Samotność :(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność :(

przez MaLa_Mii123 26 sty 2014, 21:55
Ja niestety tak nie umiem.. Mam takiego doła, że z daleka widać że coś mnie gryzie.. Po ostatniej próbie kontaktu z facetem miałam już chęć z sobą skończyć.. Doszłam do wniosku, że bez sensu jest żyć tylko po to żeby zanieczyszczać powietrze i ludzi denerwowac.. Dzisiaj myślenie się nie zmieniło, ale staram się unikać tych osób których tak bardzo drażni moje zachowanie.. Oni nie są w stanie mnie zrozumieć, a i z mojej strony na tlumaczenie nie ma szans.. Nie chce żyć tylko dla siebie, chce żyć dla innych, żebym rano z chęcią wstawała z łózka i wiedziała żę to bedzie dobry dzień.. :)
To są moje marzenie: kochać i być potrzebną komuś tak na prawde :)

-- 26 sty 2014, 21:00 --

A Ty chciałąbyś się umówić z kimś kto nie umie z Tobą w ogole porozmawiac? Na pytania odpowiada jak z przymusu, w oczy nie patrzy, siedzi jak za karę i tylko czeka aż ktoś przyjdzie i przerwie tą męczarnie.. Jak próbujesz się zbliżyć to ona albo się odsunie, albo stoi jak słup? No ja osobiście to wolałabym od takiej osoby trzymać sie z daleka..
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 sty 2014, 19:40

Samotność :(

przez izaa 26 sty 2014, 22:03
No nie chciaabym :).Musisz troszke być śmielsza!
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Samotność :(

przez MaLa_Mii123 26 sty 2014, 22:57
Może być ciężko, ale postaram się.. :)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 sty 2014, 19:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność :(

Avatar użytkownika
przez Yumekui 26 sty 2014, 23:17
MaLa_Mii123 Z jednej strony samotność, z drugiej pomniejszone szanse na zwalczenie tej samotności. Może nie teraz, ale jak będziesz się czuć lepiej, to postaraj się przygotować na ewentualnośc że kogoś poznasz. Nie jest dobrze jak dziewczyna jest bardzo nieśmiała albo bardzo niewiele mówi, niemniej można to trochę nadrobić uśmiechem. Ładnie się uśmiechać i przede wszystkim często się uśmiechać. Warto nad tym popracować.

Na wszystko jest jakiś sposób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 paź 2012, 20:23
Lokalizacja
podlaskie

Samotność :(

przez MaLa_Mii123 26 sty 2014, 23:25
Uśmiech jest podobno doby na wszystko :) Jestem typem człowieka "przymulacza" to i z tym uśmiechem może być problem.. nie teraz to kiedy? niestety nie staje sie młodsza z każdym dniem, a czas płynie nie ubłagalnie szybko.. Mam 24 lata i jestem niczym, zero osiagnięć czegokolwiek.. Nie twiedze, że wszyscy maja zajebiście tylko ja jestem ta biedna, pokrzywdzona która szuka litości i wspólczucia..Nie to nie o to chodzi..
To, że tutaj z Wami piszę to dla mnie już jest dużo bo się zaczynam otwierać.. :)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 sty 2014, 19:40

Samotność :(

przez vifi 26 sty 2014, 23:54
MaLa_Mii123, może wcale nie jesteś taka przymulona tylko po prostu przyblokowana. Sam mam taką drętwotę społeczną, ale z niektórymi dziewczynami mogę pogadać w miarę normalnie. Nie żebym chodził na randki albo coś, ale nie jest tak tragicznie jak sobie wyobrażałem. U Ciebie wszystko zaczęło się przez jeden incydent. Dobrze by było otworzyć tą ranę razem z terapeutą i ją wypłakać, odkazić, żeby coś takiego nie kierowało twoim życiem. Bo ono jest dużo więcej warte niż to zło które Cię spotkało, z resztą bez twojej winy, a ty wygadujesz że jesteś niczym. Takie myślenie pewności siebie Ci nie doda. Nawet jak szukasz litości i współczucia to nie jest to nic złego, tylko trzeba mieć oczy otwarte jak z takim nastawieniem szuka się faceta, niestety.
Poza terapią może okazać się że znajdzie się jakiś egzemplarz, przy którym twoja blokada nie będzie taka wielka, który będzie potrafił czekać. W końcu chłopak może też być taki nieśmiały, wtedy lęk też powinien być mniejszy. Możesz zacząć po prostu od zwykłych rozmów, jakiś zainteresowań. Nie wszystko na raz.
Masz też dużo do przepracowania ze sobą. Na prawdę są tu starsze kobiety, które nigdy nikogo nie miały. I faceci też...
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność :(

przez MaLa_Mii123 27 sty 2014, 00:17
To moze faktzcynie teapia to to czego mi potrzeba.. W sumie sprobowac zawsze mozna... ;)
Musze poszperac w necie i znalezc jakas dobra terapeutke w sasiednim miescie, bo niestety w mojej malej miescinie to wszyscy sie znaja, a jak dla mnie ta sprawa jest zbyt delikatna i rozglos jej nie potrzebny..

Wielkie dzieki za slowa pocieszenia ;) Mam nadzieje, ze nie zostane zgorzkniała stara panna i naucze sie normalnie zyc.. ;)

-- 27 sty 2014, 20:27 --

Pomyslalam dzisiaj siedzac na wykladzie i sluchajac "plotek kolezanek", ze moze jakbym jakims sposobem wyladowala z facetem (znajomym ktorego akceptuje) w lozku to moze taka terapia wstrząsowa by podzialala?

Co o tym pomysle myslicie? W sumie to mam tylko jednego na mysli ( chyba sie domysla, ze ktos mnie kiedys skrzywdzil, chociaz nigdy w prost o to nie zapytal) wiem, ze on krzywdy mi nie zrobi.. Czy lepiej zostawic tak jak jest..?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 sty 2014, 19:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do