depresja zabija inteligęcję?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez Jeźdźczyni Rohanu 08 lut 2014, 20:53
tytuł prowokacyjny, jeszcze wiem jak należy pisać 'inteligencja',może admini podarują ;)
tak się zastanawiam bo doszłam ostatnio do przykrych wniosków obserując samą siebie..
mam wrażenie, że kiedyś byłam bardziej bystra najprościej ujmując i nawet jeśli w siebie nie wierzyłam i poczucie własnej wartości nigdy nie było u mnie na optymalnym poziomie to czułam, że chociaż inteligencją mogę sie wybronić.
myśl ta nie pojawiła się ot tak sama z siebie. odzyskałam niedawno kontakt z przyjaciółką z 'lepszych czasów' i stwierdziłam, że nie mamy o czym rozmawiać. nie - to ona nie ma o czym ze mną rozmawiać. wygrzebałam naszą starą korespondecję sprzed kilku lat i naprawdę byłam zupełnie inną osobą, owszem mentalnie, poglądowo zmieniłam się jak pewnie każdy po kilku latach ciężkich potyczek ze sobą samym, ale potrafiłam też wysnuwać ciekawe, trafne wnioski, prowadzić kreatywne rozmowy itd. lubiłam to w sobie bardzo a teraz mój umysł pracuje, ale na płaskim poziomie, nic ponad to co jest konieczne.
czy można jeszcze wrócić do stanu 'sprzed'?
Posty
16
Dołączył(a)
07 gru 2013, 20:23

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez Jeszoswiesz 08 lut 2014, 21:05
Nie dziwiło by mnie to. Wszak nie jest tajemnicą, że w ogóle nasze ciało, pod wpływem depresji czy innego źródła negatywnych emocji, gorzej funkcjonuje, spada choćby odporność organizmu. Pomijając skutki uboczne leczenia farmakologicznego, możliwe więc że i pod czapą coś tam szwankuje. No i np. jak przez depresje zaczęłaś mniej intelektualnie się odżywiać (uczyć się, czytać, ale też mniej ćwiczyć fizycznie) to wtedy mózg "spowalnia". Tak, da się to odwrócić - pozbądź się depresji, więcej się ruszaj, dobrze odżywiaj, rozwijaj się intelektualnie.
Show me the way to Copacabana, I want to dance samba tropicana
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
08 gru 2013, 15:32

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez true 08 lut 2014, 21:11
zabija , bardzo .. wiele slow i wiele definicji ucieklo mi z glowy ,wiele madrosci nabytych -zastapily zle mysli , cholernie sie momentami czuje glupia , brak mi slow i po prostu milcze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez Jeźdźczyni Rohanu 08 lut 2014, 21:15
true, milczenie mnie też dopadło. rzadko mam takie przebłyski jak teraz na forum, że poruszam jakiś temat, dyskutuję, wygadam się. zazwyczaj wolę się nie odzywać, bo właściwie jakie znaczenie ma to o czym rozmawiamy? co to w ogóle zmieni? [argumenty mojego mózgu]
Posty
16
Dołączył(a)
07 gru 2013, 20:23

depresja zabija inteligęcję?

przez torres 08 lut 2014, 21:15
U mnie na szczęście depresja nie zabija inteligencji. Ale zabija chęć poszerzania wiedzy. Dużo mniej czytam bo nie mogę się skupić ale mam dziwne wrażenie jakby kojarzenie faktów było teraz u mnie mocniejsze, poglądy i wyrażanie myśli klarowniejsze. Bo mam teraz dużo więcej przemyśleń niż kiedy byłem szczęśliwy. Poza tym więcej doświadczeń. Od jakiegoś czasu w każdej dyskusji, w której ktoś ma inne poglądy potrafię po prostu zmasakrować tę osobę i użyć takich argumentów i sformułowań, że druga osoba albo nie wie co powiedzieć albo zaczyna mnie obrażać osobiście czym przegrywa dyskusję. Przy okazji mam większy poziom agresji w stosunku do głupich ludzi, mam wszystko w dupie więc nie hamuję się i mówię co myślę. Jakieś minimalne plusy z tej depresji jednak są ale wolałbym być jednak szczęśliwy niż mądry.

P.S. Teraz nawet mam w sumie tematy do rozmów. Co prawda więcej narzekam ale bardziej błyskotliwie i dokładnie potrafię opisać otaczający mnie zły świat.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 08 lut 2014, 21:28
Ja mam depresję, czy bardziej dystymię od momentu uzyskania samoświadomości, to może dlatego u mnie inteligencja się nie rozwinęła. ;) Ale tak na poważnie to w moim przypadku stres zabija resztki mojej inteligencji i w warunkach stresu zachowuję się jak skrajny głupek, wręcz niedorozwinięty, nie kumam nawet co ludzie do mnie mówią już nie mówiąc o jakiś bardziej skomplikowanych rzeczach, przez co wiele osób zwłaszcza w pracy uważało mnie za niedorozwoja, upośledzonego intelektualnie.
No a sama depresja na pewno utrudnia naukę i wchłanianie materiału, bo obniża koncentrację, rozleniwia i powoduje problemy ze snem w obie strony.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez Jeźdźczyni Rohanu 08 lut 2014, 21:37
torres, masz rację tolerancja na głupotę też się u mnie obniżyła. kiedyś tak reagowałam na okrucieństwo, teraz nie mogę znieść bezmyślności. może dlatego, że stałam się większą egoistką a ludzka głupota czasem aż boli i trzeba się bronić.
carlosbueno, z przyswajaniem wiedzy problemu nie mam, za często z chęcią do przyswajania. tyle, że u mnie czynnik stresu jest raczej wyeliminowany, bo większość spraw jest mi obojętna, więc czym się stresować?;)
Posty
16
Dołączył(a)
07 gru 2013, 20:23

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez Łapa 08 lut 2014, 23:14
Ja bym to ujął inaczej - moim zdaniem choroby psychiczne per se zabijają inteligencje, nie wydaje mi się, żeby była to właściwość tylko depresji. Oczywiście nie mam tu na myśli osób chorych będących w remisji, tylko w jakiś fazach choroby. Pamiętam, że jak na zakończenie pobytu na oddziale zamkniętym robili mi testy, IQ miałem niższe o 20 pkt (sic!) w porównaniu z wynikiem kiedy byłem jeszcze zdrowy.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

depresja zabija inteligęcję?

przez zaczarowana 09 lut 2014, 14:54
Jak dla mnie to nie tyle choroba, co leki powodują, że spada inteligencja. Mi na skutek leczenia strasznie zmniejszyła się kreatywność, kiedyś potrafiłam zrobić coś z niczego. Dzisiaj w takich sytuacjach czuję pustkę w głowie i to dosłownie. Po za tym mylą mi się znaczenia wyrazów od czasu do czasu. To wszystko sprawia, że czuję się analfabetą funkcjonalnym :cry:
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez Rebelia 09 lut 2014, 15:08
Depresja na 100% nie zabija żadnej inteligencji, może motywację. Natomiast u mnie za wszelkie spadki w kwestii mózgownicy, zawsze były odpowiedzialne leki. Po niektórych nie sposób zebrać myśli, skleić sensownego zdania, nie mówiąc o uczuciu uderzenia łopatą w twarz. Szczęśliwie to już za mną. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 lut 2014, 23:36
Myślę że nie zabija, tylko upośledza. Nadal jesteśmy w stanie uczyć się nowych rzeczy tylko sie nie chce. Nasz umysł owładnięty i przytłoczony przez złe emocje spowalnia nieco obroty, przez to wolniej kojarzymy. Jest to na pewno przez spadek motywacji- "po co cokolwiek robić jak wszystko jest do dupy", przez myślenie negatywistyczne- "i tak mi się nie uda bo jestem zerem, moje życie nie ma sensu". No i nie ćwiczy się zanadto koncentracji, nie chce mi się czytać, odkładam książkę, włączam film, po 5 minutach nie wiem kto jest kim i jak nazywają się bohaterowie, wyłączam. Nieużywany organ obumiera...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

depresja zabija inteligęcję?

przez vifi 10 lut 2014, 00:21
Myślę podobnie jak bedzielepiej . Zauważyłem że jak zacząłem sobie zapisywać więcej rzeczy, zwłaszcza tych którę się uczę, to z czasem okazuje się że moje zdolności intelektualne są podobne co wcześniej. Wtedy jakby "idą" za tym zapisywaniem, bo muszą myśleć, a kiedy tylko czytam to bardziej czuję to zmęczenie, jakąś "beznadziejność" i to nie sprzyja temu skupieniu. A to "odpoczywanie" i zmniejszanie sobie wymagań niestety powoduje że nie ćwiczymy i robi się błędne koło.
Co prawda możemy rzeczywiście potrzebować (więcej) tego odpoczynku, ale u siebie uważam i staram się wyłapać kiedy to "zmęczenie" i "odpoczynek" jest patologiczny i powoduje tylko większego doła.
To raczej skupienie i koncentracja odmawiają posłuszeństwa. To obserwuję przynajmniej u siebie, chociaż ja choruję głównie na nerwicę, miewam tylko okresowo stany depresyjne, także u innych (i biorących inne leki) może być inaczej.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez Miss Presley 15 lut 2014, 11:57
może przyćmiewa, na jakiś czas, ale zabija? chyba nie... mam nadzieję
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
15 lut 2014, 01:29

depresja zabija inteligęcję?

Avatar użytkownika
przez Sonka_85 16 lut 2014, 10:05
Chyba coś nam tam blokuje depresja. Mnie na przykład często słowa uciekają, wiem co chcę powiedzieć, ale nie mogę znaleźć słów. Nie mogę się na niczym skupić, i wszystko mi się myli. Czasami milczę całymi dniami i nie mam ochoty nikogo widzieć, bo wiem, że będę musiała rozmawiać - mogę nawet powiedzieć, że wkurzają mnie osoby gadatliwe i bardzo rozmowne...
EFEVALON 75 mg 1-0-0
MIRTAGEN 0-0-1
ONIREX 0-0-1

I lecimy od nowa...

F32.1
F60.9
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
19 sty 2014, 17:34
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do