Życie - co dalej?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Życie - co dalej?

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 08 lis 2013, 15:55
Witam wszystkich,

piszę może z bzdurnym pytaniem ale cholernie mnie to męczy a nie wiem z kim o tym porozmawiać.

Dwa miesiące temu wróciła nerwica lękowa - tym razem nieco inna ponieważ brak jest objawów somatycznych tylko - lęk. Do tego pojawiły się stany apatii, dyskomfortu, problemy ze snem, minimalne zainteresowanie światem, brak sił a także myśli samobójcze - najprawdopodobniej depresja. Musiałem odejść z pracy bo nie dawałem rady. I tutaj moje pytanie - mam dziewczynę od wielu lat, właściwie planowaliśmy już ślub za jakiś czas. Zależy mi na niej ale nie wiem czy skazywać ją na życie ze mną. Może po prostu już teraz powiedzieć jej, żeby odeszła znalazła kogoś normalnego. Ona się upiera, że wszystko będzie dobrze, ale nawet jesli teraz leczenie pomoże, to za jakiś czas znowu choroba wróci, nie chce żeby okazało się, że za np 5-10 lat zabraknie mnie przy niej bo coś sobie zrobię.

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Życie - co dalej?

przez freda 08 lis 2013, 16:04
Carlsberg, witaj.choruję już kilka dobrych lat.w tym czasie wyszłam za mąż i urodziłam dzieci.choroba wraca,biorę leki,są chwile,w których nie mam siły na nic.ale są i takie kiedy jestem najszczęśliwsza na świecie.nigdy nie zastanawiałam się,czy powinnam mieć rodzinę.jest i tak jest dobrze :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Życie - co dalej?

Avatar użytkownika
przez kokos7 08 lis 2013, 16:05
Carlsberg, obecnie nie pracujesz, ale jakie widzisz perspektywy z praca? Dopuszczasz mozliwosc, ze okresowo dziewczyna/ zona beda utrzymywac dom. Czy bedziesz sie w stanie z tym pogodzic? Zreszta to jest dzisiaj powszechne.

-- 08 lis 2013, 16:07 --

freda napisał(a):Carlsberg, witaj.choruję już kilka dobrych lat.w tym czasie wyszłam za mąż i urodziłam dzieci.choroba wraca,biorę leki,są chwile,w których nie mam siły na nic.ale są i takie kiedy jestem najszczęśliwsza na świecie.nigdy nie zastanawiałam się,czy powinnam mieć rodzinę.jest i tak jest dobrze :D

co innego jak choruje kobieta
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Życie - co dalej?

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 08 lis 2013, 16:07
Kocham ją i jest najwspanialszą dziewczyną jaką spotkałem w życiu, wiem, że ona też mnie kocha i dobija mnie to. Poza tym muszę też być dla niej oparciem, muszę mieć dobrą pracę, żeby utrzymać rodzinę. Nie chcę żeby cierpiała całe życie.

-- 08 lis 2013, 15:10 --

kokos84 napisał(a):Carlsberg, obecnie nie pracujesz, ale jakie widzisz perspektywy z praca? Dopuszczasz mozliwosc, ze okresowo dziewczyna/ zona beda utrzymywac dom. Czy bedziesz sie w stanie z tym pogodzic? Zreszta to jest dzisiaj powszechne.

-- 08 lis 2013, 16:07 --

freda napisał(a):Carlsberg, witaj.choruję już kilka dobrych lat.w tym czasie wyszłam za mąż i urodziłam dzieci.choroba wraca,biorę leki,są chwile,w których nie mam siły na nic.ale są i takie kiedy jestem najszczęśliwsza na świecie.nigdy nie zastanawiałam się,czy powinnam mieć rodzinę.jest i tak jest dobrze :D

co innego jak choruje kobieta



Jeśli się będę dobrze czuł, z pracą nie będzie kłopotu. Możliwości są. Boję się tylko samej choroby i życia z nią. Myślę, że pogodzę się z tym, że żona będzie utrzymywać do okresowo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Życie - co dalej?

przez freda 08 lis 2013, 16:15
kokos84 napisał(a):Carlsberg, obecnie nie pracujesz, ale jakie widzisz perspektywy z praca? Dopuszczasz mozliwosc, ze okresowo dziewczyna/ zona beda utrzymywac dom. Czy bedziesz sie w stanie z tym pogodzic? Zreszta to jest dzisiaj powszechne.

-- 08 lis 2013, 16:07 --

freda napisał(a):Carlsberg, witaj.choruję już kilka dobrych lat.w tym czasie wyszłam za mąż i urodziłam dzieci.choroba wraca,biorę leki,są chwile,w których nie mam siły na nic.ale są i takie kiedy jestem najszczęśliwsza na świecie.nigdy nie zastanawiałam się,czy powinnam mieć rodzinę.jest i tak jest dobrze :D

co innego jak choruje kobieta


kobieta też ma problemy,nerwica-ciąża-leki-praca,bo praca nie należy tylko do mężczyzny.ważne jest wsparcie dwóch osób między sobą.a choroba ta czy inna zawsze może przyjść.
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Życie - co dalej?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 08 lis 2013, 17:36
Carlsberg, gratuluję Ci dziewczyny, która rozumie Twoją chorobę, kocha Cię i wspiera. Myślę, że masz skarb i powinieneś się z tego cieszyć. :) Rozumiem Twoje wątpliwości i obawy i uwierz mi, że wiele osób, nawet zdrowych, przeżywa niepokoje przed ślubem, czy sobie poradzi, jak to będzie, czy podoła oczekiwaniom partnera/partnerki. Skoro Twoja dziewczyna ma świadomość Twojej choroby, ale mimo wszystko, jest gotowa z Tobą być, wspierać Cię, znosić utrudnienia związane z Twoją chorobą, czasowymi pogorszeniami nastroju itd., to myślę, że warto dać Wam szansę, tym bardziej, że sam napisałeś, że nie wyobrażasz sobie życia bez niej, że bardzo ją kochasz, o ona Ciebie. Nie będę karmiła Cię kawałkami w stylu "miłość wszystko przetrzyma", bo wiem, jak nerwica potrafi dać w kość i przyczynić się do kryzysów w niejednym związku. Ale chcę powiedzieć, że nie warto odbierać sobie nadziei na szczęśliwe życie tylko dlatego, że ma się nerwicę. To, że cierpisz na nerwicę lękową nie oznacza, że masz zamknąć się w domu, w czterech ścianach i zrezygnować z jakichkolwiek relacji. Być może właśnie dzięki rodzinie i małżeństwu uda Ci się uporać z chorobą. Oczywiście, przed decyzją o ślubie powinniście ze sobą przeprowadzić niejedną rozmowę na temat Was i Waszej przyszłości, na temat możliwych trudnych sytuacji, chociażby tej, kiedy choroba uniemożliwi Ci pracę i Twojej dziewczynie/żonie przyjdzie samej utrzymywać Was oboje. Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Życie - co dalej?

przez Nortt 09 lis 2013, 01:18
Carlsberg napisał(a):Witam wszystkich,

piszę może z bzdurnym pytaniem ale cholernie mnie to męczy a nie wiem z kim o tym porozmawiać.

Dwa miesiące temu wróciła nerwica lękowa - tym razem nieco inna ponieważ brak jest objawów somatycznych tylko - lęk. Do tego pojawiły się stany apatii, dyskomfortu, problemy ze snem, minimalne zainteresowanie światem, brak sił a także myśli samobójcze - najprawdopodobniej depresja. Musiałem odejść z pracy bo nie dawałem rady. I tutaj moje pytanie - mam dziewczynę od wielu lat, właściwie planowaliśmy już ślub za jakiś czas. Zależy mi na niej ale nie wiem czy skazywać ją na życie ze mną. Może po prostu już teraz powiedzieć jej, żeby odeszła znalazła kogoś normalnego. Ona się upiera, że wszystko będzie dobrze, ale nawet jesli teraz leczenie pomoże, to za jakiś czas znowu choroba wróci, nie chce żeby okazało się, że za np 5-10 lat zabraknie mnie przy niej bo coś sobie zrobię.

pozdrawiam


Ja w podobnej sytuacji jak Ty, byłem 3 lata temu (dziewczna, praca, nawet szkoła) potem świnstwo wróciło. teraz jestem sam, nie polecam.

Cóż, nerwica nie da ci się tak łatwo zabić to nie takie proste, to będzie długi etapowy proces, rozkład psychiki i woli, połączony ze szlajaniem się po żałosnych forach.

-- 09 lis 2013, 00:25 --

ekspert_abcZdrowie napisał(a):Carlsberg, gratuluję Ci dziewczyny, która rozumie Twoją chorobę, kocha Cię i wspiera. Myślę, że masz skarb i powinieneś się z tego cieszyć. :) Rozumiem Twoje wątpliwości i obawy i uwierz mi, że wiele osób, nawet zdrowych, przeżywa niepokoje przed ślubem, czy sobie poradzi, jak to będzie, czy podoła oczekiwaniom partnera/partnerki. Skoro Twoja dziewczyna ma świadomość Twojej choroby, ale mimo wszystko, jest gotowa z Tobą być, wspierać Cię, znosić utrudnienia związane z Twoją chorobą, czasowymi pogorszeniami nastroju itd., to myślę, że warto dać Wam szansę, tym bardziej, że sam napisałeś, że nie wyobrażasz sobie życia bez niej, że bardzo ją kochasz, o ona Ciebie. Nie będę karmiła Cię kawałkami w stylu "miłość wszystko przetrzyma", bo wiem, jak nerwica potrafi dać w kość i przyczynić się do kryzysów w niejednym związku. Ale chcę powiedzieć, że nie warto odbierać sobie nadziei na szczęśliwe życie tylko dlatego, że ma się nerwicę. To, że cierpisz na nerwicę lękową nie oznacza, że masz zamknąć się w domu, w czterech ścianach i zrezygnować z jakichkolwiek relacji. Być może właśnie dzięki rodzinie i małżeństwu uda Ci się uporać z chorobą. Oczywiście, przed decyzją o ślubie powinniście ze sobą przeprowadzić niejedną rozmowę na temat Was i Waszej przyszłości, na temat możliwych trudnych sytuacji, chociażby tej, kiedy choroba uniemożliwi Ci pracę i Twojej dziewczynie/żonie przyjdzie samej utrzymywać Was oboje. Trzymam kciuki i życzę powodzenia!


Ta, dziewczyna rozumie nerwice i co jeszcze, to tak jakby widzący człowiek zrozumiał niewidomego zamykając oczy.
''niepokoje przed ślubem'' To nerwica, nie jakieś tam niepokoje
Wspieraćź, ciekawe jak długo, skoro potem z czasem prawdopodobnie będzie coraz mniej człowieka w człowieku, coraz mniej woli i chęci działania, nieloeczony przejdzie pewnie w abulie, a leczenie w nerwicy w polsce.. cóż powodzenia.

ble ble ble nerwica... ble ble ble dać w kość ble ble że bardzo ją kochasz, o ona Ciebie ble ble ble No nie wiem, podobna to strawa co ''miłość wszystko przetrzyma''


''Twojej dziewczynie/żonie przyjdzie samej utrzymywać Was oboje'' - to jest najlepsze :D - chłopie jak masz taką kobietę.... to skarb, ale raczej nie masz ;)
Nortt
Offline

Życie - co dalej?

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 09 lis 2013, 18:50
A dlaczego leczenie nerwicy w Polsce jest złe? Już raz dzięki lekom się z tego wygrzebałem, więc pewnie wygrzebię się po raz drugi i na lekach pozostanę dłużej, nawet kilka lat jeśli będzie potrzeba. Potem zejdę i zobaczę co dalej. Może uda mi się poukładać w życiu na tyle, że cholerstwo już nie wróci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do