Wszyscy się ode mnie odsuneli....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

przez kali1995 26 cze 2013, 19:40
Ostatnio miałem lepszy okres w życiu ale przez toksyczne znajomości jestem totalnie przybity...

Mam jednego kolegę, z którym od zawsze się się kumplowałem. Już wtedy mieliśmy zgrzyty...Wychodziłem tylko z nim bo go znałem i ufałem, reszta była gdzieś z boku. Ogólnie nigdy nie byłem lubiany ani towarzyski, zawsze cichy i z boku.

Teraz ten jeden kolega nie pomaga mi w trudnych chwilach a tylko mnie dobija, mówiąc że nie poradzę sobie w życiu, że je przegrałem. Poza tym kpi ze mnie że siedzę w domu cały czas i nie wychodzę nigdzie. Poza tym umawiałem się z nim, że pojedziemy nad jezioro w kilku znajomych a jak się okaząło pojechali sami nie mówiąc mi o niczym : / i to mnie najbardziej wkurzyło.

Miałem też drugiego znajomego którego poznałem dzięki niemu. On jeszcze normalnie się zachowywał względem mnie ale już podłapał sobie zachowanie kolegi i jak czasem się z nim spotkam to słyszę cały czas "I co Kali, zmęczony po całym dniu pracy" " Co musisz spać żeby sie wyspać bo na 6 do roboty" "Ty kali jest praca dla ciebie, musisz siedzieć przed kompem i spamować internet" I to z taką pogardą do mnie. Myslałem że to są moi najlepsi znajomi i że moge na nich polegać ale to chyba nie prawda...

Trzeci znajomy to też ze szkoły ale z nim miałem najmniej kontaktu z tej trójki. Teraz on totalnie zmienil swoich znajomych, raz mnie do nich zabrał na impreze i byłem tylko posmiewiskiem i popychadłem mimo chęci dużych zeby ich poznac.

Były jeszcze 3 osoby heh. oni to najciekawsza historia. Miałem z 2 z nich kontakt wzorowoy, pomagalismy sobie itp. mowilismy sobie ze jestesmy przyjaciolmi, ze sie traktujemy jak bracia... teraz oni raze sie bawia, ja proboje ich jakos zachecic ale mowia ze ja i oni sie zmienili i nie bedziemy sie przyjaznic........
a ten trzeci to mialem z nim wspolna pasje ale teraz jak pisze do niego to zawsze wymysla cos zeby ze mnie nie wyjść.

jak ide po osiedlu to tez spotykam grupe 5-6 osob z mojego podwórka i jak przechodzę koło nich to slysze tylko "jak tam grubasie" i cały czas sie smieja no /cenzura/ o co tu chodzi co ja kom zrobilem

zero znajomych bo ci na górze to nie wiem dlaczego nie chca byc juz ze mna.....nie chce mi sie przez to wychodzić nie chce mi sie zyc bo nawet brat ktory ma 13 lat nie przyznaje sie do mnie....
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 cze 2013, 17:23

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 cze 2013, 20:51
kali1995, z racji tego, ze w sumie tutaj nic prawie o sobie nie napisales, zerknelam na Twoje inne posty. Napisales ze chodzisz na silownie? I jak chodzisz czy nie? Nastepnie, biegaj tez, rano i wieczorem zacznij do malych przebiezek. Nie dziw sie ze koledzy Cie olewaja w sumie to tez jestes wkurzajacy na dluzsza mete bo nic od siebie nie dajesz a oczekujesz ze ludzie non stop beda o Ciebie dbac. Tylko jeczysz ze jestes gruby, do szkoly nie chodzisz, wiec czym Ty mozesz kolegom zaimponowac? Na pewno nie inteligetnym. Zapisz sie do szkoly, jakiejkolwiek zawodowki itp, bieganie, silownia, czytaj duzo ksiazek roznych, ucz sie i dyskutuj z ludzmi, a sie zmieni. Mozesz tez byc wolnatriuszem w swoim miescie np w schronisku. Nic nie dasz od siebie to nic nie dostaniesz.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

przez kali1995 26 cze 2013, 20:53
wielkie dzieki za kolejny hejty i dolowanie mnie. pewnie skoro jestem nikim to poco sie ze mna zadawac
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 cze 2013, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

Avatar użytkownika
przez koszykova 26 cze 2013, 21:18
kali1995, wiem ze samotnosc to zło. Jednak uwierz mi, ze lepiej opuścić toksyczne środowisko, aby dać sobie odpocząć. Mnie równiez moje towarzystwo nie akceptowalo, nie lubiło - po mimo tego, ze nie miałam nadwagi, ukonczylam szkole srednia, pracowałam. Nie wytrzymywałam upokorzenia, jednak bardzo chcialam miec znajomych i co chwila probowalam sie im przypodobac. Potem doszlo do tego, że zaczelam sobie wyobrazac ich smierc, chcialam zeby spotkalo ich cos zlego, nienawidzialam ich. Cale szczescie uznalam, ze trzeba uciec - to byl trudny krok, ale sie udalo. Teraz jest lepiej.
Pamietaj nie zmieniaj sie pod wpływem innych. Zmieniaj sie dla siebie. Spróbuj zapisac sie do szkoly wieczorowej/zaocznej, tam masz szanse poznac nowych ludzi. Szkola da Ci zawód, z czasem prace w przylosci i pozwoli Ci spelnic marzenia o podrózach. Działaj dla siebie i nie przejmuj sie "kolegami", nie warto, bo nic dla Ciebie nie powinni znaczyc.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

przez TAO 26 cze 2013, 23:31
koszykova, To nie towarzystwo tylko nastawienie do siebie.

Miałem też drugiego znajomego którego poznałem dzięki niemu. On jeszcze normalnie się zachowywał względem mnie ale już podłapał sobie zachowanie kolegi i jak czasem się z nim spotkam to słyszę cały czas "I co Kali, zmęczony po całym dniu pracy" " Co musisz spać żeby sie wyspać bo na 6 do roboty" "Ty kali jest praca dla ciebie, musisz siedzieć przed kompem i spamować internet" I to z taką pogardą do mnie. Myslałem że to są moi najlepsi znajomi i że moge na nich polegać ale to chyba nie prawda...


To nie musi być pogarda. To może być zwykła zaczepka do rozmowy... niezręczna ale jednak,
Natomiast Twój odbiór jest taki, że cie kompletnie blokuje. Nie masz dystansu do siebie, nie potrafisz z siebie zażartować, za bardzo chcesz.
Odpuść sobie, wyluzuj.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

przez kali1995 27 cze 2013, 04:11
I jeszcze jedna dość ważna informacja o mnie, teraz sobie uświadomiłem że to może być istotne.

kieedys probowalem popelnic samobojstwo w sumie ze wzgledow podobnych jak opisalem wyzej+braku perspekty w z powodu wyzucenia mnie ze szkoly ale mama mnie znalazla i zadzwonila po karetke. Po 3 dniach mnie uratowali ale pamiątka w postaci skierowania do szpitala psychiatrycznego mi zostala
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 cze 2013, 17:23

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 cze 2013, 08:33
kali1995, no jasne bo Ty oczekujesz, ze kazdy bedzie Ciebie glaskal po głowce. Jak wczesniej napisałam, nic z siebie nie dajesz, a masz postawe roszczeniowa, że kazdy ma wokół Ciebie skakc, no to sie obudz, bo zycie to nie jest bajka i nikt nad Toba sie litować nie bedzie. I albo się zajmiesz sobą jak napisałam, albo stoczysz się po równi pochyłej. Czasy dziecinstwa, ze pod nos Ci wszystko podstawiali minęły. Niektorzy mieli gorzej od Ciebie i się podnieśli, ale Tobie jest dobrze narzekać że wszyscy wokół żli a Ty jedynie masz najgorzej.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

Avatar użytkownika
przez abraxas 27 cze 2013, 08:47
agusiaww, ja nie wiem, ale to już któryś Twój taki post, myślisz że to co piszesz mu pomoże? Może trochę wyczucia? Bo wydaje się, że chłopak nie ma zbyt wielkiego poczucia wartości i wpadł w schemat "nikt mnie nie lubi", pisanie mu takich rzeczy prowadzi jedynie do postawy obronnej.

kali1995, może ze skierowania to nie ma potrzeby korzystać, jeśli już nie masz myśli samobójczych, ale z jakimś specjalistą dobrze byłoby się zobaczyć. Teraz zapewne nie potrafisz patrzeć na relacje obiektywnie i w każdym najdrobniejszym sygnale będziesz się doszukiwać czegoś złego. Więc polecam wizytę u terapeuty, ewentualnie u psychiatry jeśli też czujesz taką potrzebę, by wspomóc się lekami.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 cze 2013, 11:18
A ja mysle, ze koledzy nie dokuczaja Ci tylko probuja zmobilizowac po mesku do dzialania.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

przez zmienny 27 cze 2013, 11:40
koledzy sie z ciebie smieja bo jestes gdzies tam w ich osiedlowej hierarchi na niskim szczeblu.
wiec szydza sobie poprawiajac tym samym swoja pozycje w oczach innych, to nie przypadek ze jak byli w grupce 5 osob to akurat wtedy uslyszales, ze jestes grubasem.

ten drugi co sobie drwi z ciebie, koleguje sie z toba, bo lubi drwic z ciebie.

takze nie zgodze sie z tym co napisala, agusiaww, ze nie dajesz z siebie, bo przeciez dajesz z siebie kolegom mozliwosc robienia jaj i poprawiania wlasnej pozycji w osiedlowej hierarchi.

dzieje sie to twoim kosztem, wiec jak mozna powiedziec, ze nie dajesz?

dalbym sobie spokoj z takimi kolegami.

nie sluchaj tez agusiww, ze masz im imponowac i poswiecic swoj czas i swoj wysilek za ochlapy ich aprobaty bo to bardzo uwlaczajace i ograniczajace osobista autonomie.
zmienny
Offline

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 cze 2013, 15:41
zmienny, moze masz racje a moze nie...
Nie dziw sie ze koledzy Cie olewaja w sumie to tez jestes wkurzajacy na dluzsza mete bo nic od siebie nie dajesz a oczekujesz ze ludzie non stop beda o Ciebie dbac

ja akurat po przeczytaniu innych postow autora sie z tym zgadzam. Dziw ze w ogole do niego przychodza. Mozna pomagac komus kto chce sobie pomoc ale wiecznego uzalania nie da sie sluchac na dluzsza mete . Autor niech ruszy dupe i zrobi cos dla siebie w koncu i na pewno nie zmobilizuje go do tego glaskanie po glowie i przytakiwanie ze caly swiat jest przeciwko niemu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

Avatar użytkownika
przez khaleesi 27 cze 2013, 15:50
agusiaww, umiesz podtrzymać człowieka na duchu no naprawdę :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

przez Flea 27 cze 2013, 15:58
Silny syndrom VanGh. Szczerze współczuję. Nie ma to jak pobiadolić nad swoim losem, zawsze pomaga. A czy naprawia? Nie wiem.

-- 27 cze 2013, 15:01 --

A ja popieram agusiaww, bo prawda bywa bolecna ale ma moc uzdrawiającą. Czasami mocne słowa zrobią więcej niż klepanie po pupie i głasianie.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Wszyscy się ode mnie odsuneli....

przez zmienny 27 cze 2013, 16:53
Autor niech ruszy dupe i zrobi cos dla siebie w koncu i na pewno nie zmobilizuje go do tego glaskanie po glowie i przytakiwanie ze caly swiat jest przeciwko niemu


Moim zdaniem to raczej pisanie mu, że ma kolegów jest głaskaniem po głowie, a ja bez ogródek napisałem jak wygląda ich relacja.
Zwróć też uwagę, że agusiaww, nie pisała mu by zrobił coś dla siebie, a dla kolegów.

A ja popieram agusiaww, bo prawda bywa bolecna ale ma moc uzdrawiającą.


W tym zdaniu są dwa kategoryczne błędy, bo sugerowanie złudnej kontroli i łatwego rozwiązania, nie jest bolesną prawdą, a prawda wcale nie musi mieć mocy uzdrawiającej.
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do