Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 04 kwi 2014, 20:19


PS w podręczniki do psychiatrii jest rozdział o uzależnieniu od THC


Psychidae,z całym szacunkiem do Ciebie i tego co piszesz , to odpowiem Ci w ten sposób , na temat tego co pisali .
Jak byłem małym chlopcem , ale już co nie co rozumiejącym Tata opowidał mi ,że zdarzyła mu się następująca historia . Szedł sobie koło dworca PKP i widzi na płocie pisze "dupa" , on zadowolony podleciał ,żeby pogłaskać , a tu nagle jak głaskał wbiła mu sie drzazga w rękę .
Wiesz powiedział mi też ,że od tamtej pory nie wierzy już we wszystko co jest napisane , dopiero jak sam nie sprawdzi .
Tata kazał mi zapamiętać tę Historię , bo przyniesie mi ona kiedyś w dorosłym życiu wielki pożytek i uchroni od wypadku .
,,, a ja Tacie zwykłem wierzyć i już nie -raz -przekonałem -się ,że miał rację ;) .
Pozdrawiam.///
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Avatar użytkownika
przez marwil 04 kwi 2014, 20:31
W psychiatrykach 3/4 delikwentów to kopcący/ex kopcący. Czy to przyczyna, czy skutek- nie wiem.
Nie będę moralizował bo doję browara. Sam bym zajarał ale strach przed konsekwencjami jest silniejszy.
Kaleb, ja machnę bronia za Twoje zdrówko, a Ty za moje ściągnij bucha.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 04 kwi 2014, 20:35
Kaleb, ja machnę bronia za Twoje zdrówko, a Ty za moje ściągnij bucha.

Dziękuwa ;) ,,, buchnę za Twoje Zdrówko syntetycznie i porządnie :D :zzz:
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Avatar użytkownika
przez barbieturan 04 kwi 2014, 20:54
mam znajomego, który nabawił się psychozy po takim sporadycznym jaranku. już 5 rok mija jak sie leczy i nic nie wskazuje na to, żeby było choć troche lepiej z nim.
sama o mały włos bym sie nie przekręciła po pewnym "lewym" skręcie. Od tamtej pory nie ruszam trawy. Wiem jedno, osobom z nerwicą lękową i z jakimikolwiek predyspozycjami do poważniejszych chorób tj. schizofrenii - odradzam.
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 04 kwi 2014, 21:04
Wiem jedno, osobom z nerwicą lękową i z jakimikolwiek predyspozycjami do poważniejszych chorób tj. schizofrenii - odradzam.

ja rownież jak najbardziej odradzam , dla takich niestety zostalo juz tylko mleczko i twarożek ;) .
Kto pali i lubi i nie za -często pali ,,,a w dodatku nie ma po tym schiz i tego tam złego to niech sobie dalej pali .
Komu po trawie wychodza wewnętrzne problemy na złe niech lepiej kupi sobie oranżadę w promo w Biedronce ;)
Ja osobiście nie znam ani jednej osoby ( a pierwszy raz zapalilem 22 lata temu i palę od czasu do czasu ) , którą trawa by tak poryła śmiertelnie i debilizmowo . Zawsze takie opowieści uważałem za baśnie wyssane prosto z kciuka ,,, dla postrachu najczęśćiej ( może sama Policja rozprowadzała takie kity ).
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Avatar użytkownika
przez barbieturan 04 kwi 2014, 21:07
Kalebx3 napisał(a):
ja rownież jak najbardziej odradzam , dla takich niestety zostalo juz tylko mleczko i twarożek ;) .
Kto pali i lubi i nie za -często pali ,,,a w dodatku nie ma po tym schiz i tego tam złego to niech sobie dalej pali .
Komu po trawie wychodza wewnętrzne problemy na złe niech lepiej kupi sobie oranżadę w promo w Biedronce ;)


Dokładnie :D
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Avatar użytkownika
przez marwil 04 kwi 2014, 21:07
Szkodliwość lewych skrętów, to bzdety, jak chemia w kiełbasie.
Są możliwości:
- palić i nic się nie będzie działo oprócz faktu życia na haju
- zapalić i przez to oszaleć
- oszaleć i palić dla ulgi
- palić - oszaleć i palić dla ulgi
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Avatar użytkownika
przez barbieturan 04 kwi 2014, 21:12
Żadna z opcji nie podoba mi się.
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

przez psychidae 04 kwi 2014, 21:47
ok, jak uważasz, ale to Ty bierzesz Risperidon ;-]

no niby tak - predyspozycja
na schizofrenię choruje 1% społeczeństwa a ile ma predyspozycję to już swoją drogą

ale zapytaj swojego lekarza, ja wiem co moją siostrę uczono i co jej mówiono na zajęciach i co mówią na ten temat psychiatrzy - zresztą nawet po alko można mieć psychozę :-]
psychidae
Offline

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

przez Patrykeight 09 kwi 2014, 18:20
Teraz biorę tylko risperon i mirtor. Co będę ukrywał że po jednym takim zapaleniu się pogorszyło z depresją, a po innym nie, i tak już mam dość wszystkiego.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
03 lut 2014, 16:08

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

przez psychidae 09 kwi 2014, 20:39
ehhh - nie miej dość, zawsze może być gorzej
ja zawsze myślałam, że palenie marihuany potęguje nastroje, więc jak masz depresję, to masz depresję do kwadratu
będzie lepiej tylko rzuć to świństwo, leki też potrzebują czasu
psychidae
Offline

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

przez Patrykeight 09 kwi 2014, 23:42
Przez 11 dni brania dodatkowo parogenu rozwijał się taki straszny stan który mi pokazał jak można się czuć. Mam zomiren na to co mi zrobiło się. Boję się że ten koszmar wróci kiedyś i co zrobię wtedy? Na pogotowie pójdę?
To był jakiś koszmar- okropna niechęć do działania, w nocy spałem, w dzień leżałem i nawet nie miałem ochoty by wyciągnąć telefon z kieszeni, nie mogłem się czymś zająć. Dodatkowo rozwijał się taki stan że nie dało się uleżeć, usiedzieć, ustać. Nic się nie dało.
Teraz mam tylko parogen i mirtor. Mirtor zamiast pół, mam brać całą. Jak to nie wystarczy na moją depresję to co zrobię?
Ssri są przekreślone u mnie.
A czuję się paskudnie bo obawiam się że nic mi nie pomoże.

W dzień jak palę jest ok, ale w następne nieraz obrywam. Pamiętam jak było na początku brania risperonu, i mirtora. Dostałem energii, która nieco uszła po 1 dniu palenia, i już nie wróciła...
A jak rzucę i nie będzie dobrze to co?
Lekarz kręcił głową na to czy przez te palenie mogło się pogorszyć... Paliłem raz na 2 tygodnie.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
03 lut 2014, 16:08

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 09 kwi 2014, 23:46
Mi mój lekarz psychiatra powiedział, że może z całą stanowczością stwierdzić że maryśka robi mniejszą sieczkę z mózgu niż alkohol, ale pod warunkiem że rozsądnie się jej używa. W przypadku depresji może nawet pomóc. Ale depresja może się pogłębić, jeśli jesteśmy już od niej uzależnieni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Leczenie depresji, a sporadyczne zapanie marihuany

przez psychidae 10 kwi 2014, 07:43
słuchaj trzeba czasu żeby leki zaczęły działać, czasami je trzeba zmieniać
jest jeszcze kupa leków oprócz ssri na deprechę

ja 10 lat temu brałam paroksetynę - miałam próbę samobójczą
teraz biorę escitalopram (też się bałam ssri) i jest ok (początkowo było mi niedobrze i byłam senna, ale to minęło)
na lęki jak dla mnie super jest promazyna (promazin jelfa)

próbuj, walcz i pomyśl, że będzie lepiej i dla tej myśli żyj - ja tak walczę z kryzysem

PS moi lekarze są stanowczo przeciw paleniu marihuany
3mam mocno kciuki za Ciebie
pozdrawiam
psychidae
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do