Fobia społeczna/typ aspołeczny

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez y_ennefer 26 lis 2006, 22:31
Również nie wierzę w psychologów, prawdopodobnie dlatego, że trafiłam na terapię w ciężkiej depresji, w której nie byłam już w stanie zrozumieć co ludzie do mnie mówią, więc nic mi nie dała. A do zmian lekarzy, może nie tyle lekarzy zmieniać, tylko zmieniać leki jeśli nie pomagają. Po jakimś czasie się w końcu trafi. Powodzenia
"Przyszłość zaczyna się dziś, nie jutro."
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 lis 2006, 23:43
Lokalizacja
Wawa

przez niezapominajka 26 lis 2006, 22:34
Hmm... Leki też (a może przede wszystkim), ale lekarzy również. Jeden trafia do Ciebie drugi nie i tyle.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

przez Aimee 27 lis 2006, 03:34
Lekarza na razie nie zamierzam zmieniać, to pierwszy do jakiego poszłam, w ogóle to cud, że w końcu się zdecydowałam. Na razie brałam tylko fluanxol i fevarin, może podczas kolejnych wizyt dostanę nowe leki, mam nadzieję, że w końcu trafię na takie, które mi pomogą. Też za bardzo nie wierzę psychologom, jakoś trudno mi uwierzyć, że gadanie o moim życiu miałoby mi w czymkolwiek pomóc. :roll:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 paź 2006, 20:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez niezapominajka 27 lis 2006, 11:13
Moim zdaniem psycholog jeśli jest w stanie pomóc, to tylko w krótkotrwałych problemach, bieżących. A depresja nie jest krótkotrwałym problemem :/ Moim zdaniem, jak się idzie do psychologa masz pełną wiarę w to, że Ci pomoże. Wtedy dajesz się maipulować, podlegać schematom psychologicznym, bo naprawdę chcesz, żeby Ci pomógł. Jeśli chodzi o depresję - jest to za silny stan, zeby móc sobą manipulować. Ty wiesz swoje i już, nikt Ci tak po prostu nie powie, że jest inaczej niż Ci się wydaje i trzeba się cieszyć życiem. Ech.. tak mi się wydaje. A te leki, to nie wiem, o czym mowa, bo ja się jeszcze nie leczę. Muszę się przełamać, ale narazie nie potrafię...
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Avatar użytkownika
przez hyte 29 lis 2006, 22:45
wiesz lecze sie po naduzywniu narkotykow i w ogole naduzywaniu zycia!!od roku cierpie na,depresje, fobie spoleczna ,nerwice...tak jak kiedys bylem dusza towazystwa tak teraz mam ochote uciec jak jest wiecej niz 5 osob !!zaczynam sie dusic!!tez chodzilem na prywatne wizyty u psychologow ale do mnie jak by nic nie docieralo co oni mnie mowili nawet jak ogladalemprogram w telewizji to i tak niewiedzialem oczym on jest!! mialem akupunkture joge wszystko dopiero lekarz powiedzila mi ze musze zaczac od tabletek bo musisz miec jakis fundament wybicia sie !!!i tak sie stalo zaczolem brac jedne -nie pomogly potem nastepne i udaje sie powoli powoli i widzisz juz moge napisac list do ciebie i nasylwestra ide na bal dla 80 osob(mam nadzieje ze nie spie...)pozdrawiam
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 03 gru 2006, 18:10
A ja dzisiaj miałam opory przed przeczytaniem smsa, hehehe to juz przesada chyba.
Hyte====> Na bal?? Łoł, jesteś moim bogiem, Ave!!
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez hyte 03 gru 2006, 23:25
ci mowie ,sam jestem zdziwiony!!!w piatek bylem na musicalu bo mnie znajomi zaprosilibo od 6 miechow nigdzie niechodze, a to byl z patrick swayze , i ci powiem ze go widzialem ale o czym byl ten spektakl to ci niepowiem bo stres mnie zjadl i niemoglem sie skupic, tylko myslalem zeby juz isc do dom!!nawet sie n****** niemozna bo tabletki biore, a i tak bez chlania nie ma imprezy.
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 05 gru 2006, 01:00
No ale jaki krok do przoduuuuuuuuu :D az normalnie jestem z Ciebie dumna i pozdrawiam :mrgreen:
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez samotniczka 06 gru 2006, 00:58
Witajcie! Cierpię na antropofobię (fobia społeczna), źle się czuję wśród ludzi, nie mam bliższych znajomych, a najgorsze jest to, że z powodu niej musiałam zrezygnować ze studiów marzeń, jestem bliska załamania :cry: :( :cry: Wiem jakim piekłem jest depresja, nie chcę przez nie znowu przechodzić, bo czuję że nie wytrzymam kolejnej fali... Potrzebny mi dobry psycholog, który nie pogorszyłby sytuacji, jak to zawsze miało miejsce! Czy ktoś wie gdzie w Katowicach lub okolicach można takiego znaleźć?? Będę niesamowicie wdzięczna za odpowiedź !!

Chciałam jeszcze dodać, że zauważyłam rzecz następującą: depresja przyczyną fobii, a fobia przyczyna depresji... i kółeczko się zamyka :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Odalam się od ludzi, nie wiem co mi jest.....

przez Natala 27 lut 2007, 21:29

Mam straszny problem... Od kilku dni prawie nie śpie:( mam zły humor, wsyztscy na około mnie denerwują, kłóce się ze wsyztskimi i moje życie traci sens. Nie wiem co mi jest , dlaczego tak właśnie jest ze mna??? Czy ktoś zna odpowiedź wie co to i dlaczego jak to można zwalczyć??????? Prosze pomóżcie, bo tym którym mówie to śmieja się i mówią że wydziwiam i ze nie jest tak.Oni myślą że jestem idelana, ale ja mam swoje problemy.Zawsze pomagam innym i nie zajmuje sie własnymi problemami, tylko nikt mi nie pomaga, nie chcią nawet zrozumeić, a ja im pomagam jak tylko moge. Czuje sie teraz opuszczona:(i jest mi z tym bardzo źle myślałam ze mam przyjaciół na których moge liczyć ale okazało sie że się myliłam , bo im w głowie tylko to ze jestem zbyt idealna aby mieć problem, byś smutna, ale to nie prawda!!!!!! Ja widze to całkiem inaczej i nie wiem co mam zrbić prosze pomóżcie:(:(:(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:43

Avatar użytkownika
przez 331ania 27 lut 2007, 21:50
kochana moja tak wlasnie jest w zyciu ze czlowiek przyjaciol poznaje w biedzie a skoro odwrocili sie od ciebie i nie potrafia zrozumiec to ta przyjazn nie byla nic warta dlatego nie zamartwiaj sie.Jestes w dobrym miejscu-sa tu ludzie ktorzy ci pomoga bo polowa z osob tu obecnych ma te same problemy wiec nie jestes sama!pamietaj!glowa do gory! :smile:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez lochness 27 lut 2007, 22:40
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Ostatnio edytowano 17 kwi 2007, 19:11 przez lochness, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
27 lut 2007, 18:23

Avatar użytkownika
przez Ania1987 28 lut 2007, 00:56
Tak wiem jak to jest, kiedy wszyscy myślą, że jesteś zbyt idealna, żeby mieć problemy. A to nie prawda, każdy je ma, mniejsze lub większe, ale każdy!!! Pamiętaj nie musisz być idealna, bo takich osób nie ma, każdy jest niedoskonały, popełnia błędy i Tobie one też mogą się zdarzyć, masz prawo do gorszych dni (zresztą to mnie zawsze bardzo zastanawiało, że inni zawsze lepiej wiedzą, co jest dla nas dobre, co myślimy, jak się czujemy). Jeśli Ty uważasz, że masz problem to znaczy, że tak jest i nikt nie może Ci wmówić, że jest inaczej. Posiedź trochę tutaj z nami na forum, a od razu poczujesz się lepiej(tu Ci nikt nie powie, że Twój problem jest błahy TUTAJ KAŻDY PROBLEM JEST WAŻNY). Głowa do góry!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez Natala 28 lut 2007, 11:26
Dzięki wam dziewczyny za dobre słowa, myślę że tu oddnajde bratnią dusze i będę miała zawsze z kim pogadać:) Ale martwi mnie to, że poprostu nie umieją mi pomóc, ajak w nerwach coś pwoiem i źle mnie zrozumeija obrażają sie.Nikt się nie spytał co mi jest jak można pomóc, a ja każdemu nawet obcemu człowiekowi jestem w stanie pomóc, mając swoje problemy i nie patrze na nie tylko na innych. Boli mnie to, że najlepsza przyjaciółka ciągle mi wpaja że jestem idealna,ze mam powodzenia u chłoapków i żebym się tym cieszyła, ale co z tego jak mi jest brak rozmów, zwieżania się komuś i kogoś kto mi pomoże.Do tej pory miałam przyjaciela , ale wczoraj jak mu powiedziałam co się ze mną dzieje obraził się na mnie bo napisałam "powoli przesyaje mnie wszystko obchodzić" źle mnie zrozumiał odebrał to inaczej i wszytsko na nic:( nie ma go nie chce ze mną gadać, nawet nie dał mi wytłumaczyć o co mi chodziło.Nie spróbował mi pomóc, a ja zawsze jestem an każdego zawołanie a oni mnie zlalai kiedy mam taki powód, dla mnie ważny dla nich banalnie głupi :( :cry:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do