Sposoby radzenia sobie z depresją

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

Avatar użytkownika
przez Jeszua333 03 sty 2013, 08:17
Ok, to powiem wam że u mnie czasami gdy rano wstanę pojawia się stan depresyjny. Dzisiaj był słaby lecz wcześniej był potwornie mocny taki jaki miałem kiedyś kilka razy po 1-3 miesięcy. Na szczęście życie dostarczyło mi sposobu na wyjście z niego. A było to dzień przed tym porannym (pierwszym) atakiem (w przeciągu ok 2 miesięcy miałem ich już dwa) a więc dzień przed usłyszałem od terapeutki gdy słuchałem ze smartfona depresyjnej muzy że muzyka depresyjna jest sposobem na radzenie sobie z depresją. Teraz myślę że był to głos anioła który ją natchną do powiedzenia tego. Ok to wstaję rano drugiego dnia po tym jak mi to powiedziała terapeutka z stanem bardzo silnej depresji leżę tak sobie i przypomniałem sobie wczorajsze słowa terapeutki. Natychmiast wziąłem do ręki iphona i puściłem sobie najsmutniejsze najbardziej rozpaczające kawałki mojego ulubionego zespoły Apati. Jakby w zaklęciu moja depresja po ok 3-6 minut sama "rozpłynęła" się. Teraz tłumaczę sobie to w ten sposób że gdy mamy doła to jesteśmy jakby zamknięci do stanu smutku i inne bodźce niż smutku do nas nie docierają. A antydepresanty działają na nas w ten sposób iż powodują zwiększenie ilości docierających do nas bodźców. W efekcie tego następuje wyjście z depresji. Ale wracając do mojego wywodu w stanie tej ogromnej depresji (która pojawiła się u mnie nagle i którą czułem że będę miał) puściłem sobie ten mój ulubiony zespół dostarczając sobie olbrzymiej ilości bodźców potęgującej jeszcze tym stanem. I w miejsce depresji pojawiło się zadowolenie i uczucie przyjemności. Można to tłumaczyć też tym że to moja wiara "że muzyka depresyjna chroni przed depresją" sprawiła iż depresja mi minęła.
Ziemia - miejsce, w którym wszystko straciło sens..

Mam takie skamieniałe serce...

http://holy-war.net/?ref=1800045462-3PLHW&lang=pl <-zapraszam do gry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
01 lip 2011, 05:42
Lokalizacja
Katowice

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

przez Saraid 03 sty 2013, 09:15
Muzyka depresyjna na depresje?
Tego jeszcze nie słyszalam mnie by raczej dobiła o ile w tym stanie
w ogole chce mi sie słuchac muzyki raczej nie bo wszystko mnie drazni.
Saraid
Offline

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

Avatar użytkownika
przez Nana13 03 sty 2013, 10:16
Jeszua333, :shock:
Wlaczylam z ciekawosci piosenki poleconego przez ciebie zespolu. Pomine fakt, ze sa okropne i drazniace dla ucha to one dla mnie niewiele wspolnego maja ze stanem depresyjnym, raczej z jakas mianią :roll:

No, ale sam pomysl - depresyjna muza leczy depresje, no naprawde innowacyjna metoda, jeszcze o tym nie slyszlam. Zastosuje jak bede miala nast razem mysli samobojcze :great:
...potwory nie istnieją, ale ludzie tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
285
Dołączył(a)
01 lis 2012, 03:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

Avatar użytkownika
przez inu 04 sty 2013, 15:22
Z tą depresyjną muzyką na depresję jest różnie. Swego czasu słuchałam niewiele poza muzyką z gatunków uważanych za "depresyjne", albo przynajmniej dołujące (slowcore/sadcore, post-rock...), bo tego typu rzeczy dobrze współgrały ze mną, przynosiły pewnego rodzaju ulgę, a nawet w pewnym sensie poczucie zrozumienia. W zasadzie nadal ilekroć mój stan się pogarsza, nie potrafię zrobić niczego innego jak tylko włączyć ulubioną-smutną muzykę i czekać aż cierpienie minie, albo przynajmniej przestanie być tak dotkliwe. Może słuchanie takich rzeczy jest dla jednych trochę jak samookaleczanie... Lecz nie ciała, a umysłu. W pewnym sensie... To też przecież wiąże się z pewnego rodzaju oczekiwaniem ulgi i znieczulenia. Z drugiej strony taka muzyka może dostarczać całkiem bogatej puli bodźców, wyciągać ze stanu depresyjnego i pobudzać do twórczych działań. Może powodować też odwrotny skutek: popychać do czynów autodestrukcyjnych, jeszcze bardziej dołować, albo po prostu drażnić. Kwestia indywidualna. Na pewno nie jest to uniwersalny sposób na depresję.
Avatar użytkownika
inu
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 sie 2012, 21:38

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 04 sty 2013, 15:31
Ej , sama wiem ,że to działa, jak miewam bardzo obniżony nastrój , silny dół własnie muzyka jest ukojeniem dla mnie..


Ale przeciez nie kazdy tak musi mieć.. Na jednych działa na innych nie.. :D
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

przez pablox38 04 sty 2013, 16:42
Sluchanie dolujacej muzyki na depresje? "gdybys kasa sypal dookola to bys mial przyjaciol wielu, wiesz jak jest. Prawo dzungli nie jest tak okrutne jak stosunki miedzyludzkie w kwestii tej", "ja zyje tak jak ja chce, wiec wypier..."- kawalki Liroya. Czasami zapodam sobie ze trzy kawalki tego typu jako forme rozladowania np. gniewu ale na dluzsza mete absolutnie nie polecam, przynosi to wiecej zalu i rozgoryczenia niz korzysci, wole muzyke ktora ma optymistyczne akcenty, taka ktora sprawia, ze chce mi sie zyc.
pablox38
Offline

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 04 sty 2013, 17:09
Ja nie cierpię na depresję, ale zdecydowanie wolę słuchać muzyki wesołej, dynamicznej, żywej, która wprawia mnie w dobry nastrój i podkręca do działania. Jest takim motorem napędowym, dodaje entuzjazmu i energii. Kiedy jestem w kiepskim nastroju, słuchanie muzyki "depresyjnej" pogłębia zwykle u mnie zły humor. Co jednak zaskakujące, dzięki temu mogę się wypłakać i dopiero wylanie łez jest takim oczyszczeniem i przynosi ukojenie. Zatem smutna muzyka też w pewnym sensie pozwala mi uporać się z negatywnymi emocjami. Na smutek jednak wolę wybrać inną metodę - rozmowę z kimś bliskim, kto mnie zrozumie i po prostu wysłucha.
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

przez Rafka 04 sty 2013, 17:24
tez lubię smutna muzykę, ale raczej jak jej słucham to stapiam się z tym co jest w niej.
Rafka
Offline

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

Avatar użytkownika
przez mark123 04 sty 2013, 17:32
Gdy ja mam bardzo smutny nastrój (nie powiem depresję, bo nie mam pojęcia czy to depresja, czy nie), to każda muzyka mnie jeszcze bardziej dobija (nie ważne, czy wesoła, czy smutna), że aż jakby chciało mi się płakać, a ja nie chcę płakać. Wolę wtedy ciszę i ciemność. Łatwiej mi wtedy uciec do fantazjowania i nie skupiać się tak na nastroju. Czasem też staram się, by stać się bardzo śpiący, wtedy też tak nie odczuwam smutku.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

Avatar użytkownika
przez Jeszua333 04 sty 2013, 18:49
Nana13 napisał(a):Jeszua333, :shock:
Wlaczylam z ciekawosci piosenki poleconego przez ciebie zespolu. Pomine fakt, ze sa okropne i drazniace dla ucha to one dla mnie niewiele wspolnego maja ze stanem depresyjnym, raczej z jakas mianią :roll:


Nomm są trochę z mani a dla mnie nawet z furii lecz dla mnie jest tam też element smutku, osamotnienia i rozkminki. Ogólnie to dużo bodźców. może te połączenie smutku i manii a nawet złości sprawia że gdy mam doła ta mania (docierająca za pomocą smutnej piosenki) sprawia że depresja mi mija :D
Ziemia - miejsce, w którym wszystko straciło sens..

Mam takie skamieniałe serce...

http://holy-war.net/?ref=1800045462-3PLHW&lang=pl <-zapraszam do gry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
01 lip 2011, 05:42
Lokalizacja
Katowice

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

Avatar użytkownika
przez black swan 04 sty 2013, 19:22
Coś w tym jest, muzyka dopasowana do nastroju pozwala go intensywniej przeżywać, jakby mocniej doświadczać. Tylko dlaczego to przynosi ulgę? Bo będąc w depresji i słuchając depresyjnej muzyki ja też doznaję ulgi. Nie wiem czy czuję się wtedy bardziej zrozumiana, wywnętrzniona, ale to uczucie depresji jakby trochę uchodzi na zewnątrz i człowiek się oczyszcza. Płacząc lub nie.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

przez Saraid 04 sty 2013, 19:28
black swan, ja odwrotnie musze mieć jeśli już muze raczej wesoła,inna by mnie dobiła.
Saraid
Offline

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

Avatar użytkownika
przez black swan 04 sty 2013, 19:38
Mnie właśnie drażni wesoła muzyka, jak jestem dobita. Może to zależy od jakichś uwarunkowań czy co...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Nasze (nie koniecznie racjonalne ;) ) sposoby na depresję

przez SzaryWjtk 04 sty 2013, 20:57
black swan napisał(a):Mnie właśnie drażni wesoła muzyka, jak jestem dobita.

Podzielam to zdanie.

Mi pomaga paradoksalnie brak snu. Jeżeli jestem szczególnie przybity, to nie śpiąc powyżej 24h czuję się lepiej (czasem nawet 18) - to jest tak zwana deprywacja snu.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
17 gru 2012, 00:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do