Sposoby radzenia sobie z depresją

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

przez utopia 04 sty 2013, 22:56
moim "sposobem" na takie ataki beznadziei jest włączenie bardzo głośno czegoś elektronicznego, dudniącego i agresywnego. plusem jest to, że natychmiast wyrywa mnie z marazmu - zamykam oczy i zaczynam tańczyć. minusem jest to, że mam dwie osobowości i przez tą muzykę wychodzę z tej depresyjnej, ale "bardziej mojej", jednocześnie wpadając w tą drugą, dekadencką. wtedy zupełnie wyłączam mózg, czuję się jak jakaś czarownica podczas rytualnych tańców, jakbym myślała całym ciałem czując każdy pojedynczy centymetr.
i pomyśleć, że do tej metafizyki czasem wystarczy skrillex...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 sty 2013, 20:50

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 lip 2013, 19:32
Wiadomo, że przy depresji potrzebna jest pomoc specjalisty i jest to niezaprzeczalne. Niemniej jednak, zakładam ten temat, by dowiedzieć się, co próbujecie robić we własnym zakresie, żeby ujarzmić chorobę? Macie jakieś sposoby? Udało Wam się wypracować metodę, która nie pozwala Wam spaść w dół? Co robicie, kiedy jest gorzej? Zachęcam, by się tym podzielić z innymi, ponieważ komuś może się to przydać.

Mnie pomaga przymuszenie się do działania. Bodaj jakiegoś błahego. Dzięki temu nie popadam w całkowity marazm. Czasami nie mając nawet siły i ochoty wstać z łóżka, po prostu całą sobą się do tego zmuszam. Wiem, że jeśli tego nie zrobię, to będzie to moja przegrana. A jestem zbyt uparta, by przegrać...
W tych bardzo trudnych momentach pomaga mi rozmowa z bliskimi osobami. Nic tak nie podnosi na duchu. Zaszczepia to iskierkę nadziei, która pozwala przetrwać...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez coccinella 31 lip 2013, 19:35
Sen, jak się śpi to nie boli. Potem bywa lepiej.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez rotten soul 31 lip 2013, 20:06
Racjonalizacja. Przymuszanie się. Zajęcie się czymś. To są moje 3 główne sposoby radzenia sobie z przygnębiającym nastrojem, zwątpieniem i brakiem chęci działania. Działają raz lepiej, raz gorzej. Jeśli gorzej, to wtedy zwyczajnie wyjście z dołka trwa dłużej i kosztuje mnie więcej wysiłku, czasu i nerwów. Sen też nie jest zły, ale działa to u mnie tylko wieczorem, choć i wtedy nie zawsze szybko przychodzi.
rotten soul
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Rebelia 31 lip 2013, 20:24
Tak jak wyżej, zmuszanie się do robienia czegokolwiek. Ciężko się zmusić, ale jak już wpadam w jakiś "wir" działania to leci z górki.
Na natłoki myśli pomaga bardzo prosty sposób i dla niektórych dość głupi, mianowicie mam zeszyt, gdzie przelewam jakieś frustracje czy wątpliwości, głównie to co siedzi mi w głowie i nie daje np. zasnąć. Dobrze systematyzuje myśli i czasem te demony, z którymi się "zmagam" w tamtym momencie nie są takie straszne, jak mi się wydawało.
Rozmowa też pomaga, ale niezbyt często mam ochotę na gadanie, kiedy trzyma mnie dołek.

Sen natomiast działa u mnie jako zabijacz czasu, kiedy wiem, że mam wolny dzień, a coś mi nastrój kuleje.
Kiedy sen nie chce przyjść, zostają książki. W takich stanach raczej nie chce mi się czytać, w sumie to nic mi się nie chce, ale przymuszam się do czynności, po czym wciągam się w fabułę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 lip 2013, 22:38
Dla mnie sen jest ucieczką przed potężnym kryzysem. Zawsze, kiedy prześpię te najgorsze chwile, to potem jest lepiej.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez rotten soul 31 lip 2013, 22:42
Lilith,
Jeśli dołek dopada Cię w południe, albo zaraz po przespaniu całej nocy, to chyba to rozwiązanie nie jest dostępne? Czy może wspomagasz się środkami nasennymi?
rotten soul
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 lip 2013, 22:44
rotten soul, od kilku miesięcy nie mam nic wspólnego z tabletkami nasennymi. A nawet jak je wcześniej brałam, to nigdy w dzień. Ale kryzys zazwyczaj zaostrzał się wieczorem. Czasami bywały dni, że budziłam się rano i juz wiedziałam, że ten dzień będzie straszny, ale wtedy starałam się go przetrwać do wieczora i dopiero wtedy brałam tabletki. Teraz jednak radzę sobie bez tego.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez ladywind 31 lip 2013, 22:52
W najgorszych momentach sen , który niestety jest ucieczką . W ciągu dnia przeglądanie i pisanie na forum .
Kiedyś pomagało mi oglądanie filmów by zająć czymś myśli,teraz niekoniecznie . Rozmowa z osobą o podobnych problemach
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez rotten soul 01 sie 2013, 02:17
Lilith,
To oznacza postępy. Radzisz sobie coraz lepiej. Teraz jak Ci dojdzie praca, to też będziesz miała zajętą głowę przez większość dnia. Mi to bardzo pomaga, bo w robocie skupiam się na obowiązkach, więc myśli rzadko wędrują w tym nie pożądanym przeze mnie kierunku. Po za tym po człowiek pracujący ma zazwyczaj mniejsze problemy z zasypianiem z powodu zmęczenia i porannego wstawania.
rotten soul
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Artemizja 01 sie 2013, 13:26
rotten soul, u mnie to tak nie działa. Był czas, że studiowałam dziennie, na uczelnię dojeżdżałam 65 km w jedną stronę- dzień w dzień, w weekendy pracowałam i potrafiłam nie spać. Problemów nie dało się zagłuszyć. Teraz wypracowuję inny system. Nie uciekam od problemów, ale zostawiam je na terapię. Tam o nich rozmawiam i staram się dojść do jakiegoś rozwiązania. To jest taki wentyl bezpieczeństwa. Praca, ma przynosić zarobek i stanowić kontakt z ludźmi w realu, a nie służyć do odciągania myśli od problemów.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 01 sie 2013, 13:29
przymuszanie sen ale po pewnym czasie na oba nie ma sił
prochy :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Sposoby radzenia sobie z depresją

przez rotten soul 01 sie 2013, 13:47
Lilith,
Nie uciekam od problemów,

Nie miałem na myśli uciekania od problemów, tylko od czarnych myśli. To zupełnie co innego.
Praca, ma przynosić zarobek i stanowić kontakt z ludźmi w realu, a nie służyć do odciągania myśli od problemów.

Ja pracuję tylko dla zarobku i jakiejś niewielkiej satysfakcji, bo w tej pracy akurat mam taką. W przeszłości nie było tak różowo. Na kontakcie z ludźmi mi nie zależy. Współżyję z nimi tam, bo muszę i tyle. Jeszcze raz powiem, praca odciąga mnie od czarnowidztwa i destrukcyjnego myślenia, ale nie stanowi ucieczki przed problemami. Tym staram się wyjść na przeciw i znaleźć na nie solucje.
rotten soul
Offline

Sposoby radzenia sobie z depresją

Avatar użytkownika
przez Artemizja 01 sie 2013, 13:51
rotten soul, czarne myśli skądś się biorą. Zakładam, że od trudności, problemów. Fakt- można zróżnicować czarne myśli i problemy. Czarne myśli są chwilowe i faktycznie można odciągnąć od nich uwagę pracując. Niemniej jednak myślę, że przyczyną czarnych myśli są problemy, które są trwałe i wymagają poszukiwania rozwiązania.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do