Popadam w depresje, chce sie wygadac

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Popadam w depresje, chce sie wygadac

przez grsec 06 paź 2013, 21:24
Atalanta napisał(a):
grsec napisał(a):
Atalanta napisał(a):...czyli najlepiej nie robić nic, zatracać się i popadać w coraz większą rozpacz i beznadzieję, czekać jak życie Ci minie. Oczywiście, można i tak. Ale jeśli Ty sam nie chcesz ratować swojego życia, nie masz zamiaru go zmienić, to raczej nikt na siłę Cię nie zmusi. Twoje życie jest w Twoich rękach: kto chce ten szuka sposobu, kto nie chce ten szuka powodu.


Nie wiem jak inni ale mnie tego typu wlasnie rzeczy dodatkowo dobijaja zwlaszcza na forach o takiej tematyce bo sa podobne do wypowiedzi osob niemajacych kompletnie zadnego wyobrazenia o depresjii a zwlaszcza o tym ze dla osoby z depresja pojecie "zycie jest w twoich rekach" jest kompletna abstrakcja i tylko prowadzi do frustracji..
grsec
Offline

Popadam w depresje, chce sie wygadac

Avatar użytkownika
przez PrzegrałemZycie 06 paź 2013, 21:44
Wyobrazenie o lekach mam inne, potrafia leczyc przeziebienie ale zmiany emocjonalne? w glowie? hmm brzmi wlasnie jak abstrakcja :P

@grsec
mam identyczne zdanie, w zasadzie czuje sie jakbym to ja pisal...

pojecie "zycie jest w twoich rekach" jest kompletna abstrakcja i tylko prowadzi do frustracji

dokladnie, prosta 'diagnoza' ale jakos na mnie bardziej negatywnie dziala niz motywuje do dzialania
Posty
12
Dołączył(a)
06 paź 2013, 18:09

Popadam w depresje, chce sie wygadac

przez NieznanySprawca 06 paź 2013, 21:54
Nie wiem jak inni ale mnie tego typu wlasnie rzeczy dodatkowo dobijaja zwlaszcza na forach o takiej tematyce bo sa podobne do wypowiedzi osob niemajacych kompletnie zadnego wyobrazenia o depresjii a zwlaszcza o tym ze dla osoby z depresja pojecie "zycie jest w twoich rekach" jest kompletna abstrakcja i tylko prowadzi do frustracji..

Jesli ktos jest na poziomie kontemplacji wlasnej beznadzieji (ooo, jakiijanieszesliwy :why: ), to moze wkurzac, a oczywista prawda jest taka, ze to jedyna rozsadna rada, bo wlasnie na tym do cholery polega zycie, by wziac je we wlasne rece, i przezyc po swojemu. Nikt w internecie cie nie zna, nie wie, jakie sa powody twoich problemow, ty wiesz to najlepiej, wiec jak ktos inaczej ma pomoc? Trzeba szukac na siebie sposobu do oporu. Albo twierdzic, ze wszystko frustruje, i faktycznie przegrac zycie w chvj, jak to woli 8) Nie wiem w takim razie, czego oczekuja osoby tutaj piszace, ze przez dziesiec stron ktos bedzie glaskal ich po glowach? Facetow tym bardziej?
NieznanySprawca
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Popadam w depresje, chce sie wygadac

Avatar użytkownika
przez Arhol 06 paź 2013, 21:54
Co do gadki szmatki "życie jest w twoich rękach" "weź się w garść" i inne pierdolnięte puste frazesy które są godne propagandy jakiegoś podrzędnego dyktatora/dowódcy bojówki w zadupiu zadupia krajów 3 świata - racja.
Jednak coś tam prawdy w nich jest...człowiek musi wykazywać choć szczątkowe chęci do zmian,by jego życie wyglądało lepiej,w reszcie pomogą przyjaciele,partner/ka,psychoterapeuci,leki,whatever cokolwiek co pomaga,ale jednak....nikt nikogo nie zmusi by ten zaczął "żyć",tak się nie da niestety...(też bym tak chciał bo łatwiej,ale doopa,chęci do życia muszą w człowieku być i tyle,na siłę nikomu się nie pomoże ;_;.
Wyobrazenie o lekach mam inne, potrafia leczyc przeziebienie ale zmiany emocjonalne? w glowie? hmm brzmi wlasnie jak abstrakcja :P

A jednak,to possibru,jak najbardziej...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Popadam w depresje, chce sie wygadac

przez 7SeptemberNerw 06 paź 2013, 22:21
Terapia nie wszystko rozwiąże. Pomoże Ci tylko radzić sobie z nieśmiałością. Dostaniesz kilka tabsów i pa pa. A w głębi serca szukasz jak każdy po prostu akceptacji i RÓWIEŚNIKÓW. A tego Pan/i terapeuta Ci nie zapewni.
Moja rada: terapia a potem idź na studia. Kręcą cię samochody ? To szukaj studiów nawet na końcu Polski.
Piszesz, że kończysz 19 lat. Co będziesz robić jak większość znajomych zajmie się swoim życiem ? Już teraz wspominasz, że często wykręcasz się od spotkań z nimi. Uwierz mi potem zostaje często tylko "Cześć" na ulicy. A tak na Uczelni zawsze z kimś złapiesz kontakt. Akademik, potem wspólne wynajęcie mieszkania z osobami o podobnych pasjach. Tylko ucz się czegoś co sprawia, że twoje serce bije szybciej. A nie przespane noce przy książce będą czymś, co po latach będziesz wspominał z rozrzewnieniem. Imprezy nawet nudne to zawsze imprezy. Zobaczysz wtedy, że nie każdy to "kozak" i nikt nie jest "ideałem". Na koniec. Wg mnie nie jesteś pesymistą tylko realistą. Oceniasz "na chłodno" swoje życie. Nie można całe życie okłamywać się i wszystko podpinać pod depresję. Po prostu jedni są życiowymi szczęśliwcami, drudzy natomiast pechowcami. Ty możesz być przeciętniakiem. Ale szczęśliwym. Nie wymagaj od siebie za dużo. Rób to co chcesz i to co czujesz. A reszta sama się ułoży. Życzę powodzenia. :uklon:
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
23 sie 2013, 09:06

Popadam w depresje, chce sie wygadac

przez grsec 06 paź 2013, 22:56
NieznanySprawca napisał(a):
ze to jedyna rozsadna rada, bo wlasnie na tym do cholery polega zycie, by wziac je we wlasne rece, i przezyc po swojemu


Wiec wlasnie udanie sie do specjalisty jest krokiem ku zdobyciu sil i nadzieji na przezycie tego zycia tak jakby sie chcialo ale drugie ja siedzace w czlowieku to uniemozliwia. Nie wiem czy to az takie trudne do zrozumienia.

Czasy sie zmienily i nie trzeba byc juz meczennikiem w dobie farmakologii i wszelakich terapii.. Przyznanie sie przed samym soba i zrozumienie ze jednak w nas siedzi jakies drugie (gorsze) ja ktore nam skutecznie proboje te zycie obrzydzic jest chyba lepsze od zycia z dnia na dzien w poczuciu beznadziejnosci, smutku + z innymi cechami depresji i wmawianie sobie ze wlasnie jest takie zycie..
grsec
Offline

Popadam w depresje, chce sie wygadac

przez NieznanySprawca 06 paź 2013, 23:16
Wiec wlasnie udanie sie do specjalisty jest krokiem ku zdobyciu sil i nadzieji na przezycie tego zycia tak jakby sie chcialo ale drugie ja siedzace w czlowieku to uniemozliwia. Nie wiem czy to az takie trudne do zrozumienia.

moze to drugie ja, ktore teraz jako zadanie glowne ustalilo sobie cel...
kontemplacji wlasnej beznadzieji

...wiec kto moze tu cokolwiek zrobic, forumowicz, lekarz, ktokolwiek, skoro bedzie sie ulegac temu letargowi(-czy temu dugiemu ja-), i nawet nie sprobuje dopasowac sobie lekow/zmienic trybu zycia, by zlapac jakis wiatr w zagle? ok, wysluchac, jesli to komus pomaga, ale co tu dalej pisac? mnie to np. wcale nie pomoga, bo nic z tego nie wynika, za to pytanie o dawki/konfiguracje lekow/rodzaje terapii/rozne techniki radzenia sobie ze soba sa po prostu realnym sposobem szukania drogi wyjscia z problemu.
ide spac :zzz:
NieznanySprawca
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 15 gości

Przeskocz do