Czuje ,że znów przestaje sobie radzić..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czuje ,że znów przestaje sobie radzić..

przez tonaprawdeja???? 25 sty 2014, 03:02
Witam, chciałabym się z wami podzielić moim problemem raczej niewielkim w porównaniu do większości tutaj.

Jakieś 2 czy 3 lata temu jakiś czas po pobycie w szpitalu chodziłam do psychoterapeuty .Bardzo pomogły mi te spotkania mimo ogromnego stresu za każdym razem jak tam przychodziłam. Po zakończeniu trapi kilka rzeczy udało mi się osiągnąć jeśli chodzi o prace nad sobą . Niestety od kilku miesięcy czuje że znowu przestaje sobie radzić a niestety wsparcia ze strony rodziny i znajomych jak nie było tak nie ma . Więc żeby nie stracić tego co udało mi się osiągnąć przez te 2 lata myślę nad powrotem do terapii . Tylko w tym problem ,że tak okrutnie się tego boje ,że nie wybieram się na tą terapię od dobrych kilku miesięcy . Po za tym jest mi straszliwie głupio ,że nie podziękowałam terapeutce pod koniec tamtej trapi która bardzo mi pomogła. Strasznie mnie to dręczy. Zdaje sobie sprawę ,że za bardzo to wszystko wyolbrzymiam jak zresztą większość spraw ( między innymi na tym polegają moje problemy) mimo to nie potrafię sobie z tym poradzić . Najlepiej było by gdyby ktoś mnie tam zawlókł i zaryglował drzwi .Wtedy nie miałabym wyboru i może bym nie uciekła przez okno tylko stawiła czoło swoim problemom.
Czy jest tutaj ktoś kto wracał do trapi po latach ? Było wam też tak ciężko ? Jak udało wam się w końcu tam pójść/zadzwonić ? Może macie dla mnie jakieś rady ?
Pozdrawiam was
Posty
2
Dołączył(a)
25 sty 2014, 02:29

Czuje ,że znów przestaje sobie radzić..

przez mjp 25 sty 2014, 14:21
Terapia nie jest jak I Komunia święta, że jest tylko jeden raz :) Jeśli potrzebujesz to masz święte prawo pójść na nią znowu. To, że nie podziękowałaś terapeutce to przecież nie jest żaden problem. Mimo tego, że dzieliłyście prywatne sprawy, to jednak ona nie była i nie jest Twoją koleżanką. Prowadzenie terapii to jej praca. Myślę, że nie ma Ci za złe, że nie podziękowałaś, a gdyby było inaczej, to byłoby mało profesjonalne.

Po prostu tam pójdź, to będzie pierwszy krok w zakresie "nowej terapii" i walki z problemami. Będzie dobrze :)
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Czuje ,że znów przestaje sobie radzić..

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 25 sty 2014, 18:47
Ja wracałem,po pół roku przerwy.A przerwałem terapie dość bezczelnie,a raczej całkowicie bezczelnie przestałem przychodzić na terminy,bez słowa wyjaśnienia.Oczywiście nie z lenistwa,ale po tym jak wyleciałem ze studiów było mi wstyd się przyznać i nie chciałem już tam chodzić dalej.

Teraz wróciłem tam i jest ok.Powiedziałem szczerze czemu przerwałem i obiecałem że bede już twardo chodził i nie bede odwalał takich rzeczy i jest ok.

Terapeuta na pewno Ci ''wybaczy'' a poza tym pragmatyczna kwestia-ona żyje z tego że ma pacjentów,jesteś też dla niej źródlem zysku więc na pewno sie ucieszy z twojego powrotu :pirate:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czuje ,że znów przestaje sobie radzić..

przez tonaprawdeja???? 27 sty 2014, 00:18
Dziękuje wam, wasze posty są bardzo pomocne. Potrzebowałam takiego normalnego, realnego spojrzenia w tej kwestii. :)
Posty
2
Dołączył(a)
25 sty 2014, 02:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do