Związki

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Związki

przez Sassic 01 paź 2013, 12:39
zazdroszczę wam.. mówicie tyle o miłości, jak kochaliście, doświadczaliście/doświadczacie tego uczucia. Już nie chodzi nawet o to jak to się kończy, bo mimo wszystko związek składa się nie tylko z tych złych, ale i dobrych chwil. Niestety nie spotkałem jeszcze nigdy nikogo względem kogo mógłbym powiedzieć, że ją pokochałem.. Przykre, ale trochę się już pogodziłem, że samotność z moim charakterem i dolegliwościami jest mi pisana, bo na wstępie zniechęca 99% osób.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
10 wrz 2010, 09:25

Związki

Avatar użytkownika
przez zima 01 paź 2013, 18:26
Sassic, miłośc a zakochanie to dwie różne sprawy. miłość sie buduje, ale muszą być fundamenty czyli wzajemne przypasowanie i to cos, ze ta osoba jest dla Ciebie wazniejsza niz inne, a potem zaczyna się ciężka harówa.
zakochanie o niczym nie swiadczy, możesz być w kims zakochana,ale ta osoba moze nie nadawac sie do wspolnego zycia i miłości nie zbudujesz.
trudno powiedziec czy zazdrosna kobieta intuicyjnie wyczuwa,ze partner jest puszczalski i stąd te emocje, czy po prostu jest niedowartosciowana, a moze ma silne poczucie przynależnosci i stąd te zachwiania.
czy facet zawsze zdradza? nie wiem, ale mozna zabezpieczyc się przed zdradą- dbać przede wszystkim o siebie i wlasne interesy i nie przywiazywać całego swojego zycia do jednej kotwicy (partnera). Jak sie poswięcacie dla miłości i wojujecie w jej imię to mozecie sie faktycznie gorzko rozczarować. :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Związki

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 01 paź 2013, 18:38
To moje fundamenty nie wytrzymały... Dzisiaj skończył się mój związek. Straciłam partnera i nie wiem czy też nie przyjaciela. Naprawdę chciałam być lepsza i walczyć z chorobą. Nie udało się i go straciłam.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Związki

przez Sassic 01 paź 2013, 18:41
Może zakochanie i miłość to faktycznie dwie różne sprawy. Wrzucałem to do jednego wora, bo skoro nie było pierwszego, to nie ma szans na drugie. Poza tym nie widziałem sensu w takim rozdzielaniu.

Z tą zdradą pijesz do mnie? :P Nie, nie zdradzam... nie ten typ faceta. ;)


sleepwalker, związek się zakończył, ale jak ex-partner chwilę odetchnie, to może odzyskasz przyjaciela? Oby tak właśnie było i by choć tą część dało się uratować.
Ostatnio edytowano 01 paź 2013, 18:44 przez Sassic, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
10 wrz 2010, 09:25

Związki

Avatar użytkownika
przez zima 01 paź 2013, 18:44
sleepwalker, a jaka to choroba? Sassic, nie.po prostu mialam taka refleksję.

-- 01 paź 2013, 17:45 --

Sassic, nie ma przyjaźni z byłym...
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Związki

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 01 paź 2013, 18:47
Sleepwalker , nawet nie chcę pytać o Twoje samopoczucie w tej chwili. Współczuję.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Związki

przez Sassic 01 paź 2013, 18:53
zima, nie zgodzę się, nie pisałbym tego, gdybym sam nie znał takich przypadków.. Można rzec wyjątek od reguły.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
10 wrz 2010, 09:25

Związki

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 01 paź 2013, 18:55
Nerwica lękowa, depresja... w sumie to nawet nie znam dokładnej diagnozy. On ciągle planował przyszłość, entuzjazmował się tym, a ja byłam zlękniona i często płakałam. Sam ponoć przeze mnie łapał taki nastrój i zmęczył się "niańczeniem" mnie. Co najbardziej boli wcześniej byliśmy przyjaciółmi i zanim byliśmy razem to bałam się ryzykować związku. Czuje się okropnie, nic tylko ciągłe zwątpienie w coraz to kolejne rzeczy, osoby, w samą siebie.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Związki

Avatar użytkownika
przez zima 01 paź 2013, 18:58
sleepwalker, czemu nie zajmiesz sie sobą? wiesz..psychiatra,leki ..
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Związki

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 01 paź 2013, 19:18
Zajmuje się... psychiatra, leki. Jakby to działało jak magiczna różdżka to wtedy to forum nie miałoby tylu użytkowników.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Związki

przez Kokojoko 01 paź 2013, 19:24
Jestem w związku od 10 lat, mam swoją rodzinę.
Przez pierwsze lata było idealnie. Kiedy objawy choroby wyszły "na wierzch" i było już naprawdę źle, był okres kiedy myślałam o rozwodzie. On nie wytrzymywał już ze mną, ja z nim. Problemy dnia codziennego + moja nerwica i depresja, powodowały, że byliśmy coraz dalej od siebie. Z perspektywy czasu to mu się nawet dziwię, że był nadal za mną. Powiedział mi później, że gdyby nie to że mnie kocha, odszedłby wtedy.
Byliśmy na czymś w rodzaju terapii małżeńskiej, ale nie pomogło. Pewnego dnia po prostu zaczęłam zauważać swoje zachowania (ciągłe humory, nerwy, nastroje, skupienie tylko na sobie) i to, że nie traktuje go tak jak powinnam, tak jak kiedyś. Widzę jego błędy, ale swoje bagatelizuję i tłumaczę przed samą sobą.
Zaczęłam się starać tak jak na początku, robić rzeczy które kiedyś sprawiały nam radość i jakoś się wszystko zaczęło naprawiać. Lepiej się rozumiemy i jest coraz lepiej.

Mam wsparcie. Np. ostatnio na wizycie u lekarza wyszło małe nieporozumienie w recepcji (pojechaliśmy tam razem) Ja oczywiście zaczęłam panikować a że miałam wtedy na prawdę kiepski okres, finalnie poryczałam się z tej bezsilności a że nienawidzę płakać przy ludziach, odwróciłam się na pięcie i chciałam po prostu wyjść z budynku.
Zatrzymał mnie, powiedział, że nie po to tyle tu jechaliśmy (1,5 h...) żeby wyjść nie załatwiając sprawy, uspokoiłam się i dzięki temu mam teraz terapię. Gdybym pojechała sama, wyszłabym i nic nie załatwiła, a mając wsparcie i "głos zdrowego rozsądku" obok siebie, dałam radę.
Kokojoko
Offline

Związki

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 paź 2013, 19:38
Byliśmy na czymś w rodzaju terapii małżeńskiej, ale nie pomogło. Pewnego dnia po prostu zaczęłam zauważać swoje zachowania (ciągłe humory, nerwy, nastroje, skupienie tylko na sobie) i to, że nie traktuje go tak jak powinnam, tak jak kiedyś. Widzę jego błędy, ale swoje bagatelizuję i tłumaczę przed samą sobą.
Zaczęłam się starać tak jak na początku, robić rzeczy które kiedyś sprawiały nam radość i jakoś się wszystko zaczęło naprawiać. Lepiej się rozumiemy i jest coraz lepiej.

Chyba jednak pomogla. Inaczej buc moze nie byloby tego "pewnego dnia"
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Związki

Avatar użytkownika
przez Asmo 01 paź 2013, 19:50
Jak to wszystko czytam to mam ochotę się wyżygać.

Romantyczne wzloty są dla głupców, życie da im w dupę.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

Związki

Avatar użytkownika
przez zima 01 paź 2013, 20:09
Asmo, prawda.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do