chce zdechnąć

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

chce zdechnąć

przez UnityMitford 17 lis 2013, 00:12
NieznanySprawca napisał(a):UnityMitford,
może to być cokolwiek

nie sądzę, aby gdy zginie jakaś krowa, mrówka, kleszcz (lol), to jego świadomość trwała dalej w innym wymiarze, albo nawet "cokolwiek" innego.
jesteśmy tu na tych samych prawach, co reszta żywego barachła, więc chyba tylko "nic" jest rozsądną odpowiedzią. :mrgreen:

tak, zgadzam się. ale czy mamy pewność, że tak jest? nie, nigdy nie będziemy mieli. możemy co najwyżej powziąć jedną z opcji za tą, przez pryzmat której będziemy patrzyli na życie i forsowali ją w dyskusjach jako tą najsłuszniejszą :mrgreen:
UnityMitford
Offline

chce zdechnąć

przez anna.anakaia 17 lis 2013, 00:14
ladywind,
Napewno ateistom jest zdecydowanie gorzej żyć ze swoimi przypadlosciami gdyż śmierć jest równoznaczna z końcem wszystkiego .

Dlaczego więc ciężej? Żyjesz i męczysz się z chorobami, po śmierci nie ma nic więc masz gwarancję, że to co przeżywasz teraz już się nie powtórzy.
anna.anakaia
Offline

chce zdechnąć

przez NieznanySprawca 17 lis 2013, 00:17
anna.anakaia, chyba mówisz o reinkarnacji. 8)

a Pan Dżizas cierpiał na krzyżu, "każdy niesie swój krzyż", wiesz cierpienie uszlachetnia duszę, no a przy tym dobry ze mnie człek, więc cierpienie ma sens, bo trafię do raju wiecznego po śmierci. tak, to musi dawać siłę.

tylko skąd najpierw wziąć mentalna siłę, by móc utrzymywać taka wiarę w swoim umyśle. to dla mnie zagadka.
NieznanySprawca
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chce zdechnąć

przez anna.anakaia 17 lis 2013, 00:21
NieznanySprawca,
anna.anakaia, chyba mówisz o reinkarnacji. 8)

Skąd taki wniosek? Ja tu o końcu końców naszego życia mówię, żadnych reinkarnacji ;)
anna.anakaia
Offline

chce zdechnąć

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 lis 2013, 00:27
anna.anakaia napisał(a):ladywind,
Napewno ateistom jest zdecydowanie gorzej żyć ze swoimi przypadlosciami gdyż śmierć jest równoznaczna z końcem wszystkiego .

Dlaczego więc ciężej? Żyjesz i męczysz się z chorobami, po śmierci nie ma nic więc masz gwarancję, że to co przeżywasz teraz już się nie powtórzy.

Dokładnie. Ja mam przeogromną nadzieję, że śmierć to koniec, że potem nic nie ma, że przestaje istnieć jakakolwiek świadomość. Ten moment "zatrzymania myśli" musi być cudowny, taki spokój. Ehhh...
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

chce zdechnąć

przez ladywind 17 lis 2013, 00:27
anna.anakaia, o tyle ciężej , że to życie jest pustką , nie ma nic później . Mnie np niekiedy przeraża ta nicość po śmierci , czasami smuci mnie to , że skoro tak cierpie za życia , to jaki te życie ma sens , przecież jak umrę , nie ma już nic .

A przyznam się że do 16 rz byłam bardzo wierzaca osobą , jak to życie zmienia człowieka . Jednych cierpienie zbliża jeszcze bardziej do boga a innych oddala raz na zawsze , nie dając żadnych złudzeń .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

chce zdechnąć

przez NieznanySprawca 17 lis 2013, 00:27
anna.anakaia, chaotycznie przeczytałem Twój post, wybacz :pirate:
nie mam dzis mózgu.
słuchaj Aniu, skoro już jesteś. Ty znasz się na chadzie. jak myślisz, czy takie stany jak np. tydzien lekkiej deprechy, czy miesiac, a pozniej nagle zapadasz sie pod ziemie na pare dni/godzin, a pozniej dobry nastroj, optymizm, motywacja, (ale bez manii) i znow pierdolniecie w bagno, to podchodzi po chad?

bo jeden psychiiatra juz mi to sugerowal, (ale dużo mi sugerowano), tylko zaczynam sie nad tym powaznie zastanawiac
zdycham po prostu
NieznanySprawca
Offline

chce zdechnąć

przez ladywind 17 lis 2013, 00:29
MalaMi1001, ten moment przypomina sen , tylko taki , w którym nie ma snów .

-- 16 lis 2013, 23:32 --

NieznanySprawca, możesz cierpieć na spectrum chad czyli cechy dwubiegunowosvi niespelniajace kryteriów pelnoobjawowej choroby chad .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

chce zdechnąć

przez anna.anakaia 17 lis 2013, 00:45
ladywind,
anna.anakaia, o tyle ciężej , że to życie jest pustką , nie ma nic później .

Więc ja tą "pustką" żyję od zawsze bo w ogóle nigdy nie byłam wychowywana w duchu żadnej religii, nikt mi nie dawał złudnej nadziei, że moje życia ma sens (w kwestii pośmiertnych profitów - raj i te hece). I cieszę się, że w czasie śmierci stracę świadomość z gwarancją, że nigdy więcej życie mi się nie przydarzy - paradoksalnie, częściowo życie w takiej formie jak teraz, nawet mi się podoba i w stanie "zdrowia" żyć mi się chce.

NieznanySprawca,
chaotycznie przeczytałem Twój post, wybacz :pirate:

Może raczej ja nieskładnie piszę, ketrel mnie ścina.
jak myślisz, czy takie stany jak np. tydzien lekkiej deprechy, czy miesiac, a pozniej nagle zapadasz sie pod ziemie na pare dni/godzin, a pozniej dobry nastroj, optymizm, motywacja, (ale bez manii) i znow pierdolniecie w bagno, to podchodzi po chad?

Może podchodzić ale nie musi.
Może to być CHAD typu II czyli z bez pełnej manii za to hipomanią, co może być po prostu bardzo dobrym samopoczuciem, albo depresja nawracająca, cyklotymia (lekka depresja, lekka hipomania), lub inne zaburzenia nastroju.
To wiesz trafianie jak w loterii, może być, może nie być...
Na pewno F31 Ci nie życzę.
anna.anakaia
Offline

chce zdechnąć

przez NieznanySprawca 17 lis 2013, 00:48
ladywind, anna.anakaia, dzięki za sugestie dziewczyny, będę zmuszony ten temat w koncu przemaglować.

-- 17 lis 2013, 00:51 --

Na pewno F31 Ci nie życzę.

Ojj, ja sobie też nie. Na przetrwanie pełnego CHaD trzeba chyba naprawdę byc twardzielem.
Jeden psychiatra mi nie chciał wenli przepisac przez te dziwne hustawki, bo twierdził, że może uwypukłac moje "górki", ta faktycznie, bujała na początku stany hipomaniakalne, ale zwyklym depresyjnym tez sie to zdarza, ech.
NieznanySprawca
Offline

chce zdechnąć

przez anna.anakaia 17 lis 2013, 00:58
NieznanySprawca, jak Ci buja te hipo to może warto by nad tym pokminić.
Ja miałam kiedyś diagnozę nawracającej deprechy, a mam chad więc różnie bywa.
anna.anakaia
Offline

chce zdechnąć

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 lis 2013, 01:01
anna.anakaia napisał(a):I cieszę się, że w czasie śmierci stracę świadomość z gwarancją, że nigdy więcej życie mi się nie przydarzy

Esencja tego co myślę na temat życia i śmierci.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

chce zdechnąć

przez anna.anakaia 17 lis 2013, 01:12
Się zrobiło optymistycznie :105:
anna.anakaia
Offline

chce zdechnąć

przez rotten soul 17 lis 2013, 01:17
anna.anakaia,
Właśnie. Wszyscy umrzecie nieszczęśliwi i samotni. HEHEHEHE :twisted:
rotten soul
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bulas i 15 gości

Przeskocz do