Jak poradzić sobie z rozwodem rodziców.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak poradzić sobie z rozwodem rodziców.

Avatar użytkownika
przez i-hate-u-life 10 lut 2014, 00:53
Witam ponownie. Mam kłopot, po wyleczeniu ze swoich poprzednich kłopotów dotyczących postrzegania samej, siebie, świata i innych ludzi... Mam wrażnenie, że przeznaczenie nałożyło mi na barki kolejny kłopot - jest nim szybko zbliżający się rozwód rodziców. A więc tak...

Moi rodzice byli razem 22 lata. Bywało różnie, i również tak było z atmosferą raz lepiej raz gorzej. Ale jakoś to szło, wszystko się posypało w chwili, gdy skończyłam 18 lat... rodzice zaczęli coraz mniej ze sobą rozmawiać, było więcej kłótni, wiecej typowych prowokacji do ostrej wymiany zdań, oraz wiecej okazji do obciążania psychicznego mnie i mojej siostry, mimo tego, że nie jesteśmy w najlepszych stosunkach to jakoś wspólnie starałysmy się odciąć od tego co dochodziło zza ściany z pokoju rodziców... ciągłe krzyki ojca, płacz mamy, sprzeczki... ale nie na długo . Tuż przed 18 mojej siostry ojciec zaczął zachowywać sie dziwnie, nałogowo prowokował kłótnie i szukał w powiatowej gazetce ogłoszen dotyczących wynajmu/kupna mieszkania. Wiedziałam, że mu się marzył domek, ale w górach a nie byle gdzie... Aż w koncu pewnego dnia wyszedł i już nie wrócił do domu, zadzwonił po paru dniach z informacją, że jest cały i żyje. Nie wiedziałam co robić ... Na nic zdały się prośby i błagania o powrót ojca do domu, był jakby zaczarowany nienawiścią i niechecią do nas, mamy i dziadka.. Zamieszkał w małej kawalerce w tej samej miejscowości, ale mimo kłopotliwej dla mnie i dla siostry sytuacji odwiedzałyśmy tatę a tata nas, z czasem jego wizyty u nas ustały, zabierał nas do siebie... dawał jakąś kase na utrzymanie nas... Ale, gdy ukończyłam szkołę odciął nam połowę kasy i zamilkł na 6 m-cy. Okazało się, że był w Niemczech pracował aby mieć na zimowe wyjazdy na narty, od tej pory kontakt nie jest dobry a praktycznie go nie ma, a jak już jest to ojciec dzwoni ciągle wściekły nie wiadomo na co... W listopadzie poinformował nas o tym, że zamierza złożyć pozew rozwodowy z orzeczeniem o winie... Od tej pory nie mogę zaznać spokoju, ponieważ przeraża mnie wizja rozwodu i zeznań.. jak sobie z tym poradzić, pomóżcie!
Zdes­pe­rowa­na ni­by wróżka ułoży ci ho­ros­kop do po­duszki, a Ty prze­siąknięty przesąda­mi uwie­rzysz w ich czar, wpa­dając w dep­resje włas­nych urojeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
21 cze 2013, 22:19
Lokalizacja
Olkusz/Kraków

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do