ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

przez TEUFEL 01 lis 2013, 20:00
Kestrel, Bo masz zjeb*ną samoocene. Przy niej możesz być rambo i nic nie zdziałasz, a z reguły to sie nawet nie zaczyna działać ;) Wygląd masz ok, widzialem Cie teraz na "ludzie z forum"
TEUFEL
Offline

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

Avatar użytkownika
przez Arhol 01 lis 2013, 20:02
light, No właśnie w samoocenie pies pogrzebany,nie w kwestii tego czy już się jest prawikiem czy nie - tą "sprawę" można iść załatwić za 2 stówki,ale to problemów nie rozwiążę.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

przez TEUFEL 01 lis 2013, 20:06
Mushroom napisał(a):
ano tak, to dużo tłumaczy


Ciesze sie, że sie zgadzamy 8) (również ironicznie ;) )

A tak na serio to nie widzisz tego prawidła? Bo ja to widze chcąc nie chcąc na każdym kroku, chociaż bardzo bym chciał, żeby było inaczej. Oczywiście są świetne kobiety, jest ich mało, ale tylko na taką chciałbym w końcu trafić

-- 01 lis 2013, 19:08 --

Kestrel napisał(a):light, No właśnie w samoocenie pies pogrzebany,nie w kwestii tego czy już się jest prawikiem czy nie - tą "sprawę" można iść załatwić za 2 stówki,ale to problemów nie rozwiążę.


Przecież to oczywiste. Seks z dzi*ką to nie to. Ani nie pocałujesz tu i tam, ani nic nie czujesz więcej. Czysta mechanika
Ale seks z laską, do której coś czujesz to już zupełnie co innego
TEUFEL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

Avatar użytkownika
przez Pieprz 01 lis 2013, 20:09
light, wiem to od dawna, pisałem raczej ironicznie.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

przez TEUFEL 01 lis 2013, 20:11
Mushroom napisał(a):light, wiem to od dawna, pisałem raczej ironicznie.


Powiem Ci że mi ulżyło, bo aż sie na początku zdziwiłem ;)
TEUFEL
Offline

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

przez Anna Maria 01 lis 2013, 21:24
light napisał(a):kasiątko, Brak seksu w pewnym wieku czy do pewnego wieku? Bo to ogromna różnica ;)

W pewnym wieku. Niezależnie czy jest się prawiczkiem czy dziewicą czy nie. Seks jest potrzebny dla równowagi psychicznej.
25 lat to za mało by mogły pojawić się zaburzenia oprócz zaniżonej samooceny, ale osobiście nie zaliczałabym to jako stricte zaburzenie.
Anna Maria
Offline

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

przez TEUFEL 02 lis 2013, 12:05
kasiątko, A ile tak wg. Ciebie trzeba mieć lat?
TEUFEL
Offline

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

Avatar użytkownika
przez mark123 03 lis 2013, 01:55
Moim zdaniem prawictwo samo w sobie zazwyczaj nie wywołuje żadnych problemów z psychiką (nawet, gdy trwa całe życie), ewentualnie może wywołać uzależnienie od masturbacji.
Chyba, że do prawictwa dochodzi całkowite unikanie masturbowania się, to wtedy być może mogą powstać różne zaburzenia.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 23 sty 2014, 20:45
Przecież to oczywiste. Seks z dzi*ką to nie to. Ani nie pocałujesz tu i tam, ani nic nie czujesz więcej. Czysta mechanika
Ale seks z laską, do której coś czujesz to już zupełnie co innego


LOVE yOU FOR THAT!
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

przez Carbon 23 sty 2014, 23:13
Pozwolę sobie podbić temat, bo niestety mam w nim coś do powiedzenia. Fakt bycia prawiczkiem powyżej pewnego wieku, w którym to jeszcze uchodzi, skutecznie utrudnia jakąkolwiek zmianę tego stanu. Właściwie nie chodzi tu o prawictwo, tylko o brak związków na koncie, bo do tego to się tak naprawdę sprowadza. Mam 28 lat i gdzieś od 4 czy 5 funkcjonuje u mnie samonakręcający się mechanizm pod tytułem "nie mam dziewczyny, bo nigdy nie miałem dziewczyny". Zresztą jak na osobę z tym problemem i tak jestem w całkiem niezłej sytuacji, bo chorobliwa nieśmiałość przeszła mi z wiekiem (zresztą nigdy nie miałem jakichś strasznych problemów w kontaktach z kobietami, przynajmniej na stopie koleżeńskiej), ani nie mam jakichś specjalnych kompleksów na punkcie wyglądu.

Problem jest więc jeden, ale za to potężny. Perspektywa nawiązania jakiegokolwiek związku wywołuje we mnie panikę, bo "problem" prędzej czy później wyjdzie na jaw, a wtedy może być nieciekawie. Nawet jeżeli dziewczyna nie trzaśnie od razu drzwiami, to zacznie podświadomie analizować, co jest ze mną nie tak. I nawet bym jej się specjalnie nie dziwił, bo gdybym spotkał dziewicę w tym wieku, też miałbym daleko idące podejrzenia, oczekiwanie dla siebie taryfy ulgowej byłoby więc szczytem hipokryzji. Oczywiście, jak każdy szanujący się osobnik z takimi czy innymi zaburzeniami lękowymi, wyobrażam sobie zawsze najgorszy scenariusz. A najgorszym scenariuszem jest odrzucenie z powodu bycia 28, a wkrótce 29-letnim prawiczkiem. Już sama taka możliwość od lat skutecznie powstrzymuje mnie od jakichkolwiek prób znalezienia partnerki. Nie muszę chyba wspominać, że im dłużej, tym gorzej...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 lip 2013, 23:06

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

Avatar użytkownika
przez S jak... 24 sty 2014, 10:23
Moi drodzy gdyby celibat był taki straszny w skutkach to wśród księży byli by sami idioci i frustraci, jest ich tak 50/50 :mrgreen:
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

przez dobrzekleje 25 sty 2014, 02:52
Nie wiem czy to odpowiedni temat, ale pewnie pomoże mi pisanie na ten temat, więc ew. wybaczcie.

Mam 25 lat i nigdy nie miałem dziewczyny na poważnie, jedyny związek w wieku 23 lat wyglądał tak: poznaliśmy się, byłem zakochany od początku, miesiąc umawiania się, spotykania, całowanie, bez seksu. Później dziewczyna musiała wyjechać na 3 miesiące, po powrocie oznajmiła, że wróciła do byłego.

Wcześniej przed tym moją pierwszą i jedyną partnerką w łóżku była 30latka poznana na imprezie w takim stanie, że wyrwałem na tekst "chesz zrobić to z 23letnim prawiczkiem?", więc technicznie nie jestesm prawiczkiem, ale widać w relacjach z kobietami i rozmowach z rówieśnikami, że nie jestem w temacie, nic to nie zmienia.

Najgorsze/najlepsze, że jak umówie się z dziewczyną cieżką jest mi przenieść relację typowo koleżeńską na coś więcej. Teraz nawet do tego stopnia, że zwlekam z ustawieniem się z dziewczyną, która sama sugeruje mi, że chciałaby częściej ze mną się spotykać. Boję się, że zrobię klimat typu "zostańmy przyjaciółmi" i ta droga będzie zamknięta, chociaż będę chciał więcej, nie będę potrafił tego okazać. Wydaje mi się, że zacząłem nawet blokować u siebie mechanizm zauroczenia. No nawet dokładnie to widzę u siebie, możesz mnie zranić przez odrzucenie, to będę udawał, że mi nie zależy.

Jedna koleżanka proponuje wyjście na piwo, gdy spotkamy się w klubie, spędza czas ze mną, ale ja zwlekam z zaproszeniem jej gdziekolwiek, bo boję się, że przestawie od razu tą relację na typowo koleżeńską i będzie słabo.

Nie wiem czy ktoś może mi z tym pomóc, ale może ktoś jednak miał tak, ma jakąś lepszą radę niż "weź się w garść", "nie bądź pizdą".

W zasadzie u mnie zawsze to u mnie działały dwa mechanizmy:
1. Dziewczyna, która jest koleżanką i boję się wziąć sprawy w swoje ręce.
2. Dziewczyna, która okazała zainteresowanie i przestała mnie interesować :o

Teraz dochodzi następne:
3. Dziewczyna, która mi się podoba, daje mi delikatne znaki i chcę z nią nawiązać bliższą relację, ale boje się to spieprzyć przez niedoświadczenie.

W tym momencie chciałem usunać ten post, nie wiem czy pasuje do tematu, czy za dużo tu prywaty. Jeżeli jest jakiś inny temat, gdzie można przekleić takie treści to niech to zrobi admin.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 lis 2011, 00:54

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

przez TEUFEL 25 sty 2014, 03:13
dobrzekleje napisał(a):W tym momencie chciałem usunać ten post, nie wiem czy pasuje do tematu, czy za dużo tu prywaty. Jeżeli jest jakiś inny temat, gdzie można przekleić takie treści to niech to zrobi admin.


Dobrze trafiłeś ;)


dobrzekleje napisał(a):Wydaje mi się, że zacząłem nawet blokować u siebie mechanizm zauroczenia. No nawet dokładnie to widzę u siebie, możesz mnie zranić przez odrzucenie, to będę udawał, że mi nie zależy
.


Fajnie to ująłeś w słowa ;) Mam to samo, tylko na jeszcze wyższym poziomie, że blokuje cały mechanizm zakochania, nie tylko zauroczenia.
TEUFEL
Offline

ZABURZENIA WYWOŁANE DŁUGIM PRAWICTWEM

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 25 sty 2014, 10:45
Kiedyś miałem na tym punkcie mikro obsesyjke ale już nie mam.Zdaje mi się ża prawictwo to nie problem,poważnie nie wiem czym ja sie kiedyś przejmowałem.
Myślę że to nie ryje psychiki,za to długotrawała samotnośc zdecydowanie.Człowiek dziwaczeje przez nią na 1000 sposobów a każde kolejne dziwactwo sprawia że coraz trudniej znajleźć mu jakąkolwiek bratnią dusze.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do