Totalna bezsilność.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Totalna bezsilność.

przez Dżejmson 30 wrz 2013, 19:21
Też miałem poważny problem z trądzikiem na twarzy i plecach, nie chcę opisywać szczegółów. 6 lat łaziłem po dermatologach, aż w końcu trafiłem na panią doktor, która zabroniła jeść kurczaków, wieprzowiny, mleka i przetworów mlecznych - w ten sposób plecy mam jak pupcia niemowlęcia i twarz niemal całkowicie pozbawioną zmian skórnych. A używam tylko jakiegoś roztworu robionego w aptece za 7zł. Już niejeden lekarz chciał mnie leczyć tym mocnym antybiotykiem, ryjącym ostro wątrobę (nazwy nie pamiętam). Nie zgodziłem się i dobrze zrobiłem. Znalazłem dermatologa biorącego 50zł za wizytę i okazało się, że wystarczyło nie jeść w żadnej ilości mięsa z kurczaka - są mocno pędzone hormonami. Czasami najprostsze wyjścia są najlepsze, może i w Twoim przypadku tak będzie. Jak chodzi o maści z antybiotykami, to duac pomagał, ale po 2 miesiącach przestaje działać.
Dżejmson
Offline

Totalna bezsilność.

przez Daniel18 30 wrz 2013, 19:24
Robiłem sobie badania krwi na tarczyce, TSH, T4, T3 i wyniki wyszły w normie, o te badania chodzi? (robiłem to prywatnie) I pielęgniarka powiedziała, że jeżeli te wyniki są w normie to tarczyce można wykluczyć jako czynnik wpływający na trądzik.

P.S Jedyne co przychodzi mi do głowy to fakt iż mam skrzywioną przegrode nosową dosyć poważnie bo nos jest ewidentnie krzywy, i resztki ropy których nie zdołam wysmarkać spływają mi do gardła potem dalej i organizm w jakiś sposób próbuje się tego pozbyć. Ale to tylko moje domysły.
Nie chce Ci się żyć bo masz przed sobą wysoki próg którego nie jesteś wstanie pokonać...No to weź kogoś na plecy tego co stoi obok, podsadź, później on wciągnie Ciebie. Nie pamiętasz jak to było na podwórku kiedy byliśmy dziećmi?
Okolice Katowic.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
29 wrz 2013, 10:28
Lokalizacja
Śląsk

Totalna bezsilność.

przez Dżejmson 30 wrz 2013, 19:28
Często robi się tzw. wymaz z trądziku, ze zmiany skórnej, nie wiem jak to się fachowo nazywa. Chyba niewiele jest miejsc, które się tym zajmują. Ale w ten sposób skutecznie dobiera się antybiotyk do danego trądziku.
Dżejmson
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Totalna bezsilność.

przez Daniel18 30 wrz 2013, 19:32
Nie wiem póki co to mam dosyć ide spać. Walcze z tym gównem już tyle czasu i nic
Nie chce Ci się żyć bo masz przed sobą wysoki próg którego nie jesteś wstanie pokonać...No to weź kogoś na plecy tego co stoi obok, podsadź, później on wciągnie Ciebie. Nie pamiętasz jak to było na podwórku kiedy byliśmy dziećmi?
Okolice Katowic.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
29 wrz 2013, 10:28
Lokalizacja
Śląsk

Totalna bezsilność.

przez Dżejmson 30 wrz 2013, 19:34
Rozumiem Twoją frustrację, będąc nastolatkiem miałem podobnie. Aktualnie chciałbym, żeby to było moim głównym problemem i oddałbym swoją zjebaną psychikę w zamian za złą cerę ;)
Dżejmson
Offline

Totalna bezsilność.

przez Daniel18 03 paź 2013, 19:44
To jest bezsensu, nie mam już żadnej motywacji do życia, nie mam dla kogos żyć, a ten problem cholernie mnie ogranicza żeby kogoś znaleźć ,przegrałem życie i tyle. Dobra temat do zamknięcia dzięki.
Nie chce Ci się żyć bo masz przed sobą wysoki próg którego nie jesteś wstanie pokonać...No to weź kogoś na plecy tego co stoi obok, podsadź, później on wciągnie Ciebie. Nie pamiętasz jak to było na podwórku kiedy byliśmy dziećmi?
Okolice Katowic.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
29 wrz 2013, 10:28
Lokalizacja
Śląsk

Totalna bezsilność.

Avatar użytkownika
przez satinela 03 paź 2013, 19:48
daniel, ...nie pisz bzdurek.. :nono:

-- 03 paź 2013, 19:49 --

pomysl ile w sobie masz zalet kolego :great:
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Totalna bezsilność.

przez Daniel18 03 paź 2013, 21:12
Nie wiem co ze sobą zrobić nie umiem nawet spać, do tego przed sekundą zerwałem całkowicie kontakt z moją najlepszą i jedną w swoim rodzaju przyjaciółką z którą znam się od urodzenia, u której miałem po parcie a on śmiała się ze mnie za plecami. Masakra jeszcze taka bomba,nie mam z kim o tym porozmawiać nie mam siły, mama już zresztą też straciłem wszystko co mi zostało? zalety w żaden sposób mnie nie motywują ; C. Chciałbym spotkać dziewczynę z takimi samymi wadami jak ja, ale nie wiem jak się za to zabrać, wspólna akceptacja bardzo by nas połączyła
Nie chce Ci się żyć bo masz przed sobą wysoki próg którego nie jesteś wstanie pokonać...No to weź kogoś na plecy tego co stoi obok, podsadź, później on wciągnie Ciebie. Nie pamiętasz jak to było na podwórku kiedy byliśmy dziećmi?
Okolice Katowic.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
29 wrz 2013, 10:28
Lokalizacja
Śląsk

Totalna bezsilność.

przez mattb 03 paź 2013, 21:19
A stosowałeś sudocrem a może piłeś ziele fiołka trójbarwnego?
Mnie to pomaga
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 paź 2013, 19:53
Lokalizacja
England

Totalna bezsilność.

przez Daniel18 04 paź 2013, 17:02
Nie póki co to męcze już drugą kuracje Tetralysal + Diferin + pszczele mleczko + napar z pokrzywy -.- i nic dodatkowo po pierwszej kuracji pryszcze rozprzestrzeniły na pośladki do tego wyszło łojotowe zapalnie skóry i mieszka włosowego także nie patrząć tylko na stopach i dłoniach nie mam ropnych krost -.- ;CCCCC cały jestem tym dziadostwem oszpecony na całe życie bo raczej nie będzie mnie stać na lasery frakcyjne itd..I jak tu życ?

która dziewczyna będzie mnie chciała w ogóle dotknąć? dlatego jestem skazany na porażke..
Nie chce Ci się żyć bo masz przed sobą wysoki próg którego nie jesteś wstanie pokonać...No to weź kogoś na plecy tego co stoi obok, podsadź, później on wciągnie Ciebie. Nie pamiętasz jak to było na podwórku kiedy byliśmy dziećmi?
Okolice Katowic.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
29 wrz 2013, 10:28
Lokalizacja
Śląsk

Totalna bezsilność.

przez mattb 04 paź 2013, 18:14
To spróbuj to zastować. Też połykałem tetralysal i smarowałem differin ale to pomogło tylko na chwilę. Z mojej strony mogę dodać że pomaga mi jeszcze żel pilingujący clean & clear (taki biało-niebieski) i... regularna masturbacja :)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 paź 2013, 19:53
Lokalizacja
England

Totalna bezsilność.

Avatar użytkownika
przez zima 05 paź 2013, 16:46
Daniel18, to co lykasz jest do kitu.
wez sie za roakutan i aknemycin. a differin dodatkowo.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Totalna bezsilność.

Avatar użytkownika
przez lulu.onthebridge 05 paź 2013, 19:55
Też miałam problem z trądzikiem, tylko różowatym i też mi to przeszkadzało, choć nastolatką nie jestem od dawna, problemy z cerą zaczęły się o dziwo po dwudziestce. Dermatolodzy często nie znają się na medycynie estetycznej- przechodziłam przez mnóstwo maści i jakieś tam tabletki wszystko wracało. Byłam już zdesperowana i chciałam brać roaccutane- on naprawdę pomaga. Znam sporo osób, które miały trądzik wulgarny i też truło im to życie, bo to naprawdę jest ogromny problem, a roczna kuracja poprawiła cerę na resztę życia. Więc tak jak Zima, radzę ci koniecznie spróbuj!!! Nie bój się, że to mocny środek, bo właśnie dlatego jest taki skuteczny, a krzywdy ci nie zrobi. A jak wyleczysz się z trądziku i nadal doły nie miną to poszukasz jakiejś formy pomocy psychologicznej. Uważam, że nie należy bagatelizować tego jak wygląd wpływa na nasze życie.
Posty
94
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 22:01

Totalna bezsilność.

przez Daniel18 21 paź 2013, 18:27
Nie mam już siły, muszę się tu wyżalić, wszyscy do okoła tylko na mnie narzekają, że wiecznie mi źle, że mam wszystko czego mi trzeba, a mówią tu tylko o rzeczach materialnych. Zawsze sobie odpuszczałem wszystkiego, od małego mama pakowała w nas wszystkie pieniądze, wiecznie pracowała, ojciec owszem pracował ale co z tego jak 2/3 wypłaty przepijał, bardzo było mi jej szkoda i kiedy chciała mi coś kupić, zabrać mnie do sklepu czy coś, specjalnie mówiłem, że - nie to mi się nie podoba, jest za małe, nie wygodnie mi w tym itp. Szukałem zawsze jakiejś sensownej wymówki, żeby tylko mi tego nie kupowała, a nóż odłoży do portfela i potem sobie coś kupi, oczywiście w tajemnicy żebyśmy nie byli zazdrośni, tzn. Ojciec wpadał wtedy w szał, a siostra była cholernie zazdrosna bo chciała zabłysnąć przed koleżankami czy to nowym telefonem czy czymś innym.
Byłem całkiem cwany jak na swój wiek ale też rozsądny i umiałem to wykorzystać w "dobrych celach" Bo niejedne dziecko wymyśliło by bajeczkę żeby na siłe coś dostać.
Męczę się z ojcem alkoholikiem odkąd pamiętam, smród, kłótnie, mama bardzo się starała, żeby było czysto, dbała o nas zawsze.
Do czasu kiedy chodziłem do podstawówki kontakty z rówieśnikami były bardzo dobre. Miałem przyjaciela z którym spędzaliśmy całe dnie, graliśmy w piłe, czy chodziliśmy na basen, mówiliśmy sobie wszystko. spędzaliśmy ze sobą całe dnie, chodziliśmy na "dupy" życie było dla mnie jak bajka mimo to, że miałem przerąbane w domu. Dlatego, że dobro, złem się uzupełniało i tak powinno wyglądać życie każdego nie może być za dobrze. Ale zawsze muszą być takie chwile, w których człowiek uzupełnia w sobie życie.
W momencie kiedy zaczęło się gimnazjum moje życie diametralnie się skończyło, zaczął się alkohol w towarzystwie, sex po kątach, dwóch zostało ojcem w wieku 16 lat. Mój przyjaciel wyjawił wszystkie moje tajemnice, ze względu na pijaństwo i wiecznie przypały nie wychodziłem z domu, byłem zbyt "rozsądny" żeby popadać w jakieś nałogi i robić dzieci. Zresztą mama była zdania, że lepiej jak siedzę w domu bo przynajmniej wie gdzie jestem.
Tak było do 3 gimnazjum, naśmiewali się ze mnie non-stop, byłem załamany ale wciąż bez myśli samobójczych. Gdy zaczęło się technikum sytuacja była podobna, inni powyrastali na "facetów" klata, biceps, dłonie, zarost, opowieści o swoim dziewczynach imprezach "ruchaniach" itp itd. a ja stałem w koncie no bo co mogłem o tym wiedzieć? Teraz jestem 3 rok w zawodówce owszem dogaduje się ze wszystkimi w klasie ale moje kontakty ograniczają się tylko do szkoły. Nigdzie nie wychodzę wiadomo dlaczego, alkohol przypomina mi smród z dzieciństwa ból,cierpienia i płacz mamy. Nie tkne się tego gówna a ich wypady polegają tylko na tym.
Starałem się w życiu "wyjść na ludzi" Ale ono nijak nie chce mi pójść na rękę. Uchowałem sie nie palący nie pijący, byłem w każdej sytuacji rozsądny.
I co mi zostało na dziś? Zamknięty w czterech ścianach, bez przyjaciół, owszem może i mama chce mi pomóc ale nie da się. Z bliznami po bombardowaniu pryszczowym na plecach, ramionach, twarzy, pośladkach, udach, klacie, brzuchu. Z łojotokowych zapaleniem skóry takie krostki ropne tylko, że małe i tak jak wyżej w tych samych miejscach. Z zapadniętymi żebrami po bokach i to dosyć konkretnie. Z uszkodzonym kolanem którego ból promieniuje od kolana aż do stopy przez łydkę. ze skrzywionym nosem w lewo, przegroda jest tak skrzywiona, że praktycznie nie mam luki w prawej dziurce. i Co najgorsze, ze świadomością ,ze straciłem najlepsze lata życia praktycznie nie będę miał dziewczyny bo nie jestem zbyt atrakcyjny, a nawet w ogóle. Przez to, że wyglądam tak a nie inaczej i świadomość że nigdy nie będę miał osoby z którą będę mógł spędzić reszte swojego życia nie chce mi się zupełnie NIC. Nie widzę w tym wszystkim sensu, Przepraszam, Odkąd mam myśli samobójcze przez ostatnie miesiące byłem przekonany, że nic sobie nie zrobię, bo wiem jak bardzo by cierpiała mama. Ale To praktycznie zniknęło, a do stracenia nie mam nic. od paru dni, podświadomie ze sobą walczę tj. BARDZO ALE TO BARDZO CHCIAŁBYM ŻYC, IŚĆ NA BASEN, SPĘDZIĆ CZAS Z DZIEWCZYNĄ, POWIEDZIEĆ JEJ, ŻE KOCHAM TAK SZCZERZE, POTRZEBUJE CZUŁOŚCI. w chwili namysłu jestem przez ułamek sekundy świadomy, że to jest sen i mnie to nie dotyczy przecież ja jestem szczęśliwy? a po chwili to znika i pojawia się uczuciu że ja nigdy nic..To jest bardzo dziwne. Wszyscy do okoła mnie wkurwiają mówiąc, że mam jakąś obsesje ale nikt nie może się poczuć w mojej skórze. Doszedłem do wniosku, że nie ma sensu. Próbowałem łapać się każdego koła ratunkowego jak widać przegrałem życie, już się z tym pogodziłem granica wytrzymałości mojej psychiki poszła się walić. Kiedyś nie pomyślałbym, że nawet w takim stanie zaczne zaniedbywać obowiązki, szkołę, dzisiaj jest to na porządku dziennym aż w końcu dam sobie spokój bo to życie praktycznie do niczego nie dąży..;C wszystko. Myślałem, że jak dostałem konkretnego kopa w dupe w życiu jak byłem dzieckiem, to będzie troche lepiej w przyszłości myliłem się..nic od życia nie dostałem
Nie chce Ci się żyć bo masz przed sobą wysoki próg którego nie jesteś wstanie pokonać...No to weź kogoś na plecy tego co stoi obok, podsadź, później on wciągnie Ciebie. Nie pamiętasz jak to było na podwórku kiedy byliśmy dziećmi?
Okolice Katowic.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
29 wrz 2013, 10:28
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do