Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

przez Ramanujan 28 sie 2013, 19:49
hania33, nie mówię że w to wierzę, ale za dużo tych zjawisk jednak jest. Świetnie to jest wszystko opisane w książce o Ossowieckim. Autor przede wszystkim się zastanawia, co może być prawdą, a co jest legendą o inżynierze jasowidzu. Chociaż konserwatyści pewnie powiedzą, że cała książka to stek bzdur.
Ramanujan
Offline

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

Avatar użytkownika
przez hania33 28 sie 2013, 19:51
Robinho

Cala przeczytałeś już ta książkę?Zawsze szukamy prawdy , już sama nie wiem , jak na to patrzeć.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

przez Ramanujan 28 sie 2013, 19:53
hania33, jeszcze nie skończyłem. A co katolicyzm powie na ojca Klimuszko, który też był jasnowidzem?
Ramanujan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

Avatar użytkownika
przez hania33 28 sie 2013, 19:56
Robinho Tak był, nie mam właśnie pojęcia , nie słyszałam i nie czytałam ich opinii ..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

przez Ramanujan 28 sie 2013, 19:58
Ossowiecki był praktykującym katolikiem, choć wplatał w swoją wiarę elementy religii Wschodu. Po czym poznaje się dobrą książkę? Między innymi po tym, że autor wątpi, zastanawią się, zdaje pytania, a nie pisze że jest tak jak on myśli i już.
Ramanujan
Offline

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

Avatar użytkownika
przez deader 28 sie 2013, 19:58
Hans napisał(a):Szkoda, że ten szatan nie istnieje, bo może bym z nim jakiś pakt podpisał i przynajmniej pohulał przez te kilka lat.

Heh, to mi przypomina że już lata temu obgadaliśmy ze znajomkiem pewne związane z Szatanem zagadnienie. Mianowicie: Kościół twierdzi że za dobre uczynki katolik jest nagradzany przez Boga, dostaje leżaczek w Niebie i generalnie jest miło. Ci zaś katolicy którzy zgrzeszyli trafiają do kotła ze smołą u Rogatego. I tu się zaczyna rozkmina - skoro Szatan, wedle mitologi chrześcijańskiej, chce mącić, siać zło itd, to w pełni rozumiem że ma przyszykowane "specjalne atrakcje" dla katolików, wyznawców jego odwiecznego przeciwnika, którzy nie żyli wystarczająco dobrze żeby zasłużyć na Niebo. Ale - co z tymi, którzy poświęcili swe życie złu..? Co z mordercami, gwałcicielami, złodziejami, tyranami i dziesiątkami naprawdę złych ludzi? Kiedy odbywała się egzekucja Teda Bundy'ego, przed więzieniem stały tłumy z transparentami "Smaż się w piekle Ted!!!". Trochę to bezsensowne moim zdaniem - jeśli istniałby Szatan i Piekło, to powinien z niecierpliwością czekać kiedy skończą już przepuszczać prąd przez Teda, kiedy jego dusza trafi do piekła - i zafundować mu wielkiego browara za całe zło które dokonał w naszym świecie. Tacy ludzie powinni na logikę dostawać w Piekle luksusowe apartamenty a może i jakąś fajną fuchę przy którymś z tych osławionych kotłów, do diabła!.. Już widzę jak Ted przypieka na rożnie jakiegoś nieszczęsnego chrześcijanina który za mało się starał o dobre uczynki za życia, a Szatan ze wzruszeniem ociera łezkę, kładąc mu rękę na ramieniu i mówiąc "Ted - jesteś jak syn którego nigdy nie miałem" ;)

Ciekawa koncepcja? ;)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

przez Reiben 28 sie 2013, 20:01
Oh, deader, muszę zburzyć Twoje marzenia :> kościół ma i na to odpowiedź- szatan jest wrogiem człowieka i będzie go zawsze gnębił po śmierci :mrgreen:
Reiben
Offline

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

przez Ramanujan 28 sie 2013, 20:02
W książce o duszach czyścowych Simmy jest taka ciekawa historia. Otóż pewna kobieta umarła w trakcie aborcji i wszyscy uważali, że poszła do piekła bo źle czyniła itd. Okazuję się, że trafiła do nieba, bo wiele było czynników ją usprawiedliwiających. Jak widać Bóg jest fanem Zimbardo i "Efektu Lucyfera". :mrgreen:
Ramanujan
Offline

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

Avatar użytkownika
przez Niktita 28 sie 2013, 20:02
deader napisał(a):
Niktita napisał(a):Tak, a bezrobocie w Polsce wynosi ponad 20%, nie licząc tych, co pracują na czarno i zagranicą, bo statystyki byłyby o wiele wyższe. Szukałem pracy, ale u mnie w mieście nikt mnie nie chce. Nawet na ochroniarza w Tesco potrzebna jest 3 grupa inwalidzka. Z resztą mam orzeczoną niezdolność do pracy na okres jeszcze jednego roku i się uczę, więc skąd mam wziąć pieniążki? Naprawdę mam wrażenie, że większość tutaj żyje w jakimś urojonym świecie..

W takim razie faktycznie rozumiem trudną sytuację, bez ściemy czy drwin, wiem że pracę znaleźć nie jest tak łatwo jak kiedyś, w dodatku masz pewne dodatkowe przeszkody. Mimo to - opinie o "urojonym świecie" (zwłaszcza w kontekście pewnych twoich wypowiedzi) brzmią nieco zabawnie. Dane GUS-u na czerwiec 2013 roku mówią o 13,2 % bezrobocia, ciutkę więc przesadzasz, ale to tylko statystyki, ja także nie do końca wszystkim wierzę (nie wszystko da się podsumować wykresem, tabelką). Ja mam pracę, wszyscy moi znajomi mają pracę - jedni lepszą, drudzy gorszą, jedni lepiej drudzy nieco mniej lepiej płatną - ale mają. I nie mieszkam w jakimś wielkim mieście tylko w 40-tysięcznej mieścinie. Dojeżdżamy do pracy różnie - ja ledwo 10 km, ale mam znajomych co muszę od nas dostać się na drugi koniec stolicy - około 50 kilosów dziennie, razy dwa. Da się. I są też posady inne niż ochroniarstwo. Na twoim miejscu skoro jesteś tak zainteresowany teoriami spisku itd. spróbowałbym pisania do portali zajmujących się tą tematyką - jest to praca którą mozesz wykonywać zdalnie, z domu.

No, a teraz do "mięska" ;)

hania33 napisał(a):deader Ja tego nie chce czytać :(

Masz prawo, choć nie wiesz co tracisz ;) Ta książka jest "zdemonizowana" (eh, dobór słów), a tak naprawdę to... zaraz odpiszę o tym Nikticie więc czytaj dalej.

Nortt napisał(a):Kiedyś chciałem to przeczytać, ale gdy przekartkowałem rytuały i zapoznałem się z ogólną filozofie życia LaVey'a to podziękowałem....

OK, w takim razie masz jakieś tam podstawy do wygłaszania opinii - nie jesteś lemingiem powtarzającym kazania Natanka :) Choć trochę mnie to dziwi, ponieważ... znów - żeby się nie powtarzać - proszę czytać dalej.

Niktita napisał(a):Niestety muszę się przyznać, że tak, czego bardzo żałuję. Kiedyś fascynowałem się okultyzmem i satanizmem i świadomością transcendentalną, tulpą i innymi rzeczami... Nawet jedna moja książka jest o... z resztą nieważne.

W takim razie niezmiernie dziwi mnie twoje podejście do satanizmu. Jeśli czytałeś LaVey'a, to wiesz, że Satanizm nie jest w niczym podobny do brukowcowego jego obrazu kreowanego przez co głupsze media. Wiesz że Biblia Szatana tym którzy postanawiają żyć wedle jej przykazań, daje wskazówki jak zmienić swój charakter na lepsze. Że nie ma tam nic o jedzeniu kotów na cmentarzu, jest za to wiele fragmentów mówiących o pewnych postawach, które wprowadzone w życie mogą poskutkować pozytywnymi efektami u "wyznawcy". Biblia chrześcijan mówi: "nadstaw drugi policzek" - serio?? To jest sensowna porada? Gdyby ludzie tak postępowali, dawno zostaliby do cna ograbieni przez tych którzy nie postanawiają iść drogą chrześcijaństwa. Satanizm mówi "nie tylko nie nadstawiaj drugiego policzka - za każde wybite oko wykuj dwoje oczu, za każdy wybity ząb - wybij dwa; aby twój przeciwnik wiedział że zbrodnia której się dopuścił wobec ciebie nie pozostanie bezkarna, a ukarana podwójnie". Naprawdę, nie widzę nic zdrożnego w takim postępowaniu - to jest właśnie prawidłowa postawa. Pisałeś o islamizacji Europy i jest to jeden z nielicznych fragmentów gdzie mogę ci przyklasnąć, ale zwróć uwagę - sytuacja ta jest poniekąd wywołana tym chrześcijańskim "spedaleniem". Oni nam wysadzają metro - my im kiwamy paluszkiem i grozimy sankcjami. Człowiek żyjący wedle filozofii LaVey'a nie poprzestałby na pokiwaniu palcem, tylko poszedł wysadzić islamuchom dwa metra, żeby wiedzieli że lepiej z nim nie zaczynać.

Generalnie ja uważam że Biblia Satanistyczna to... świetny poradnik psychologiczny. Serio! Filozofia LaVey'a zakłada że najważniejsze w życiu powinno być wykorzystanie go na maksa, pewne parcie przed siebie, folgowanie swoim instynktom, robienie to na co ma się ochotę. Moim zdaniem każdy kto ma problemy z niską samooceną, problemy z tym jak według niego postrzegają go ludzie - moze z tej księgi wyczytać kilka sensownych porad.

Oczywiście, jest tam trochę bełkotliwej rytualistycznej otoczki, ale to samo powiem o Biblii chrześcijan. Nie przeczę, że zawiera sporo pozytywnych treści. Dekalog, wyjąwszy przykazania odnoszące się do - moim zdaniem - nieistniejącego bytu, są w mojej opinii zbędne, ale nikt o zdrowych zmysłach nie zaprzeczy że powinno się nie kraść, nie zabijać, nie cudzołożyć. To są bardzo pozytywne wskazówki. Ale Biblia Szatana jest świetnym uzupełnieniem, podpowiadając jak reagować kiedy ktoś własnie nas okradnie, zabije kogoś, puka cudzą żonę. Chrześcijanie w dość "cipkowaty" sposób stwierdzają że nadstawiają drugi policzek, że przebaczają... Myślą że ktoś kto ich raz uderzył widząc nadstawioną mordę rozpłynie się w zrozumieniu zła które czyni i dozna oświecenia..? Niestety, nie ma tak, wykorzysta okazję i jebnie drugi raz, trzeci, wykorzysta okazję...

Podsumowując - jeśli czytałeś LaVey'a i uważasz że to co pisał w swojej książce jest nieprawidłowe, to... cóż, takie twoje prawo do takiej a nie innej opinii. Moim zaś prawem, z którego skorzystam, jest ogromne zdumienie się na taką postawę. Posunę się nawet do twierdzenia że nie zrozumiałeś przesłania tej książki, zlizałeś tylko lukier z ciasta a samo ciasto cię już nie interesowało. To tak jak ja bym stwierdził że chrześcijaństwo to tylko leżenie krzyżem w kościele i klepanie zdrowasiek. Wiem że tak nie jest, że kryje się za tym coś więcej.

Prawdziwym problemem nie są te księgi same w sobie, tylko ludzie którzy źle je interpretują. I tak mamy "szatanistów" - małolatów które po pijaku demolują cmentarz bo zobaczyli to w teldysku na MTV, jak i "katoli" którzy wiedzę o swej wierze czerpią tylko z telewizji Trwam.


Na moje nieszczęście czytałem tę księgę więcej, niż jeden raz i nie czytałem jej bynajmniej powierzchownie. Ten człowiek zawarł tam swoje ideologie, jak Hitler w Mein Kampf. Nadał jej w odróżnieniu od Hitlera otoczkę paranormalną, chcąc zyskać popularność. Oni nie pragną niczego więcej, jak nasze zniewolenie. Nienawiść rodzi nienawiść. Biblia naucza o miłości do bliźniego, a ten bełkot Stantona czegoś odmiennego. Gdzie tutaj miejsce na altruizm? Jednak życie to nic więcej, niż chęć władzy i pieniędzy, oraz uciech cielesnych. Ludzie z natury są źli. Kamikaze się bali? Nie, medycyna wskazuje, że kamikaze się nie bali w ogóle niczego, a to za przyczyną pewnych aberracji genetycznych. Ludzie z natury są źli. Nie ma gorszego zwierzęcia od nas samych. Nasz genom w ponad 98% powiela się z genomem szympansa bonobo. Ja w swojej książce opisuję zupełnie odmienne normy od tych opisanych w Biblii, czy tym bełkocie La Vyea. To są ich poglądy i dlaczego mam je reflektować? Mam zabijać, bo tak napisał ktoś? Mam się powiesić, jak wielu młodych ludzi po przeczytaniu "Cierpienia młodego Wertera". Czemu nikt nie chce przeczytać mojej książki i popatrzeć na mój model postępowania?
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 28 sie 2013, 20:04
deader, Katolicy już od dawna mają na to odpowiedź. Szatan będzie cię mamił i zapewniał, że jest super, ale on nienawidzi każdego człowieka i będzie cię męczył po śmierci :P
Zresztą jak już morderca nie żyje to nie jest szatanowi potrzebny.

Nie ma to jak rozmowa o aniołkach i diabełkach ;)

A tak jako ciekawostkę, to z widzeń św. Faustyny Kowalskiej wynika, że jedną z kar w piekle jest ognień gniewu bożego, czyli że Bóg też karze.
Oczywiście katolik nie musi w jej zwidy wierzyć, bo to nie dogmat, ale to jest uznane przez kościół katolicki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

przez Ramanujan 28 sie 2013, 20:05
Niktita, Carl Rogers uważał, że ludzie są jednak z natury dobrzy. Tylko że co innego normalne życie, a co innego terapia z pacjetami... Nawet Rollo May wysłał do niego list, że w terapii nastawionej na osobę nie ma zła, że jego podejście do ludzi jest zbyt fantastyczne czy wręcz naiwne.
Ramanujan
Offline

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

przez Reiben 28 sie 2013, 20:08
Szympansy bonobo to bardzo fajne małpki, pokojowe i o bogatym wachlarzu zachowań seksualnych. Cieszę się, że pochodzę od bonobo. :D
Reiben
Offline

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

przez Ramanujan 28 sie 2013, 20:09
A katolicyzm wreszcie uznaje ewolucję, bo już się pogubiłem?
Ramanujan
Offline

Szatan mnie opętał i dlatego źle się czuję?

Avatar użytkownika
przez Niktita 28 sie 2013, 20:10
deader napisał(a):
Hans napisał(a):Szkoda, że ten szatan nie istnieje, bo może bym z nim jakiś pakt podpisał i przynajmniej pohulał przez te kilka lat.

Heh, to mi przypomina że już lata temu obgadaliśmy ze znajomkiem pewne związane z Szatanem zagadnienie. Mianowicie: Kościół twierdzi że za dobre uczynki katolik jest nagradzany przez Boga, dostaje leżaczek w Niebie i generalnie jest miło. Ci zaś katolicy którzy zgrzeszyli trafiają do kotła ze smołą u Rogatego. I tu się zaczyna rozkmina - skoro Szatan, wedle mitologi chrześcijańskiej, chce mącić, siać zło itd, to w pełni rozumiem że ma przyszykowane "specjalne atrakcje" dla katolików, wyznawców jego odwiecznego przeciwnika, którzy nie żyli wystarczająco dobrze żeby zasłużyć na Niebo. Ale - co z tymi, którzy poświęcili swe życie złu..? Co z mordercami, gwałcicielami, złodziejami, tyranami i dziesiątkami naprawdę złych ludzi? Kiedy odbywała się egzekucja Teda Bundy'ego, przed więzieniem stały tłumy z transparentami "Smaż się w piekle Ted!!!". Trochę to bezsensowne moim zdaniem - jeśli istniałby Szatan i Piekło, to powinien z niecierpliwością czekać kiedy skończą już przepuszczać prąd przez Teda, kiedy jego dusza trafi do piekła - i zafundować mu wielkiego browara za całe zło które dokonał w naszym świecie. Tacy ludzie powinni na logikę dostawać w Piekle luksusowe apartamenty a może i jakąś fajną fuchę przy którymś z tych osławionych kotłów, do diabła!.. Już widzę jak Ted przypieka na rożnie jakiegoś nieszczęsnego chrześcijanina który za mało się starał o dobre uczynki za życia, a Szatan ze wzruszeniem ociera łezkę, kładąc mu rękę na ramieniu i mówiąc "Ted - jesteś jak syn którego nigdy nie miałem" ;)

Ciekawa koncepcja? ;)



Zupełnie nieciekawa. Żaden ksiądz nie powie Ci dziś, że piekło mieści się w jądrze Ziemi, zaś niebo gdzieś w nieboskłonie. Przez piekło rozumie się raczej odmienny wymiar świadomości, gdzie człowiek żyje w samotności oddalony od Boga. Ja zaś widzę, że WSZYSCY najbogatsi ludzie i najbardziej wypływowi wyznają kult szatana, przez choćby swoją symbolikę. Jeśli istnieje Smael, to Jahwe nie może być wszechmogący. Przeczytałem wiele teorii, między innymi strun i kwarków. Świat nie mógł powstać z niczego. Musiał istnieć jakiś byt ponadmaterialny i tutaj uważam, że światem rządzi Lucyfer. Ci, którzy czynią źle - są wynagradzani, Ci, którzy czynią dobrze - są poniżani. Ci, którzy go wielbią - będą zawsze szczęśliwi, Ci , którzy nienawidzą zła i jego samego - będą wiecznie cierpieć niekończące się udręki zamknięci w swojej świadomości. Najbardziej wpływowi i najbogatsi ludzie na świecie posiadają dostęp do wiedzy, która przekracza naszą epokę o co najmniej pięć w przód. Wiedzą więcej od nas i wyznają szatana - o czymś to świadczy. To jest moja teoria, nikogo nie zmuszam, by w to wierzył i tak dalej.

-- 28 sie 2013, 20:11 --

Robinho napisał(a):A katolicyzm wreszcie uznaje ewolucję, bo już się pogubiłem?


Tak, Benedykt XVI w jednym z listów apostolskich uznał teorię ewolucji za wiarygodną i zgodną z nauką Kościoła.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 15 gości

Przeskocz do