Pomocy!!!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pomocy!!!

przez zmienny 25 cze 2013, 23:44
i-hate-u-life, tak właśnie o to mi chodziło, i gdybyś edytowała przekonanie podswiadome: każdy obcy facet to duze zagrozenie, na takie bardziej selektywne to by bylo lepiej.

nie miałem odpowiedniego słowa niestety stąd edytować :>
zmienny
Offline

Pomocy!!!

Avatar użytkownika
przez i-hate-u-life 25 cze 2013, 23:52
Myślę, że i tego się nauczyć mogę ..

Już odczuwam, że łapie mnie dół
Zdes­pe­rowa­na ni­by wróżka ułoży ci ho­ros­kop do po­duszki, a Ty prze­siąknięty przesąda­mi uwie­rzysz w ich czar, wpa­dając w dep­resje włas­nych urojeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
21 cze 2013, 22:19
Lokalizacja
Olkusz/Kraków

Pomocy!!!

przez TAO 26 cze 2013, 00:00
i-hate-u-life,

Nie zmienisz ludzi. Nie masz takiej mocy. Jedynie poprzez zmianę swoich przekonań mozesz zmienić nastawienie ludzi do ciebie.
I tak jak czytam posty zmiennego, to w sumie pisze on to samo.
Nie tylko on z resztą. To co się dzieje ma początek nieco wcześniej niż po smutnych doświadczeniach z ludźmi.
Te doświadczenia to tylko potwierdzenie - utrwalenie wzorca.
Domyślam się, że brzmi to bardzo nieludzko, co piszę, ale to prawda. Ni jest moją intencją cie ranić. Jaki miałbym w tym interes?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomocy!!!

Avatar użytkownika
przez i-hate-u-life 26 cze 2013, 00:13
Nie wiem, na pewno nie jestem tu żeby robić z siebie ofiare, bo nią już jestem przez ludzi teraz szukam pomocy. Mnie lub bardziej umiejętnie.
Doświadczenia , powodem jest siostra i jej ... to, że ma nade mną te super przewagę zdrowotności.
Zdes­pe­rowa­na ni­by wróżka ułoży ci ho­ros­kop do po­duszki, a Ty prze­siąknięty przesąda­mi uwie­rzysz w ich czar, wpa­dając w dep­resje włas­nych urojeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
21 cze 2013, 22:19
Lokalizacja
Olkusz/Kraków

Pomocy!!!

przez TAO 26 cze 2013, 00:38
A co powiesz o nim?
Nie robi z siebie ofiary.

http://www.youtube.com/watch?v=k3MvN1xnTOQ
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Pomocy!!!

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 cze 2013, 02:05
. przez poprzednie lata poznawałam wiele ludzi , niestety każda nowa "znajomość" kończyła się w chwili, gdy przyznawałam się do choroby.

a wczesniej nie widzieli? Moze powod byl inny?
dużo ludzi (zazwyczaj meżczyzn) obrażało mnie mówiąc "dopóki nie naprawisz swojej nogi nie mamy o czym rozmawiać..."

rany co za dupki... trzeba bylo mowic, ze jak naprawisz to juz nie beda rozmowcami dla Ciebie :roll:
A tak w ogole to witaj Agnieszko na forum :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Pomocy!!!

przez Flea 26 cze 2013, 05:30
i-hate-u-life, skoro siostra i jej zdrowie to taki problem, to urżnij jej rękę. I problem z głowy. Jak siostra będzie kaleką to będzie Ci lżej?
Jeżeli nie wierzysz w to, że problem jest w Tobia a raczej w Twoim przekonaniu, że ludzie są źli to zrób eksperyment. Poproś jakąś zaufaną i szczerą osobę. Usiądźcie razem i weźcie po kartce papieru. Na jednej kartce opisz siebie: to jak siebie widzisz, na drugiej kartce niech Cię opisze zaufana osoba.
Przeczytaj obie kartki i znajdź podobieństwa i różnice.
To jak siebie postrzegamy, zawsze jest bardziej krytyczne. TAO napisał sporo mądrych rzeczy, między innymi sesje "opukiwania". Mega fajna rzecz i co najważniejsze- działa.
Czas znaleźć coś swojego. Pasję, która będzie wyznacznikiem Twojego wnętrza.

Btw po urazie i operacji kolana też nie chodzę w szpilkach, a wcześniej uwielbiałam buty na obcasach. Dla mnie to była katorga chodzić w "ciapkach" a teraz mam to głębokow poważaniu. I muszę przyznać, że wściekałam się na każdą oszpilkowaną nogę, życząc jej wszystkiego naj. :/ i co powiedziała pani Terapeutka: "długo będzie pani pielęgnować syndrom ofiary?".
Tak więc myślę, że TAO utrafił w samo sedno ;)

Jeżeli się postrzegasz jako osobę niepełną, chorą, "gorszą" to taki komunikat wysyłasz innym ludziom.
Nabierzesz pewności siebie, poprawi się Twoja samoocena to zobaczysz jak magicznie zmienia się świat.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Pomocy!!!

przez zmienny 26 cze 2013, 08:29
no nie wszyscy ludzie sa zli wiadomo, ale duzo jest i sie zastanawiam czy to chodzi, o to by tego nie zauwazac?

patrzac po niektorych znajomych to faktycznie stosuja z powodzeniem metode ignorancji, wyparcia, wiec moze jest w tym metoda, ale mi moja watpiaca osobowosc, zdecydowanie utrudnia takie terapeutyczne oszukiwanie sie.
zmienny
Offline

Pomocy!!!

Avatar użytkownika
przez Vitalia 26 cze 2013, 10:07
i-hate-u-life napisał(a): wczóraj również w miejscu publicznym, gdy mnie zobaczyła grupa osób zaczęli sie śmiać, odeszłam i w samotności spadło mi może z 5 łez...



jesteś na 100% pewna , że to z ciebie się smiali? ale tak na 100%?

i-hate-u-life, a powiedz twoja pierwsza miłość odrzuciła cię z powodu choroby?


Ja rozumiem, że jest ci ciężko, jesteś w takim wieku, że pewnie chciałabyś mieć chłopaka, a chłopaki teraz w czasach kultu ciała, na wygląd zwracają uwagę, a do tego masz zdrową siostrę i to chyba nie tak, że ty byś chciała, aby siostra też chorowała, tylko chciałabyś być zdrowa jak ona. Los nie jest dla ciebie łaskawy i ty masz prawo czuć się z tym źle, bo niby dlaczego to ty zachorowałaś, a nie ona? Nie wydaje mi się, żebyś cierpiała na syndrom ofiary, bo twój problem jest realny, a ty chcesz się z nim zmierzyć, to wymaga pracy, ale nie jednego spotkania z psychologiem, tylko regularnej psychoterapii. Wierzę, że ci się uda. A tak poza tym to myślę, że jesteś pod niektórymi względami "gorsza" od siostry, ale może masz od niej piękniejsze włosy, głos, lepiej się uczysz? Zwracaj troszkę więcej uwagi na swoje zalety, a na siostrę i na innych ludzi popatrz bardziej krytycznie bo nie ma ideałów.

W szpilkach też nie chodzę, bo się w nich czuję źle, tak jakoś niestabilnie, smiesznie nie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Pomocy!!!

Avatar użytkownika
przez i-hate-u-life 26 cze 2013, 10:37
Tak jestem pewna , po tylu latach już odróżniam kiedy się śmieje ktoś ze mnie a kiedy nie , zwłaszcza że zawsze w takiej sytuacji "idą" za mną wzrokiem .. patrzą na nogi.

A co do miłości to jestem prawie pewna, że tak.. - sytuacja teraz jest taka sama a on jest z kim? z moją siostrą... nie chodzi mi o to żeby ona też zachorowała , tylko o to że chciałabym być jak ona ... To jest niesprawiedliwe, że ona ma wszystko a ja nic. Nie ma we mnie nic co byłoby lepszego od tego co posiada ona. Ja już momentami mam dosyć ... tego spoglądania na nią i marzeń obyciu jak ona , nigdy taka nie będę , dlaczego? bo mojego schorzenia nie da się wyleczyć...

Jedyne co mogę zrobić to wyleczyć się z lęków społecznych...
Przegrałam. Ale myślę, że kiedyś role się zmienią. Jeżeli nie w tym świecie to w innym. Ciekawe czy kiedykolwiek ona poczuje to co ja czuję przy niej przez tyle lat. Myślicie, że ja nie wiem jak spadła mi wartość ? jak niska jest moja samoocena ? Ale trudno ją budować jeśli jest ktoś kto jest dla ciebie idealny. A ja przy niej jestem jak ja to mówię "produktem uszkodzonym". Może i TAO miał rację z tą ofiarą czy syndromem ofiary , ale na nie jestem tu po to, żeby go pielęgnować.
Zdes­pe­rowa­na ni­by wróżka ułoży ci ho­ros­kop do po­duszki, a Ty prze­siąknięty przesąda­mi uwie­rzysz w ich czar, wpa­dając w dep­resje włas­nych urojeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
21 cze 2013, 22:19
Lokalizacja
Olkusz/Kraków

Pomocy!!!

Avatar użytkownika
przez Vitalia 26 cze 2013, 11:08
Tak jestem pewna , po tylu latach już odróżniam kiedy się śmieje ktoś ze mnie a kiedy nie , zwłaszcza że zawsze w takiej sytuacji "idą" za mną wzrokiem .. patrzą na nogi.


Może oni śmiali sie z czegoś innego, a ty akurat przechodziłaś i oni popatrzyli na twoje nogi bo przyciągają uwagę. A jeśli śmiali się z ciebie to są biednymi ludźmi, pomyśl jakim trzeba być człowiekiem, aby tak się zachować. Jakim pozbawionym empatii debilem?

A co do miłości to jestem prawie pewna, że tak.. - sytuacja teraz jest taka sama a on jest z kim? z moją siostrą...


o cholera,a to przykre, też bym taką siostrę znienawidziła, tyle tylko, że nienawiść dotyka bardziej tego kto nienawidzi, a nie tego do kogo jest ona adresowana. Czyli musisz z tym coś zrobić.

Nie ma we mnie nic co byłoby lepszego od tego co posiada ona.


Nie zgadzam się np. jesteś bardziej empatyczna.
To nie prawda, że przegrałaś zycie, może nigdy nie będziesz ideałem,ale po co? ludzie nie lubią ideałów, bo w ich towarzystwie czują się źle, czują się gorsi. Ty masz siłe do zmiany życia na lepsze, czuć to w tym co piszesz, w tych postach jest energia i siła, tylko ty tego na razie nie widzisz. Na pewno po jakimś czasie psychoterapii zaczniesz na to wszytko patrzeć troszkę inaczej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Pomocy!!!

Avatar użytkownika
przez i-hate-u-life 26 cze 2013, 12:15
Ja już mam naprawdę dosyć , zatrzymuję się czasem w miejscu i myślę o tym jak wygląda moje życie. Czasem myślę "e co tam, że mam te 3 rozmiary więcej od siostry, że ciuchy mam większe, to nie ważne, że nie noszę szpilek.. na pewno jakoś będzie"
Ale po chwili przychodzi chwila załamania, która mi uświadamia, że to tylko bezsensowna walka z tym co tak naprawdę mnie dotyka. Czuję się źle w dużych grupach ludzi... ale zauważyłam, że już nawet na siostrę czasem patrzę i chce mi się płakać.. Ona też robi bardzo wiele żeby mi dokuczyć... np. przespaceruje się przez mój pokój w nowych szpileczkach albo w sukience rozmiaru L. A jak tylko chce przymierzyć jej nową sukienkę to słyszę "ej Aga, bo mi rozciągniesz!" Wtedy zazwyczaj odkładam i idę , i znów mi przykro. Ale moje bluzki to przymierza, sięga do mojej szafy i pożycza bluzki, bo są ładniejsze niż jej zwykłe topy...
Pomijam fakt, że mną rządzi.. "zrób to zrób tamto..." a ja czegoś takiego nie lubię, bo ja lubię robić swoje jak mi nikt nie patrzy na ręce....
Zdes­pe­rowa­na ni­by wróżka ułoży ci ho­ros­kop do po­duszki, a Ty prze­siąknięty przesąda­mi uwie­rzysz w ich czar, wpa­dając w dep­resje włas­nych urojeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
21 cze 2013, 22:19
Lokalizacja
Olkusz/Kraków

Pomocy!!!

przez TAO 26 cze 2013, 12:19
A mi ten wątek zaczyna śmierdzieć!
Czy tu znów para nie idzie w gwizdek?
Zaczyna mi to przypominać wątki zakładane przez VanGH97

Obym się mylił....
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Pomocy!!!

Avatar użytkownika
przez i-hate-u-life 26 cze 2013, 12:46
Skoro ci nie pasuje to nie czytaj. Każdy ma prawo rozmawiania z ludźmi prawda ? chce powiedzieć co czuję ... bo jeszcze raz powtórze, potrzebuje POMOCY.
Zdes­pe­rowa­na ni­by wróżka ułoży ci ho­ros­kop do po­duszki, a Ty prze­siąknięty przesąda­mi uwie­rzysz w ich czar, wpa­dając w dep­resje włas­nych urojeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
21 cze 2013, 22:19
Lokalizacja
Olkusz/Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do