Jestem zerem, nie potrafię nic.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez pan26xyz 24 sie 2013, 10:38
Jeszcze nie czuję tego, ale jestem niedaleko. Nie mam kasy więc na psychologów, psychiatrów i terapie mnie nie stać.
pan26xyz
Offline

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez Flea 24 sie 2013, 12:35
pan26xyz, terapia to nie tylko siedzenie z kimś i przerabianie pewnych emocji, stanów itd.
Terapię zaczyna się samemu. A to nic nie kosztuje.
Początek terapii to chęć odmiany czegoś na lepsze. A potem jest szukanie drogi i tu terapeuta jest bardzo pomocny ale wcale nie jest konieczny.
Terapeuta nie zrobi niczego za Ciebie, żaden psycholog, psychiatra mnie żyje Twoim życiem.
Nowy dzień to nowa szansa na zmianę.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez pan26xyz 24 sie 2013, 14:14
Nie wiem jak to wygląda. Wiem jedno że do normalnych ludzi nie można mnie zaliczyć. Nic nie wiem o sobie. Nie potrafię napisać nic na swój temat. A jeśli nawet zacznę kończy się na pierwszym zdaniu, i co dalej???
pan26xyz
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez Flea 24 sie 2013, 15:09
pan26xyz, najpierw wyznacz normalny. To znaczy jaki?
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez pan26xyz 24 sie 2013, 15:58
Normalny wydaje mi się że to ten który myśli zdrowo, ma przyjaciół, znajomych, żyje pełnią życia, ma do kogo się odezwać, ludzie go lubią.
pan26xyz
Offline

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez Flea 24 sie 2013, 16:09
pan26xyz, mocno ogólnikowo. Co to znaczy myśleć zdrowo? Co to znaczy lubiany przez ludzi?
Stwórzmy porządną definicję normalnego człowieka.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez pan26xyz 24 sie 2013, 17:56
Nie mam pojęcia. Nie wiem jak na te pytania odpowiedzieć.
pan26xyz
Offline

Jestem zerem, nie potrafię nic.

Avatar użytkownika
przez Niktita 24 sie 2013, 18:07
Banalne pytanie. Jak określa Richard Dawkins, normalnym człowiekiem jest ten, którego genom zgadzaja się w przynajmniej 99% z genomem modelu, który on przedstawił na podstawie wieloletnich badań pierwszych ludzi i ewolucji.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez Flea 24 sie 2013, 18:58
pan26xyz, bo pomimo co kolega powyżej pisze (bravo BTW) to trudno jest znaleźć odpowiedź na to co jest jeszcze normą a co nie.
Dla mnie jesteś po prostu samotny, może z zaburzeniami, może trochę sfrustrowany ciągłym niepowodzeniem ale zdaj sobie sprawę, że da się wyjść z tego. Nie w tej chwili, potrzeba czasu, trochę wyrozumiałości dla samego siebie i konkretów.
Nikt mnie nie lubi- konkretnie kto? A ty wszystkich lubisz? Nie!
Zdrowe myślenie to między innymi myślenie o sobie w sposób dobry, akceptując swoje możliwości, wady i zalety. Akceptując siebie takim zwykłym, przeciętnym i normalnym właśnie ;)
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Jestem zerem, nie potrafię nic.

Avatar użytkownika
przez Niktita 24 sie 2013, 19:12
Flea napisał(a):pan26xyz, bo pomimo co kolega powyżej pisze (bravo BTW) to trudno jest znaleźć odpowiedź na to co jest jeszcze normą a co nie.
Dla mnie jesteś po prostu samotny, może z zaburzeniami, może trochę sfrustrowany ciągłym niepowodzeniem ale zdaj sobie sprawę, że da się wyjść z tego. Nie w tej chwili, potrzeba czasu, trochę wyrozumiałości dla samego siebie i konkretów.
Nikt mnie nie lubi- konkretnie kto? A ty wszystkich lubisz? Nie!
Zdrowe myślenie to między innymi myślenie o sobie w sposób dobry, akceptując swoje możliwości, wady i zalety. Akceptując siebie takim zwykłym, przeciętnym i normalnym właśnie ;)



Zdrowe myślenie to według ciebie akceptacja siebie? Czyli, jak nie akceptuję stanu wszechrzeczy i burzę się przeciw temu, że jestem człowiekiem, a chciałbym być kimś zupełnie innym jest nienormalne? Wychodzi na to, że jeśli ktoś nie akceptuje swojego ciała, bo ma zbyt odstające uszy i idzie do chirurga plastycznego, by tę drobną anomalię naprawić, to taka osoba jest nienormalna? Dziennie wykonuje się tysiące operacji plastycznych, by leczyć ludzi z braku akceptacji siebie i uważasz, że to jest nienormalne? Nienaturalne, fakt. Jednak, jak zachorujesz na jakąś chorobę, to będziesz w naturalny sposób chorować i nie weźmiesz leków, co może doprowadzić Cię do śmierci tylko dlatego, że jest to niezgodne z naturą? Po to człowiek ma mózg, by myśleć i sobie życie ułatwiać(jednak przerażająca większość używa go, by życie innym utrudniać). Wszelkie wynalazki wzięły się z tego, że nie akceptowano rzeczywistości i starano się w jakiś sposób sobie i innym ulżyć. Dlatego powstały niezliczone ilości wynalazków.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez pan26xyz 24 sie 2013, 19:13
Flea napisał(a):Zdrowe myślenie to między innymi myślenie o sobie w sposób dobry, akceptując swoje możliwości, wady i zalety. Akceptując siebie takim zwykłym, przeciętnym i normalnym właśnie ;)


Właśnie tego zdrowego myślenia mi brakuje. Dziś wyjdę pójdę na spacer, a po spacerze książka i spać. Gdy siedzę długo w nocy, łapie mnie smutek i zniechęcenie do życia. Chyba muszę wtedy spać.
pan26xyz
Offline

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez Flea 24 sie 2013, 19:32
Niktita, nie ugryź się w język przypadkiem bo się otrujesz własnym jadem.
Komu tak naprawdę przeszkadzają pewne "anomalie" ciała? Osobie, która je posiada czy gapiom na ulicy? Anorektyczka też sie głodzi dla udogodnienia, bo jej anomalią jest grube dupsko, które widzi tylko ona.
Myślisz, że Stephen Hawking traci swoj bezcenny czas na użalanie się nad sobą i marudzenie?
Wszyscy ludzie, którym udaje się osiągnąć sukces ciężko na ten sukces pracują, często płacąc depresją i wypaleniem.

A co ci przeszkadza w byciu człowiekiem? Ty masz manię bycia ponad wszystko i wszystkich, na piedestale rozdający łaskawe spojrzenia. Stary, ten sen się nie sprawdzi. No chyba, że założysz firmę i zatrudnisz parobków za 1600 brutto i będziesz ich ganiał z kijem w ręku.

pan26xyz, i tak trzymaj. Czyli wiesz coś o sobie jednak ;) znasz się lepiej niż Ci się wydaje.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Jestem zerem, nie potrafię nic.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 sie 2013, 21:53
gapiom na ulicy?

Gapiom na ulicy.
Myślisz, że Stephen Hawking traci swoj bezcenny czas na użalanie się nad sobą i marudzenie?

Skąd wiesz,może traci?
Wszyscy ludzie, którym udaje się osiągnąć sukces ciężko na ten sukces pracują

Tutaj się mylisz ;)

Ehh zrozum wreszcie,że każdy jest inny.To,że np. Tobie coś tam się udało,nie znaczy,że uda się komuś innemu....I to nie jest wina tego człowieka.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jestem zerem, nie potrafię nic.

przez Flea 24 sie 2013, 23:56
depresyjny86, pytania były retoryczne.
Może się i mylę. Jestem tylko człowiekiem. Ale wierzę głęboko, że moje autorytety i osoby które uważam za godne naśladowania ciężko na swój sukces pracowały a część pracuje nadal. Więc wszystko zależy od punktu widzenia i rozumienia pojęcia sukces. Napisałeś mi wcześniej, że mam umiejętności. Uważasz, że urodziłam się z nimi? To jest właśnie praca.
Każdy człowiek ma prawo żyć w zgodzie ze sobą, w szacunku do siebie ale też do innych ludzi. Gorzej kiedy ktoś człowieczeństwa się wyrzeka i przeciwko człowieczeństwu się buntuje.

Wielcy ludzie dlatego są wielcy bo zamiast zaczynać tematy od "jestem nikim" oddają się swoim pasjom, realizują swoje marzenia, są zwykle egoistami, wierzą w swój sukces i w swój potencjał.
Jeżeli zanim podejmujemy działania skazujemy się na porażkę to porażka nadejdzie. Jeżeli ja sama w swój sukces nie wierzę to kto ma uwierzyć?

Przestań chować się za "każdy jest inny", tak naprawdę to wszyscy jesteśmy podobni. Mamy te same potrzeby, tak samo czujemy, tak samo oddychamy, jemy, sr...y, zakochujemy się, cierpimy, mamy więcej wspólnego niż chciałbyś przyznac.
Szanuję zdanie odmienne, szanuję czyjeś decyzje, szanuję że ktoś może nie chcieć zmian i leczenia bo może nie być na to gotowy, może po prostu tak wygodniej. Nie przeprowadzam babci na siłę przez ulicę. Ale niech do diabła przestanie narzekać! Jak komuś i dobrze z tym nieszczęściem to niech siedzi cicho, bo wychylając nos spod ciepłej pierzyny daje otoczeniu znaki, że zmiana by się przydała, że ma dość takiej sytuacji.
Może stworzyć osobny dział "jest mi źle - i dobrze mi z tym".
Skoro ktoś czuje się zerem i nie robi nic żeby stało się inaczej, mało tego każdą sugestię, że można żyć bez poczucia swej zerowatości bojkotuje i depcze to dla mnie jest to zrozumiałe, że dobrze mu z tym i wygodnie.

Piszesz "Tobie coś tam się udało" - o nie mój drogi. Nic mi się przypadkiem nie udało, ja zawalczyłam o siebie, szukałam, także tutaj na forum, słuchałam ludzi i w końcu pękło. Tu "coś tam się udało" nie ma nic do rzeczy.
Dalej jestem na drodze do siebie, ale już mam bliżej niż dalej.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 13 gości

Przeskocz do