Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez Gruby Grubas 08 kwi 2014, 20:15
Cześć,

Podejrzewam, że cierpię na depresję, być może dość silną.

Oto moja sytuacja: jestem zapisany do uczelnianego psychologa na konsultację. Z tego, co wiem, kieruje on w razie potrzeby na dalsze leczenie w NFZ. Na tę wizytę muszę czekać ponad miesiąc (do uczelnianego). Mam dość mocne objawy depresji (moim zdaniem) i chyba po prostu nie wytrzymam. Czy uważacie, że sensowne jest pójście na jakieś konsultacje prywatnie już teraz? Później prawdopodobnie rozpocznę terapię na wspomniany NFZ. Jako że nie mam już siły, to poszedłbym do prywatnego gabinetu na jedno-dwa spotkania. Czy to ma sens? Chciałbym po prostu komuś przedstawić swój problem, ewentualnie poprosić o poradę. Czy prywatne zakłady godzą się na coś takiego (nie rozpocznę tam terapii)? Czy warto iść na 1-2 konsultacje, żeby dowiedzieć się czegokolwiek? Czuję, że nie wytrzymam kolejnego miesiąca, potrzebuję specjalisty już teraz, ktoś musi dowiedzieć się o moich problemach...

Wklejam też mój poprzedni post, który jakimś cudem znikł z forum. Prosiłbym także o odpowiedzi na zawarte w nim pytania.




Witajcie ponownie,

Rzeczywiście, nie opisałem tutaj swoich problemów. Jest ich bardzo dużo - wymienię kilka. Podejrzewam u siebie depresję lub nerwicę (obserwuję u siebie objawy obu), być może fobię społeczną, trudności w nawiązywaniu kontaktów, relacjach z innymi, lęk, strach przed życiem, poznawaniem świata, niskie poczucie własnej wartości, brak pewności siebie... Tak w ogóle, to bardzo żałuję, że się urodziłem. Poważnie.

Uważam, że w moim przypadku niezbędna będzie psychoterapia, raczej długoterminowa.

Przyszło mi do głowy jeszcze kilka pytań.

1. Jak to w końcu jest z:

a) skierowaniem do psychologa
b) skierowaniem do psychiatry

Spotykam się ze sprzecznymi informacjami na ten temat. Chodzi mi oczywiście o NFZ. Skierowanie nie jest potrzebne do psychiatry, ale do psychologa tak?

2. Używacie skrótu PZP - czy chodzi o poradnie zdrowia psychicznego? Jak tam się dostać, jak wygląda cała procedura, czego potrzebuję?

3. Czy jeśli udam się do psychologa/psychiatry na NFZ, to czy zostanie to odnotowane w "papierach", czy pozostaje po tym jakiś ślad? Prawdopodobnie kiedyś będę potrzebował pozwolenia na broń, a wizyta u psychiatry może uniemożliwić jego zdobycie. Jeśli idę prywatnie, to czy nic nigdzie "nie wycieka"?

4. Jak oceniacie pracę lekarzy/terapeutów w gabinetach prywatnych, a jak w NFZ? Chodzi mi o taki rodzaj porównania, może ktoś miał okazję korzystać z obu rodzajów świadczeń? Czy jeśli idzie się na NFZ, to jest się leczonym gorzej? Jak często odbywają się wizyty w ramach NFZ? Czytałem, że podczas normalnie prowadzonej terapii powinny się one odbywać raz w tygodniu - czy taka częstotliwość jest do osiągnięcia w NFZ?

I jeszcze coś - leków chyba wolałbym uniknąć - z tego, co wiem, mogą one wywołać uzależnienie i mieć ogólnie zły wpływ na człowieka.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 kwi 2014, 13:27

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

Avatar użytkownika
przez Atalanta 08 kwi 2014, 21:24
Drogi Gruby Grubasie,
nie ma sensu udawać się na jedną dwie wizyty do lekarza prywatnego -od tak aby nie kontynuować terapii- to bez sensu i strata kasy, nic Ci to nie da. Lepiej od razu zapisz się do psychologa/psychoterapeuty na NFZ, nawet już jutro, nie ma czasu.
Skierowania żadnego nie potrzebujesz , ani do jednego ani do drugiego. Potrzebujesz jedynie jakiegoś dokumentu ubezpieczeniowego.
W papierach raczej nie będzie to na tobie ciążyło, jedynie w kartotece lekarza u którego się leczysz. Poza tym do pozwolenia na broń i tak będziesz potrzebował aktualnego zaświadczenia (o ile się nie mylę). Z resztą nie myśl teraz o tym , teraz najważniejsze jest twoje zdrowie.
Póki co to spróbuj sobie pomóc doraźnie: zdrowo się odżywiaj: kwasy omega-3, warzywa owoce o np banany są bardzo pomocne, zażywaj dużo ruchu koniecznie na świeżym powietrzu; podobno dobre działąnie ma picie naparu z dziurawca,. Staraj się myśleć pozytywnie :D i takie tam. Trzymaj się i głowa do góry :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez psychidae 09 kwi 2014, 20:44
witaj
najlepiej idź do psychiatry, bo on da Ci leki i skieruje Cię do psychologa
do psychiatry nie trzeba skierowania, do psychologa jest wymagane skierowanie

psycholog nie może wypisać Ci leków

PZP poradnia zdrowia psychicznego

-- 09 kwi 2014, 19:47 --

nie masz nic w dokumentach - jedynie w nfz do rozliczenia tego, nikt nie może brać Twojej dokumentacji medycznej i zostaje ona w poradni, nie ma czegoś takiego jak "żółte papiery"

do PZP jeżeli chcesz do psychiatry to dzwonisz i umawiasz się na termin, jeżeli do psychologa prawdopodobnie będziesz musiał zjawić się ze skierowaniem (lub telefonicznie) umówić się na termin

jeśli będziesz potrzebował do broni wtedy psycholog Cię przesłucha

-- 09 kwi 2014, 19:49 --

jak dobry lekarz to pomoże Ci na nfz i prywatnie (profesjonalizm), wizyta raz na miesiąc
terapeucie opłaca się żebyś był jak najdłużej jego pacjentem (prywatnie) - a poza tym działalność terapeuty może każdy otworzyć każdy (nie będąc lekarzem czy psychologiem) - NFZ bardziej kontroluje to żeby to był jednak lekarz/psycholog
ja zawsze chodziłam na nfz i jestem zadowolona

-- 09 kwi 2014, 19:51 --

leki stosowane w psychiatrii nie uzależniają (wyjątek benzodiazepiny)
ja chodziłam na terapię co 1 tydzień na nfz
psychidae
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

Avatar użytkownika
przez Ma89 09 kwi 2014, 21:29
Pierwsza wizyta jest i tak taka "zwiadowcza" więc żadnych efektów poza tym faktycznym wygadaniem się - ja bym się nie spodziewał. Przede wszystkim uważam, że powinieneś powiedzieć o problemach komuś z bliskiego otoczenia. Samo to, że o tym myślisz (depresja, problemy) i szukasz rozwiązania jest już pozytywne i pomimo, że się męczysz to już walczysz. Także nie martw się, czytaj dużo i działaj.
Jeśli jesteś zdecydowany na NFZ, a zależy Ci na czasie spróbuj jakoś przyspieszyć wizytę. Może wpiszą Cie na jakąś rezerwową listę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 09:34

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez Gruby Grubas 09 kwi 2014, 22:12
Cześć,

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, sytuacja powoli staje się dla mnie jaśniejsza.

Atalanta,

Ostatecznie nie poszedłem na żadną wizytę, choć bardzo mnie korciło, naprawdę chciałem to zrobić. Gdybym w tym dniu miał więcej czasu, to pewnie bym poszedł. Będę próbował możliwie szybko na NFZ, choć niestety ciężko będzie mi to wszystko pozałatwiać.

Dokument ubezpieczeniowy - czy jeśli jestem studentem, to wystarczy legitymacja, czy muszę przynosić jakąś książeczkę wpłat lub wyciąg?

Z dziurawca już zrezygnowałem - nie wiem, ile trzeba by było go spożywać, żeby poskutkował. Co do pozytywnego myślenia - jak na razie nie mam ku temu żadnego powodu.

psychidae,

No właśnie wolałbym jednak bez psychiatry i leków - czytałem dużo wypowiedzi odnośnie wpływu na ludzi. Dość często uzależniały. Słyszałem też, wizyta właśnie u psychiatry (nie psychologa) może zaważyć na (nie)wydaniu pozwolenia.

Odnośnie papierów - czy oby na pewno nic tam nie zostaje? Psychiatra to lekarz, on także wypisuje leki. Sądzę, że wpis trafia do karty. Pewności nie mam.

Cieszę się, że dobrze oceniasz pracę psychologów z NFZ. Mam nadzieję, że trafię na dobrego. To dobrze, że da rade chodzić co tydzień. Miałem obawy, że te przerwy będą dużo dłuższe.

Ma89,

Nikt z mojego otoczenia nie ma prawa dowiedzieć się o tym wszystkim. Te sprawy pozostaną tylko między psychologiem a mną.

Tak, najprawdopodobniej będę chciał możliwie szybko tam się dostać. Jeśli chodzi o wizytę u psychologa na uczelni, to jestem już na takiej rezerwowej liście - jak ktoś wypadnie, to ja wskakuję w jego miejsce.


To jeszcze raz - jak to w końcu z tym skierowaniem? Czytałem, że co do zasady potrzebne jest do psychologa, ale w wielu poradniach przyjmują bez tego. A takie skierowanie muszę wziąć od lekarza ogólnego? I jeszcze jedna, nietypowa kwestia: czy psycholog może wypisać skierowanie do psychologa (nie pomyliłem się w tym pytaniu)? Jeśli poszedłbym do tego uczelnianego, to czy mógłby mi wypisać coś takiego?

Coś jeszcze. Czy znacie jakieś w miarę dobre poradnie na terenie Warszawy? Tak, wiem że gdzieś jest lista poradni, ale ja chciałbym dowiedzieć się od Was, czy któreś z nich są szczególnie godne uwagi.


Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam serdecznie.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 kwi 2014, 13:27

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez likerto 10 kwi 2014, 00:33
Cześć,

dokument ubezpieczeniowy - wydaje mi się, że odkąd jest EWUŚ to go nie potrzeba.
Dajesz dowód lub legitymację i po peselu sprawdzają, czy jesteś ubezpieczony. W tym systemie widać TYLKO info o ubezpieczeniu i nie pozostaje tam ślad, czy chodzisz czy nie do lekarzy, a jak tak to gdzie i do jakich.

Nie bój się, że ktoś może się dowiedzieć o Twojej wizycie u psychiatry. Byłoby to naprawdę trudne. Wszystkie placówki i ich pracowników obejmuje tajemnica lekarska/ zawodowa. Gdybym ja dostała nazwisko jakiejś osoby i chciała sprawdzić, czy się kiedyś leczył u psychiatry albo u laryngologa, to szczerze mówiąc nie wiem, jak i gdzie miałabym tego szukać :)

Trzymaj się!!!!
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
11 kwi 2013, 17:44

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez psychidae 10 kwi 2014, 07:52
tak, wydaje psychiatra pozwolenie - ale musiałby wiedzieć o Twoim leczeniu (musiałbyś iść do tej samej poradni, gdzie jej Twoja dokumentacja od psyciatry albo mu powiedzieć, jak będziesz miał badanie)
Twoja kartoteka jest tylko i wyłącznie w poradni u psychiatry - nikt nie może jej kserować ani przekazywać komuś informację (jedynie do nfz żeby rozliczyć) - tego jestem pewna

leki - duży wpływ mają leki którymi leczy się schizofrenię, te na deprechę i lęki mają tylko pomóc złagodzić objawy, działają na mózg więc na początku możesz czuć senność i inne objawy, które miną
nie uzależniają (tylko benzodiazepiny i to przy dłuższym stosowaniu)

pamiętaj, że droga do zdrowia to kompleksowe leczenie - leki + psychoterapia
psychidae
Offline

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

Avatar użytkownika
przez Ma89 10 kwi 2014, 12:51
Skierowanie dostaniesz od lekarza rodzinnego. Tu też pytanie czy ten uczelniany jest po prostu w jakiejś tam akademickiej przychodni (to wtedy normalnie przez NFZ i skierowanie), czy opłacany przez uczelnie dla studentów. To już powiedzą Ci w rejestracji do tego psychologa uczelnianego, w tej drugiej opcji pewnie nie bedziesz potrzebował skierowania. On skierowania do innego psychologa dać nie może. Myślę, że też nie jest w dobrym tonie pytać o innych psychologów. Jak Ci nie podpasuje to najwyżej pójdziesz gdzieś indziej. Reasumując zadzwoń do rejestracji to Ci powiedza czy to skierowanie jest potrzebne. Z zasady na NFZ jest potrzebne skierowanie + dowód i to wszystko.

Co do samych leków i innych specjalności (psychiatra) - trochę zaufania do specjalistów :). Pójdzie chłopak do psychologa to się wszystkiego dowie. Ci ludzie studiowali o tym wszystkim o czym tu mówimy przez 5 lat, specjalizowali się, praktykowali i codziennie słuchają takich samych historii i problemów. Więc myślę, że z grubsza będą wiedzieli jak pomóc i jakie kroki wybrać by pozbyć się problemów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 09:34

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez psychidae 10 kwi 2014, 13:17
no niby tak, ale psycholog nie może Ci wypisać recepty (słyszałam o takich którzy psychoterapią próbowali leczyć psychozę) - oni nie mają dużej wiedzy o lekach, a poza tym oni zarabiają na terapii

a poza tym terapeutą może być lekarz, psycholog, socjolog, pedagog, pielęgniarka

-- 10 kwi 2014, 12:19 --

obecnie masz eWUŚ więc zaświadczenie o ubezpieczeniu nie jest potrzebne

psycholog nie może wystawić Ci skierowania (może je wystawić lekarz rodzinny, psychiatra - każdy lekarz)

-- 10 kwi 2014, 12:20 --

no niby gdzie indziej może iść, ale lekarz rodzinny nie będzie mu wystawiał co chwile skierować na psychologa ;-]
psychidae
Offline

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez essprit 10 kwi 2014, 13:34
Oczywiście, że ślad pozostaje - nie tylko wizyta u psychiatry (ot, choćby recepta) ale też u psychologa/psychoterapeuty - dane do NFZ.

I nie chodzi o to żeby się nie leczyć wcale ;) ale jeśli ktoś ma w planach jakieś ważne stanowiska, urzędy państwowe - to na bank to sprawdzą. A znając podejście ludzi do wszelkiego leczenia psychiatrycznego/psychoterapeutycznego - to podejrzewam, że byłaby to przeszkoda w aplikowaniu na jakieś stanowisko (oczywiście, nikt Ci tego wprost nie powie).

-- 10 kwi 2014, 13:34 --

Oczywiście, że ślad pozostaje - nie tylko wizyta u psychiatry (ot, choćby recepta) ale też u psychologa/psychoterapeuty - dane do NFZ.

I nie chodzi o to żeby się nie leczyć wcale ;) ale jeśli ktoś ma w planach jakieś ważne stanowiska, urzędy państwowe - to na bank to sprawdzą. A znając podejście ludzi do wszelkiego leczenia psychiatrycznego/psychoterapeutycznego - to podejrzewam, że byłaby to przeszkoda w aplikowaniu na jakieś stanowisko (oczywiście, nikt Ci tego wprost nie powie).
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

Avatar użytkownika
przez Ma89 10 kwi 2014, 13:52
Tak jak do każdego lekarza :) Trzeba się zdecydować i w jakiś sposób mu zaufać. Także ja uważam, że nie ma co "skakać" po różnych psychologach po 1 wizycie. Oczywiście można ewentualnie sobie zmieniać specjalistów - ale kiedy? Przecież na pierwszej czy nawet drugiej wizycie o efektach terapii ciężko przesądzać. Mysle, że lecząc się w PZP zawsze można się po prostu zapytać psychologa - czy sądzi Pan, że z tymi problemami powinienem się też skonsultować psychiatrycznie? I tyle. Mam nadzieje, ze chociaz tyle to wiedzą :). A jak będzie z terapią czy pacjent w ogóle się kwalifikuje (i na jaką) - to wszystko będzie wiadomo po pierwszych spotkaniach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 09:34

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez psychidae 10 kwi 2014, 15:09
essprit napisał(a):Oczywiście, że ślad pozostaje - nie tylko wizyta u psychiatry (ot, choćby recepta) ale też u psychologa/psychoterapeuty - dane do NFZ.

I nie chodzi o to żeby się nie leczyć wcale ;) ale jeśli ktoś ma w planach jakieś ważne stanowiska, urzędy państwowe - to na bank to sprawdzą. A znając podejście ludzi do wszelkiego leczenia psychiatrycznego/psychoterapeutycznego - to podejrzewam, że byłaby to przeszkoda w aplikowaniu na jakieś stanowisko (oczywiście, nikt Ci tego wprost nie powie).

-- 10 kwi 2014, 13:34 --

Oczywiście, że ślad pozostaje - nie tylko wizyta u psychiatry (ot, choćby recepta) ale też u psychologa/psychoterapeuty - dane do NFZ.

I nie chodzi o to żeby się nie leczyć wcale ;) ale jeśli ktoś ma w planach jakieś ważne stanowiska, urzędy państwowe - to na bank to sprawdzą. A znając podejście ludzi do wszelkiego leczenia psychiatrycznego/psychoterapeutycznego - to podejrzewam, że byłaby to przeszkoda w aplikowaniu na jakieś stanowisko (oczywiście, nikt Ci tego wprost nie powie).


bez przesady - nie sprawdzają, bo niby jak - idą do nfz i piszą podanie, żeby wyciągnąć całą historię zdrowia Kowalskiego

wybacz ale zabrzmiało to jak urojenia

-- 10 kwi 2014, 14:11 --

zawsze mozna próbować się leczyć u psychologa (depresja mija sama po kilku miesiącach, z wyjątkiem tej ciężkiej endogennej) :-]
ale można uznać, że psycholog go wyleczył :-]
psychidae
Offline

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez Gruby Grubas 27 kwi 2014, 15:04
Ok, jestem już po rozmowach z psychiatrą i psychologiem. Na obu z nich zapytano mnie o partnerkę/partnera )czy posiadam/posiadałem). Dlaczego? Czy to ma duże znaczenie?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 kwi 2014, 13:27

Czy warto "na chwilę" iść do psychologa?

przez psychidae 27 kwi 2014, 17:59
Gruby Grubas napisał(a):psychidae,

No właśnie wolałbym jednak bez psychiatry i leków - czytałem dużo wypowiedzi odnośnie wpływu na ludzi. Dość często uzależniały. Słyszałem też, wizyta właśnie u psychiatry (nie psychologa) może zaważyć na (nie)wydaniu pozwolenia.

Odnośnie papierów - czy oby na pewno nic tam nie zostaje? Psychiatra to lekarz, on także wypisuje leki. Sądzę, że wpis trafia do karty. Pewności nie mam.

Cieszę się, że dobrze oceniasz pracę psychologów z NFZ. Mam nadzieję, że trafię na dobrego. To dobrze, że da rade chodzić co tydzień. Miałem obawy, że te przerwy będą dużo dłuższe.


psycholog też prowadzi dokumentację i też to będzie wpisane do dokumentacji i także rozliczane z nfz, tak jak w przypadku wizyty u psychiatry - nigdzie więcej, jest w przychodni i do rozliczenie z nfz

oczywiście, że leki przeciwdepresyjne nie uzależniają - jest to jedna z największych bzdur jakie krążą w internecie

na co chcesz to pozwolenie ???

PS oczywiście powinieneś nie tyle trafić do psychologa ile do psychoterapeuty (to niekoniecznie psycholog) lub psychiatry
psychidae
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do