Szukam osób podobnych do mnie..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Szukam osób podobnych do mnie..

Avatar użytkownika
przez Josie_86 30 paź 2013, 21:22
najgorzej jak człowiek spadnie na poziom podstawowych czynności związanych z przetrwaniem, całkowicie obojętny na cokolwiek co nie jest praniem, sprzątaniem i zarabianiem pieniędzy.
czasami się spada, nawet nierzadko..:/

Przepraszam, że tak z innej beczki, ale o co chodzi z tym? ->

1. Yes
2. No
3. Food please
4. Wood please
...
30. Wololo
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

Szukam osób podobnych do mnie..

Avatar użytkownika
przez Semir 31 paź 2013, 10:07
monk.2000, owe podstawy na razie ja tak mam ale chciałbym też i mieć trochę swojego życia towarzyskiego :-)

-- 31 paź 2013, 10:09 --

Josie_86, coś o tym wiem mnie to poniosło by za granicę polski teraz staram się nie zwariować :-)
Ostatnio edytowano 01 lis 2013, 00:19 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto dubel
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Szukam osób podobnych do mnie..

przez grsec 17 lis 2013, 22:38
Setaloft 2x50mg to shit - kompletnie zadnych zmian, nie dziala zupelnie. Bylem na wizycie kontrolnej - mowilem ze sie nic nie zmienia to facet szukal na sile jakis zmian.. przepisal recepte tym razem na Setaloft ale w tabletkach 100mg i mam brac jedna - czyli wychodzi dalej 100mg.. a ja efektow nie widze kompletnie zadnych - ani ubocznych ani jakis innych.
grsec
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Szukam osób podobnych do mnie..

Avatar użytkownika
przez Josie_86 21 lis 2013, 10:06
Dziwny ten lekarz. A jakich zmian on się doszukał u Ciebie na siłę?
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

Szukam osób podobnych do mnie..

Avatar użytkownika
przez ewelka91 22 lis 2013, 23:38
grsec napisał(a):Cześć, mam 19 lat i zmagam się od 6 lat z objawami pasującymi do depresji tzn:

- przygnębienie, smutek, samotność
- zmęczenie
- niechęć do ludzi (strach / unikanie)
- przekładanie wszystkiego na później, odpuszczanie
- nieumiejętność nawiązywania i utrzymywania kontaktów z płcią przeciwną a wręcz strach
- świadomość stanu w jakim się jest i patrzenie na to jak życie przecieka przez palce
- nieufność
- chęć przespania połowy życia
- wahania nastrojów (umiarkowany dobry humor poprzez agresje i wyładowywanie się na innych)
- niestałość w uczuciach
- uczucie bezradności
- bardzo niska samoocena
- kompleksy
- poczucie winy
- sporadyczne myśli samobójcze (ale nawet śmierci się boje...)


Objawy które opisałem ostatnimi czasy się nasilają.. jestem w szkole średniej, niedługo matura a ja stoję w miejscu i stwierdziłem pora zacząć szukać pomocy u lekarza bo wewnętrzne "głosy" mówią mi, że zwykły śmiertelnik nie jest mi w stanie pomóc (a poza tym nie ma w okół mnie osoby z tak dużą ilością empatii i cierpliwości).. Liczę na to, że na forum znajdę osobę w wieku zbliżonym do mojego (a najlepiej też z tego samego miasta) która zmaga się (lub zmagała) z podobnymi problemami co ja i rozumie stan w jakim jestem..

Nie ukrywam, że zależy mi też na opinii osób z Krakowa na temat lekarzy psychiatrów i oceny ich skuteczności..

To na dzisiaj tyle, późno już.. cześć.

-- 06 paź 2013, 00:34 --

A i warto dodać "rozlazłe myśli" - trudno się na czymkolwiek dłużej skupić.. i luki w pamięci..



Tak, tak i jeszcze raz tak.
Sama się z tym zmagam od wiek wieków, od 16 r.ż,a może i wcześniej... Mam obecnie prawie 23 l., wg mamy "powinnam już zacząć planować życie", a ja tylko marzę o tym, żeby je przespać, życie przecieka mi przez palce, niechęć do życia, nie umiem nawiązać kontaktów... mogłabym 16 razy pogrubić twoje uczucia, bo tak samo się czuję.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

Szukam osób podobnych do mnie..

Avatar użytkownika
przez Rico 03 gru 2013, 00:58
Witam,
Sądzę, że ten temat może pasować do mnie. Siedzę tak sobie teraz na kompie, wysączyłem piwo, wcześniej byłem z kumplem najlepszym na piwku. Jakoś tak teraz zebrało się mi na przemyślenia nad życiem. Do rzeczy może, wypowiedź może być chaotyczna:
Jestem studentem budownictwa, robię inżynierkę. Rok temu miałem chyba depresję, taką prawdziwą, a może doła? Może przesadzam, nie wiem, często mam wahania nastrojów, zaczęło się od tego, że straciłem wszelką motywację i ochotę do nauki, studiowania. Cale studia i wszystko co z tym związane mi zbrzydło, odczuwałem pogardę do uczelni i nauki, nie wiem -wypalenie czy co. Poskutkowało to tyłami i masą pracy na koniec semestru, ale ktoś normalny by zacisnął zęby i robił co może, żeby zdać, uda się dobrze, nie to trudno, ale ja straciłem ochotę na wszystko, nie chciałem wstawać z łóżka, bo wtedy byłem bezpieczny, nic nie musiałem robić, ale jednak czułem presję ciągle. Myślałem nad dziekanką, rzuceniem tego w pizdu, byle tylko odpocząć. No ale jakimś cudem zdałem wszystko, sam nie wiem jak. Ruszył kolejny semestr, lekko się ogarnąłem, ale oczywiście nie na tyle ile mógłbym, od początku studiów mam z tym problemy, ale tym razem jakoś lepiej poszło, wiadomo, fart też miał udział.
Teraz ostatni semestr inżynierki, kilka przedmiotów, mnóstwo czasu, od połowy listopada już koniec zajęć. Mogłem robotę znaleźć, nawet jakiś staż w branży, cokolwiek, chociaż szukać, nawet miałem plany, pytałem znajomych ale nic nie wynikło i na tym się to skończyło. Fakt, muszę przyznać, że leniwy jestem, ale duże znaczenie ma to, że potrafię planować, snuje plany, wiem co i jak robić ale jak co do czego przychodzi to odwlekam albo stwierdzam, że nie ma sensu. I 23 lata prawie a ja stoję w miejscu. Życie towarzyskie też. Jestem trochę nieśmiały, chociaż mogę z nieznajomym gadać itd. ale muszę się znaleźć w takiej sytuacji, sam tego nie szukam. Często ma tak: po co mam jechać, nic ciekawego z tego nie wyniosę, puste gadki, bla bla, płytcy ludzie i tak nikogo nie poznam, stracę czas na jazdę, na kaca, itd. itp. Z dziewczynami ogólnie też problem, nie potrafię się chyba otworzyć, skrócić dystansu. Całkiem odludkiem nie jestem, mam sprawdzonych znajomych.
Może to wynika też z kompleksów? Ojciec krótko mówiąc jest nieudacznikiem, więcej złego zrobił rodzinie niż dobrego, nie przelewa się w domu, nigdy się nie przelewało, ale podstawowe rzeczy mam zapewnione. Tylko inni mogli sobie zawsze na więcej pozwolić, pochwalić się czymś...
No i ten semestr głównie spędzam przed kompem: gry (online głównie, z ludźmi na ts też), filmy, muzyka. Czegoś wyraźnie mi brakuje, ale zawsze czegoś mi brakowało w życiu...
Na dziś chyba tyle, napisałem co mi przyszło do głowy.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 21 gości

Przeskocz do