Myśli samobójcze, co mam zrobić...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Myśli samobójcze, co mam zrobić...

przez Desser 06 wrz 2013, 13:46
Hej, witam parę lat temu poznałem niesamowitą dziewczynę przez internet, a od marca tego roku zakochałem się w niej (Nie, nie pedofila podającego się za dziewczynę), próbowałem ją zdobyć przez 6 zapieprzonych miesięcy, aż w końcu mi się udało, powinienem być szczęśliwy prawda?:3
Ależ skąd, mam się z nią spotkać w tym miesiącu, jest ode mnie oddalona o 200 km, ale to dla mnie mały problem, nawet jak na 16-latka, ale tutaj nastąpił wybuch niesamowicie dla mnie przejmujących spraw, odbierających mi chęć do życia, dostałem się do nowej szkoły, zaplanowałem sobie już z nią wiele rzeczy, boje bardzo dobrze się znamy (naprawdę spędziliśmy przez te 6 miesięcy całe dnie kiedy tylko mieliśmy czas, pisząc, rozmawiając, grając, etc), oboje bardzo dobrze do siebie pasujemy, ale jest wiele szkopułów, między innymi że jestem bardzo słaby nerwowo, a właśnie nastąpił dla mnie wybuch stresującyh, dołujących sytuacji że po raz 1-szy w życiu chciałbym do tego uciec, najchętniej połknąć srodki nasenne i popić alkoholem, mam dość swojej patologicznej rodziny, pijącego, wyzywającego ojca, matki komunistki z niesamowitymi zabobonami, nawet mam imię związane z jednym z jej zabobonów :l, nie potrafię sobie poradzić ze stresem w nowej szkole, nikt mi nie dokucza, ani nic, ale ja po prostu nie mogę wytrzymać, stresować się, martwić, gdyż 3 dni temu byłem u fryzjera, trochę przeszkadzała mi grzywka i wgl, ale fryzjerka coś bardzo się jej śpieszyło czy coś :333 (tępa szmata mnie wprost oszpeciła), niestety nie zauważyłem tego wtedy, kapnąłem się dopiero po jakimś czasie, wiecie mokre włosy, przed lusterkiem, zawsze wyglądaja mi tak samo, wyglądam teraz okropnie oraz uczucie na głowie tych włosów jest tak okropne że najchętnij bym zgolił się zaraz na łyso i założył perukę, albo odstrzelił sobie łeb, od 2 dni chodzę jak jakiś pieprzony narkoman co chwila płucząc sobie włosy, próbując je jeszcze poprawić, za cholerę, musiałbym czekać aż odrosną, oraz na dodatek doszło mi jeszcze sporo syfów na twarzy z powodu ostatnich stresowych sytuacji, coraz bardziej się martwię naszym spotkaniem, ona jest dla mnie wszystkim, kocham ją, ona mnie również, ale nie mogę się tak pokazać, mimo iż obiecałem jej to :( Przez te 6 miesięcy kiedy próbowałem ją zdobyć przeżyłem tyle nasilających się objaw depresji, ale zawsze mijały szybko, ale teraz to co czuję, ten lęk, agresja, impulsywność, jest to nie do zniesiania, dziwnie się czuje, czuję aż zapach nadchodzącej porażki, najchętniej popełniłbym samobójstwo, ale wiem że ona bardzo by to przeżywała że mnie straciła, ale nie chcę się jej pokazywać jako taka pokraka :C, życie straciło trochę dla mnie sens, od 6 miesięcy nie przeżywałem praktycznie żadnego okresu radosji, i emocji, tak jak wcześniej potrafiłem się cieszyć to i podczas nawet zwykłej gry, potem zmieniło to się w rutynę, misję na cel wyższy, przestałem się interesować wszystkim innym, ona była dla mnie najważniejsza, chodziłem jak pół trup/narkoman na głodzie po mieście, w szkole (wtedy jeszcze to było gimnazjum), wpadłem w bezsenność, zacząłem spać po 2-3 h dziennie przez parę miesięcy, a w weekendy odsypiałem czasem po 10h, miewałem też dni że nie spałem po 30h , bynajmniej to do czego zmierzam to narastający stres z powodu szkoły (informatyk) nie potrafię się w ogóle skupić na niczym, nasilające się represje ze strony rodziców (gdyby nie to że mam tutaj internet czyli kontakt z nią codziennie, najchętniej uciekłbym, albo udał się do domu dziecka), mój obecny oszpecony wygląd (nie mogę wprost przestać się tym przejmować, co chwila poprawiam włosy, kręce się, drażnią mnie), spotkanie z nią ( co jeżeli nie spodobam się jej, gdy rozmawialiśmy na kamerkach wyglądałem świetne (czysta twarz, super włosy, rysy twarzy wtedy miałem inne, teraz wyglądam jak smutny gargamel z powodu ciągłego stresu), co chwila mam myśli samobójcze ( chcę to skończyć, nie chce mi się żyć, to wszystko jest za trudne)

Co powinienem zrobić, walczyłem o nią przez bardzo długi czas, niesamowicie ją kocham, ale moje problemy psychiczne niszczą mnie od wewnątrz, co mam zrobić :C
PS, wiem że dla was sytuacja może się wydawać łatwa, ale z mojego punktu nie jest, wyglądam naprawdę koszmarnie ze swoimi obecnymi włosami oraz cerą, a odwołać naszego spotkania nie chcę, ona bardzo tego pragnie, kocha mnie, ale wiem że kocha starego mnie, nie tą szmatę z syfiastym ryjem i krzywymi włosami, proszę o radę jakąkolwiek, nie mogę wprost racjonalnie myśleć, głowa boli mnie przez cały czas, a chęć autodestrukcji nasila się z każdą chwilą, boję się że nie wytrzymam, nigdy nie byłem na takim skraju.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 23:32

Myśli samobójcze, co mam zrobić...

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 06 wrz 2013, 13:57
Skoro się kochacie to podziel się z nią swoimi problemami, wówczas znacznie obniżysz poziom lęku. Niesforna fryzura i parę syfów na twarzy nie powinny stanowić jakiegoś problemu, to normalne rzeczy a samych pięknych, idealnych ludzi to się widzi tylko na filmach.
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Myśli samobójcze, co mam zrobić...

przez wyscigszczurow 06 wrz 2013, 14:12
Cześć Desser, całą Twoją wypowiedź przeczytałem z dużą dokładnością i przede wszystkim chciałbym Ci pomóc.

Zacznę od wyglądu, bo jak widzę to dla Ciebie bardzo istotny element. Przede wszystkim współczuję z powodu doboru fryzjerki(sam kiedyś miałem podobny problem). Według mnie powinieneś poszukać na internecie jakiejś nowej fryzury, być może znajdzie się lepsza od Twojej aktualnej i tej przeszłej. Jeśli nic interesującego nie znajdziesz, to po prostu musisz poczekać aż włosy odrosną i koniecznie szerokim łukiem omijać ten zakład fryzjerski. A co do cery, zastanów się nad powodami pogorszającego się stanu Twojej urody. Być może stres powoduję te zmiany. Być może potrzebujesz stosować jakieś środki, być może powinieneś udać się do dermatologa. Głowa do góry, KOCHA Cię nie ze względu na Twój wygląd, a całokształt, dogadujecie się świetnie, tak jak wspominałeś, więc powinna to wszystko zrozumieć. Odnieś się do tego z dystansem.

Przejdę teraz do aspektu psychologicznego. Masz 16 lat, jesteś jeszcze bardzo młodym człowiekiem i jak mniemam to dopiero początki Twoich "podbojów" miłosnych. Jeśli faktycznie uważasz tę dziewczynę za bardzo wartościową, to staraj się utrzymywać kontakty. Powinieneś także w niedalekiej przyszłości starać się zmniejszyć dystans jaki Was dzieli, bo 200KM, to dystans bardzo odległy. Jeśli będziesz z Nią w związku powinieneś obdarzyć Ją dużym zaufaniem, nieustannie wspierać i dążyć do jak najczęstszych kontaktów. To trudne, ale możliwe.

(Za chwilę odniosę się także do Twoich stanów samobójczych, etc.)

-- 06 wrz 2013, 14:20 --

Przede wszystkim powinieneś znaleźć osobę, której możesz powiedzieć o swoim obniżonym samopoczucie. Ktoś z rodziny, przyjaciel, przyjaciółka, kolega, ktokolwiek komu ufasz. To bardzo niepokojące sygnały, których nie możesz zignorować. W mojej ocenie powinieneś porozmawiać z psychologiem i pracować nad sobą, nieustannie.

Kiedy obniża Ci się samopoczucie proponuję ćwiczenia fizyczne(mi osobiście pomaga bieganie), możesz wychodzić ze znajomymi, obejrzeć komedię, za nic w świecie nie potęguj uczucia niezadowolenia. Większość ludzi popełnia błąd słuchając "przytłaczającej" muzyki, wmawiając sobie jak bardzo jest się beznadziejnym, etc. To do niczego nie prowadzi. Powinieneś także regularnie spać, to bardzo ważne aspekt w Naszym życiu, dzięki temu możemy prawidłowo funkcjonować, poprawia się praca Naszego układu nerwowego, itp.
Jesteś wrażliwy, ale to nie jest powód do obwiniania się, to zaleta, którą powinieneś pielęgnować. Dzięki temu dostrzegasz piękno, szanujesz ludzi, nie wykorzystujesz ich(mam dokładnie tak samo)

Nie poddawaj się i walcz o tę dziewczynę, kochacie się i to jest najważniejsze. Trzymam za Was kciuki.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2013, 22:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze, co mam zrobić...

przez Desser 06 wrz 2013, 14:49
Tak, jest dla mnie niesamowicie wartościową osobą, jedyną którą kocham, i na jakiej mi zależy, po prostu niesamowicie boję się naszego spotkania, że będe wyglądał jak śmieć, po prostu te włosy całkowicie do mnie nie pasują, a osoby którym mogę się pożalić mam wiele, ale naprawdę według nich to nic, nie ma problemu ;3, co do ćwiczeń fizycznych, teraz wstydzę się gdziekolwiek wyjść :C, przez 4 miesiące miałem super włosy, bardzo je lubiłem, ale postanowiłem je trochę skrócić i tutaj taka niespodzianka :C, co do zmniejszenia dystansu, oczywiście tak się stanie, bardzo się kochamy, bynajmniej ja ją, ona także, ale nie wiem czy aż tak bardzo niczym ja :l, po zakończeniu technikum chciałem się odrazu wyprowadzić od mojej patologicznej rodziny, a ona chciała się wtedy wyprowadzić do mnie, ale co z tego, nie jestem w stanie się uczuć, skupić, jestem chodzącym trupem wyglądającym jeszcze gorzej, na dodatek wiem że zakochała się nie we mnie obecnym, ale w kimś kogo widziała tyle razy na kamerce, a nie na tej poczwarze :C, wiem że to dla niej nie jest tak istotne, ale nie chcę by się źle czuła chodząc za parę dni ze mną po mieście czy coś :l, te wszystkie myśli, ehh, bardzo to przeżywam jest słaby psychicznie w takich momentach, najchętniej odebrałbym sobie życie, jedyne co mnie od tego powstrzymuje że napewno ogromną przykrość bym jej sprawił robiąc to, a nie chcę jej nigdy w jakikolwiek sposób zranić.
Nie wiem co mam ze sobą zrobić :why:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 23:32

Myśli samobójcze, co mam zrobić...

przez wyscigszczurow 06 wrz 2013, 14:58
To może dość śmieszne, ale żeby zmniejszyć poziom lęku obróc całą sytuację w żart i napisz Jej wszystko: o nieudanej wizycie u fryzjera, o Twojej cerze, itd. Dystans do siebie to bardzo ważny element do zaakceptowania własnej osoby, a i dziewczyna stwierdzi, że masz poczucie humoru. Myślę, że dla Niej nie ma teraz znaczenia, czy masz idealnie ułożone włosy, czy zepsutą fryzurę, przede wszystkim będzie skupiała się na tym co czujesz, co chcesz Jej przekazać. Pomyśl wielopoziomowo, nie tylko przez pryzmat wyglądu, który teraz zaczyna schodzić na drugi plan. Zaplanuj dokładnie dzień, o tym co chciałbyś z Nią robić, to jak chciałbyś się Jej "zaoferować". Przedstaw się przede wszystkim przez pryzmat charakteru, a nie wyglądu. Oczaruj Ją swoim dobrym sercem, rozpieszczaj Ją, dbaj o Wasz uczucie. Pomyśl: włosy za jakiś czas odrosną, cerę wyleczysz odpowiednimi środkami, a jeśli będziesz się tym zbytnio przejmować, to możesz się nie zaprezentować najlepiej. Zaufaj instynktowi i pokaż jaki jesteś w środku. Powodzenia. :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2013, 22:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do