Fobia społeczna/typ aspołeczny

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Fobia społeczna/typ aspołeczny

przez kakaii 23 wrz 2006, 00:15
Witam
Mam problem ze sobą, postanowiłem dziś ze będę szukał pomocy w Internecie, bo na razie tylko na to mnie stać i ze się "to' poprawi.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 01:51 przez kakaii, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 wrz 2006, 21:30

przez sowa 23 wrz 2006, 17:59
Hejkakaii
Myślę, że wizyta u psychiatry po raz kolejny będzie konieczna. Jak nie możesz już iść do tego, do któego chodziłeś wcześniej znajdź innego gdzie indziej ale idź. Na tekie lęki to chyba tylko leki. Choć możesz pomyśleć też o terapii.
Jeden lek ci nie pomógł widocznie jest ci potrzebny inny. Jeśli po ok 2 miesiącach brania leków nie widać coć małej poprawy należy lek zmienić bo widocznie akurat ten nie jest skuteczny.
Ja tu podejrzewam u ciebie psychozę amfetaminową ( nie wiem czy to tak się nazywa) - to shizy, które pojawiają się po zażyciu amfetaminy, podobne do shizofrenicznych i mogą długo trwać. Uaktywaniają się właśnie przez amfetaminę. Można mieć wtedy straszliwe lęki, zwidy, zdaje się że ktoś cię śledzi, albo że wszyscy na ciebie patrzą.
Ja podejrzewam coś takiego u siebie bo też moje shizy i lęki zaczęły się jak wziełam amfę kilka lat temu.
Mam bardzo podobne obiawy do tych, o których piszesz. I chodzę do psychiatry
Wydaje mi się, ze ty też musisz pójść, nie sądzę abyś sam sobie z tym poradził, jeśli to trwa już tyle lat.
Życzę powodzenia i pozdrawiam
"Sitting in my room
I've got it bad
Crying for the moon
They think I'm mad
They say it isn't real
But I know what I feel... "
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 sie 2006, 15:25

przez kakaii 23 wrz 2006, 18:27
sowa -- ile lat chodzisz do psychiatry? i czy pomoga tobie ? zyjesz normalnie czyli wszystko wrocił do normy?
Miałem zamiar iśc do psychiatry ale nie mogłem znaleśc dzwoniłem do wielu osob i kazda osoba dawała mi nr do innej placówki a to zazwyczaj były takie dla dzieci ...wydaje mi sie ze tam gdzie mieszkam w poblizu nie ma dobrego psychiatry....czy przez internet mozna znleść dobrego psychiatre ? psychoterapeute ?

dodam jeszcze , tak samo jak ty sadziłem (sadze) ze mam psychoze po amfetaminową , juz wiele w sumie rzeczy sobie przypisałem co moge mieć.

Pozdrawiam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 wrz 2006, 21:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez sowa 23 wrz 2006, 18:39
kakaiido psychiatry chodzę już półtora roku przy czym wielokrotnie zmieniałam leki i raz zmieniłm lekarza. Jest lepiej niż kiedyś bo wychodzę z domu choć lęki nadal powracają. Dopiero zmieniłam leki więc mam nadzieję, ze te będą już dobrze dobrane.BYwało lepiej lub gorzej. Jednak najgorzej było jak nic nie braąłm i nie chodziłąm do lekarza
Chodzi właśnie o to aby dobrać odpowiednie leki
Może spróbuj jednak poszukać tego psychiatrę. Zadzwoń jeszcze do jakichś poradni zdrowia psychicznego. Na pewno coś się znajdzie
"Sitting in my room
I've got it bad
Crying for the moon
They think I'm mad
They say it isn't real
But I know what I feel... "
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 sie 2006, 15:25

przez kakaii 23 wrz 2006, 19:28
napewno pujde gdzies sie wybiore obojetnie gdzie, nie wiem ile dni, tyg miesiecy bede sie zbierał na to zeby pujśc ale w koncu zrobie to...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 wrz 2006, 21:30

Avatar użytkownika
przez Wypalony 24 wrz 2006, 18:29
Zgadzam sie ze wizyta u psychiatry bedzie konieczna. Ale uwazam ze same leki, choc czesto niezbedne, to za malo. Psychoterapia rownolegle z braniem lekow po prostu przyspieszy proces zdrowienia. Tu nawet nie chodzi o usuniecie objawow, ale o uporanie sie z nabytymi w trakcie takiej choroby kompleksami, o ponowne i latwiejsze "wdrozenie" do zycia. Dlatego polecalbym abys jednak rozejrzal sie tez za terapia. Zazwyczaj poradnie prowadza w ramach ubezpieczenia jedno i drugie, takze powinienes cos odpowiedniego znalesc. Zycze powodzenia i pozdrawiam!
"Moja pieśń życia jeszcze dla mnie nie zamilkła
Niejedna przestrzeń jeszcze mój usłyszy głos"
Jacek Kaczmarski "Obława III"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
23 sie 2006, 15:59
Lokalizacja
Katowice

przez agentka_001 26 wrz 2006, 19:48
jednym z wielu moich objawow byl takze lek i zmieszanie przed innymi ludzmi.glownie przed rowiesnikami.bylam calkiem aspoleczna,nie umialam z nikim nawiazac kontaktu,balam sie zawsze ze ktos sie do mnie odezwie a mnie znow tak zamuruje ze albo nie bede umiala odpowiedziec albo znow bede sie jąkac.nie mialam przyjaciol.wydawalo mi sie ze wszyscy naokolo sa przeciwko mnie i smieja sie ze mnie.oprocz tego mialam jeszcze wiele innych objawow i lęków ale jak poszlam do psychiatry i ok2 lata bralam leki to jesli chodzi o aspekt spoleczny to jestem zupelnie inna osoba i ludzie mi nie wierza ze kiedys bylam inna.powinienes poszukac dobrego wyrozumialego lekarza i uparcie brac leki.po ok roku powinienes odczuc poprawe
This place inside my mind,a place I like to hide
You don't know the chances.What if I should die?!
A place inside my brain,another kind of pain
You don't know the chances.I'm so blind!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
26 wrz 2006, 15:06
Lokalizacja
Kraków

przez K22 26 wrz 2006, 21:54
czesc KAKAII, mysle ze bez psychologa czy nawet psychiatry to sobie nie poradzisz. Bardzo dobrze ze zacząłes dbac o siebie ( ta siłownia w domku :smile: ) napewno to w jakis sposób zmniejszy twoje kompleksy. A co sadzisz o tym zebys na siłownie zaczął wychodzic gdzies na miescie, na poczatku wieczorami, tak jak jest mniej ludzi, zebys sie nimi nie przejmowal. Ja tez mialam takie schizy ze wszyscy sie na mnie patrza jak ide ulica, ale to minelo. Twoim duzym krokiem niewatpliwe sa studia i bardzo ci tego gratuluje :D . Napisales ze masz jednego kupla na studiach to moze zacznij wychodzic z nim gdzies wiecozrami niekoniecznie na piwko, moze byc cola :smile: . A jesli bedziesz mial dołka i jakies mysli samobójcze to zawsze mozesz ze mna pogadac. Moj nr gg:4669411. Czasem lepiej pogadac z kims obcym :D .pamietaj nie jestes sam!!!
K22
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sie 2006, 14:12
Lokalizacja
katowice

przez kakaii 26 wrz 2006, 22:52
agentka_001-- dokładnie mam to samo, co ty identyczne lęki nie mogę uwierzyć, że jeszcze komuś przytrafiło się takie paskudztwo ....Mi się to nasila jak jestem na uczelni podczas zajęć i wykładowca pyta się cos mnie to wtedy przezywam tragedie, horror nie da się tego opisać nie mogę się odezwać do wykładowcy , skupić, jak bym nie miał własnej osobowości, jak bym nie był sobą i nie myślał .....
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 wrz 2006, 21:30

kakaii

przez Crus0 28 wrz 2006, 13:12
Kakaii tak jest przyrafilo sie i nie tylko tobie. Ja mam dokładnie bardzo podobnie. Obiawy które opisujesz wyczytałem w różnych listach i grupach dyskusyjnych i mają one jedną wspólną cechę. Powstały one u ludzi którzy brali amfetamine. Szukałem dalej, czytałem na ten temat trochę i tak duże znaczenie mają brane ilości, ale w głównej mierze jest to tylko i wyłącznie problem typowo indywidualny. Jedna osoba wezmie 30 razy i "nic" a inna spróbuje 2 razy i zaczyna sie u niej depresja. Widze że tutaj wszyscy dobrze ci radzą i ja również mówie ci, że nie ma się co męczyć , lepiej z kimś pogadać na ten temat, najlepiej z lekarzem psychiatrą. Moge ci dodać otuchy i powiedzieć że depresje, stany schizofreniczne poamfetaminowe są dość podatne na leczenie, choć na to też znowu nie ma reguły.
Co jeszcze mogę powiedzieć, nie wkręcaj teraz sobie że jaki byłeś durny itp, że brałeś amfe itp... Poprostu pech, poza tym pamiętaj, że nie jestem lekarzem i też nie mogę w 100% stwierdzić że to po amfetaminie.

Na koniec hmmm ludzie nie szanują życia, piją, palą, narkotyzują się, są niedobzi dobiero jak stracą zdrowie, coś się zacznie źle dziać zaczynają doceniać życie, zdrowie itp. A o tym pisał już Jan Kochanowski.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 12:45

przez amina 07 paź 2006, 00:30
od niedawna mam takie suchosci w ustach ze musze sie czegos napic. niewiem od czego to jest. kiedys tez bralam amfetamine i moze podobnie tak ja ty mam to samo. nieraz sie boje ze mi sie cos stanie od tego. ty napewno wiesz wiecej na ten temat. moglbys mi cos napisac o tych suchosciach? czy ma to jakies zagrozenie?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 paź 2006, 00:22

przez abc 13 lis 2006, 10:40
uzytkownik kakaii niech sobie przeczyta to co napisałem:
http://www.forum.nerwica.com/przeczytaj ... t4484.html

stawy, mgła umysłowa, brak koncentracji, bloki słów itd. wszystkie te objawy znajduja sie na liscie boreliozy.
Warto byloby zrobic badanie na borelioze o nazwie: western-blot (pobiera sie krew)
abc
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 lis 2006, 02:39

Fobia społeczna i początki depresji

przez Aimee 26 lis 2006, 21:34
Witajcie! Mam fobię społeczną, ale też chyba początki depresji. Ogólnie rzecz biorąc ciężki przypadek. Czasami wydaje mi się, że nigdy nie będę szczęśliwa, że nic i nikt nie jest w stanie wypełnić tej pustki jaką w sobie noszę. Pewnie nie napiszę nic nowego, ale życie nie ma dla mnie sensu, wszystkie te beznadziejne czynności, które trzeba codziennie wykonywać mnie przytłaczają. Nie mam na nic ochoty, ludzie mnie denerwują, są nudni i beznadziejni, zresztą samą siebie uważam też za strasznie beznadziejną osobę, czasami mam się dość. Codzienny marazm i monotonia mnie zabijają. Siedzę teraz w domu, mam urlop dziekański, bo już nie dawałam rady, nie wiem jak dalej sobie poradzę. Chodzę do psychiatry, biorę tabletki, ale jak na razie nie widzę poprawy, pewnie przydałaby mi się terapia u psychologa, ale nie jestem w stanie na razie na nią iść, zresztą sadzę, że już mi nic nigdy nie pomoże.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 paź 2006, 20:36

przez niezapominajka 26 lis 2006, 21:52
Witam!

Doskonale znam problem. Mój przyjaciel miał fobię społeczną i dorobił się ciężkiej depresji. Potem narkotyki i fatalne uzależnienie. Z narkotyków wychodzi od trzech lat (bywają potkniecia, ale już nie bierze pół roku), do psychiatry tez już długo łazi. Brał dużo różnych tabletek - przeciw uzależnieniu i przeciw depresji i nasenne...) Zmieniał lekarzy, to prawda. Ale szukał długo dobrego i znalazł, więc radziłabym szukać lepszego lekarza, jeśli nie ma żadnej poprawy. Przyjaciel z depresji już naprawdę wychodzi. Zostały mu tylko spotkania AN (anonimowych narkomanów), gdzie dużo mówi się o depresji i właśnie fobii społecznej. Wszystko się strasznie ze sobą łączy, więc podejrzewam, że jesteś na cienkiej granicy do naprawdę poważnej choroby. Szczerze radzę zmienić psychiatrę i zmieniać tak długo, aż się nie trafi na naprawdę dobrego, którego leczenie pomaga. Bo naprawdę depresję można wyleczyc. Psychologa - ja osobiście bym odradzała. Uważam, że psycholog w tej sprawie nie będzie w stanie pomóc. Ale to tylko moje zdanie, ja po prostu nie wierzę w psychologów.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do