Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

przez torres 03 lut 2014, 19:38
Bo nie widzę sensu życia, zawsze będę sam a miłość jest dla mnie jedyną wartością, która ma sens, nie mam żadnej pasji, nienawidzę ludzi, społeczeństwa i do tego jestem chory. Nie ma wyjścia z żadnej z tych sytuacji poza chorobą. Najgorsze jest to, że na to się nie umiera ale objawy są przykre.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 03 lut 2014, 19:45
Jaka to choroba?
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

przez torres 03 lut 2014, 19:49
Wycięte jelito grube i zamiast niego jest sztuczny zbiornik z kawałka jelita cienkiego i tam teraz tworzą się stany zapalne. Ale to akurat ma tutaj najmniejsze znaczenie, najgorsze już za mną jeśli o to chodzi. Za to z psychiką jest gorzej niż było kiedykolwiek i lepiej już nie będzie :(
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 03 lut 2014, 19:55
Próbowałeś psychoterapii?
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

przez torres 03 lut 2014, 20:03
Byłem u psychiatry, który zapisał mi jedynie sulpiryd (nie pomogło). U psychologa byłem kilka razy ale ten skierował mnie do kogoś innego (płatna terapia). Nie widzę jednak szansy na to, że coś mogłoby pomóc. tu już nie ma ratunku i pomóc moze jedynie śmierć ale martwi mnie to, że jestem młody i jeśli nic się nie zdarzy to mogę jeszcze trochę pożyć. A raczej powegetować.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 03 lut 2014, 20:11
torres, jedna rzecz jest Ci w stanie pomóc - długotrwała psychoterapia. Na NFZ będzie darmowa (wiem bo sama chodzę od roku na NFZ i bardzo sobie chwalę).

-- 03 lut 2014, 19:13 --

Rok temu przed terapią też chciałam umrzeć. Kiedyś nie wyobrażałam sobie życia bez faceta przy boku, miłość była dla mnie sensem życia. W tej chwili jest mi dobrze samej. I nie mam już myśli samobójczych, nie leżę w łóżku.
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

przez torres 03 lut 2014, 20:18
Mi psycholog powiedział, że na NFZ to dupa nie terapia (a przynajmniej on nie zna żadnego dobrego terapeuty na NFZ). A mogłabyś mi powiedzieć co takiego na tej terapii mówiliście, że teraz tak Ci się odmieniło myślenie? Ja myślę, że dla mnie żadna terapia nie będzie skuteczna bo dodatkowo mam zaburzenia osobowości, które polegają na tym, że neguję wszystko co mówi terapeuta i zdaniem kilku psychologów, z którymi miałem do czynienia widzę świat zerojedynkowo. Ale widzę go tak bo tak po prostu jest. Albo coś jest dobre albo złe. Albo czarne albo białe. Prawda jest jedna i nie leży pośrodku a kiedy o tym mówię to wg psychologów mam zaburzenia więc po prostu nie chcę mieć z nimi do czynienia bo żaden mi nie udowodni, że jest inaczej.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 03 lut 2014, 20:27
torres, myślę inaczej dzięki terapii - jestem inna niż przed rokiem i to mnie ratuje.
Zaburzenia leczy się na psychoterapii, a na NFZ można spotkać dobrego terapeutę.To już Twoja sprawa ile znajdziesz argumentów by nie podjąć się jej. To kolejna ucieczka, tak jak myśli samobójcze.
Dzięki terapii moje zaburzenia lękowe znacznie zmalały.
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

przez torres 03 lut 2014, 20:28
Dobra ale na czym konkretnie polega ta terapia?
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 03 lut 2014, 20:45
Poznajesz siebie, mechanizmy swojego toku myślenia, zdobywasz pewność siebie kiedy zaczynasz rozumieć swoje zachowanie i myśli. Dodatkowo wspiera Cię w przemianie terapeuta, który będzie jedyną osobą znającą Cię tak dobrze. Relacja z nim jest zupełnie czymś innym, tego nie doznasz w "normalnym" życiu.
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 lut 2014, 21:00
Torres , jedyny sposób jaki znam , to napić się soku z kapusty kiszonej , a następnie popić to zsiadłym mlekiem i,,, srrrrrrru wszystkie szajby z Ciebie to lekarstwo wytelepie . Niezawodne ,,,i walczysz o życie.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

przez torres 03 lut 2014, 21:00
Poznaję siebie codziennie i akurat samoświadomość mam bardzo dużą (to zdaniem wszystkich psychologów, z którymi miałem do czynienia). Mechanizmy mojego toku myślenia też są czymś na czym się codziennie skupiam. Swoje zachowania i myśli też rozumiem. Problemu z pewnością siebie nie mam... Więc chyba terapia mi nie pomoże na moje problemy.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 03 lut 2014, 21:05
Samoświadomość nie wystarczy, trzeba jeszcze chcieć się zmienić. Dla mnie to frajda kiedy wiem, że już nigdy więcej nie trafię na toksycznego frajera.
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Czy jest jakiś sposób na "przyspieszenie" czasu?

przez torres 03 lut 2014, 21:15
Chcieć się zmienić a mieć możliwość zmiany to też różne tematy. To co powoduje u mnie samotność jest nie do zmiany więc musiałbym się z tym pogodzić ale nigdy się nie pogodzę. Nie mam złych doświadczeń takich jak Ty masz z toksycznymi frajerami, a to pewnie ułatwia pogodzenie się z samotnością :(
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do