"Wkręcanie się" czyli nie wszyscy maja depresję

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Estreva 18 maja 2007, 21:28
ja tez dokladnie wczoraj dowiedzialam sie kolejny raz ze wmawiam sobie ta depresje..ze zdaje mi sie ze slysze glosy...(bo nie mam z kim porozmawiac i jestem sama..dlatego to wszystko to moj wymysl) dosc glupie tlumaczenie :? tak stwierdzila moja kuzynka..ale to wielka bledna ocena..skad ona moze wiedziec co ja czuje i co sie we mnie dzieje..co mam sie podciac zeby ktos wreszcie uwierzyl...Glupota.. :? a tak poza tym chyba mam depresje z nerwica :?: dzis na PO kolezanka wyglaszala na te tematy referat i moje objawy zgadzaly sie i z nerwica i z depresja... :shock: az plakac mi sie chcialo jak slyszalam o czym ona czyta..myslalam ze wybuchne placzem i uciekne z klasy a wszyscy jeszcze bardziej utwierdza sie w przekonaniu ze jestem dziwakiem :shock: :x
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

Avatar użytkownika
przez pitek 18 maja 2007, 21:40
Wiem co czujecie,bo tez przez to przechodzilem ,słowa typu :

-przestań udawać i rozczulać sie nad soba biez sie za siebie nie siedz w 4 scianach
-wszyscy dzisiaj maja depresje takie czasy
-czemu nieszukasz pracy
-jesteń leń i nic wiecej a depresja sie zasłaniasz

to tak jakby inwalidzie na wozku ,ktory niema nóg mowic zeby przestał udawać i niesiedział tylko wtał i poszedł coś zrobić - to można porównać z tym co czuje osoba dotknieta depresją jak słyszy w/w teksty .

U mnie to wygladało tak ze powiedzialem lekarzowi ze rodzina nie rozumie co mi tak naprawde jest wiec zaprosil ich do gabinetu i jako lekarz z wiedza i autorytetm uswiadomil moich rodzicow co sie ze mna dzieje ,zmiana byla niesamowita wreszcze rodzina zaczela pomogac mi w chorobie i zmienila swoj punkt widzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

Avatar użytkownika
przez Margaret 18 maja 2007, 21:45
Kochanie nie można wmawiać sobie depresji, to wręcz karygodne. Ludzie powszechnie ''zdrowi'' nie rozumieją mechanizmu choroby. Dla nich zawsze pozostaniemy słabi, leniwi, nic nie warci i użalający się na sobą... nikt nam nie pomoże tak jak my sami! Musisz podjąć decyzję i spróbować ruszyć naprzód. Najtrudniejszy krok, ale uwierz mi warto. Jakbym wiedziała, że półtora roku temu zapadłam na depresję zgłosiłabym się do lekarza i nie czekałabym tyle czasu bo teraz jest naprawdę ciężko. Zrób to dla siebie i swojego przyszłego życia.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Estreva 20 maja 2007, 11:23
no wiadomo ze nie mozna sobie wmawiac...ale wlasnie tak postrzegaja nas zdrowi nie majacy jakiegos zasobu wiadomosci na temat depresji ludzie :!: to boli gdy ktos wlasnie w ten sp do ciebie przemawia zebys wziela sie zasiebie,albo ze to nieprawda ze jestes chora.... :x
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

przez Neniadt 20 maja 2007, 15:03
Nadia, powiem Ci coś lepszego: przy wzroście 171 ważyłam 48kg i moja matka nadal twierdziła, że nie mam anoreksji :D
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 maja 2007, 13:55
Lokalizacja
Breslau

przez Pstryk 20 maja 2007, 21:29
Hi Hi
Ja mam 175 i ważyłam 40kg.
I też nikt nie widział :D

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:30 pm ]
Byłam chyba jedyną osobą (w rodzinie) która to w końcu "zauważyła"
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez laven 20 maja 2007, 21:33
Z moimi też jest ciekawie. 3 miesiące nie wychodziłam prawie z domu. Cały czas siedziałam w swoim pokoju. Nie chciałam z nimi rozmawiać. A matka mówi lekarce, że nie jest ze mną źle. Potem zaczęła ich opierniczać o to, że późno przyszli ze mną, że przecież niczego sobie nie wymyślam, że bezsensownie się zachowywali wobec mnie. Trochę się kobieta zdenerwowała...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez little_Nadia 21 maja 2007, 15:59
Może tak jest dla niektórych łatwiej? Udawać jak najdłużej, przed sobą i innymi, że nic się nie dzieje. Uciekać od tego :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
16 maja 2007, 09:50

Avatar użytkownika
przez Mona75 21 maja 2007, 23:58
Ale jak długo można uciekać? Ucieczka bardziej wykańcza niż walka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez a2d2 22 maja 2007, 00:05
Jest pewna dosyć ryzykowna droga by uzmyslowic rodzicom ze potrzebujemy pomocy. Nie wiem czy to tu pisac lecz strasznie dziala na kazdego rodzica wyobraźnie. Powiedziec poprostu ze nie widzi sie juz innych rozwiazan , sensu dalszej egzystencji i ze zastanawia sie nad kresem tej męki jako ostateczne i jedyne rozwiazanie. Niestety jest to swoisty szantaż ale niejednokrotnie tylko on uzmyslawia ludziom ze istnieje powazny problem. Nikogo nie zachecam zeby to robil ale jesli ktos nie widzi innej drogi dotarcia do "zdrowych" moze sprobowac. Trzeba byc tylko w tym wiarygodnym.
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez nitka 28 maja 2007, 01:22
Hheheheh little_Nadia !!!!!!!! Twoja Mama powinna pogadać z moją ;) !!!!!! zdecydowanie ;) miałam taka samą akcję. Mama nie wierzyła w moją nerwicę, agorafobię i wywołaną nimi depresję. Też mówiła mi, że sobie wmawiam, że w ogóle wszystkie te choroby sa wymówkami i wymysłami. Teraz wiem dlaczego...panicznie bała się, że na prawde jestem chora!!!!!! Chciała mi pomagać, oczywiście, ale na siłę wyciągając mnie z domu, z łózka, zmuszając do jedzenia, do chodzenia na zajęcia, do mycia się, uśmiechania...to było straszne!!!! okropne przezycie bo wtedy nie byłam w stanie normalnie funkcjonować. Czułam sie jak kukiełka pociagana za sznurki, bezwładna. Ale teraz już wiem dlaczego tak sie zachowywała, nie mogła uwierzyć ze z jej jasnego promyczka stałam się zwiędłym badylem ;) Czasem ludzie bronią się przed prawdą bo za bardzo boli. Twoja Mama na pewno chce widzieć Ciebie szczęśliwą i po prostu nie potrafi dopuścić do siebie myśli, że jesteś chora. Próbowałaś zaprosić ją na wspolną wizytę u psychologa?
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez little_Nadia 28 maja 2007, 10:39
nitka napisał(a): Próbowałaś zaprosić ją na wspolną wizytę u psychologa?

Próbowałam, ale jak na razie ani ja nie poszłam ani ona. Ja z tego względu, że tymczasowo mam z tym problem, a ona nie ma czasu :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
16 maja 2007, 09:50

Avatar użytkownika
przez ladyofdarkness 28 maja 2007, 19:04
Witam,

Od trzech lat choruję na depresję a od trzech miesięcy leczę się psychiatrycznie, sama ją u sibie zdiagnozowałam. Wiem co czujesz , gdyż mi tez nikt nie wierzył i wmawiali mi, że jestem leniem ze sobie sama wmawiam chorobę bo tak jest wygodniej... Nikt tego nie zrozumie dopoki sam nie zachoruje i nie przekona się jak to jest... Doskonale Cię rozumiem i trzymam kciuki za Twoje leczenie. Musisz wytrwac ... Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
28 maja 2007, 18:34
Lokalizacja
Deutschland

Avatar użytkownika
przez little_Nadia 28 maja 2007, 21:09
Czasem, jak jest dobrze, przychodzi myśl, że nie muszę się leczyć. No bo po co? Ale znów powoli wracają złe dni, mam ochotę zniknąć...

Dzięki ladyofdarkness. Mam nadzieję, że tobie uda się tego wyjść.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
16 maja 2007, 09:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do