Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez khaleesi 13 wrz 2013, 12:18
Candy14, zgadzam się z Tobą. dla mnie autorka wątku jest zbyt nachalna a akcja z drugim kolesiem masakra. W głowie się nie mieści.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez ladywind 13 wrz 2013, 12:20
A ja się z Wami nie zgadzam :D Skoro w chłopaku się zakochała to miała prawo poczuc sie odrzucona jak ten nie pisał do niej. A angina to nie depresja, że człowiek się zamyka.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez socorro 13 wrz 2013, 13:08
Susannah, to bardzo przykre, że czujesz się taka zagubiona i samotna. dobrze to rozumiem, ale moim zdaniem jest kilka rzeczy, które możesz zrobić żeby poprawić swoje samopoczucie ;) czytając Twój post, w oczy rzuciły mi się trzy rzeczy:
- nie poszłaś na studia bo nie uzyskałaś zgody rodziców- ej, ale jakim prawem? przecież jesteś dorosła, pracujesz, masz prawo decydować o swoich wyborach, swoim życiu, o tym, czy pójdziesz na studia czy nie. wydaje mi się że to by była dobra opcja, chociażby pod tym względem, że mogłabyś wtedy przeprowadzić się do Szczecina, wyrwać się z toksycznego domu, na miejscu poszukać lepszej pracy, bo z tego co pisałaś tam masz większe szanse rozwoju, ogólnie większe perspektywy, i studiować zaocznie.. no ale to wiązałoby się również z kosztami wynajmu mieszkania czy pokoju, musiałabyś to dobrze przemyśleć i zorientować się co do konkretów. najważniejsze, żebyś odważyła się podjąć decyzje zgodne z samą sobą, a nie z wolą rodziców.
- nie wiesz jaką decyzję podjąć w związku z pracą- skoro w obecnej pracy masz przeczucie, że po wrześniu nie przedłużą Ci umowy, to nad czym się zastanawiać? pisałaś, że w drugiej pracy nie będą na Ciebie czekać, a tu są nikłe szanse że będziesz mogła pracować na dłuższą metę, więc chyba rozwiązanie powinno być klarowne. przemyśl też opcję z tym Szczecinem, patrzyłaś na ogłoszenia pracy w tym mieście?
- facet, z którym wiązałaś jakieś nadzieje, nagle przestał się odzywać, a więc umówiłaś się z drugim- tu w mojej opinii wszystko jest w porządku. wydaje mi się że ten pierwszy po prostu nie chce się drugi raz spotkać, dlatego wymówką jest przedłużająca się angina. powiem dosadniej- moim zdaniem już nie ,,wyzdrowieje,, na tyle, żeby z Tobą się spotkać. odpuść sobie typka. osobiście wydaje mi się, tak jak pisały dziewczyny wyżej, że trochę za bardzo się narzucasz- piszesz do niego, dopytujesz się, zadajesz ciut absurdalne pytania typu ,,kiedy poczujesz się lepiej, żebyśmy mogli się spotkać,, . słuchaj- jak wyzdrowieje i będzie chciał się spotkać, to napisze, jak nie- to trudno, jego strata. widzisz przecież, że wzbudzasz zainteresowanie u innych facetów, więc nie ma co się dostosowywać i prosić tego 26-latka (jak to sama określiłaś) o łaskawe zmiłowanie się nad Tobą i umożliwienie ze sobą spotkania. a co do tego motocyklisty- wszystko jest w porządku- spotkałaś się z nim, spędziliście miły wieczór, na koniec pocałunek. nie ma w tym nic złego, tak jak sama piszesz- pocałowałaś się z nim wtedy, bo miałaś na to ochotę, teraz nie żałujesz, wszystko jest okej, nie ma w tym nic złego.

trzymaj się ciepło, pozdrawiam ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 13 wrz 2013, 14:09
no te studia to też mnie dobiło jesteś dorosła masz prawo :evil: :o
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez Susannah 13 wrz 2013, 22:37
socorro, własnie wszyscy mnie tutaj linczują, ale ja tego nie żałuję. Nawet jeśli już się nie spotkamy, to mam piękne wspomnienia z dwóch spotkań.
Wcale nie jestem nachalna.

-- 13 wrz 2013, 22:39 --

Candy14 napisał(a):swoja nachalnoscia

nie widze żadnej nachalności.
Zresztą, wcześniej pisał mi różne rzeczy więc naprawdę sądziłam, że chce kolejny raz mnie spotkać (powiedział w pizzerii, że mam wybrać miejsce i czas kolejnego spotkania).

-- 13 wrz 2013, 22:43 --

wykończony napisał(a):ta fajnie on choruje a ty za ten czas się obcałowywujesz z motocyklistą jakimś
:blabla:

czemu leki odstawiasz?
one są na anhedonię lepiej wziąć pigułkę niż nadrabiać to jakimś facetem (co chwile innym)

hola, hola. Bralam te leki po anoreksji przez kilka mcy, później juz nie czułam potrzeby i teraz też nie jest z moimsamopoczuciem na tyle źle, że mogę sobie radzić bez nich.
PS. a czy ja z nim jestem w związku? NIE. Więc mogę spotykać się z innymi takie jest moje zdanie. A z resztą wypowiedzi kompletnie nie mam zdania- to drugi pan, któego poznałam więc skąd opinia "co chwile innym". Bez komentarza. A w pewnym wieku normalne. że odczuwam potrzebę bliskości, miłości itp. Widzisz coś niezwykłego w tym? Bo ja nie.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
13 sie 2009, 21:17

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 wrz 2013, 00:36
nie widze żadnej nachalności.

No i w tym problem, ze nie widzisz
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 14 wrz 2013, 00:52
Mi też od razu rzuciła się w oczy Twoja nachalność.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 14 wrz 2013, 01:34
Susannah napisał(a):socorro, własnie wszyscy mnie tutaj linczują, ale ja tego nie żałuję. Nawet jeśli już się nie spotkamy, to mam piękne wspomnienia z dwóch spotkań.
Wcale nie jestem nachalna.

-- 13 wrz 2013, 22:39 --

Candy14 napisał(a):swoja nachalnoscia

nie widze żadnej nachalności.
Zresztą, wcześniej pisał mi różne rzeczy więc naprawdę sądziłam, że chce kolejny raz mnie spotkać (powiedział w pizzerii, że mam wybrać miejsce i czas kolejnego spotkania).

-- 13 wrz 2013, 22:43 --

wykończony napisał(a):ta fajnie on choruje a ty za ten czas się obcałowywujesz z motocyklistą jakimś
:blabla:

czemu leki odstawiasz?
one są na anhedonię lepiej wziąć pigułkę niż nadrabiać to jakimś facetem (co chwile innym)

hola, hola. Bralam te leki po anoreksji przez kilka mcy, później juz nie czułam potrzeby i teraz też nie jest z moimsamopoczuciem na tyle źle, że mogę sobie radzić bez nich.
PS. a czy ja z nim jestem w związku? NIE. Więc mogę spotykać się z innymi takie jest moje zdanie. A z resztą wypowiedzi kompletnie nie mam zdania- to drugi pan, któego poznałam więc skąd opinia "co chwile innym". Bez komentarza. A w pewnym wieku normalne. że odczuwam potrzebę bliskości, miłości itp. Widzisz coś niezwykłego w tym? Bo ja nie.

tak coś niezwykłego najpierw chcesz by w chorobie nawet cię adorował
a potem z innym się obściskujesz
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez Susannah 14 wrz 2013, 08:39
gdzie napisałam, że się obściskuję? Dla mnie pocałunek nie jest obściskiwaniem.
Co do rzekomej nachalności- mam inne zdanie na ten temat.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
13 sie 2009, 21:17

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 14 wrz 2013, 11:36
Susannah napisał(a):gdzie napisałam, że się obściskuję? Dla mnie pocałunek nie jest obściskiwaniem.
Co do rzekomej nachalności- mam inne zdanie na ten temat.

skoro widać chcesz kontaktu z tamtym czemu się obcałowywujesz z innym gdy tamten nie może?
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 wrz 2013, 11:48
Co do rzekomej nachalności- mam inne zdanie na ten temat.




no i dlatego faceci beda od Ciebie uciekac zanim cos sie zacznie..
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez socorro 14 wrz 2013, 11:53
socorro, własnie wszyscy mnie tutaj linczują, ale ja tego nie żałuję. Nawet jeśli już się nie spotkamy, to mam piękne wspomnienia z dwóch spotkań.

wiesz, userzy tutaj mają różne doświadczenia życiowe, różne punkty widzenia, każdy ma inne zdanie po prostu. najważniejsze, że Ty dobrze wspominasz ten pocałunek. nie ma w tym nic złego, to jest w porządku. a to że tamten typek jest chory- nie jesteś z nim związana, no nie? więc chyba żadnych ograniczeń nie masz, jesteś dorosła, masz prawo spotykać się z kim chcesz i robić co Ci się żywnie podoba.
przynajmniej ja tak to widzę.
Wcale nie jestem nachalna.

może nachalna to za mocne słowo. okej, powiedział w pizzerii, że masz wybrać datę i miejsce- a więc czekaj teraz, kiedy sam się Ciebie zapyta kiedy i gdzie. ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez Susannah 14 wrz 2013, 14:58
wykończony napisał(a):
Susannah napisał(a):gdzie napisałam, że się obściskuję? Dla mnie pocałunek nie jest obściskiwaniem.
Co do rzekomej nachalności- mam inne zdanie na ten temat.

skoro widać chcesz kontaktu z tamtym czemu się obcałowywujesz z innym gdy tamten nie może?

ponieważ podobał mi się bardzo i chciałam to przeżyć (nigdy wcześniej się nie pocałowałam)

-- 14 wrz 2013, 15:03 --

socorro napisał(a):
socorro, własnie wszyscy mnie tutaj linczują, ale ja tego nie żałuję. Nawet jeśli już się nie spotkamy, to mam piękne wspomnienia z dwóch spotkań.

wiesz, userzy tutaj mają różne doświadczenia życiowe, różne punkty widzenia, każdy ma inne zdanie po prostu. najważniejsze, że Ty dobrze wspominasz ten pocałunek. nie ma w tym nic złego, to jest w porządku. a to że tamten typek jest chory- nie jesteś z nim związana, no nie? więc chyba żadnych ograniczeń nie masz, jesteś dorosła, masz prawo spotykać się z kim chcesz i robić co Ci się żywnie podoba.
przynajmniej ja tak to widzę.
Wcale nie jestem nachalna.

może nachalna to za mocne słowo. okej, powiedział w pizzerii, że masz wybrać datę i miejsce- a więc czekaj teraz, kiedy sam się Ciebie zapyta kiedy i gdzie. ;)

tak, przecież z nim spotkałam się tylko raz w pizzerii. Zadnych deklaracji nie ma, więc kiedy poznana osoba zaproponowała mi przejażdżkę, zgodziłam się. Nie chcę jak dotad, całego życia przesiedzieć w domu. To mi już minęło, teraz czuję się samotna i brakuje mi ludzi, nawet takich, z którymi można wspólnie spędzać czas czy porozmawiać.
Z pracą myślę,ze rozwiążę ten problem tak: zapytam wprost dyrektor, co dalej. Powiem, że nie mogę czekać, gdyż firma nr 2 chce wiedzieć, jaką decyzję podjęłam.
Jeśli chodzi o szkołę- tak, jestem dorosła i teoretycznie mogę decydować o woim życiu, ale kiedy ciągle mi mówili, że nie jest mi potrzebna dalsza edukacja, to zwątpiłam i poddałam się. Bałam się sprzeciwić i może to był błąd? Bardzo chciałam usamodzielnić się, poznać inne życie, samemu odpowiadać za siebie (studia w innym mieście to zupełnie inne życie niż z rodzicami). A może trochę bałam się i dlatego się ugięłam? Zastanawiam się... wybrałam wtedy dwa kierunki, jeden ścisły ale oczywiście moja siostra poczęła mi mówić, że przecież sobie nie poradzę itp. że jestem humanistką. Denerwuje mnie ona, chciałaby ustawić moje życie i sterować mną.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
13 sie 2009, 21:17

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 14 wrz 2013, 15:08
wróć do leków to pomoże

i znajdź faceta a nie szukaj nowych wrażeń u pierwszego lepszego
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do