Poniżenie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Poniżenie

przez Ola*91 27 mar 2014, 23:18
Hej, nie dawno zostam ponizona przez prowadzącą na zajęciach na studiach. Nie wiem jak sobie z tym poradzic. Wciąz w glowie mam jej slowa. Jest mi wstyd, ze jestem tępa i jestem nieudacznikiem. Gdy wszystko jestok gdy np chce odpoczac albo uczr sie to znowu slysze te slowa i nie moge sobie poradzic. Ja jej z glebi duszy wybaczylam. Nie moge jednak wybaczyc sobie. Co robic? Jak z tym zyc?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Poniżenie

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 mar 2014, 23:21
Ola*91, czy możesz przytoczyć dokładnie jej słowa i kontekst sytuacji ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Poniżenie

przez lukk79 27 mar 2014, 23:42
co Cie nabradziej dotknelo w jej slowach
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Poniżenie

przez Ola*91 28 mar 2014, 09:12
Zaczela na mnie krzyczec przy wszystkuch ze nie umialam narysowac wykresu funkcju. Po piewsze po 3 latach bez matematyki nie pamietalam wiele rzeczy z liceum, po drugie im ona bardziej krzyczala to ja tym badziej sie stresowalam.Mowila ze to wstyd jak tak mozna itp. Mam skonczony licenxjat a teraz rozpoczelam kierunek medyczny. Nie moge sie z tympogodzic ze tak sie stala bo ona udowodnila mi ze jestem warta 0 . Po za tym to mnieboli jeszcze bardziej jak pomysle ze mam wyksztalcenie wyzsze tzn ze jestem jeszcze glupsza biz bylam w liceum. To sie stalo kilka mieiecy temu a ja wciaz mam to w glowie. Inni wtedy o mnie pomysleli ze jestem idiotka z dyplomem. Gdy jedtem gdzies ze znajomymi czy z rodxiną spedzam wolny czas jest super dopoki nie przypomne sobie tego zdarxenia. Wtedy uciekam przed ludzmi zamykamsie w pokoju i nie moge uwierzyc ze jestem takim nieudacznikiem.

-- 28 mar 2014, 12:50 --

Jestem zerem.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Poniżenie

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 29 mar 2014, 01:58
Czy ktoś Cie kiedykolwiek doceniał za zalety niezwiązane z nauką?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Poniżenie

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 mar 2014, 13:06
bo ona udowodnila mi ze jestem warta 0 .

Nie ..ona powiedziala tylko ze nie umiesz narysowac wykresu a powinnas. Cala reszte stworzylas sobie sama w glowie i nie ona a Ty sobie dokopujesz.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Poniżenie

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 mar 2014, 21:37
Nie powiedziala, ze jestes zerem, ale skoro zaczynasz studia zwiazane z zakresu medycyny to niestety matematyka to podstawa, pomysl o zmianie, skoro nie radzisz sobie z matma.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Poniżenie

przez Ola*91 29 mar 2014, 21:56
Zdziwisz sie ale zdalam matematyke na 4. Trzy lata bez matematyki w moim przypadku to czas kiedy moga uleciec podstawowe rzeczy z glowy. Nie poruszam tematu tylko o tej kobiecie. Ludzie traktuja mbie albo jak powietrze albo jakdziwoląga albo jak nieudacznika. Czy wiesz jak boli ponizenie? Nie mam zalu do tych osob. Wybaczam im. Tylko codziennie widze w lusteze kupę blędow, pomylke.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Poniżenie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 mar 2014, 23:51
75% ludzi nie potrafi tabliczki mnożenia ja nawet nie wiem co to jest wykres funkcji a mam niby magistra. No ale ja mam podobne problemy co Ty z tym poniżeniem tylko inne rzeczy mnie tak dołują związane z praca czy życiem osobistym. A najgorsze są te nawroty i prześladowania w myślach tych kompromitujących wg nas sytuacji bo przecież niekoniecznie one takie kompromitujące same w sobie są. Potrafią mi one niespodziewanie zepsuć humor na jakiś czas.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Poniżenie

przez Ola*91 30 mar 2014, 06:54
Własnie, jest wszystko ok, fajnie plynie czas az nagle mam przed oczyma obraz kiedy jestem kompromitowana, ludzie sie ze mnie smieją. Czemu.takie sytuacje zdarzają sie w moim zyciu caly czas? Nie chce byc claunem :-(
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Poniżenie

Avatar użytkownika
przez elo 30 mar 2014, 07:14
Ola*91 napisał(a):Własnie, jest wszystko ok, fajnie plynie czas az nagle mam przed oczyma obraz kiedy jestem kompromitowana, ludzie sie ze mnie smieją. Czemu.takie sytuacje zdarzają sie w moim zyciu caly czas? Nie chce byc claunem :-(

czekaj juz sie pogubilam. o czym ty w ogole piszesz... w jaki sposob jest kompromitowana i jacy ludzie sie z ciebie smieja?
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Poniżenie

przez Ola*91 30 mar 2014, 16:03
Na forum opisałam tylko jedną kompromitującą mnie sytuację, właśnie z tą kobietą, oprócz tego że na mnie nakrzyczała to jeszcze słyszałam za plecami śmiechy i nie chce wiedzieć co ludzie pomyśleli sobie wtedy o mnie. Takie sytuacje często mi się zdarzają, mam w dodatku nie miłe wspomnienia ze szkoły, kiedy wszyscy na mnie patrzyli i śmiali się ze mnie bo zrobiłam coś co wg nich było powodem do śmiechu, np wyraziłam swoją opinię, czy na szkolnej Wigilii jadłam ciasto sztućcami bo byłam pewna że to ryba w panierce, może to dla Was tez bedzie powód do śmiechu. I później teksty typu: Ola wymiatasz, niezła jesteś, gratulujemy Ci.

Te wszytskie sytuacje, one kumulują się we mnie i wybuchają tak, że zamykam się w sobie albo zaczynam mysleć o samookaleczaniu, że powinnam siebie w ten sposób karać, wycinać sobie na skórze nożem to za co zostałam wyśmiana. To jest chore. Czasami boję się że kiedyś zrobię cos strasznego.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 mar 2014, 11:27

Poniżenie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 mar 2014, 16:09
Ola*91, mam podobnie jak Ty z tymi kompromitującymi sytuacjami, wystarczy że robię coś, czy oglądam film i tam pojawi się coś zbliżone, lub kojarzące do mojej kompromitującej sytuacji i mam ochotę zapaść się pod ziemię, zniknąć itp. nie mogę się uwolnić od tych dołujących mnie myśli. I też są to w dużej mierze przeżycia ze szkoły w której byłem wiecznie obiektem drwin rówieśników.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Poniżenie

przez Perplessa 01 kwi 2014, 11:00
Ola*91 napisał(a):Na forum opisałam tylko jedną kompromitującą mnie sytuację, właśnie z tą kobietą, oprócz tego że na mnie nakrzyczała to jeszcze słyszałam za plecami śmiechy i nie chce wiedzieć co ludzie pomyśleli sobie wtedy o mnie. Takie sytuacje często mi się zdarzają, mam w dodatku nie miłe wspomnienia ze szkoły, kiedy wszyscy na mnie patrzyli i śmiali się ze mnie bo zrobiłam coś co wg nich było powodem do śmiechu, np wyraziłam swoją opinię, czy na szkolnej Wigilii jadłam ciasto sztućcami bo byłam pewna że to ryba w panierce, może to dla Was tez bedzie powód do śmiechu. I później teksty typu: Ola wymiatasz, niezła jesteś, gratulujemy Ci.

Te wszytskie sytuacje, one kumulują się we mnie i wybuchają tak, że zamykam się w sobie albo zaczynam mysleć o samookaleczaniu, że powinnam siebie w ten sposób karać, wycinać sobie na skórze nożem to za co zostałam wyśmiana. To jest chore. Czasami boję się że kiedyś zrobię cos strasznego.



Ola-powiem Ci co jest rozwiazaniem Twojego problemu, mowie serio: wyluzuj poslady. Za bardzo chcesz byc idealna, nieomylna i to Cie gubi. Nie ma ludzi, ktorzy sie nie myla czy wiedza wszystko. Masz w sobie poczucie koniecznosci bycia zawsze na bacznos, miec odpowiedz na kazde pytanie i wiedze. Prosze Cie, calym sercem bys WYRYLA W SWOJEJ GLOWIE TE PRAWDE: LUDZIE TAK CIE POSTRZEGAJA JAK TY POSTRZEGASZ SIEBIE. Wyobraz sobie Eddiego Murphiego w tej sytuacji-wykladowca robi mu uwage czy wrzeszczy na niego a on co wtedy? oczywiscie szeroki usmiech, jakis smieszny tekst , dystans calkowity do siebie i nie ma problemu. Ola: to nie jest problem,ze ona nakrzyczala na Ciebie-to jest skutek tego co Ty o sobie myslisz. Ona tylko to potwierdzila, Ty to uslyszalas. To,ze inni posmiewuja sie z Ciebie-ja mysle,ze oni po prostu reaguja na luzie, Ty natomiast bierzesz wszystko na bardzo serio. Pierwsza i podstawowa rzecz: praca nad poczuciem wlasnej wartosci. Brak Ci go z powodu dotychczasowych doswiadczen zyciowych. Mozesz to zmienic, pamietaj,ze NIC W ZYCIU NIE JEST CONSTANS. Sprobuj popatrzec na siebie jak na obca osobe, stan z boku i obserwuj siebie, swoje reakcje, emocje-bez komentarza. Obserwuj-zapewniam Cie,ze zdziwisz sie bardzo kiedy tak na siebie popatrzysz. Poza tym nie ma czegos takiego "powinnam"...jezeli jestes dzisiaj w tym miejscu, z taka wiedza to znaczy,ze tak ma byc. "Mozesz" ale nie "powinnas". Sam fakt,ze wykladowca nakrzyczal na Ciebie ( o ile rzeczywiscie tak bylo ) jest tylko jego wizytowka . Jezeli ktos tu popelnil blad to zrobila to ona-z mojego punktu widzenia. Ale nie bylo mnie tam i nie widzialam calosci wiec trudno mi byc obiektywna. W kazdym razie Ty na pewno masz co robic ze soba by nie przegapic radosci w zyciu. Popracuj nad swoimi posladkami :))) i naucz sie je wyluzowywac ;) ja mialam podobne sytuacje od podstawowki i kiedy zaczelam smiac sie sama z siebie, nabralam z czasem dystansu do swojej osoby, wowczas zaczelo mi sie lepiej zyc. I podstawowa sprawa: codziennie w lustrze powtarzaj sobie: jestem wspaniala, jestem idealna taka jaka jestem, kocham siebie, jestem po prostu zajebista. Wiem. Nie dasz rady bo w to nie wierzysz. Poplaczesz sie. I dobrze, tak ma byc. Nawet jesli czujesz,ze to nieprawda mow. Nauczysz swoja podswiadomosc jak postrzegac siebie.Przyjdzie dzien,ze bedziesz mowic plynnie i z przyjemnoscia. Zrob pierwszy krok i spisuj swoje odczucia, wszystko co glowa Ci podpowie. JESTES WARTOSCIOWYM CZLOWIEKIEM NIE MNIEJ NIZ INNI. Zaakceptuj to.
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do