Każdy ma do mnie wyrzuty, niechęć, z tego powodu, że mało mó

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Każdy ma do mnie wyrzuty, niechęć, z tego powodu, że mało mó

przez friizi 04 gru 2013, 18:13
..rozumiecie każdy, nikt kogo spotkałem do tej pory w moim życiu tak naprawdę do końca tego nie akceptował, to nie jest tak, że ja wcale nie rozmawiam w klasie np. mam paru przyjaciół z którymi jeśli mam coś do powiedzenia rozmawiam, ale inni zawsze uważają mnie za taką właśnie nieśmiałą osobę, i to nie tylko w szkole chodzi też o rodzinę, przyjaciół z miasta, nowo poznane osoby, a także tych ze szkoły.

Np. sytuacja z dziś w szkole mówimy o filmiku studniówkowym, szukali kogoś chętnego na rolę ochroniarza, taka jedna mówi, że ja mógłbym być, ja się zastanawiam, a ona no może w końcu byś coś powiedział, wiecie takie podteksty zawsze od każdego słyszę, przecież jak miałem coś powiedzieć jak się zastanawiałem i nie dała mi dojść do słowa, bo cały czas coś nawijała, zaś jest o tym, że na koniec filmu będziemy dawać zbliżenie kamery na siebie to niektórzy, że jak będzie kolej na mnie to najlepiej dać zbliżenie pustego krzesła, albo pamiętam pierwsze spotkanie z częścią nowej klasy, wiecie nikt się prawie nie odzywał, ale to do mnie pierwsza dziewczyna, dlaczego nic nie mówię - tak samo nauczyciele jakoś mnie nie dostrzegają - przecież te liceum to jest k.... moja jedna wielka porażka i marnotrawstwo mojego życia.

I tu nie chodzi tylko o szkołę, poza nią też często jak poznajemy nowe osoby albo takie z którymi mało się spotykamy, często też potrafią rzucić takimi tekstami albo \"dlaczego tak mało mówisz\" - kur.. ludzie tolerują pedałów, kij wie jeszcze kogo, ale do normalnej osoby mają pretensje - ostatnio np. jestem z przyjaciółmi i jeden z nich przyprowadził jakąś nową osobą, po jakimś czasie \"no to może ty nam to przeczytasz, to w końcu usłyszę twój głos (co mam z nim rozmawiać skoro nie mam z nim żadnego wspólnego tematu)...

Tak samo już nawet rodzina potrafi takie teksty rzucać w moją stronę. Jestem pomocny, ale cichy, jeśli nikt ze mną nie chce sam rozmawiać. Ogólnie to szkoła mnie wykańcza, ta świadomość tego, że ludzie mnie traktują i to, że nikt tak naprawdę nie lubi mnie i nie toleruje takim jakim jestem.

Tak naprawdę przez to nie akceptuje takiej osoby jaką jestem, bo skoro nikt mnie nie akceptuje to nie może tak zostać, chce się zmienić, chcę żeby inni mnie tolerowali i lubili, bo jak tak zostanie to niby jak znajdę jakąś dziewczynę, przecież chyba one też wolą kogoś kto jest lubiany przez innych. I nie mówcie, żebym pozostał sobą, bo co myślicie, że tak miło jest być przez wszystkich tak traktowany, nawet przez rodzinę? Ale za cholerę nie wiem jak to wszystko zmienić. Potrzebuję nie wiem jakiejś zmiany, rady, sam nie wiem czego, czegoś co by mnie zmieniło...

Najlepiej zostawiłbym to wszystko w cholerę i wyjechał gdzieś...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 lis 2013, 19:03

Każdy ma do mnie wyrzuty, niechęć, z tego powodu, że mało mó

przez Masked_Man 04 gru 2013, 18:27
ja się zastanawiam, a ona no może w końcu byś coś powiedział,

No a co tu sie zastanawiac. Odpowiadasz tak albo nie i tyle. Nie dziwie sie, ze tak powiedziala.
że na koniec filmu będziemy dawać zbliżenie kamery na siebie to niektórzy, że jak będzie kolej na mnie to najlepiej dać zbliżenie pustego krzesła,

E tam, zwykle szkolne buractwo. W szkole nikt nie jest soba, zwlaszcza chlopacy, ktorzy mysla o tym jak dopiec kolezce (tez tak mam ze swoimi kolegami). Tym sie nie przejmuj.
"dlaczego tak mało mówisz\"

Sluchaj, milczenie czasem tez jest potrzebne. Nie wpychaj sie w tematy, z ktorymi nie jestes obeznany, ale jak czasem masz cos do powiedzenia to po prostu mow. Nikt Cie nie zezre.
kur.. ludzie tolerują pedałów, kij wie jeszcze kogo, ale do normalnej osoby mają pretensje

No coz, prawda jest taka, ze malomowcow malo kto lubi, niestety. Moze postaraj sie powoli przelamywac lody, na poczatku najlepiej w klasie. Z dnia na dzien gadaj coraz wiecej, az zobaczysz, ze sie otworzysz.
Tak naprawdę przez to nie akceptuje takiej osoby jaką jestem, bo skoro nikt mnie nie akceptuje to nie może tak zostać, chce się zmienić, chcę żeby inni mnie tolerowali i lubili,

Gowno, gowno, gowno, gowno. Badz soba, badz wyluzowany przy ludziach i rob swoje. Nie zmieniaj niczego na sile. Gwarantuje Ci, ze Cie polubia.
Masked_Man
Offline

Każdy ma do mnie wyrzuty, niechęć, z tego powodu, że mało mó

przez friizi 04 gru 2013, 18:34
Masked_Man napisał(a):
ja się zastanawiam, a ona no może w końcu byś coś powiedział,

No a co tu sie zastanawiac. Odpowiadasz tak albo nie i tyle. Nie dziwie sie, ze tak powiedziala.
że na koniec filmu będziemy dawać zbliżenie kamery na siebie to niektórzy, że jak będzie kolej na mnie to najlepiej dać zbliżenie pustego krzesła,

E tam, zwykle szkolne buractwo. W szkole nikt nie jest soba, zwlaszcza chlopacy, ktorzy mysla o tym jak dopiec kolezce (tez tak mam ze swoimi kolegami). Tym sie nie przejmuj.
"dlaczego tak mało mówisz\"

Sluchaj, milczenie czasem tez jest potrzebne. Nie wpychaj sie w tematy, z ktorymi nie jestes obeznany, ale jak czasem masz cos do powiedzenia to po prostu mow. Nikt Cie nie zezre.
kur.. ludzie tolerują pedałów, kij wie jeszcze kogo, ale do normalnej osoby mają pretensje

No coz, prawda jest taka, ze malomowcow malo kto lubi, niestety. Moze postaraj sie powoli przelamywac lody, na poczatku najlepiej w klasie. Z dnia na dzien gadaj coraz wiecej, az zobaczysz, ze sie otworzysz.
Tak naprawdę przez to nie akceptuje takiej osoby jaką jestem, bo skoro nikt mnie nie akceptuje to nie może tak zostać, chce się zmienić, chcę żeby inni mnie tolerowali i lubili,

Gowno, gowno, gowno, gowno. Badz soba, badz wyluzowany przy ludziach i rob swoje. Nie zmieniaj niczego na sile. Gwarantuje Ci, ze Cie polubia.



Gwarantujesz mi, że mnie polubią? Jakoś jest ostatni rok szkoły, liceum, klasa maturalna i nikt nie mnie nie lubi tak naprawdę, oprócz paru wyjątków i jest tak samo poza szkołą, pomimo tego, że mam kilku przyjaciół tak naprawdę nikt nie uznałbym mnie jeśli go by się spytano, za najlepszego przyjaciela. Ja chcę się zmienić, rozumiesz, nie gadaj bajek, że w końcu mnie polubią, ja cały czas jestem sobą i mnie nie lubią, tak samo prawie zerowe zainteresowanie ze strony dziewczyn jak i tej na której mi zależy i o którą się starałem. Więc co mam być samotny, siedzieć sam w domu cały czas, jak ktoś mało mówi, to jest to raczej wada, a nie zaleta, którą trzeba zmienić. Skoro ludzie mnie nie akceptują takim jakim jestem wszyscy nie tylko Ci ze szkoły, to muszę się zmienić.


Jak to nad czym się zastanawiać, czy w ten dzień będę mógł przyjść przed szkołą, czy pasuje mi PKS, czy mam jakiś garnitur, żeby zagrać ochroniarza, pytań było wiele... A ktoś inny jeszcze nie przestał zadawać pytania, a ona już to powiedziała
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 lis 2013, 19:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Każdy ma do mnie wyrzuty, niechęć, z tego powodu, że mało mó

przez Midori 04 gru 2013, 18:36
Nawet jak wyjedziesz, to nic się zmieni, bo zawsze pozostaniesz sobą. Ja też z reguły się nie odzywam do kogoś, z kim nie mam wspólnych tematów. Przede wszystkim musisz się zaakceptować, takim jaki jesteś. Mnie zajęło to trochę czasu, ale przynajmniej teraz nie czuję się winna, kiedy milczę. Wiem, że jest to cholernie trudne.
Moją jedyną motywacją było to, żeby zrobić innym na złość. Może poprzez ciągłe ignorowanie mnie, teraz to ja zaczęłam ignorować innych. Staram się unikać osób, które mogą mi z powodu małomówności robić wyrzuty. Otaczam się osobami, które wolą dużo mówić, które chcą być słuchane... Dlatego mam bardzo wąskie grono znajomych. Z czasem staje się coraz węższe, bo każdy zaczyna iść w swoją stronę.
Ostatnio stwierdziłam, że pora otworzyć się na ludzi, bo w ostateczności nie chcę zostać sama. Zobaczę, co z tego wyjdzie.
Moje lata w LO także były koszmarne, ale na studiach jest już OK. Nie, żebym się więcej odzywała do ludzi, raczej jeszcze bardziej jestem odizolowana, ale tam się toleruje wszystko.
Midori
Offline

Każdy ma do mnie wyrzuty, niechęć, z tego powodu, że mało mó

przez friizi 04 gru 2013, 18:38
Midori napisał(a):Nawet jak wyjedziesz, to nic się zmieni, bo zawsze pozostaniesz sobą. Ja też z reguły się nie odzywam do kogoś, z kim nie mam wspólnych tematów. Przede wszystkim musisz się zaakceptować, takim jaki jesteś. Mnie zajęło to trochę czasu, ale przynajmniej teraz nie czuję się winna, kiedy milczę. Wiem, że jest to cholernie trudne.
Moją jedyną motywacją było to, żeby zrobić innym na złość. Może poprzez ciągłe ignorowanie mnie, teraz to ja zaczęłam ignorować innych. Staram się unikać osób, które mogą mi z powodu małomówności robić wyrzuty. Otaczam się osobami, które wolą dużo mówić, które chcą być słuchane... Dlatego mam bardzo wąskie grono znajomych. Z czasem staje się coraz węższe, bo każdy zaczyna iść w swoją stronę.
Ostatnio stwierdziłam, że pora otworzyć się na ludzi, bo w ostateczności nie chcę zostać sama. Zobaczę, co z tego wyjdzie.
Moje lata w LO także były koszmarne, ale na studiach jest już OK. Nie, żebym się więcej odzywała do ludzi, raczej jeszcze bardziej jestem odizolowana, ale tam się toleruje wszystko.


Nie chcę się zaakceptować takim jakim jestem do cholery, bo nikt inny mnie nie zaakceptuje pomimo tego, że ja to zrobię i już to dawno zrobiłem - rozumiesz? Jak bym wyjechał nikt by mnie nie znał, stałbym się w pewien sposób anonimowy, a jak widzisz z wyrażaniem swojego zdania przez internet nie mam najmniejszego problemu. Ja chcę się zmienić i tyle, nie chcę być nie towarzyski, po prostu...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 lis 2013, 19:03

Każdy ma do mnie wyrzuty, niechęć, z tego powodu, że mało mó

przez Midori 04 gru 2013, 18:45
Tylko, żeby się zmienić trzeba tego chcieć i wierzyć w tą zmianę. Może spróbuj w bardziej dobitny sposób wyrażać opinie na tematy, w których się znasz.
Midori
Offline

Każdy ma do mnie wyrzuty, niechęć, z tego powodu, że mało mó

przez friizi 04 gru 2013, 23:30
Midori napisał(a):Tylko, żeby się zmienić trzeba tego chcieć i wierzyć w tą zmianę. Może spróbuj w bardziej dobitny sposób wyrażać opinie na tematy, w których się znasz.


Bardziej dobitny, czyli właściwie jaki. Mam w kółko nawijać o tym samym? Ja chcę się zmienić, ale problem w tym, że inni są jakoś nastawieni do mnie tak, jak już pisałem z niechęcią, że to ja zawsze jak zostaje z kimś sam muszę narzucać temat, a ja jestem elastyczny z chęcią pogadam o czymkolwiek..

-- 19 gru 2013, 23:54 --

Midori napisał(a):Tylko, żeby się zmienić trzeba tego chcieć i wierzyć w tą zmianę. Może spróbuj w bardziej dobitny sposób wyrażać opinie na tematy, w których się znasz.

odpisz, proszę..
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 lis 2013, 19:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do