Nie umiem żyć.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie umiem żyć.

przez lolil 13 lis 2013, 20:44
Zgadzam się z zimą. Powinnaś zmienić lekarza/leki i wyprowadzić się z domu, mama Cię dołuje i ma na Ciebie zł wpływ, do niczego dobrego mieszkanie z nią Cię nie zaprowadzi. Może tylko pogorszyć sytuacje i z pewnością pogorszy. Nie masz innej rodziny u której mogłabyś zamieszkać? Z resztą już jest źle, skoro już dwa miesiące jesteś w takim stanie. Rozumiem, że lekarz wie o Twoim stanie? I nie zmienia leków/dawek?
A co Ci psycholog mówiła na temat pracy? Czy wg. niej jesteś na nią gotowa?
Praca może Ci pomóc, ale tylko wtedy gdy będziesz w stanie pracować i będziesz stablina. Inaczej będzie Cię dołować zwykłe: "Dzień dobry" do klientów. A jeszcze gorzej będzie gdy (tfu tfu) praca będzie Ci kiepsko szła. Wiem co mówię, sama pracowałam w niezbyt dobrym stanie.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

Nie umiem żyć.

przez trust_me 14 lis 2013, 16:19
Jeśli się wyprowadzę, znów będę miała konflikt z mamą (potrafi się nie odzywać i olewać mnie 4 miesiące) i to też nie wpływa na mnie dobrze. Musiałabym się wyprowadzić gdzieś gdzie będę mieszkać sama i utrzymywać się. Wiadomo potrzebne są pieniądze. Niby mam pracę (której jeszcze nie zaczęłam, dziś się szkolę i umieram ze strachu, bo materiału jest ogrom.), ale chciałabym odłożyć trochę... Leczenie pochłania ogromne sumy, bo leczę się prywatnie, do tego leki.

Co do leków, byłam dwa tyg temu u lekarza i zmieniłyśmy leki, więc teoretycznie pozostaje mi czekać na poprawę, ale już nie mam na to siły. Dziś podnosiłam się z łóżka 4 godziny, tak mi wstyd. A teraz przede mną cztery mega trudne dni, wymagające pracy na najwyższych obrotach (szkolenia, praktyki w szkole, zaliczenie), jestem przerażona. Jadę na lekach uspakajających i tyle. A co wieczór mam ochotę wziąć wszystko co mam. Dorosłość mnie przerosła.
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

Nie umiem żyć.

przez lolil 14 lis 2013, 19:11
No ale mama się pogniewa trochę i jej przejdzie. A depresja sama nie przejdzie, oprócz leków potrzeba też Ci stabilności pochodzącej ze środowiska w którym przebywasz.
A leków nie masz refundowanych? Ja za swoje, które wystarczają na miesiąc płacę ok. 15- 20zł.

Skoro nie masz sił wstawać z łóżka a koniecznie chcesz pracować to każdy nawet mały sukces zapisuj sobie gdzieś i jak będziesz miała doła bo coś Ci nie wyjdzie np. w pracy to zaglądaj do tych wpisów. To dobry sposób na to, żeby "zbierać" sukcesy, a nie tylko porażki :)
Leków na uspokojenie też nie masz co nie wiadomo ile brać, bo zamiast pomóc to zaszkodzą. Trzymaj się!
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie umiem żyć.

przez trust_me 14 lis 2013, 21:11
Nie znasz mojej mamy. Nie przejdzie jej...

Właśnie przeszłam szkolenie, będę musiała wykonywać sto telefonów dziennie. Jestem przerażona.
Nie dam rady.

-- 23 lis 2013, 21:47 --

powinno teoretycznie być lepiej, a praktycznie nadal każdy dzień jest walką. zastanawiam się, czy kiedyś się to zmieni. pragnę normalności
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do