brak celu

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

brak celu

przez cirilla 27 gru 2013, 14:08
Witam, od 2 lat nie radzę sobie z niczym. Dużo wycierpiałam - niskasamoocena, rozstanie rodziców, nieudane związki. Ciężko mi wstać z łóżka (najchętniej spędziłabym w nim całe życie), nie widzę swojej przyszłósci - straciłam cele i motywację. Samookaleczam się, ale i to nie sprawia mi już ulgi. Przyzwyczaiłam się do bólu. Ostatnio w moim życiu pojawiło się światełko. Poznałam świetnego chłopaka, niestety nie potrafił zaakceptować mojego ciągłego przygnębienia i faktu, że jestem aseksualna, dlatego mnie wczoraj porzucić. Nadal mam nadzieję, że się zejdziemy.
Pytanie do Was: co zmienić, żebym w końcu poczuła się fajnie sama ze sobą? Jak sobie radzić z ciągłymi łzami w oczach?
cirilla
Offline

brak celu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 gru 2013, 14:17
cirilla, Witam Cię serdecznie na forum.
Jeśli nie jesteś sobie w stanie sama poradzić ze swoimi trudnościami warto udać się na terapię, żeby zawalczyć o siebie. Uwierz... warto.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

brak celu

Avatar użytkownika
przez monk.2000 27 gru 2013, 14:43
cirilla, cześć. Religijnych ludzi może pocieszyć historia Hioba ze starego testamentu. Gość został wystawiony na próbę, aż w końcu Jahwe mu wynagrodził i lepiej mu się żyło niż na początku. Niestety, nie zawsze tak jest, że cierpliwość wystarcza. Ja męczę się 7 lat, a posiłki nie nadchodzą.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

brak celu

przez tomekn 28 gru 2013, 00:17
witaj
zacznij od rzeczy drobnych. Jeśli masz problemy ze wstawaniem, narzuć sobie 10-15 min. ćwiczeń po wstaniu - regularnie, dzień w dzień, bez odpuszczania. Na początku to niemal codzienne pokonywanie gór z myślą, że jutro znów to samo - ale po pewnym czasie można się rozruszać. Czasem doraźnie potrafi pomóc nieprzespanie nocy - patrzyłem po takiej nocy innym okiem na świat i miałem "dobrą energię" przynajmniej na jeden dzień.



i oczywiście rozważ pójście do psychiatry, jeśli tego jeszcze nie robiłaś. Leki potrafią niekiedy bardzo wspomóc (choć i tak nic nie zdziałają bez osobistego zaangażowania), podobnie jak terapia. Przede wszystkim nie poddawaj się - da się to wszystko przewalczyć.
Co kuleje, też idzie - Lec
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:28

brak celu

Avatar użytkownika
przez rikuhod 28 gru 2013, 22:41
cirilla, to prawda przeszłaś przez wiele :(
wiesz jak się wpadnie w negatywne myślenie i przegnębienie to potem nasz umysł się troche do tego przyzwyczaja dlatego to nie odchodzi.

Najważniejsze to olej wszystkie myśli które cię przygnębiają, dawaj im przechodzić ignoruj je jakby ich nie było. Sama nie zastanawiaj się nad tym bo właśnie przez zastanawianie się nad tym ciągle w tym drążysz. Jak zaczniesz to ignorować to stopniowo zacznie to odchodzić i odzwyczaisz się od tego.

Druga sprawa, tak jak sama powiedziałaś musisz nabrać radości do życia. Najważniejsze rób to na co masz ochotę, zacznij robić tak że rób pierwszą rzecz na jaką naprawde masz ochote. Wierz mi nie staniesz się przez to jakąś anarchistką czy buntowniczką, kiedy przez pewien czas będziesz robiła co chcesz bez ograniczania się poczujesz takie uczucie wolności i wtedy będziesz wiedziała co chcesz od życia. (Nie przejmuj się nie zrobisz też nikomu krzywdy bo intuicyjnie będziesz wiedzieć że nie chcesz zrobić tego co złe).

Nie ograniczaj się przesadnie rób co chcesz, wtedy poczujesz się lepiej i wtedy znajdziesz to co sprawia ci radość
Wszelkie ponóre myśli olej, ignoruj jakby wogóle ich nie było i dawaj im przechodzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

brak celu

Avatar użytkownika
przez monk.2000 28 gru 2013, 22:48
Ja mam poczucie, że zdrowie prędko nie nadejdzie i pisane jest mi jeszcze trochę lat w takim stanie. Już nawet nie szukam żadnych rad, to przeczucie jest na prawdę silne.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do