Sposoby radzenia sobie z depresją

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez AniaC 14 gru 2015, 00:51
omakk napisał(a):AniaC, Dobry pomysł ale zamiast mięty zasadzę marihuanę. Tylko muszę poczekać do lata.


W sumie to też jest to pomysł ;) i tym bardziej będziesz zachwycał się liskami ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 gru 2015, 23:12

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Morphine90 15 gru 2015, 13:07
AniaC napisał(a):
omakk napisał(a):AniaC, Dobry pomysł ale zamiast mięty zasadzę marihuanę. Tylko muszę poczekać do lata.


W sumie to też jest to pomysł ;) i tym bardziej będziesz zachwycał się liskami ;)


:mrgreen:
Ale to cholernie wymagająca roślinka podobno.
Mój stary zasadził z kolegą na ładnej, słonecznej polance głęboko w puszczy. Wyrosło ładne. Ale jakieś sarny czy inne takie skorzystały pierwsze - krzaczki nosiły znamiona totalnego obskubania :P Ciekawe jak im się potem hasało po łące przyjemnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez kruczonska 16 gru 2015, 11:02
Radzenie sobie z depresją zależy od naszego stanu. U mnie najbardziej się sprawdza korzystanie ze spacerów na świeżym powietrzu (najlepiej z psem własnym, sąsiada, etc.). Widzieć jaką radość taki zwykły spacer sprawia zwierzakowi jest naprawdę bezcenne.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 paź 2015, 09:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Utracjusz 16 gru 2015, 16:19
Jestem zdania, że z depresją nie można sobie poradzić. Ją należy po prostu przetrwać. Nie da się przeciwdziałać, gdy nie masz siły na nic, wszystko wydaje się bez sensu, a każde działanie po 5 minutach męczy, nudzi, nie wzbudza radości. Każdy kolejny dzień wydaje się kichą i z utęsknieniem czeka się na noc, aby nie było już światła, które jak wiadomo - każe funkcjonować jakoś tak z automatu.

Gadania, żeby sobie znaleźć zajęcie, cieszyć się małymi rzeczami, że trzeba się starać i że to wymaga pracy - ma się serdecznie dosyć. Po co mówić coś, co wszyscy wiemy, tym bardziej, że jeśli czegoś się nie może, a ktoś mówi jak się powinno - to dodatkowo frustruje.

Jak dla mnie trzeba zacząć od wmawiania sobie czegoś, co nie wydaje się nam prawdą. Wiem, że brzmi to jak pranie sobie mózgu, ale jak on nie funkcjonuje tak jak trzeba, po prostu trzeba go prać, aby działał jak powinien. Jeśli pojawia się myśl "jestem do niczego", to od razu "jestem wspaniały, inteligentny i mogę robić wiele rzeczy". Cały czas na przekór negatywnym myślom. Nie znaczy to, że nagle zaczniemy myśleć pozytywnie, ale przynajmniej przeciwdziałamy w ten sposób nieprawdzie, którą wmawia nam chora psychika. Nawet jeśli musimy sobie kłamać, niezgodnie z postrzeganą przez nas rzeczywistością, to uważam, że lepiej to robić, aby wykształcić w sobie dobre postawy niż poddawać się manipulacjom chorego ja. W większości wypadków przecież jesteśmy inteligentni, piękni, zaradni, tylko nasz obraz siebie jest zafałszowany. W takich stanach, gdy nawet ktoś nam sprzedaje komplementy - nie wierzymy w nie, myśląc, że chce nas tylko podnieść na duchu. Nie wierzymy w to, co mówi, choć opiera to na faktach, bo nie dopuszczamy do siebie myśli pozytywnej na nasz własny temat.

Najprościej określić takie zachowania afirmacjami i nawet jeśli one nie działają od razu, to są wstępem do zmian, które zaczynamy przeprowadzać sami na sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
04 gru 2015, 12:34

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez carita 18 gru 2015, 09:58
Utracjusz, tak samo jak można sobie wmawiać, że jestem silny, że jestem coś warty, tak samo można wmawiać sobie, że mogę coś zrobić, kiedy nie mam siły, że zrobię coś, kiedy w ogóle wszystko krzyczy we mnie: Nie! Twoja zasada sprawdza się również w działaniu. Ja tak funkcjonuję i zauważyłam, że właśnie najgorzej jest założyć sobie mało zadań, obowiązków, powinności, bo wtedy jest czas na babranie się w chorobie, na nicnierobienie, na wieczne odpoczywanie, na coraz większe zapadanie się w sobie. Uważam, że depresja to choroba, której najbardziej szkodzi odpoczynek, w przeciwieństwie do większości innych chorób. A że robienie czegokolwiek jest wysoce nieprzyjemne? Że często kończy się fiaskiem? Tak, może 10 może 20 razy skończy się na niczym, może będzie to bardzo nieprzyjemne, o wiele nieprzyjemniejsze niż zakopanie się pod kocem, ale jeśli ten 21. raz będzie udany, to będzie to już jakiś krok ku wolności. Wiem, ludzie mają różne charaktery, i niektórzy nawet bez depresji nie są w stanie w życiu być odpowiedzialni , obowiązkowi, systematyczni, więc co dopiero jak takie osoby zachorują na depresję... Ale jeśli mamy tylko choć odrobinę woli walki w sobie, to myślę, że powinniśmy ją wykorzystać jak najlepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Morphine90 18 gru 2015, 12:44
carita napisał(a):Uważam, że depresja to choroba, której najbardziej szkodzi odpoczynek, w przeciwieństwie do większości innych chorób.


To jest wysoce niestosowne uogólnienie. W większości przypadków aktywizacja jest wskazana, ale przy depresjach częste są też objawy nerwicowe, wyczerpanie długotrwałym stresem - wtedy trzeba wręcz się czasem zmusić, żeby wystopować. Każdy przypadek jest zindywidualizowany. Jak ktoś ma tendencje do perfekcjonizmu, stawiania sobie zbyt wysokich wymagań (także częste przy depresji), tzw. "zajeżdżania się", to trzeba czasem przez kilka tygodni po prostu odpoczywać, co rozumiem jako "zajmowanie się byciem sobą".
Ja dopiero po trzech miesiącach siedzenia w domu, czytania i robienia decoupage mam siłę znowu wrócić do pracy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez carita 21 gru 2015, 09:46
Mam nerwicę, depresję, jestem perfekcjonistką, typem bardziej ofiary niż oprawcy (więc tym bardziej mi trudno). Nadal podtrzymuję, że aktywność (sport, praca, hobby itp.) jest jedyną rzeczą, która może pomóc mi wyjść z tej choroby. Leki w tej chorobie nie leczą. Leki pomagają podjąć leczenie, pomagają podjąć aktywność. Jeśli ktoś nie robi nic, tylko bierze leki, to tak jakby chciało mu się pić, nalewał wody do szklanki, ale nigdy jej nie wypijał. I nerwica, i depresja to są choroby, które zaczynają się i kończą w głowie i trzeba leczyć głowę. Ruch, aktywność, terapia są jak najbardziej wskazane, chociaż rzeczywiście bardzo, bardzo trudno mi się do nich zmobilizować. Nie widzę nic niestosownego w tym, że jako osoba chora piszę o tym, co ja uważam, że mi pomaga, do czego, owszem, zmuszam się, ale jednak działam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Morphine90 21 gru 2015, 13:45
carita napisał(a):Mam nerwicę, depresję, jestem perfekcjonistką, typem bardziej ofiary niż oprawcy (więc tym bardziej mi trudno). Nadal podtrzymuję, że aktywność (sport, praca, hobby itp.) jest jedyną rzeczą, która może pomóc mi wyjść z tej choroby. Leki w tej chorobie nie leczą. Leki pomagają podjąć leczenie, pomagają podjąć aktywność. Jeśli ktoś nie robi nic, tylko bierze leki, to tak jakby chciało mu się pić, nalewał wody do szklanki, ale nigdy jej nie wypijał. I nerwica, i depresja to są choroby, które zaczynają się i kończą w głowie i trzeba leczyć głowę. Ruch, aktywność, terapia są jak najbardziej wskazane, chociaż rzeczywiście bardzo, bardzo trudno mi się do nich zmobilizować. Nie widzę nic niestosownego w tym, że jako osoba chora piszę o tym, co ja uważam, że mi pomaga, do czego, owszem, zmuszam się, ale jednak działam.


Zgadzam się z Tobą w 100%, chciałam tylko podkreślić, że czasem trzeba iść na L4 i czasem to konkretna praca w konkretnym miejscu doprowadza nas na skraj wyczerpania i wtedy trzeba mieć tydzień na leżenie i oglądanie seriali ;)
Od kiedy jestem w domu to wymyśliłam hobby - decoupage. I staram się każdego dnia zrobić cokolwiek konstruktywnego - coś pogrzebać w tych pudełkach (teraz robię bombki świąteczne), ugotować obiad. Potem to już wchodzi w nawyk. W jakimś stopniu to jest terapeutyczne, ale w jakim - znowu cholera wie.
A co do leków - ja do dziś nie wiem czy moje epizody kiedykolwiek mijały, bo działały leki, czy dlatego, że po prostu po pewnym czasie przystosowywałam się do kolejnej złej sytuacji. Chyba po prostu pomagały funkcjonować tzn. iść do pracy. I nie wiem czy coś więcej.
Staram się raczej pracować nad schematami myślenia - wiem, które myśli mam jak z krzywego zwierciadła i staram się je naprostowywać. I póki co jestem do przodu, bo odstawiłam wszystkie leki, a nadal żyję :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez Reynevan 21 gru 2015, 13:48
Morphine90 napisał(a):Ale to cholernie wymagająca roślinka podobno.
Mój stary zasadził z kolegą na ładnej, słonecznej polance głęboko w puszczy. Wyrosło ładne. Ale jakieś sarny czy inne takie skorzystały pierwsze - krzaczki nosiły znamiona totalnego obskubania :P Ciekawe jak im się potem hasało po łące przyjemnie...

Bez rozpuszczenia w tłuszczu nie ma zabawy.
Reynevan
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Morphine90 21 gru 2015, 13:54
Reynevan napisał(a):
Morphine90 napisał(a):Ale to cholernie wymagająca roślinka podobno.
Mój stary zasadził z kolegą na ładnej, słonecznej polance głęboko w puszczy. Wyrosło ładne. Ale jakieś sarny czy inne takie skorzystały pierwsze - krzaczki nosiły znamiona totalnego obskubania :P Ciekawe jak im się potem hasało po łące przyjemnie...

Bez rozpuszczenia w tłuszczu nie ma zabawy.


No to cholera biedne sarenki, myślały, że sobie poużywają a tu... Dupa.
Normalnie jak w życiu :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez insadness 14 sty 2016, 20:52
Utracjusz napisał(a):Jestem zdania, że z depresją nie można sobie poradzić. Ją należy po prostu przetrwać. Nie da się przeciwdziałać, gdy nie masz siły na nic, wszystko wydaje się bez sensu, a każde działanie po 5 minutach męczy, nudzi, nie wzbudza radości. Każdy kolejny dzień wydaje się kichą i z utęsknieniem czeka się na noc, aby nie było już światła, które jak wiadomo - każe funkcjonować jakoś tak z automatu.

Gadania, żeby sobie znaleźć zajęcie, cieszyć się małymi rzeczami, że trzeba się starać i że to wymaga pracy - ma się serdecznie dosyć. Po co mówić coś, co wszyscy wiemy, tym bardziej, że jeśli czegoś się nie może, a ktoś mówi jak się powinno - to dodatkowo frustruje.

Jak dla mnie trzeba zacząć od wmawiania sobie czegoś, co nie wydaje się nam prawdą. Wiem, że brzmi to jak pranie sobie mózgu, ale jak on nie funkcjonuje tak jak trzeba, po prostu trzeba go prać, aby działał jak powinien. Jeśli pojawia się myśl "jestem do niczego", to od razu "jestem wspaniały, inteligentny i mogę robić wiele rzeczy". Cały czas na przekór negatywnym myślom. Nie znaczy to, że nagle zaczniemy myśleć pozytywnie, ale przynajmniej przeciwdziałamy w ten sposób nieprawdzie, którą wmawia nam chora psychika. Nawet jeśli musimy sobie kłamać, niezgodnie z postrzeganą przez nas rzeczywistością, to uważam, że lepiej to robić, aby wykształcić w sobie dobre postawy niż poddawać się manipulacjom chorego ja. W większości wypadków przecież jesteśmy inteligentni, piękni, zaradni, tylko nasz obraz siebie jest zafałszowany. W takich stanach, gdy nawet ktoś nam sprzedaje komplementy - nie wierzymy w nie, myśląc, że chce nas tylko podnieść na duchu. Nie wierzymy w to, co mówi, choć opiera to na faktach, bo nie dopuszczamy do siebie myśli pozytywnej na nasz własny temat.

Najprościej określić takie zachowania afirmacjami i nawet jeśli one nie działają od razu, to są wstępem do zmian, które zaczynamy przeprowadzać sami na sobie.



Od jutra zaczynam tak zyc. Postaram sie. Chyba tez jestem tego zdania. Za kazdym razem depresje przetrwalam. Teraz lecze ja lekami, ale mi coraz bardziej miesza sie w glowie... Nadmiar wieloletniego stresu powoduje u mnie ogromna trudnosc przy wyjsciu z pokoju, co dopiero z domu. Na dodatek jestem w miejscu, w ktorym nie chce byc.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 sty 2016, 20:29

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez TylerDurden23 15 sty 2016, 23:58
Nie to zebym proroczyl albo cos, ale posluchajcie papcia Tylera co wam powie:
Otoz wszystkie te wasze depresje, Chady, shizofrenie, wszelakie nerwice i problemy emocjonalne. Wkrotce i tak sie skoncza :)
A skad to wiem pytacie ?
Juz w niedalekiej "przyszlosci" czeka nas wojna na terytorium takze i naszego kraju. A kiedy to sie stanie.... Cudownie zaponicie o waszych, pigulkeczkach i terapijkiach. Wasz organizm przestawi sie na "Tryb przetrwania" i jedyna mysla jaka bedziecie miec to "Boze ja chce zyc ! "
Przeprowadzono bardzo dokladne badania w obozach koncenracyjnych na chorych psychicznie wiezniach. Okazalo sie, ze w cudony sposob uzdrowieli i nieokazywali ZADNYCH objawow ! Ich zaczely mozgi funkcjonowac normalnie. Cel przezycia jest byl najwazniejszy ;) Oczywiscie Ci ktorzy przezyli pewnie doznali PTSD ;) Ale w kazdym badz razie jest to jakis tam "sposob" na radzenie sobie z derpesja ;)
Takze glowa do gory ;)

"Jestesmy srednimi dziecmi historii. Nie mamy celu ani miejsca. Nie mamy Wielkiej Wojny. Wielkiej Depresji. Nasza wielka wojna jest wojna duchowa. Nasza wielka depresja jest życie. Zostalismy wychowani w duchu telewizji, wierzac, że pewnego dnia będziemy milionerami, bogami ekranu. Ale tak się nie stanie."
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 wrz 2015, 21:24

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Stracona100 18 sty 2016, 13:39
TylerDurden23 , jednak część ludzi rzuciła się na druty, na kapo, palnęła sobie w łeb lub w inny sposób odebrała sobie życie.
Tak że sposób nie dla każdego na przeżycie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Expresia 22 sty 2016, 21:43
Ja po ostatnim kryzysie wracam do "żywych". Mój sposób (może na kogoś również pozytywnie zadziała): wieczorem napisać sobie trzy małe cele na kolejny dzień. Z czasem, gdy poczujemy się na siłach można dodawać więcej zadań. To sprawia, że czuję się odrobinę bardziej wartościowa i produktywna, gdy odhaczam kolejne punkty na mojej liście. Ale uwaga, żeby nie nabrać na siebie za dużo, bo to tylko zrodzi więcej frustracji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
22 sty 2016, 10:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 13 gości

Przeskocz do