Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

Avatar użytkownika
przez agusiaww 24 mar 2014, 14:57
szeregowiec_ryan, ja nie chodziłam na zadna psychoterapie, wyszłam z depresji, z fobii i nerwicy lekowej oraz bóli somatycznych, biorac tylko antydepresanty, jednak aby to zrobic to trzeba miec ciągła motywację i twardą d. Jak czytam na forum, ludzie w 99% oczekuja CUDU, a cudu nie ma, jak sam sie nie wezmiesz za siebie to zaden psycholog, czy psychiatra czy lek nie pomoze. Zeby bylo jasne, piszę tu o lekkich "przypadkach" nie o chorobach psychicznych czy osobach bardzo zaburzonych. Dodam ze nie mam zadnych objawow choroby od odstawieniu leku od ok1.,5 roku (wiecej nawet-nie pamietam, bo nie licze :D). Jednak ciagle pracuje nad soba, zdrowo sie odzywiam, chodze na basen, cwicze -slucham poztywnej muzyki, i to pomaga. Wg mnie sport to podstawa.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

przez szeregowiec_ryan 24 mar 2014, 20:19
agusiaww, gratuluję :) I z całego serca życzę kontynuacji tej dobrej passy :)

Mam jeszcze jedno pytanie, zaraz po studiach technicznych zamierzam podjąć pracę w wojsku (nie jako szeregowy :>), doskonnale zdaję sobie sprawę że w wojsku będę miał w trakcie kwalifikacji rozmowę z psychologiem/psychiatrą - tego nie uda mi się uniknąć, bo to nieodzowna część rekrutacji, nawet tych na stanowiskach umysłowych.

Starałem się dowiedzieć jakie pytania zadają na tego typu rozmowach i z tego co udało mi się zasłyszeć zawsze pada pytanie:

Czy Pan/Pani leczyła się psychiatrycznie i/lub w rodzinie ktoś leczył się psychiatrycznie ? Jeśli tak proszę opisać swoją historię choroby.

To wygląda mniej więcej tak jak badania dla pilotów myśliwców w których psychiatra jest nieodłączną częścią procesu eliminacji niektórych rekrutów, wymogi stawiane to m.in.: zdrowie fizyczne, psychiczne, wyższe wykształcenie, niekaralność itd. z tym że wszystko jest na prawdę okropnie skrupulatnie weryfikowane...

To więcej niż pewne że odpowiedź twierdząca na w/w pytanie będzie oznaczała dyskwalifakcje, kłamstwo nie godzi się z wizerunkiem człowieka który chce pracować w wojsku tak więc nie ma sensu zaklinać rzeczywistość, nie wspominając już o tym że prędzej czy później mogliby sami odkryć że to nieprawda (o ile pojawie się u psychiatry/psychologa ...), skoro nawet w ZIP-ie można mieć dostęp do realizowanych recept i świadczeń z NFZ-u, to nie miało by to najmniejszego sensu by kłamać na takiej rozmowie.

Czy w tej sytuacji istnieje możliwość zatajenia historii choroby ? Wydaje mi się to nierealne, ale jeśli faktycznie okaże się niewykonalne to wolę przecierpieć jeszcze te 1,5roku i postarać się o ta pracę bez okłamywania kogolwiek.
Posty
24
Dołączył(a)
23 mar 2014, 21:56

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

Avatar użytkownika
przez agusiaww 24 mar 2014, 20:50
szeregowiec_ryan, jezeli masz na mysli prace w wojsku typu: chodzisz, cwiczysz, poligony ewentualnie jakies siedzenie za biurkiem itp to juz lepiej sklamac, chociaz klamstwa nie popieram i isc sie leczyc. Dodam ze jezeli natomiast beda to ostre cwiczenia- to juz opada calkiem dla Ciebie ten zawod, zreszta jak bedziesz mial nadal objawy to i tak pewnie wylapia. Albo masz inne wyjscie: zapisac sie do psychologa, do psychologa niekoniecznie trzeba skierowanie, rozejrzyj sie w Twoim miescie, lub w wiekszym obok jakie sa mozliwosci i leczyc sie chodzac na terapię. Napisales ze wyszedles na rok z depresji, ale czujesz powrot -ja tez nie czuje sie ciagle happy, mam i slabe momenty ale ZDROWY czlowiek sobie z nimi radzi. Dlatego powinienes sprobowac od wizyty u psychologa, moze tyle wystarczy, piszesz składnie, sensownie, masz plan na zycie to duzo, a pracowac trzeba. Natomiast co do historii choroby to jak bedzie 100% system komputerowy (ja mieszkam w duzym miescie u mnie tylko to jest) to z tego co wiem lekarz no rodzinny nie widzi (poki co, moze wcale nie wlacza tej opcji) tego ze bylam u psychiatry, ale nawet jakby widzial, to nie moze NIKT, z wojska, tego sprawdzic bo to jest karalne, tajemnica obowiazuje lekarza(ale oczywiscie nifocijalnie to co innego ;), tyle ze watpie by sie w takie cos bawili, bo by sie komu chcialo :mrgreen: ) A masz prawo jazdy, jak sobie radzisz za kolkiem? Bo to jest istotna informacja.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

przez szeregowiec_ryan 24 mar 2014, 21:19
Prawo jazdy posiadam, jeżdże sporadycznie. Nie odczuwam żadnych zmian w trakcie jazdy samochodem pomiędzy trwającym już od dłuższego czasu etapem depresji i momentami "wzwyżkowymi" (bez depresji) - czas reakcji, poziom koncentracji na stałym, niezmiennym poziomie, może to zasługa aktywności fizycznej...

Tylko że to stanowisko na które zamierzam aplikować nie dotyczy w ogóle pracy o której myślisz. Wydaje mi się że niedostatecznie to opisałem, ogólnie rzecz biorąc to praca stricte umysłowa - jedyne ćwiczenia fizyczne jako będę musiał wykonywać to musztra i zakładanie munduru. Nie będę odczuwał stresu bojowego czy też uczestniczył w jakichś ćwiczeniach zbrojnych.

Czy weryfikują to co powiedział kandydat ? Tego nie jestem w stanie stwierdzić, ale zakładam że w przypadku mojej specjalności (więcej nie mogę powiedzieć) jestem prześwietlany na wskroś - w trakcie czynnej służby wojskowej, tj. w której odbywa się odpowiedni staż i szkolenie, zbierano nawet wywiad środowiskowy na temat niektórych osób (to nie jest objaw mojej fobii tylko prawdziwe, potwierdzone informacje). Nie musze chyba dopowiadać o jaką jednostkę wojskową mi chodzi, nieprawdaż ?

Może to trochę za poważny temat, bo niby skąd ktoś miał by wiedzieć jak wygląda w/w proces rekrutacji od strony WP, ale oprócz wstydu i męskiej dumy chodzi tu o jeszcze ważniejszą materię - moją "ewentualną" karierę w wojsku. Boję się tego że taka głupia wizyta u psychiatry/psychologa przekreśli moje plany, co do predyspozycji intelektualnych które są sprawdzane w trakcie takich wywiadów nie mam żadnych obaw że je zdam, ponieważ już wcześniej miałem do czynienia z tymi testami. Na szczęście nikt z nich nie robi tam testów na depresję, nerwicę natręctw czy inne schorzenia ;)
Posty
24
Dołączył(a)
23 mar 2014, 21:56

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

Avatar użytkownika
przez renee.madison 24 mar 2014, 23:51
szeregowiec_ryan, wydaje mi się, że jeszcze nie jest z Tobą tak źle, skoro stawiasz karierę nad tym, jak się czujesz. To nie jest żadna złośliwość, po prostu stwierdzam fakt- gdyby Twój stan był kiepski nawet byś nie myślał o tym jakie konsekwencje może mieć ewentualne leczenie :) W sumie powinno Cię to pocieszyć.
Ja na Twoim miejscu poszłabym do psychoterapeuty (psychoterapeuty lub psychologa klinicznego, nie samego psychologa)-jeśli pójdziesz prywatnie-taka wizyta nie zostawi żadnych śladów w papierach, jeśli się tego obawiasz.
Wiem, że nie widzisz siebie na terapii i bierzesz pod uwagę tylko farmakologię, ale niestety, biorąc leki musisz się liczyć z tym, że będzie to gdzieś odnotowane (nie wiem jak się ma do tego tajemnica lekarska i jak to wygląda odnośnie rekrutacji do wojska).
Nie namawiam Cię na terapię, ale jeśli pójdziesz do psychologa klinicznego-on będzie w stanie stwierdzić czy nadajesz się w ogóle do psychiatry. Będziesz wiedział więcej niż teraz, a Twoja ewentualna kariera wojskowa nie ucierpi:)
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 mar 2014, 00:46
agusiaww, nie mialas skutkow ubocznych po lekach?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 mar 2014, 01:06
szeregowiec_ryan, znam troche specyfike dlatego pytalałam czy za biurkiem czy w innej formie. Skoro tak to jest dobrze, jednak proponuje Ci poszukac psychologa, chociazby dla wygadania sie.
Candy14, nie, mialam jeden m-c w trakcie wprowadzania, pozniej zadnych skutków ubocznych(czasami pocilam sie w nocy, i sny, ale jak mowila psychiatra to znak ze lek dziala, objawy malo odczuwalne, w lato tez sie poce podczas snu), wyniki miałam doskonale co pol roku badania kompleksowe. Nawet wg ludzi tu na forum i w ogole w necie schodzenie z wenly jest straszne, ale dla mnie to bylo jak niebo, przy wprowadzaniu -pieklo. Ale niestety gdybym nie przetrwala m-cznych skutkow ubocznych to pewnie w pasy i na oddzial zamkniety.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

przez szeregowiec_ryan 25 mar 2014, 10:48
Jestem na prawdę miło zaskoczony poziomem zaangażowania użytkowników tego forum w pomoc nowemu użytkownikowi.
Do prawdy to dla mnie wiele znaczy, choć nadal mam wątpliwości jak wyjść z tej sytuacji.

Ostatecznie spróbuje dość osobliwego sposobu na zdobycie leków bez wypisywania recepty na moje imię/nazwisko i bez wizyty u psychiatry. Zasadniczo nie wiem czego się z tego zwierzam ale może to kwestia tego że gdy doskwiera komuś samotność to potem wylewa swoje żale i opowiada o planach w Internecie :) Stan depresji jest nieznośny, to mało powiedziane... ale jeśli ma wpływać na moje życie to nie pozwolę żeby doprowadziła do tego by zmarnowała to na co pracowałem przez lata.


Dzięki za wszystkie udzielone porady i życzę powodzenia w leczeniu, może w niedługim czasie zdam relację z moich postępópw albo raczej baby steps :)
Posty
24
Dołączył(a)
23 mar 2014, 21:56

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

Avatar użytkownika
przez renee.madison 25 mar 2014, 11:43
Ja w najgorszych momentach nie myślałam o tym co będzie jutro-zupełnie mnie to nie obchodziło, najchętniej nie obudziłabym się wcale- skoro jest coś na czym Ci zależy (kariera w wojsku) to jest to naprawdę dobry punkt zaczepienia i tego się trzymaj!

Co do załatwiania leków na własną rękę, to nie polecam jednak. Nie, żebym potępiała samą chęć, ale po prostu niewiele osób trafiło za pierwszym razem w swój lek (niektórzy od lat zmieniają dawki, kombinacje itp.).
Rozumiem niektórych na forum, którzy po latach nieskutecznego leczenia kombinują na własną rękę, albo sami proszą lekarza o konkretny lek-ale tu mamy do czynienia z wyjadaczami o ogromnej wiedzy i świadomości.
Rozpoczynanie przygody z antydepresantami samemu nie wydaje mi się jednak dobrym pomysłem.

Jeśli pisanie tu Ci pomaga to nie krępuj się :) Mi np. bardzo pomaga sama świadomość, że ciągle ktoś tu jest, lubię możliwość dialogu z ludźmi, którzy nie oceniają i nie patrzą z góry. Chociaż nie ukrywam choroby przed najbliższymi to jednak nie ma co ukrywać-tu są ludzie tak samo doświadczeni, poza tym ile można jęczeć ludziom w realnym życiu :)
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

przez szeregowiec_ryan 25 mar 2014, 12:14
Muszę przyznać że coś w tym jest, tj. pisanie o własnych problemach. Ale w moim przypadku to chyba działa tylko gdy mogę zachować anonimowość.

Zabawa w samozwańczego doktora to głupota, jednak niekonwencjonalne sposoby na rozwiązywanie problemów czasami prowadziły ludzi do sukcesu.
Faktycznie, jedyne o czym teraz myślę to perspektywa ~ 2 nadchodzących lat, ale za bardzo to nie pomaga to nie mogę tego okresu tak po prostu przetrwać.
Stagancja, marazm to chyba codzienność w ostatnich 9 miesiącach.

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że zrozumieć ludzi cierpiących na depresję mogą tylko ci którzy sami na nią cierpią :)
Posty
24
Dołączył(a)
23 mar 2014, 21:56

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

przez essprit 25 mar 2014, 12:50
A ja się dziwię ludziom, tak ogólnie.

Facet chorujesz jak mówisz 8 lat i nic z tym nie robisz. Jeszcze kombinujesz jakby tu dostać leki, ale nie na siebie ... na terapię też nie - bo wstyd i jakaś enigmatyczna duma. A wiedzy nt nie masz żadnej.
Jakbyś chorował na raka, to też będziesz się leczyć przez internet i pytał innych chorujących skąd wziąść chemię ?

Od leczenia chorób/zaburzeń psychicznych są specjaliści - psychiatrzy, psycholodzy, psychoterapeuci.
Chcesz kolejne lata leczyć się na własną rękę, gdzie specem od tego nie jesteś ? Proszę bardzo ...

A leczenie psychiatryczne - będą wiedzieć po recepcie. A dwa, skąd w ogóle masz pewność że się tam dostaniesz ?
SSRI nie powodują żadnych zmian osobowościowych.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

przez szeregowiec_ryan 25 mar 2014, 13:00
Wydaję mi się że nie przeczytałeś całego tematu lub też coś Ci umknęło w trakcie czytania moich postów, to nie powód jednak do tego by mnie atakować :)

Odpowiadać na Twój post, odnosząc się do każdego punktu nie zamierzam. Nie zamierzam też zwierzać się nikomu ze sposobu w jaki rozwiąże zaistniały problem.

Zapoznałem się z możliwościami jakie przede mną stoją, ale to ode mnie zależy jaką decyzję podejmę.

Pozdrawiam
Posty
24
Dołączył(a)
23 mar 2014, 21:56

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

przez essprit 25 mar 2014, 13:20
Oczywiście, że przeczytałam i DLATEGO piszę Ci wprost.

Nie jesteś specjalistą, nie masz wiedzy ... ba, nawet nie wiesz czy dolega Ci tylko to, a może to jest coś innego ?
A jeśli coś innego, to może leczy się to inaczej niż twoje pomysły i koncepcje.

No, ale czemu ja się dziwię ... jak są kobiety, które połykają tasiemca kupionego w internecie, żeby być szczuplejsze ... to i Ty mnie ze swoją postawą nie dziwisz.
Robisz sobie, tylko krzywdę. Ale oczywiście, twój wybór. Twoje zdrowie i życie.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Porada odnośnie wizyty u psychologa/psychiatry

Avatar użytkownika
przez renee.madison 25 mar 2014, 13:26
szeregowiec_ryan, nie obrażaj się, essprit ma sporo racji.
Niestety, leczenie psychiatryczne jest długie i żmudne, nie wystarczy łykać tabletek i wszystko się zmieni. Ludzie mają jakieś mityczne wyobrażenie na temat leków. Myślę, że Twoje problemy siedzą głębiej i obawiam się, że w Twoim przypadku, nawet jeśli skombinujesz jakoś leki, to możesz się mocno rozczarować, a ich działanie wcale nie będzie takie spektakularne jakiego oczekujesz...
Mimo wszystko życzę powodzenia i wyjścia na prostą :)
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 18 gości

Przeskocz do