Sposoby radzenia sobie z depresją

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez monk.2000 17 lip 2015, 00:28
Aktualne próby są nieskuteczne. Nauczyłem się częściowo żyć z chorobą, a to już sukces. Moje metody to:
-nie porównywać się z innymi
-nie szukać na siłę akceptacji i nie próbować naśladować innych
-marzenie
-samoobserwacja i zmniejszenie potrzeby osiągnięcia jakiegoś wymarzonego stanu w przyszłości

Zauważyłem jednak, że metody te mają swoje wady. Bez porównywania trudniej znaleźć swoje miejsce w świecie, nie wiemy jaki jest nasz status, jaki jest nasz "level".
Nie szukając akceptacji zmniejsza się potrzeba kontaktu z innymi, a to przynosi samotność.
Samoobserwacja, medytacja i te sprawy: w moich przypadku obserwacja doznań zmysłowych daje wyciszenie, ale też powoduje pewne fiksacje. Proste rzeczy typu picie herbaty uzyskują jakiś wysoki status, filozofia prostoty może przeistoczyć się w filozofię banału.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez boża krówka 17 lip 2015, 09:30
monk.2000 napisał(a):Aktualne próby są nieskuteczne. Nauczyłem się częściowo żyć z chorobą, a to już sukces. Moje metody to:
-nie porównywać się z innymi
-nie szukać na siłę akceptacji i nie próbować naśladować innych
-marzenie
-samoobserwacja i zmniejszenie potrzeby osiągnięcia jakiegoś wymarzonego stanu w przyszłości

Zauważyłem jednak, że metody te mają swoje wady. Bez porównywania trudniej znaleźć swoje miejsce w świecie, nie wiemy jaki jest nasz status, jaki jest nasz "level".
Nie szukając akceptacji zmniejsza się potrzeba kontaktu
z innymi, a to przynosi samotność.
Samoobserwacja, medytacja i te sprawy: w moich przypadku obserwacja doznań zmysłowych daje wyciszenie, ale też powoduje pewne fiksacje. Proste rzeczy typu picie herbaty uzyskują jakiś wysoki status, filozofia prostoty może przeistoczyć się w filozofię banału.


Ależ trafnie ująłeś to, co i ja czuję... Podobnie staram sobie radzić z depresją i podobne są moje refleksje... Filozofia banału nie jest taka zła... Tak długo jak nie muszę z nią wychodzić do ludzi, którzy są wyznawcami filozofii sukcesu ;)
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez Tessi 20 lip 2015, 09:52
Moim sposobem radzenia sobie z depresją są banany. Naprawdę czuję się po nich lepiej :) No i słońce. Kiedy nie ma słońca to przyjmuję witaminę D i odrobinę mi lepiej.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 lip 2015, 13:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez sebik908 20 lip 2015, 11:40
A ja probuję ucinać mielenie myśli w głowie, sam się samodyscyplinuje... nie zawsze to wychodzi, ale probuję odsuwać negatywne emocje prowadząc dialog sam z sobą- nie jest tak jak wymyśliłeś, rzeczywiście wygląda to inaczej. JAKOS LECI.... sen często koi wykończoną głowę lepiej niż leki.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 lip 2015, 14:03
Lokalizacja
Toruń

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez Rivvva28 17 sie 2015, 21:19
Sport,Praca,Znalezienie sobie zajęcie które się lubi i nie użalać się nad sobą:)
Rivvva28
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez arienka 22 sie 2015, 19:20
W moim przypadku metody sa dwie; robic to, co lubie oraz poczuc sie potrzebna. W pierwszym przypadku nie bylo latwo- dluga zmudna droga i nie bez klod pod nogami, wiele razy podcieto mi skrzydla, ale czesciowo ja spelnilam. W drugim- jest latwiej- zawsze znajdzie sie ktos, kto potrzebuje pomocy, ktos slaby i bezbronny- zawsze pomagalam zwierzetom, a ludziom staram sie czynic dobro, nawet, gdy nie zasluguja, ale od 6lat jestem potrzebna 24h- mojemu synowi, a teraz urodzil sie drugi, wiec najblizszych kilka lat mam ten problem z glowy.
Dla Ciebie jest morderca, a dla mnie Aniołem Stróżem !
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 11:53

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Morphine90 28 sie 2015, 14:25
Dla mnie orzeźwiający okazał się stary dobry strach. Nie lęk. Tylko wreszcie, od tylu lat strach przed czymś nieznanym, co można poznać, przeżyć, zrozumieć i ... po prostu przestać się bać.
Wczoraj pierwszy raz w życiu wsiadłam w samolot. Chociaż jeszcze niedawno bałam się tego panicznie. I mimo że czułam jak serce mam w gardle, jak kłuje mnie żołądek - było mi dobrze. Bo wiedziałam, że to jest takie naturalne, pierwotne, zrozumiałe i namacalne. Bo strach ma swój obiekt, jest przed czymś realnym, a nie przed ... właściwie wszystkim.
A jak tylko oderwaliśmy się od ziemi poczułam - o matko, kiedy to było ostatni raz!? - podekscytowanie. I uprzytomniłam sobie, że jest to uczucie wspaniałe. No i teraz absolutnie nie mogę się doczekać kolejnego lotu :) Dawno nie miałam takiej pozytywnej kotwicy.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez kris1079 01 wrz 2015, 13:08
Ja w przygnębieniu zawsze probuje zmobilizować się do ruchu, do jakiegoś sportu, staram się nie siedzieć i nie powiekszać i tak już mocno zgnojonego nastroju. Ale jak to w życiu nei zawsze wychodzi, wtedy leze, śpię i czekam na lepszy dzień.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 sie 2015, 12:11
Lokalizacja
Warszawa

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez zalezna 11 wrz 2015, 17:47
Zawsze mnie to zastanawiało: jak pomóc osobie , która nie widzi sensu w życiu? Kiedy ktoś stwierdzi, że cały ten "schemat" życiowy typu: szkoła-praca-ślub-dzieci-praca-emerytura jest bez sensu? że równie dobrze już teraz mogę sobie kopać grób? w końcu po śmierci nic nie ma? Co z taką osobą się ma stać? ma się zabić? szukać pomocy? kto jej jest w takim stanie pomóc?
zalezna
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez TruchłoBoga 11 wrz 2015, 17:55
zalezna napisał(a):Zawsze mnie to zastanawiało: jak pomóc osobie , która nie widzi sensu w życiu? Kiedy ktoś stwierdzi, że cały ten "schemat" życiowy typu: szkoła-praca-ślub-dzieci-praca-emerytura jest bez sensu? że równie dobrze już teraz mogę sobie kopać grób? w końcu po śmierci nic nie ma? Co z taką osobą się ma stać? ma się zabić? szukać pomocy? kto jej jest w takim stanie pomóc?

Zabić się albo szukać odpowiedzi. Ja wybrałem to drugie, na razie.
TruchłoBoga
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez zalezna 11 wrz 2015, 18:15
TruchłoBoga napisał(a):Zabić się albo szukać odpowiedzi. Ja wybrałem to drugie, na razie.

a ja nie mam odwagi , by zrobić to pierwsze. fuck.
zalezna
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez TruchłoBoga 11 wrz 2015, 18:30
zalezna napisał(a):
TruchłoBoga napisał(a):Zabić się albo szukać odpowiedzi. Ja wybrałem to drugie, na razie.

a ja nie mam odwagi , by zrobić to pierwsze. fuck.

Ja też nie, właśnie dlatego wybrałem to drugie, trochę wolnie, a trochę mimowolnie.
Samobójstwo to trochę jak strzelić sobie w łeb podczas spadania z dachu bloku. I tak umrzemy, ale może na dole czeka ktoś, żeby nas złapać, abyśmy mogli się odbić i polatać dłużej. Taka nadzieja sprawia, że w ogóle nawet nie skaczę.

Banały, ale takie mam odczucia.
TruchłoBoga
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez zalezna 11 wrz 2015, 18:38
ja nie mam nadziei.
zalezna
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez TruchłoBoga 11 wrz 2015, 18:43
Gadasz. Ja też tak pieprzyłem, nawet za wiele się nie zmieniło pod tym względem, jutro znowu powiem, że życie nie ma sensu, nie chcę się leczyć, pieprzę ten świat i chcę się zabić, ale i tak tego nie zrobię. Kilka takich epizodów i zaczynam coś zmieniać. Nie dla celu, lecz dla podróży. Nagle osiąganie czegoś stało się trywialne, pewnie dlatego, że uświadomiłem sobie, iż nic nie ma sensu. Szczęśliwy jestem tylko zapieprzając gdzieś przed siebie, czy mówimy o kwestii fizycznej, czy mentalnej.

Naprawdę, jeśli się boisz umierania, nie chcesz się zabić, to jedynym twoim wyjściem jest tu zostać, a wtedy równie dobrze możesz zacząć coś robić. Cokolwiek. Tylko mi nie wmawiaj, że nic nie czujesz, dorwała cię apatia, anhedonia, nic nie ma sensu i tak dalej, bo tutaj gada tak co drugi łącznie ze mną. To, że nic nie czujesz to też odczuwanie, to, że tu wchodzisz. Szukasz rozwiązań, masz nadzieję albo nawet próbujesz zabić czas, ale robisz cokolwiek zamiast spierdzielać w nicość.
TruchłoBoga
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do