Czuję, że zaraz oszaleję... Pomoc:(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czuję, że zaraz oszaleję... Pomoc:(

przez Kiki-4 04 lut 2014, 22:49
Juz nie wiem co mam robic. Mam wrażenie ze zaraz zwariuje... Poprostu oszaleję, umrę i bedzie świety spokój! Siedze w domu non stop! Nie mam co ze soba zrobic.Jestem w ciązy, nie pracuje, teraz nawet pracy nie znajde, nie ma pieniedzy na nic, jak cos chce musze prosic sie mamy... Albo ciągle sie z nia kloce ze wchodzi do mojego pokoju i sie pyta jak sie czuje ... wychodzic tez mi sie nie chce.po co? z kim? Nie mam z kim... Bez pieniędzy to nie wyjscie. chociażby na bilet albo umowic sie z kims na herbate. wszyscy są zajeci, pracuja i nie maja czasu zeby sie spotykac z reszta ja znajomych nie mam prawie wogóle! Moj facet wyjechal do Niemiec do pracy zeby zarobic bo u Nas w Polsce sie nie da zyc za 1000zł;/ Teraz musi myslec nie tylko o sobie ale tez o mnie i dziecku:( Nie mam juz sily plakac...:( Mam dosc tego zycia. wszyscy potrafia pisac tylko zebym wziela sie w garsć, ze dam rade, ze teraz to musze robic dla dziecka, zebym wyszla do ludzi albo na spacer!!! Nikt nie rozumie co czuje,a to uczucie jest straszne! Boze juz nie wiem jak mam sobie poradzic. Przed ciaza bralam seronil, jak zaszlam w ciaze niestety musialam odstawic i znowu wszystko wraca! Nie widze zadnego rozwiazania z tej sytuacji!siedze, leże, ogladam telewizje, cos zjem i znowu to samo! Zamykam sie w swoim pokoju i siedze bo reszta domownikow tez doprowadza mnie do szalu. Nie mam ochoty z nimi rozmawiac i sie na nich patrzec! NIe potrafie opisac swojego uczucia inaczej jak OBŁED! Psychiatrzy na NFZ przyjmuja tak jak reszta czyli albo sie czeka nie wiadomo ile albo na Ciebie krzycza zamiast ci pomoc! Prywatnie mnie nie stac! Jeszcze boje sie o dziecko, ze cos mu sie stanie!! Mam dość..:(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 lut 2014, 22:21

Czuję, że zaraz oszaleję... Pomoc:(

Avatar użytkownika
przez EmInQu 05 lut 2014, 07:39
Hormony też pewnie do tego stanu dołożyły swoje trzy grosze. Masz jakieś pasje? Jest coś, co lubisz robić bez udziału uzależniających wspomagaczy typu pieniądze i ludzie? Coś takiego, co jest tylko Twoje?
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Czuję, że zaraz oszaleję... Pomoc:(

Avatar użytkownika
przez pinda 05 lut 2014, 08:56
Kiki-4, idź do lekarza rodzinnego i powiedz mu o swoim stanie, popros by polecił Ci jakieś preparaty ziołowe na uspokojenie, nie wiem czy w ciązy możesz pić dziurawiec, ale melisę z pewnością. Nawet farmaceutka w aptece może poradzić Ci coś delikatnego, co nie zaszkodzi dziecku. Pij herbaty ziołowe, mieszanki na uspokojenie, starych leków jak wiesz- nie możesz póki co brać, będzie tak aż nie przestaniesz karmić piersią. Postaraj się ćwiczyć na piłce rehabilitacyjnej, ukoisz nerwy i przygotujesz się do porodu. Popytaj też położną o szkołę rodzenia, są bezpłatne zajęcia, tam możesz poznać inne przyszłe mamy i będzie Ci raźniej.
Hormony robią swoje, ale pamiętaj, że po ciązy będzie tak samo bądź nawet gorzej, poczytaj jak możesz złagodzić skutki depresji poporodowej, bo niestety wiele dziewczyn, które miały "Epizod" depresji, boryka się z tym.
A by się uspokoić zacznij szyć/dziergać na drutach/wycinac/cokowiek zabawki dla dziecka, zajmiesz tym myśli i będziesz miała z tego frajdę.
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czuję, że zaraz oszaleję... Pomoc:(

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lut 2014, 12:43
Albo ciągle sie z nia kloce ze wchodzi do mojego pokoju i sie pyta jak sie czuje ..

aa..a co w tym zlego?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czuję, że zaraz oszaleję... Pomoc:(

przez Kiki-4 05 lut 2014, 23:10
Niestety chyba nie mam żadnych pasji.. Moja sytuacja jest trudna- wiem! Nie chce tez byc uwazana za nieudacznika ale chyba nim jestem skoro nawet nie mam pasji. Wszystko wygladalo inaczej jak byla praca. Od kąd jej nie mam- wszystko runęło!! Czasami mam jeszcze przeblyski, ze zawsze tak nie będzie i w końcu stanę na nogi ale zaraz sprowadza mnie na ziemie mój stan,ze moge nie dotrwać do tej zmiany! Myślę na wszystkie sposoby co ze sobą zrobic bo to siedzenie na D... doprowadza mnie do takiego stanu ale nie widze wyjscia! Gdyby jeszcze mój facet byl na miejscu,wracam z pracy to miala bym dla kogo ugotować,posprzątać,porozmawiac,przytulic.Poprostu spędzić czas/popoludnie..:'( Ech... Co do mojej mamy to chodzi o to, ze jest nadopiekuńcza od zawsze i chyba dlatego zaczyna doprowadzać mnie do szewskiej pasji juz tym wszystkim. Moja cierpliwość juz dawno wygasla do jej zachowan i wiem, ze chce dobrze ale nawet kota da sie zagłaskać na śmierć! Ciągłe mówienie co mam robić i zamartwianie na zasadzie "lataj nisko i po woli"..:'( Ja po prostu..szkoda slów. Ale dziekuje Wam, ze znalezliscie czas i ochotę żeby starac sie mi w jakiś sposób doradzic..dzieki
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 lut 2014, 22:21

Czuję, że zaraz oszaleję... Pomoc:(

Avatar użytkownika
przez SmokingCat 09 lut 2014, 17:33
Niestety, "siedzenie w domu" wyzwala takie emocje. Wiem, siedziałam tak przez 5 miesięcy - pogłębiło to moją depresję plus napady lękowe
taki to urok nigdy nic nie mieć

http://szkicowana.wordpress.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sie 2013, 13:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do