Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

przez tusia89 06 wrz 2013, 18:28
Jak w temacie nie umiem rozpoznać jego intencji. Ale do rzeczy.

Mam ogromny problem. Niestety na granicy etyki. Postaram się przedstawić problem jak najkrócej.
Zakochałam się w moim wykładowcy, jest o 3 lata starszy, a ja obecnie skończyłam IV rok. Nie ma dziewczyny, żony, dziecka.
Od października miałam z nim zajęcia (jeden semstr). Wydawało mi się, że spodobałam mu się, pomógł mi w wieu ważnych kwestiach, był zmieszany przy mnie zakłopotany, komplementował mnie, drażnił się ze mną. Przynajmniej ma dużą słabość do mnie. Probował poza zajęciami do mnie zagadać, nie bardzo mu to wychodziło, a ja go odpychałam. Do czasu. Poczułam pod koniec semestru coś do niego.

Zaczepiłam go po jego zajęciach w drugim semestrze. Był zaskoczony, nie spodziewał się mnie. Niedawno na uczelni mieliśmy duże sympozjum Pochwaliłam je, prowadził sympozjum ze swoim kołem i pochwaliłam jego wsytąpienie. Było mu głupio, bo stwierdził ze sympozjum to nie jego zasługa. Zaproponował mi uczestniczenie w kole. Podniósł głos, nie mógł zrozumieć, że na razie tego nie chcę i że takie zapisanie do koła w tamtym momencie nie miało zbytnio sensu. Zawołał studentkę, która miała z nim zajęcia. Akurat była przewodniczącą koła. Objał mnie mocno, zanim objął przejechał ręka przez moje plecy, jakby masował, odruchowo uciekłam a później wtuliłam w jego rekę, czyli odchyliłam do tyłu i tak przez pare minut (rękę miał na mojej tali). Polecał mnie i przedstawił.
Przy mnie wszystko mu się myli, myli, godziny, dni tygodnie, zajęcia, ale pamieta jak się nazywam, nie myśli o innych uczniach każąc im czekać aż ze mną porozmawia, spóźniając się na zajęcia mocno.zawsze uśmiecha się gdy mnie widzi, nawet jak idzie zamyślony.
Jednocześnie od jakiegoś czasu zaczęły krążyć wokół niego plotki m.in. o tym co robi po zajęciach na uczelni, w kim z mojego roku się podkochuję. Część plotek sam rozgłosił. Okazało się to nieprawdą. Wiem to od koleżanki z roku, która się z nim przyjaźni. Nie wiem czemu wymylił to wszystko,. był co prawda wypytywany o różne rzeczy przez studentki. Nie rozumiem jednak tego. Ufam tej koleżance, mamy też wspólnych znajomych i wiem, że jest godna zaufania. Jednak dowiedział się o tym za późno - po sesji letniej.
Zanim się dowiedziałam przestała z nim rozmawiac. Uważałam, że nie powinnam z nim rozmawiać, o tym co robi poza uczelnia, że to nie moja sprawa. Wolałam trzymać się z daleka.
Pewnego dnia podszedł do mnie, przywitałam się, ale oprócz tego nic nie mówiłam. On za to móił dużo. Powiedział, że musi iść na zajęcia. Odpowiedział jedynie (a właściwie odburknęłam), że może później. Co było dla mnie dziwne staliśmy mimo to po tym z 2-3 minuty zanim poszedł na zajęcia. Było mi przykro, ale kontynuowałam to. Nie wiedziałam zresztą jak rozumieć tę sytuację (inne też zreszta nie rozumiem.
Gdy ostatni raz przed wakacjami się widzieliśmy, wszedł na mnie (przytulił się do moich pleców) i bez słowa poszedł dalej. Nie było żadnego \"dzień dobry\", żadnego \"przepraszam\", zupełnie nic.

Nie wiem teraz jak się zachować. Chciałabym się zbliżyc do niego. Wydaje mi się, że on chyba też. Nie jestem tego pewna. Nie jestem też pewna, czy coś powinnam robić i co. Mam nieciekawe doświadczenia z robieniem pierwszeg kroku. Zawsze się myliłam w ocenie, czy mężczyzna chce związku, czy tylko flirtu. To nie było wiele razy, ale jednak mam małą traumę. Gdy już nawet doszło do związku okazywało się, że mężczyzna rezygnował, bo nie czuł się dobrze w związku. Boje się zaryzykować, że znowu się pomylę, boje się konsekwencji ze strony, uczelni, koleżanek i kolegów z roku. Chociaż część już coś podejrzewa. Pytałam się ich, czy to prawda z tymi plotkami.

Bardzo dziękuję za pomoc.

Dziękuje za przeniesienie tematu do innego działu. Chyba ten jest lepszy. Co prawda to nie jest pewnie dla innych problem, ale u mnie podchodzi pod depresje. Pokładam się, jestem cała sztywna a najbardziej nienawidze siebie za to że nie umiem nic z ta stytuacja sama zrobić. Nie mam sił by myśleć pozytywnie, bo boje się co będzie potem jak to wszystko okaze się tylko lubieniem a mam przed sobą najtrudniejszy rok na studiach.. Unikam często ludzi, bo nie chce udawać że wszystko w moim życiu jest dobrze, ani mówić o problemie.

-- 07 wrz 2013, 20:59 --

Pomoże ktoś?

-- 07 wrz 2013, 21:06 --

Pomoże ktoś?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 18:14

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

przez pan26xyz 08 wrz 2013, 10:35
Ty jak każda dziś. Widzisz w nim kasę. Nie podobał Ci się a nagle Ci się podoba.
pan26xyz
Offline

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

Avatar użytkownika
przez zima 08 wrz 2013, 11:11
tusia89, zapytać wprost czego oczekuje! naprawde mozesz tak zrobic tym bardziej ze daje Ci wyraźne sygnały- a potem ustosunkowac sie do tego co powie i powiedzieć czego Ty oczekujesz.
Kobieto, jest wolny- może całe swoje życie czekaliście na siebie!

-- 08 wrz 2013, 10:13 --

pan26xyz, byles kiedys zakochany?
ps.faceci, ktorzy sie zala ze kobiety lecą na kasę sami zazwyczaj leca na kasę. koniec konców nikt nie chce mieć partnera darmozjada i to niezaleznie od plci. więc nie pierdziel ze wszystkie tak robią, bo jestes malo wiarygodny!
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

przez tusia89 08 wrz 2013, 14:40
Ale jakie sygnały? Dla mnie nie są one bezpośednie. Widzę, że mnie lubi, ale jak większość wykładowców. Nie wiem, czy nie przesadzam. Czy nie przesadze z takim pytaniem się.

Nie zależy mi na kasie. Jakieś pieniążki mam. Jestem też w pełni sprawna, by podjąć pracę i żyć samodzielnie :).
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 18:14

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

przez pan26xyz 08 wrz 2013, 17:31
tusia89 napisał(a):Jestem też w pełni sprawna, by podjąć pracę i żyć samodzielnie :).


Tak wszystkie tak mówicie. Chociaż ostatnio usłyszałem "...bez pieniędzy, to mogę sobie popatrzeć i się oblizywać". Każda tak mówi bo boicie się linczu słownego ze strony społeczeństwa. Ja już kilka razy się pośliznąłem na pustych (jak się okazało) słowach i teraz choć byś mnie przekonywała że ty taka nie jesteś, zapewniała mnie i w ogóle, to i tak Ci nie zaufam. Każda z was bezinteresownie nie wiąże się z facetem.
pan26xyz
Offline

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

Avatar użytkownika
przez zima 08 wrz 2013, 17:37
ciekawa jestem czy Ty potrafisz sie zwiazac bezinteresownie z kobietą?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

przez pan26xyz 08 wrz 2013, 17:57
zima napisał(a):ciekawa jestem czy Ty potrafisz sie zwiazac bezinteresownie z kobietą?


Oczywiście. Tak potrafię.
pan26xyz
Offline

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

przez tusia89 08 wrz 2013, 18:24
Myślisz, że on zarabia krocie? Mylisz się. Zarabia niewiele więcej niż ja. Nie może liczyć na pomoc ze strony rodziców
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 18:14

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

Avatar użytkownika
przez EmInQu 08 wrz 2013, 18:39
Tusia na początek odradzałabym Ci prowokowanie zalotnych gestów na uczelni oraz uleganie im. Ludzie bywają różni i przez rozmaite niedopowiedzenia możecie mieć potem problemy i nieprzyjemności.
Jestem natomiast za tym, abyś spróbowała powalczyć o swoje szczęście skoro wiesz, że coś czujesz i masz pewność, że facet jest singlem. Jesteście dorosłymi osobami i sami decydujecie o swojej przyszłości i prywatnym życiu. Na próbie nic nie tracisz...pod warunkiem, że podejdziesz do sprawy rozsądnie i z szacunkiem do samej siebie.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

przez pan26xyz 08 wrz 2013, 20:05
tusia89 napisał(a):Myślisz, że on zarabia krocie? Mylisz się. Zarabia niewiele więcej niż ja. Nie może liczyć na pomoc ze strony rodziców


Teraz tak piszesz. Ale rzeczywistość jest inna i dziś każda z was chce kasy i wygodnego życia. Same statystyki mówią, co piąta studentka w Warszawie świadczy usługi seksualne. Chyba nie powiesz mi, że robicie to dla przyjemności i zabawy.
pan26xyz
Offline

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

Avatar użytkownika
przez zima 08 wrz 2013, 20:36
pan26xyz, sadzac po fotce to raczej preferujesz powierzchowność.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

przez pan26xyz 08 wrz 2013, 20:49
zima napisał(a):...raczej preferujesz powierzchowność.


Fotki raczej nie będę tłumaczył. Nie ukrywam że chciałbym mieć taki wygląd.
zima Pisałem o dzisiejszych kobietach, jakie mają podejście do mężczyzn i świata. Więc co ma moje myślenie do myślenia kobiet. Nawet dla piętnastolatki dziś największą karą jest jak mama zabierze telefon. Dziś po prostu każda z was chce żyć wygodnie, mieć księcia z bajki z furą pieniędzy. A nasz założycielka tematu chce po prostu mieć kaskę i zaliczony przedmiot.
pan26xyz
Offline

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

Avatar użytkownika
przez EmInQu 08 wrz 2013, 21:03
pan26xyz napisał(a): dziś każda z was chce kasy i wygodnego życia. Same statystyki mówią, co piąta studentka w Warszawie świadczy usługi seksualne.

Gwoli ścisłości nie studentka, a student w pojęciu ogólnym ;) Faceci są dokładnie tacy sami. ;)
Badania ogólnopolskie:
Coraz częściej zdarza się, że obie strony podpisują umowę określające świadczenie usługowo-materialne. Sponsora najczęściej szukają studentki kierunków humanistycznych - przyszłe nauczycielki i prawniczki. Wśród mężczyzn - ci studiujący na AWF i politechnice na kierunkach informatycznych.

Prof. Jacek Kurzępa razem ze swoim zespołem przepytał ponad 140 studentów i studentek z całej Polski, którzy "oddają się" za pieniądze...
Prostytucją na studiach zajmują się najczęściej 21-letnie studentki, które stanowią 29% z badanej grupy (najwięcej z kierunków filologicznych: 25%, i z pedagogiki: 18%) oraz 20-letni studenci, którzy stanowią 32% całości badanych (głównie z kierunków ścisłych i wychowania fizycznego, po 13,5%).
Jeśli chodzi o mężczyzn, to najwięcej jest ich na AWF-ie i politechnikach. Ostatnio pojawiła się moda na chippendelsów, pełne seksapilu, wyrzeźbione ciało jest w cenie. Stało się ono wizytówką faceta. Studenci są przecież często zapraszani na wieczory panieńskie, gdzie wykonują taniec erotyczny. Jest też żigolo, mężczyzna do wynajęcia, który świadczy usługi seksualne majętnym kobietom po czterdziestce albo starszym. Wśród studentów, zajmujących się seksbiznesem, jest też spora grupa mężczyzn, którzy świadczą usługi homoseksualne. Ale w tym przypadku są to najczęściej osoby z kierunków humanistycznych, gdzie homoseksualizm jest bardziej akceptowany.

http://www.mmlodz.pl/363143/2011/3/14/c ... pozaMiasta
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Niska samoocena i niemożność rozpoznania intencji innych

przez HansKlosz 08 wrz 2013, 21:41
Czasami mam wrażenie, że jestem na forum towarzysko-randkowo-matrymonialnym. Przepraszam bardzo, ale twój problem powinien trafić do innego działu. Chyba, że jest coś na rzeczy tylko tego nie piszesz lub nie doczytałem :oops: . Doświadczenie i poznawanie intencji ludzi nabywa się latami. Nikt nie jest doskonały i to trzeba zaakceptować. Przede wszystkim zaakceptować siebie to podstawa do dobrego samopoczucia teraz i w przyszłości. Jeżeli masz inne problemy to najpierw się nimi zajmij (czyt. rozwiąż), a dopiero później zacznij zmieniać swoje życie. Bo co będzie, jak ten wykładowca Cię wykorzysta, skrzywdzi i zostawi? Dasz radę przez to przejść?
HansKlosz
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do