Ból z tęsknoty za krajem .

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ból z tęsknoty za krajem .

Avatar użytkownika
przez hania33 01 wrz 2013, 20:36
carlosbueno,

Dobrze , ze nie pije..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ból z tęsknoty za krajem .

przez nerwa 01 wrz 2013, 20:41
a ja nawet bym byla sklonna pic, gdyby to pomagalo, ale niestety po piciu czuje sie duuuzo gorzej, jakieś lęki mi się włączaja itd. :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ból z tęsknoty za krajem .

przez Ramanujan 01 wrz 2013, 20:42
Sam wyjazd może być ucieczką nie tylko finansową, ale też psychiczną. Zaczniemy nowe życie, bez starych polskich problemów... Tylko, że się nagle okazuje, że zabraliśmy je ze sobą...
Ramanujan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ból z tęsknoty za krajem .

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 wrz 2013, 20:42
hania33 napisał(a):carlosbueno,

Dobrze , ze nie pije..

Kobiety są silniejsze zwykle, a faceci zwłaszcza z branży budowlanej ale i też z fabryk uciekają w alko. Mnie się może nie na początku bo miałem spore problemy z pracą, ale później jak znalazłem w miarę stałą to nawet się podobało bo po raz pierwszy w życiu miałem sporo kasy i mogłem ją wydawać, no ale na dłuższą metę same pieniądze nie wystarczają do szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Ból z tęsknoty za krajem .

Avatar użytkownika
przez hania33 01 wrz 2013, 20:46
carlosbueno,

Wiem , lecz bez pieniędzy tez trudno..jeżeli jest dziecko itp ...za 1500zl , nie wyżyjesz...

-- 01 wrz 2013, 20:47 --

Ramanujan

Te problemy nie odejdą ni w Polsce ni za granica...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ból z tęsknoty za krajem .

przez Ramanujan 01 wrz 2013, 20:50
hania33, czasami jednak nam się wydaje, że coś w Polsce jest problemem, a nie coś w nas...
Ramanujan
Offline

Ból z tęsknoty za krajem .

Avatar użytkownika
przez hania33 01 wrz 2013, 20:51
Ramanujan,

Z tym się zgodzę ..a później wychodzi , ze problem był cały czas w Nas...

-- 01 wrz 2013, 20:52 --

hania33,

Jak to wytrzymać?pogodzić? Co o tym sadzisz?

-- 01 wrz 2013, 20:57 --

nerwa,

Bys pila?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ból z tęsknoty za krajem .

Avatar użytkownika
przez gigant_cfc 01 wrz 2013, 20:58
Kurcze ale Wam dziękuję że Wy chociaż ze mną podyskutujecie . Tego mi w sumie brakowało . Gdy codziennie jadę na rowerze do pracy i patrze na te domy( jeden podobny do drugiego ) zadaje sobie pytanie ,, Co ja tutaj robię, ,, Nie jestem u Siebie ,, .W Polsce mieszkam na wsi z 3000 ludzi i znam mozna powiedziec kazdego (przynajmniej z twarzy) a tutaj kazdy obcy . Różne narodowości i kultury. Co do języka to się dogadam spokojnie więc do nie problem . Chciałbym Wam też o czymś powiedzieć . Jestem uzależniony od gier komputerowych ( wiem że tak jest mimo że wczesniej temu zaprrzeczałem) a tutaj mam tylko laptopa na którym nie pogram w ulubione tytuły więc to jest kolejny powód który zadręcza moją głowę . Cały czas patrzę na stronie aukcyjnej za komputerem czy konsolą i tak sobie myśle czy to faktycznie jest jakiś sposób na przetrwanie tutaj ? Świat cyberprzestrzeni zawsze mnie potrafił oderwać od rzeczywistości i to dosłownie więc myślie że mógłby to być jakiś pomysł aczkolwiek ostatnio chwaliłem się siostrze że już 3 miesiąc wytrzymuje bez gier i nie zamierzam na chwile obecną tego w jakiś sposób zmienniać . Musze napisać jeszcze coś ważnego . Byłem już tutaj w anglii 3 lata temu i było mi duzo łatwiej (oczywiście tęsknota też była ale nie aż taka ) po pracy odpalałem grę i nie myślałem o samotności . Z drugiej strony to jest taka trochę terapia dla nie bo gdy wrócę do Polski nie chce już tyle czasu spędzać na grach ale z przyjaciółmi i znajomymi bo Ich przecież mi brakuje najbardziej ... Hmm no własnie sam już nie wiem . Czuję się trochę zagubiony w tym wszystkim .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 wrz 2013, 19:49

Ból z tęsknoty za krajem .

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 wrz 2013, 20:58
hania33 napisał(a):carlosbueno,

Wiem , lecz bez pieniędzy tez trudno..jeżeli jest dziecko itp ...za 1500zl , nie wyżyjesz...

-- 01 wrz 2013, 20:47 --

Ramanujan

Te problemy nie odejdą ni w Polsce ni za granica...

No właśnie ja przed problemami uciekłem za granicę, a później przed problemami wróciłem do kraju, i oczywiście one się ciągle utrzymują bo wszędzie z sobą swoją psychikę zabieramy. Podczas mojego ostatniego pobytu za granicą już po dniu chciałem wrócić do kraju wytrzymałem trochę dłużej, ale tęskniłem za wcześniej znienawidzonym życiu na bezrobociu w Polsce, dla mnie już chyba nie ma ratunku bo nawet wyjazdy i praca za niezłe jak na polskie warunki pieniądze mi nie pomagają.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Ból z tęsknoty za krajem .

Avatar użytkownika
przez hania33 01 wrz 2013, 21:02
gigant_cfc,

Uzależnienie od gier, no tak tego może Ci brakować..Kaidy by Ci doradził zostań , jeżeli masz szanse..mi tez tak mówiono..Nie Jesteś sam w zagubieniu.. :D

-- 01 wrz 2013, 21:05 --

carlosbueno,

Zawsze jest ratunek..jakiś sposób, tez miałam dość , gdy nie było pracy w Polsce..ta bieganina za groszem,, :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ból z tęsknoty za krajem .

przez 7SeptemberNerw 01 wrz 2013, 21:07
Życie to paradoks. Ludzi, którzy w pewnym sensie kochają ten kraj wyjeżdżają za chlebem i tęsknią. A ci co nie chcą tutaj żyć, są do tego zmuszeni. Bierz moją wypłatę tu w Polsce, a ja pojadę za ciebie tam ;) Zazdroszczę ci tego pobytu w Anglii.
W pewnym sensie bardzo dobrze Cię rozumiem. Tęsknisz za domem, a okoliczności zmusiły cię do wyjazdu. Spróbuj otworzyć się na ludzi. Może poznasz kogoś. Najlepiej jak się ma czas zapisać się na jakieś zajęcia. Można też biegać, zwiedzać okolice itp. Wszystko tylko zależy od tego gdzie mieszkasz i ile godz. spędzasz w pracy.
Ile można tak wytrzymać ? Uwierz mi można. Musisz podejść do tego wyjazdu jak do zadania. Napisz sobie na kartce swój główny cel albo marzenie. Potem określ czas potrzebny do jego realizacji. Zawieś kartkę na ścianie. Zawsze kiedy będziesz wracał do domu będzie ona przed twoimi oczami. Będziesz wiedział po co tam jesteś. Twój pobyt tam przecież nie będzie trwał wiecznie. Tęsknisz?! Początki są trudne. Sądzę, że większość wyjeżdżających przez to przechodziła.
Hmmm...Wydaje mi się, że za często wpadasz na fejsa. Tylko się tym dobijasz. ;)
Ale to tylko mój punkt widzenia, mogę się mylić.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
23 sie 2013, 09:06

Ból z tęsknoty za krajem .

Avatar użytkownika
przez hania33 01 wrz 2013, 21:11
7SeptemberNerw,

Racja , dobry punkt widzenia..tylko jeszcze by dobrze się czuć , nie chorować, lecz w Polsce tez bym chorowała,,, :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ból z tęsknoty za krajem .

przez nerwa 01 wrz 2013, 21:33
hania33, piła bym! :) nawet swego czasu (jak jeszcze pilam) i byly spotkania towarzyskie, to mimo ze nie chcialo mi sie isc, to wiedzialam, ze jak sie napije to bedzie lepiej - i bylo w sumie. Ale potem przyszedl atak paniki jeden, drugi (po alko) i się skonczylo... :-/

Powiem Wam tak... ja pracuje w super miejscu, nigdzie nie zarabialabym lepiej, co wiecej... jak nie pojde do pracy, to tragedii nie ma. Teraz szefa nie bylo, to przez dwa tygodnie poszlam 3 razy. Przychodze o ktorej chce, wychodze o ktorej chce... Bywaja dni, ze w ogole nic nie zrobie, posiedze na necie i tyle. Obiektywnie patrzac - idealna praca. Zaloze sie, ze 99% osob chcialoby byc na moim miejscu. Co wiecej ludzie pracujacy tu (z roznych krajow) zawsze powtarzaja, ze w roznych miejscach byli, i nigdzie nie bedzie lepiej niz tu. Teoretycznie powinnam calowac szefa po rękach, za to, ze przedluzyl mi kontrakt.

Tymczasem, ja naprawde mam dosyc bycia tutaj. Wiem, ze tutaj mam super warunki finansowe itd. Ale po prostu nie czuje się szczęśliwa. W Polsce zarabialam mniej (duuuuzo mniej) ale bylam szczesliwa, dobrze sie czulam. I to nie jest kwestia ucieczki od nerwicy (ze tu się zle czuje, wiec chce wrocic bo tam sie czulam dobrze), bo ja juz mysli o tym, ze nie chce tu byc dluzej, mialam przed wybuchem tego epizodu.
I wiadomo, tak jak pisze 7SeptemberNerw, mozna podejsc do tego jak do zadania - trzeba zarobic kase, wiec sie przemecze. I tak pomysallam, pol roku temu. A teraz sobie mysle - dlaczego ja tutaj dalej siedze i się meczę? Czy te pieniadze są warte poswiecenia zdrowia psychicznego? I stracenia tych miesiecy czy lat?

Oczywiscie rozumiem, ze niektorzy w Polsce nie maja nic, i po prostu nie maja wyjscia, wtedy faktycznie jest to ciezka decyzja. Ale jesli np. mialabym w Polsce slabo platna prace - wole chyba to, niz tutaj męczyć się i zarabiac super.

-- 01 wrz 2013, 20:35 --

aha, jeszcze dodam jedno:
Tutaj kiedy nie musze isc do pracy, to nie ide. I czekam na weekend.
W Polsce, nie wazne bylo dla mnie czy to weekend czy nie weekend, szlam do pracy bo chcialam i nei byl to dla mnie zaden przymus (mimo, ze niewiele zarabialam). I to sie dla mnie liczy, ze tam, w tamtych warunkach ja chcialam pracowac, a tutaj robie to z jakiegos obowiazku tylko :( (wiem, wiem - wiekszosc ludzi tak ma, ale ja mialam inaczej, i za tym tęsknie).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ból z tęsknoty za krajem .

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 wrz 2013, 21:39
nerwa, zazdroszczę pracy ja miałem takie nieciekawe zawsze albo przeraźliwie nudne, albo mega tempo, no i jeszcze poyebani przełożeni co bardzo źle wpływało na moje życie tam, codzienny lęk przed pracą, szefem, wyzwiskami i wyśmiewaniem i tylko zarobki i ryzyko bezrobocia w kraju mnie tam trzymały. A w Polsce to nawet mi się nie chce pracy szukać bo mam zapewniony dach nad głową i żarcie, a przy moich prawie zerowych wymaganiach i ambicji to mi starcza choć wiem że to straszne jest takie życie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do