Dotarlem do granicy wytrzymalosci

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dotarlem do granicy wytrzymalosci

Avatar użytkownika
przez Ellwe 13 mar 2014, 00:20
Kod: Zaznacz cały
Trochę mnie to zaskakuje, że ludzie tak nie chętnie garną się do swojego polepszania wiary, skoro mogą w ten sposób uzyskać tak wiele korzyści, już tu na Ziemi.


Moze zle Cie zrozumialam, ale rozmawiamy teraz o Twoich problemach czy o tym dlaczego ktos nie chce polepszac swojej wiary? To zdanie brzmi troche jakbys zamierzal kogos nawrocic. Wybacz, jesli sie myle?
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Dotarlem do granicy wytrzymalosci

przez MusicMaster123 13 mar 2014, 16:45
Moze zle Cie zrozumialam, ale rozmawiamy teraz o Twoich problemach czy o tym dlaczego ktos nie chce polepszac swojej wiary? To zdanie brzmi troche jakbys zamierzal kogos nawrocic. Wybacz, jesli sie myle?

Rozmawiamy o problemach moich i Waszych. Nie zamierzam nikogo nawracac.
Po prostu ludzie dysponjja potencjalnie bardzo silna bronia, a nie chca jej wykorzystac. I to jest dziwne.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 sie 2013, 13:55
Lokalizacja
Śląsk

Dotarlem do granicy wytrzymalosci

przez Inga_beta 13 mar 2014, 17:05
Myślę że o tym czy to jest silna broń zadecydujesz wtedy gdy sam się przekonasz, bo na razie to tylko w to wierzysz.
Ja oprócz tego codziennego chodzenia do kościoła, codziennie odmaweiałam różaniec lub inne modlitwy, spowiadałam się oraz jeździłam na msze charyzmatyczne. Starałam się to robić z pełną żarliwośćią i wiarą. Po kilku miesiącach gdy nie działo sie kompletnie nic, żadnej zmiany, zrezygnowałam. Gdy się rozeznałam w temacie okazało się że w przypadku zaburzeń psychicznych żadna wiara nie pomaga. Pomaga tylko ludziom zdrowym psychicznie i znam takie przypadki gdy tacy ludzie bardzo się zmienili. Wiem też o przypadku księdza chorego na depresję który popełnił samobójstwo i wiara mu tu nie pomogła.
Niestety w przypadku zaburzeń psychicznych trzeba się wziąć za pracę nad sobą albo jechać na lekach.
Ludzie którzy rzeczywiśćie dotarli do granic wytrzymałośći decydują się na psychoterapię. Inni którzy jeszcze wytrzymują szukają łatwiejszych metod.
Ja chodzę na psychoterapię i ona rzeczywiście działa. Zmiana w stosunku do tego jak czułam się kiedys jest ogromna.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dotarlem do granicy wytrzymalosci

przez MusicMaster123 13 mar 2014, 17:12
Psychoterapia? No przeciez chodze do psychologa i nic sie nie zmienia. W co mam wierzyc, jesli na chwile obecna poza wiara nie mam nic? Nad czym mam pracowac, przeciez zyly z siebie ... by sobie pomoc, tez bez efektow. Podobno ludzie dzieki naprawde wielkiej wierze wychodzili juz z o wiele powazniejszych chorob niz depresja, przynajmniej ta w moim stadium. Jesli nie religia, to co mi zostalo? Na leki moge liczyc dopiero za 6 ponad tygodni. Co mam zrobic?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 sie 2013, 13:55
Lokalizacja
Śląsk

Dotarlem do granicy wytrzymalosci

Avatar użytkownika
przez marimorena 13 mar 2014, 17:28
kilka wizyt u psychologa to nie terapia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Dotarlem do granicy wytrzymalosci

przez Inga_beta 13 mar 2014, 17:45
Psychologa czy psychoterapeuty? Pisałeś że psycholog dawał ci rady. Więc to nie psychoterapia.

Słyszałeś o metodzie EFT? Znam wielu ludzi którzy bardzo ją sobie chwalą i im pomogła. U mnie nie działa bo jestem za bardzo zaburzona ale w przypadku depresji czy nerwic wiem że działa. Zobacz, może ci spasuje, jeżeli jesteś tak ambitny to powinieneś spróbować.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Dotarlem do granicy wytrzymalosci

Avatar użytkownika
przez zima 13 mar 2014, 23:19
MusicMaster123, to nie sarkazm- tak bedzie- wtedy wszystko sie pozmienia.
moze trudno Ci w to uwierzyc w tej chwili, ale masz potencjał- widzisz wiecej, czujesz wiecej- to przejebany dar, ale dzieki niemu moze osiagniesz cos co wykracza poza przecietnosc. trzeba ukoic emocje-pojsc do lekarza, a nie do pieprzonego szarlatana ktoremu sie wydaje ze slowem rozwieje złe demony.

w tej chwili jestes chory- dlatego nie ufaj temu co widzisz -tylko zaciagnij swoja osobe do lekarza.

-- 13 mar 2014, 22:23 --

i jeszcze jedno na temat demagogow tego swiata napedzajacych wielka spirale psychologiczna- moga wam zmienic nastawienie na krocej czy dluzej ale to samooszukiwanie sie- gówno bedzie gównem nawet jesli uznacie je za dzielo sztuki.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Dotarlem do granicy wytrzymalosci

Avatar użytkownika
przez traqx 16 mar 2014, 18:21
Też się wychowałam w patologicznej rodzinie i też przechodziłam etap totalnej rezygnacji z życia i buntu "dlaczego akurat ja?". Ale po okresie takiego lamentowania doszłam do wniosku, że to mało produktywne, poza tym i tak już nie zmienię pewnych faktów. Jestem na takim etapie, że zupełnie odrzuciłam rodziców jako autorytety w jakichkolwiek dziedzinach i chyba nawet się już z tym pogodziłam. Teraz jedynym sensownym pomysłem jest dążenie do ułożenia sobie życia po mojemu (dla mnie aktualnie to pójście na wymarzone studia), co Tobie też polecam...


Pamiętam, jak strasznie rozbiło mnie psychicznie przyjście do liceum, dość elitarnego. Nauczyciele wydawali się tacy inteligentni, wyrozumiali i faktycznie zainteresowani mną, czyli wykazywali wszystkie cechy, jakich brakuje moim rodzicom... Ale z perspektywy czasu cieszę się z tego, bo w pewnym sensie posłużyli mi za jakieś wzory i utwierdzili w przekonaniu, że zachowania z mojego domu nie są w porządku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
19 lut 2014, 16:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do