"Wkręcanie się" czyli nie wszyscy maja depresję

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"Wkręcanie się" czyli nie wszyscy maja depresję

przez nieuzasadniony 27 lis 2006, 20:41
hej.ostatnio rozmawialem z moja znajoma o depresji. ostatnimi czasy jest to temat niezwykle popularny i wszechobecny.zauwazyliscie ze im wiecej o nim sie mowi tym wiecej przypadkow depresji mozna zliczyc.czy to nie jest tak ze wpierw pojawaia sie artykul o depresji a potem przypadek tej choroby.nie wiem czy wszyscy mnie rozumieja:)chodzi mi o to, czy nie uwazacie ze wiele osob ktore sa np tego dnia smutne i przeczytaja dany artykul tyczacy sie depresji moze odnalezc wiele cech wspolnych i dojsc do wniosku ze i one na to choruja.nie chodzi mi o hipochondrie(mam nadzieje ze dobrze ot napisalem:)-znaczy nie tylko,chodzi im tej o zwrocenie na siebie uwagi i tym podobne.chandra czy zle samopoczucie dla osoby ktora jedynie liznela temat tej choroby moze wydawac sie juz depresja i powodem tych osob to proby znalezienia wiekszej ilosci objawow(a czasem jesli cos sie nie zgadza proby "uzyskania" danego objawu-znow nie wiem czy dobrze odmienilem:)
co o tym myslicie?
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

przez Ymk 27 lis 2006, 20:56
rzeczywiscie coraz czesciej slyszę na okolo "mam coś dzisiaj depresje" przez co, gdy ktos juz naprawde ma depresje to nie jest to traktowane powaznie
Ymk
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 paź 2006, 16:58

przez niezapominajka 28 lis 2006, 01:13
zgadzam sie z Toba jak najbardziej. miec depresje to dla niektorych jestem cool, bo przezywam cos co przezywa mniejszosc spoleczenstwa, a ja chce byc ta mniejszoscia, bo jakis tam margines jest super w dzisiejszych czasach. ludzie sobie czesto dopowiadaja, a nie zdaja sobie sprawy, ze to tylko chwilowe załamanie.
Ja na prykład nie chciałam być taką osobą, bo miałam dużo do czynienia z ludzmi depresyjnymi. I mówiłam sobie: co z tego, to minie, inni mają gorzej. Nie obchodziło mnie, co mówi mój chłopak (że to choroba, że musze sie leczyć), bo myślałam, że sobie wymyślam, ze co to za prblem w skali takiej, co inni prezywaja. a teraz widze, ze potzrebna mi pomoc. I czasem mam stany takie:co to kurde jest,ze my tak sobie piszemy, skoro kazdy ma swoje problemy, uczucia, których tak naprawde nie da sie opisac. O rany, weźcie pod uwage, ze jestem znow pijana, kto mnie juz czytał - wie :(
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 28 lis 2006, 01:28
Zgadzam sie w 100 procentach.Wiele osób dziś mając zwykłą chandrę,twierdzi uparcie że to depresja. Ja odnoszę wrażenie że dzis jest dziwna "moda" na depresję...Ech....oby szybko minęła.Generalnie nikomu niepolecam. :? Chandra to "pikuś"
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez meskalina 28 lis 2006, 13:13
a ja jakos nie zauwazylam takiej tendencji, raczej caly czas spotykam sie z niewiedza ludzi na temat tej choroby...nie zycze nikomu tego prywatnego piekla..
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez andek 28 lis 2006, 13:34
Myślę, że twierdzenie "mam dziś depresję" wynika raczej z niewiedzy niż z potrzeby bycia cool. Ludzie niezorientowani nie łączą pojęcia depresji z ciężką, emocjonalnie wyniszczającą i groźną chorobą. Dla nich to po prostu chwilowe obniżenie nastroju.
Przecież wszechobecna popkultura narzuca nam wizerunek człowieka zdrowego, aktywnego, zadowolonego z życia i osiągającego to, co chce.

Natomiast osoby świadome swej choroby na pewno mogą wkręcać się same w jeszcze gorszy nastrój. Dlatego ważne jest, by poznawać chorobę, ale korzystać przy tym z dobrych i wiarygodnych źródeł. Nie wolno brać do siebie wszystkiego, co usłyszymy na ulicy, czy przeczytamy w internecie.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
27 lis 2006, 16:07
Lokalizacja
Warszawa

przez Zuzka25 28 lis 2006, 14:05
Macie rację, ja choć o depresji się wcześniej uczyłam- nie wiedziałam jaki to jest problem, dopóki nie spotkał kogoś z mojej rodziny. My mamy czasami "doła" jest nam źle , ale to mija wraz z poprawą sytuacji czy po zajściu jakichś zmian. Depresja nie mija ot tak. Kiedy zobaczyłam mamę w takim stanie, byłam w "szoku" jak ludzie z depresją się czują i zachowują. Chociaż tak jak mówię nie byłam zupełnie laikiem w tej sprawie.Jednak moi znajomi też nie do końca rozumieją o czym ja do nich mówię.Ludzie mylą spadek nastroju i gorsze dni, które są reakcją krótkotrwałą , lub nerwowe sytuacje, które przecież wszystkich spotykają z chorobą jaką jest depresja. Reasumując ja mam narazie doła...ale jakoś zawsze z niego wyłażę.

[ Dodano: Wto Lis 28, 2006 1:06 pm ]
Macie rację, ja choć o depresji się wcześniej uczyłam- nie wiedziałam jaki to jest problem, dopóki nie spotkał kogoś z mojej rodziny. My mamy czasami "doła" jest nam źle , ale to mija wraz z poprawą sytuacji czy po zajściu jakichś zmian. Depresja nie mija ot tak. Kiedy zobaczyłam mamę w takim stanie, byłam w "szoku" jak ludzie z depresją się czują i zachowują. Chociaż tak jak mówię nie byłam zupełnie laikiem w tej sprawie.Jednak moi znajomi też nie do końca rozumieją o czym ja do nich mówię.Ludzie mylą spadek nastroju i gorsze dni, które są reakcją krótkotrwałą , lub nerwowe sytuacje, które przecież wszystkich spotykają z chorobą jaką jest depresja. Reasumując ja mam narazie doła...ale jakoś zawsze z niego wyłażę.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lis 2006, 23:07
Lokalizacja
Łódź

przez nieuzasadniony 28 lis 2006, 19:07
hmmm...ale wiesz co andek ja mysle ze jednak mozna wyroznic obydwie grupy.taka o ktorej ty pisales-czyli ignorantow oraz taka ktora stara sie zwrocic na siebie uwage.nie znacie takich osob?ja np znam.i nie jest to dla mnie jakas cecha ktora odwraca mnie od tej osoby ale jednak jest to wada.osoba ta caly czas stara sie ukazac nam(mnie i moim znajomym) ze ma depresje.z jednej strony opowiada o tym juz od dluzeszgo czasu ale czasem mam wrazenie ze wtraca ten temat kiedy zapada cisza...znaczy nie na zasadzie wypelnienia czasu ale po prostu dla znalezienia sie w centrum uwagi.poza tym znam te osobe i wiem ze caly czas potrafi sie ona dobrze bawic i jest radosna.A moze ona jest po prostu pesymistka ale oni nie sa juz w modzie(kiedys czytalem ze ludzie powinni otaczac sie optymistami)a derpesja "jest na topie"
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

przez mmarta 28 lis 2006, 20:34
Zwiększa się liczba ludzi chorych na depresję, ponieważ wzrasta też świadomość na temat tej choroby. Poprostu dawniej wiele przypadków nie było diagnozowanych. I czasami ten artykuł będzie przyczyną wkrętu, albo zrozumieniem własnego położenia.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez Neśka 28 lis 2006, 20:45
Wszyscy macie rację.... Dziś pojęcie depresja to raczej uogólnienie chwilowego dołka psychicznego, a nie choroby....
Sama widzę, mówiąc, że jestem chora, jak reaguje na mnie mój chłopak... bo dla niego to mały kryzys który minie, który każdy kiedyś ma.

No i faktem jest, że ludzie mają skłonnosć do hipochondrii...szkoda, że wśród tego całego zamieszania nikt nie widzi prawdy...
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

przez mmarta 28 lis 2006, 21:33
Heh coś w tym jest, zauważyliście jak ludzie reaguja na słowo choroba przy depresji, czy nerwicy? Oni traktują to zbyt lekceważąco, by uznać to za schorzenia takie jak inne.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 lis 2006, 23:14
Racja... chandra to tylko 1, może 2 dni. Depresja może ciągnąć się latami... I najgorsze że wiele osób nie pojmuje tej różnicy :(

PS. Gusia, skąd u ciebie ten status pod nazwą? ('niebieski kwiat...')
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez gusia 29 lis 2006, 09:49
Piotrek napisał(a):Gusia, skąd u ciebie ten status pod nazwą? ('niebieski kwiat...')

Piotrek.............. :oops: ,kliknij:


http://www.forum.nerwica.com/konkurs-x- ... t4663.html
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez hyte 29 lis 2006, 21:57
W londynie jest calkowicie inaczej tu musiz palac optymizmem z calych sil wtedy mozesz byc cool!jak zaczniesz rozmawiac o depresji wszyscy milkna i zmieniaja temat!! tu sie o tym nie mowi tu sie poprostu ja ma!!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do