BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez Niktita 19 gru 2013, 23:35
Candy14 napisał(a):Niktita, hmm tez kiedys ogladalam ten program dosc regularnie i bez problemu odpowiadalam na wiekszosc pytan. Nie wiem jak teraz,...moze podniesli poziom

A lady dobrze pisze
Uważam ,że za wiele od siebie wymagasz , będąc w gorszym samopoczuciu . Zacznij robić to ,co sprawia Ci przyjemność , wtedy reszta sama przyjdzie i coś , co teraz wydaje Ci się nie do ogarniecia , pozniej stanie się pestka .



Jak mogę robić coś, co sprawia mi przyjemność, skoro towarzyszy mi anhedonia?
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

przez ladywind 19 gru 2013, 23:43
Niktita, dlatego najpierw musisz wrzucić na luz ,podleczyc się , a gdy zaczniesz stawać na nogi , to i pasje praca łatwo Ci przyjdą . Zacznij najpierw od najwazniejszego , czyli zdrowia .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 19 gru 2013, 23:49
ladywind napisał(a):Niktita, dlatego najpierw musisz wrzucić na luz ,podleczyc się , a gdy zaczniesz stawać na nogi , to i pasje praca łatwo Ci przyjdą . Zacznij najpierw od najwazniejszego , czyli zdrowia .


Brzmi zbyt idealistycznie niestety. To nigdzie nie przejdzie. Co z tego że ma depresję, i tak musi pracować lub uczyć się. takie są realia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez Niktita 19 gru 2013, 23:54
bedzielepiej napisał(a):
ladywind napisał(a):Niktita, dlatego najpierw musisz wrzucić na luz ,podleczyc się , a gdy zaczniesz stawać na nogi , to i pasje praca łatwo Ci przyjdą . Zacznij najpierw od najwazniejszego , czyli zdrowia .


Brzmi zbyt idealistycznie niestety. To nigdzie nie przejdzie. Co z tego że ma depresję, i tak musi pracować lub uczyć się. takie są realia.



Zgadzam się, a zresztą sytuacja w domu wcale nie wpływa pozytywnie na moje samopoczucie. Sam profesor Heitzman mi powiedział, że nie ma sensu przepisywanie jakichkolwiek leków, bo i tak nie pomogą, póki nie zmieni się sytuacja w rodzinie. Problem w tym, że ja nabawiłem się zaburzeń i dystymii przez życie. Zatem moja choroba jest egzogenna, a nie endogenna, jak to po pijaku ojciec mi chciał wmówić, że ja taki się urodziłem "pojebany".
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 19 gru 2013, 23:57
Sytuacja w rodzinie sie nie zmieni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 gru 2013, 23:58
Zatem moja choroba jest egzogenna, a nie endogenna,

wiec terapia powinna Ci pomoc
Niktita, jak wiekszosc DDA chcialbys byc supermanem...za duzo bierzesz na siebie. Naprawdfe skup sie na jednej rzeczy i naucz jej porzadnie..np.jezyka

-- 19 gru 2013, 23:59 --

Sytuacja w rodzinie sie nie zmieni.




Ale na terapii Nikkitta nauczy sie jak zmienic stosunek do tej sytuacji i jak zmienic siebie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez Niktita 20 gru 2013, 00:00
Candy14 napisał(a):
Zatem moja choroba jest egzogenna, a nie endogenna,

wiec terapia powinna Ci pomoc
Niktita, jak wiekszosc DDA chcialbys byc supermanem...za duzo bierzesz na siebie. Naprawdfe skup sie na jednej rzeczy i naucz jej porzadnie..np.jezyka



Problem, że mam terapię indywidualną z panią psycholog (a w życiu miałem 1 taką terapię i 4 terapie grupowe) i sama mi oznajmiła, że skuteczność terapii jest praktycznie znikoma, bo co z tego, że przez 45 minut się pożalę na swoje problemy raz na 2 tygodnie, jak potem znów wracam do gówna i morowego powietrza przyciągającego muchy?
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 20 gru 2013, 00:10
Niktita napisał(a):Problem, że mam terapię indywidualną z panią psycholog (a w życiu miałem 1 taką terapię i 4 terapie grupowe) i sama mi oznajmiła, że skuteczność terapii jest praktycznie znikoma, bo co z tego, że przez 45 minut się pożalę na swoje problemy raz na 2 tygodnie, jak potem znów wracam do gówna i morowego powietrza przyciągającego muchy?


No chociaż jedna psycholożka sie przyznał, że nie jest w stanie nauczyć chorego zdrowych mechanizmów obronnych i że jej praca polega na biernym wysłuchiwaniu lamentów... Do bycia psychologiem wystarczy mieć dupę do siedzenia na krześle, większych kompetencji nie mają. Oni są bezradni jeśli chodzi o pomoc innym, sami sobie w życiu nie radzą. Większość osób która idzie na te studia to albo ludzie z problemami, albo tacy ktorzy nie wiedzieli na co iść, a wydaje im się że to prestiżowy kierunek, czują że będą w oczach innych bogami. Potem na studiach są odpowiednio urabiani i uczą się jak manipulować i wyciągać kasę od zaburzonych ludzi. Psychologia to biznes.

Poza tym ładnie ta psycholog określila twoją rodzinę, jeśli użyła slowa na g.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

przez *Ai* 20 gru 2013, 00:11
Niktita napisał(a):sama mi oznajmiła, że skuteczność terapii jest praktycznie znikoma, bo co z tego, że przez 45 minut się pożalę na swoje problemy raz na 2 tygodnie, jak potem znów wracam do gówna i morowego powietrza przyciągającego muchy?
To z tego, że przez 45 minut tygodniowo/co 2 tyg. jesteś traktowany jak człowiek i masz porównanie z gównem, które okazuje się nie być jedynym sposobem na życie
Ostatnio edytowano 20 gru 2013, 00:14 przez *Ai*, łącznie edytowano 1 raz
*Ai*
Offline

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez Candy14 20 gru 2013, 00:13
Masz spotkania z psycholog a to nie to samo co psychoterapia DDA, Z psdychologiem to rzeczywiscie mozesz sobie jedynie pogadac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

przez ladywind 20 gru 2013, 00:45
Candy14 napisał(a):Masz spotkania z psycholog a to nie to samo co psychoterapia DDA, Z psdychologiem to rzeczywiscie mozesz sobie jedynie pogadac

Dokładnie . Psychoterapia jest czymś głębszym niż rozmowa z psychologiem . Ma wpływać na zmiane negatywnych nawyków myślowych ,które to prowadzą do choroby .
Kiedy taka terapia pozwoli Ci odbudować poczucie wlasnej wartości ,wtedy pomysl o wyprowadzce z toksycznego domu .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez Niktita 20 gru 2013, 00:59
Zaszło małe nieporozumienie. Ja to tak określiłem literacko, że wracam do gówna i miało to nawiązanie do Baal-Zebuba, którego morowe powietrze przyciąga muchy i jest władcą robactwa, rozkładu i odchodów.Taka dość adekwatna alegoria do mojej sytuacji życiowej. Pani Psycholog powiedziała mi, że wracam znów do środowiska, które działa na mnie destrukcyjnie. Pisałem szybko i nie zwróciłem uwagi na stylistykę. Faktycznie słowa te brzmią, jakby ona to powiedziała. Ja po prostu jej słowa ubrałem w bardziej odpowiadające mi. Ona zachowuje się poprawnie politycznie, nie mogę powiedzieć. Także wybaczcie, że wprowadziłem was w błąd. Mea Culpa, Mea Bardzo Wielka Culpa.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez piterotr 20 gru 2013, 01:39
Niktita napisał(a):Problem, że mam terapię indywidualną z panią psycholog (a w życiu miałem 1 taką terapię i 4 terapie grupowe) i sama mi oznajmiła, że skuteczność terapii jest praktycznie znikoma, bo co z tego, że przez 45 minut się pożalę na swoje problemy raz na 2 tygodnie, jak potem znów wracam do gówna i morowego powietrza przyciągającego muchy?


Mi też psychoterapeuta oznajmił, że jeśli nie wyprowadze się z domu to mało mi pomoże terapia. Jasno postawił sprawe, że to najwiekszy priorytet. Zrobiłem to już, jednak od jakiegoś czasu jest jeszcze gorzej niż wcześniej, przeszłość zawsze wróci jeśli sie od niej nie uwolnimy sami. To troche podobnie jak z rzucaniem palenia, żaden plasterek czy pastylki nic nie pomoga jeśli sam od siebie nie podejmiesz kroków. Moim zdaniem najpierw ty sam musisz sie uodpornić na to, zmienić diete umyslu, leki i terapia to tylko taki suplement. Chociaż to też nie jest takie łatwe... Taka mnie dzisiaj myśl naszla. I wydaje mi się, że mam sporą racje ;)

-- 20 gru 2013, 00:43 --

Co sie z tym wiązało w moim przypadku musialem rzucic szkole, w wieku 17 lat poszedlem do pracy, zaczalem zaoczne liceum. W tym roku maturka :P Jest ciężko, czasem też nie daje rady, ostatnie tygodnie to dla mnie istny mankament, ale zawsze gdzieś tam się tli ta iskierka nadziei ;) Trzeba sie skupić na sobie.
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

BŁAGAM na kolanach o POMOC.

Avatar użytkownika
przez Łapa 20 gru 2013, 02:14
Niktita napisał(a):Wybacz, ale trawestowanie nie jest żadną wartością. Po co ludzie studiują (nie mam na myśli gównianych kierunków)? Z przyjemności? Nieprzespane noce, słuchanie wykładów, które ni chu... Się nie da zrozumieć, ciężka praca. To wszystko jest z przyjemności? Myślisz, że taki chirurg operuje takiego pacjenta w niesamowitym stresie dla przyjemności? NIE! Robi to, bo ma za to kupę kasiory.


I tu jest pies pogrzebany, tak mi się wydaje. Z tego zdania wynika, że chciałbyś być na tyle wykształcony, na tyle mądry, by zarabiać kupę kasiory. Problem polega na tym, że, w większości przypadków, żeby robić coś naprawdę dobrze trzeba rozbudzić w sobie do tego pasje, a pieniądze mają być tylko miłym dodatkiem. Na chciwości (jeden z 7 grzechów głównych, nie bez powodu na tą listę wpisany!) ciężko zbudować siebie.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 12 gości

Przeskocz do