Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

przez sylwia90 29 cze 2013, 19:27
Witajcie
jestem nową użytkowniczką forum,mam nadzieję znaleźć tu wparcie lub chociaż móc się wyżalić :-|

Mam 23lata i czuję się jakbym przegrała całe życie.
Wyprowadziłam się z domu,ale nie powiodło mi się,chociaż ja udawałam do ostatniej chwili ,że wszystko jest ok.
Wróciłam,nadal udawałam,aż w końcu pod presją innego zdarzenia pękłam.
Nie chciałam ,ale musiałam.Niby dobrze się stało,bo wyrzuciłam z siebie wszystko,z drugiej strony oznacza to dla mnie ogromną zmianę.To co było już nie wróci.I wszystko muszę zacząć od nowa,zupełnie inaczej...
Nie mam niczego.Pieniędzy,pracy...godności(chcę pracować nie jestem leniem-nie w tym rzecz).
Nie potrafię tak żyć.Bez celu,bez marzeń(bo wszystkie runęły),bez perspektywy ,że może być inaczej ,lepiej.
Boję się nowości,że sobie nie poradzę.Że narobię sobie wstydy swoją nieudolnością.

Popełniłam dużo błędów,za które teraz cierpię.I nie umiem wybaczyć ich sobie w żaden sposób. :-|

Nikt nigdy nie dał mi odczuć ,że jestem bezwartościowa czy coś podobnego...ja sama czuję taką potrzebę udowodnienia swojej wartości.
Chciałabym być lepsza niż jestem w rzeczywistości,bo taka jaka jestem teraz-czuję się nic nie warta.
Jestem zbyt zwyczajna,zbyt pospolita,przeciętna.Taka nieudolna,szara-czuję się jak kompletne zero.
Czułam i nadal czuję silna potrzebę pokazania (rodzinie) że jestem lepsza niż w rzeczywistości,że jestem więcej warta,że mogą być ze mnie dumni bo mają "wyjątkowe" dziecko.
Z takiej zwykłej mnie nikt dumny nie będzie,bo i z czego...:-|

Nie potrafię wybaczyć sobie błędów.
Nie potrafię pogodzić się z rzeczywistością.
Nie potrafię pogrzebać moich marzeń.
Nie potrafię uwierzyć ,że taka byle jaka jestem coś warta.
Nie potrafię żyć takim życiem,szarym,beznadziejnym,bez celu.
To męczy mnie każdej chwili ,bez przerwy.

Może ktoś z Was mógłby podzielić się ze mną swoimi przemyśleniami?
Z góry ,dzięki :lol:
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
29 cze 2013, 19:01

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

Avatar użytkownika
przez deader 29 cze 2013, 19:34
Witaj!

Podzielić się przemyśleniami? Proszę bardzo! Szarość jest ZAJEBISTA! :) Tylko trzeba do niej odpowiednio podejść. Piszesz że ciągle chcesz sobie coś udowadniać, być lepsza - a nie wystarczy ci być SOBĄ? Taką jaka jesteś? Nie każdemu pisane być Supermanem (czy,w twoim przypadku, nie wiem, Catwoman :D ) i zapewniam cię że w szarej rutynie można odnaleźć szczescie i spełnienie. Piszę to ja, człowiek z pracą od 8 do 16, dwupokojowym więzieniem i sobotnimi wieczorami spędzanymi na odpisywaniu nowym forumowiczom :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

przez sylwia90 29 cze 2013, 19:44
Nie wiem jak to określić,ja chyba wstydzę się być taka nijaka...tak ,po prostu się wstydzę.
Uważam ,że wtedy nie zasłużę na szacunek,miłość bo takich szaraczków jest na kopy.Zawsze chciałam żeby rodzina była ze mnie dumna,naprawdę dumna ,z tego jaka jestem i co osiągam.

To jest bardzo trudne dla mnie tak po prostu uwierzyć ,że szarość jest ok :-|
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
29 cze 2013, 19:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 cze 2013, 21:04
sylwia90, zycie to pasmo sukcesow i porazek, jak chcesz byc wyjatkowa, to podnies sie i idz naprzod.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

przez sylwia90 29 cze 2013, 21:14
Tylko,że nie bardzo mam jak pójść na przód.
Wszytko czym żyłam do niedawna(sytuacja w jakiej byłam),runęło bezpowrotnie.Nie chce opisywać tego co było,bo nie o tym mowa.Ale jedno jest pewno-to nie wróci.

Teraz życie zaczyna się dla mnie od nowa.
Jedyne co mogę,to poszukać pracy i żyć szarym dniem.To będzie całe moje pójście na przód:-|
Nic wielkiego,nic godnego uwagi,nic zasługującego na szacunek moich bliskich.
A ja bardzo chciałam udowodnić ,że mogę więcej i lepiej :roll:
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
29 cze 2013, 19:01

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

Avatar użytkownika
przez Bonus 29 cze 2013, 21:18
Ale może nie jest aż tak źle? Może powinnaś bardziej w siebie wierzyć? Postarać się? A jest warto.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

Avatar użytkownika
przez deader 29 cze 2013, 21:19
sylwia90 napisał(a):Nie wiem jak to określić,ja chyba wstydzę się być taka nijaka...tak ,po prostu się wstydzę.
Uważam ,że wtedy nie zasłużę na szacunek,miłość bo takich szaraczków jest na kopy.Zawsze chciałam żeby rodzina była ze mnie dumna,naprawdę dumna ,z tego jaka jestem i co osiągam.

To jest bardzo trudne dla mnie tak po prostu uwierzyć ,że szarość jest ok :-|

Nikt nie mówi że będzie łatwo. Ale jedną rzecz ci podpowiem - tak naprawdę ludzie wcale nie szukają aby obdarzyć szacunkiem czy miłością jednostek wyróżniających się, odmiennych. Bo odmieńcy = niepewność. Tysiące kobiet wzdychały do Davida Hasselhoffa; ta która się z nim związała zaznała tego że jest niestabilnym pijakiem. Musisz sobie zburzyć ten światopogląd że szare jest nic nie warte. Gdzieś kiedyś czytałem że jak kanarek ucieknie z klatki to go wróble zadziobują na śmierć - bo jest inny. Naprawdę tak koniecznie chcesz być zadziobana?

A rodzaje dumy są przeróżne. Nie wiem co ty pojmujesz przez to że chcesz żeby rodzina była z ciebie dumna. Bo dla jednych powodem do dumy będzie dyplom magistra i posada kierowniczki banku, a dla innych to że się wychowa dwójkę porządnych dzieci będąc praczką.

sylwia90 napisał(a):Jedyne co mogę,to poszukać pracy i żyć szarym dniem.To będzie całe moje pójście na przód:-|
Nic wielkiego,nic godnego uwagi,nic zasługującego na szacunek moich bliskich.

W dzisiejszych czasach znalezienie pracy i życie codziennością to nie lada sukces :D Jak to im będzie za mało to pokaż im fuck'a po prostu skoro nie doceniają takiego osiągnięcia.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

przez sylwia90 30 cze 2013, 16:04
Bonus napisał(a):Ale może nie jest aż tak źle? Może powinnaś bardziej w siebie wierzyć? Postarać się? A jest warto.


Nie wierzę w siebie ani trochę :-| A nie łatwo będzie tak na pstryknięcie palcem,nagle uwierzyć ,że co zechcę to osiągnę.
Potraficie tak?


deader napisał(a):A rodzaje dumy są przeróżne. Nie wiem co ty pojmujesz przez to że chcesz żeby rodzina była z ciebie dumna. Bo dla jednych powodem do dumy będzie dyplom magistra i posada kierowniczki banku, a dla innych to że się wychowa dwójkę porządnych dzieci będąc praczką.

W dzisiejszych czasach znalezienie pracy i życie codziennością to nie lada sukces :D Jak to im będzie za mało to pokaż im fuck'a po prostu skoro nie doceniają takiego osiągnięcia.


Moja rodzina nie wywiera na mnie presji.To jest moje stanowisko,ja tak się czuję.
Ja pojmuję dumę poprzez osiągnięcia.Co innego gdy pracuję za najniższą krajową,żyje z dni na dzień i nic sobą nie reprezentuję.A co innego kiedy mam wysokie osiągnięcia,dużo i mądrze do powiedzenia,a swoim style bycia/pracą przedstawiam jakiś poziom,robię coś znaczącego.

Kiedy inni żyją tak zwyczajnie i szaro-nie mam nic do tego,to jest dla mnie ok.
Ale ja sama czuję się z tą nijakością po prostu mało warta.

Nic nie umiem na to poradzić,że tak czuję :-|
Nie złocie się na mnie,że mam zakuty łeb i nic nie można mi wytłumaczyć. :hide:
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
29 cze 2013, 19:01

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

Avatar użytkownika
przez deader 30 cze 2013, 16:12
Cóż, trochę rozumiem bo sam tak kiedyś miałem. Może mało to pocieszające na ten moment, ale i tak ci to powiem - to przychodzi z wiekiem :D A dużo mądrego do powiedzenia to może mieć i gość pracujący przy zamiataniu chodników - o czym dziś przekonałem się wpadając z takowym w krótką pogawędkę.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

przez sylwia90 30 cze 2013, 17:23
Może i przechodzi z wiekiem...ja tak się czuję od kilku lat,a właściwie od zawsze tylko wcześniej nie pojmowałam tego na dużą skalę.

Ja to wiem,ale w odniesieniu do innych ludzi.
Np.Pani sprzątaczka,jest ok-dba o czystość w moim bloku,wykonuje pracę pożyteczną dla mnie.Ale ja jako sprzątaczka czułabym się jak totalne zero.
Ktoś popełnił błąd-ok zdarza się.Ja popełniałam błąd-jestem idiotką.
Ktoś żyje codziennością-ok,żyje sobie.Ja żyję codziennością-jestem niedołęgą niepotrafiącą wykroczyć poza szarość :-|
To odnosi się do każdej strefy mojego życia...
Zawsze jak nie będę naj to będę do d*py. :oops:
I tu nie chodzi o to żeby się wywyższać,tylko o to żeby się nie wstydzić samej siebie.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
29 cze 2013, 19:01

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

Avatar użytkownika
przez beti19 30 cze 2013, 19:06
sylwia90, jesteś dość młoda osobą i chyba zbyt wiele wymagasz od siebie i życia....
Dlaczego każda porażka w Twoim życiu kojarzy Ci się ze wstydem?
Przecież nie każdy musi być wyjątkowy, bo w życiu nie byłoby za ciekawie spotykać takich ludzi.
Każdy człowiek ma w życiu do spełnienia jakiś cel do którego dąży, być może stawiasz sobie za duże wymagania?
Za bardzo zaniżasz swoją wartość a przecież każdy z nas zmaga się z osiągnięciem czegoś w życiu.
I nie jest tak że gdy się nie uda -to zaraz trzeba się poniżać we własnych oczach.
Musisz po prostu uwierzyć w siebie.
http://swiatbeti19.blogspot.com/

"Spiesz się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą"
Ks.Twardowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
13 sty 2011, 21:13
Lokalizacja
Wodzisław Śląski

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

przez sylwia90 30 cze 2013, 19:13
beti19 wstyd najlepiej opisuje to co czuję, kiedy coś mi się nie udaje :hide:
nie umiem wytłumaczyć dlaczego tak jest :-|
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
29 cze 2013, 19:01

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

Avatar użytkownika
przez beti19 30 cze 2013, 19:17
sylwia90, "Każdy z nas ma o coś żal do samego siebie. Pojednać się z samym sobą to znaczy
przebaczyć sobie błędy popełnione w przeszłości, wyciągając z nich wnioski po to,
by więcej do tych błędów nie powracać.
Dojrzale przebaczyć sobie to przyjąć siebie z Bożą miłością.
To uczyć się na błędach z przeszłości oraz stawiać sobie szlachetne
wymagania na dziś i jutro. To wymagać od siebie, by odtąd kierować się miłością,
prawdą i odpowiedzialnością.
Człowiek, który dojrzale sobie przebaczył, pamięta o swojej przeszłości, ale nie po to,
by się zadręczać czy rozpaczać, lecz po to, by wyciągać wnioski i nie powtarzać
minionych błędów. Pozostaje mu wtedy już tylko pamięć intelektualna o przeszłych
wydarzeniach. Staje się ona częścią jego życiowej mądrości i doświadczenia.
Znikają natomiast intensywny ból i rozżalenie emocjonalne, które dotąd towarzyszyły
wspomnieniom błędów z przeszłości.
Pojednać się z samym sobą to także przebaczyć innym ludziom krzywdy,
które mi kiedykolwiek wyrządzili. Przecież zło, którego doznałem od innych,
jest już przeszłością. Jest bólem, który już przeżyłem.
Jeśli natomiast nadal w moim sercu podtrzymuję żal do bliźnich i nie przebaczam im,
mimo że niektórzy już nie żyją, a inni przestali mieć wpływ na moje życie czy zmienili
swoje postępowanie wobec mnie, to teraz ja sam siebie krzywdzę, podtrzymuję ból
z przeszłości i sprawiam, że zatruwa on moją teraźniejszość.
Przebaczenie innym ludziom leży więc w moim interesie i daje mi szansę
na pogodniejszą teraźniejszość i przyszłość."
http://swiatbeti19.blogspot.com/

"Spiesz się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą"
Ks.Twardowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
13 sty 2011, 21:13
Lokalizacja
Wodzisław Śląski

Nie umiem wybaczyc sobie i życ takim życiem...

przez sylwia90 30 cze 2013, 19:22
beti19
dziękuję

chciałabym naprawdę umieć poradzić sobie z tym wstydem za siebie
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
29 cze 2013, 19:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do