Depresja przy braku obowiązków

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez socjopatia 16 cze 2013, 12:11
Moją dziwną (a może nie) przypadłością jest to,że gdy nie mam obowiązków typu uczelnia to momentalnie dopada mnie mega dół,uważam,że życie nie ma sensu,popadam w chandrę/depresję.
Nawet jeśli mam coś do zrobienia,ale nie jest to jakoś nadzorowane czy obowiązkowe (np.oglądanie filmu,czytanie czy inne zajęcia) to czuje się wtedy nieszczęśliwa,najchętniej wtedy nic nie robię i śpię.
Chodzę na terapię,więc dopytam o to,ale czy ktoś ma podobnie i zna jakąś radę na to?
Zastanawiam się dlaczego tak jest...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 cze 2013, 14:40
socjopatia, Oglądanie filmu nazywasz obowiązkiem?

A może Ty nie podejmujesz żadnych prób jakiejkolwiek działalności?
Przecież same obowiązki wynikające z zamieszkiwaniem ... aż się ciśnie na usta ...sprzątanie, zakupy.
Fakt jest taki, że odłogiem nie należy leżeć.
Gdybym ja leżała całymi dniami i nie zmuszała się do czegokolwiek, pewnie też popadłabym w negatywne dla mnie stany.
Przeczytaj sobie na ten temat : post1217616.html?hilit=prokrastynacja#p1217616
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Depresja przy braku obowiązków

przez Anna Maria 16 cze 2013, 14:44
Mam to samo i z chęcią poczytam opinie.
Anna Maria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez socjopatia 16 cze 2013, 20:08
nie,nie nazywam tego obowiązkami. chodziło mi o to,że nawet jak mam czymś zajęty czas (np. te filmy,sprzątanie),to ten zły stan mnie nachodzi. mimo,że wykonuję aktywność.
a mija gdy mam jakieś obowiązki dot. uczelni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 16 cze 2013, 20:24
Ja mam depresję zarówno gdy nie mam obowiązków czuje się wtedy nikim, nikomu niepotrzebnym ciężarem, który musi się ukrywać przed innymi . Ale jak mam obowiązki( chodzi mi o pracę , czy inne poważne rzeczy) to czuje się równie źle bo ciągle myślę że im nie podołam, że jestem najgorszy z najgorszych, żyje w mega stresie i myślę jak fajnie znów by było nie mieć obowiązków to jakieś błędne koło z którego nie ma wyjścia. Jedynie wyjście -utylizacja mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez greenlight 16 cze 2013, 21:04
carlosbueno, mam dokładnie tak samo :D czyli też do utylizacji...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
02 maja 2011, 16:19
Lokalizacja
Śląsk

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 16 cze 2013, 21:23
socjopatia, Dianne Tice mogła rozwiązać Twoje dylematy. Zakupy i inne zajęcia, które nie wymagają zbytniej aktywności intelektualnej, dają przestrzeń do myślenia. Ruminujemy, a jak już ruminujemy, jesteśmy smutni. To kwestia zmiany nawykow myślowych. Sprawdź, czy przypadkiem nie myślisz w kółko o przykrych sprawach. A jeśli myślisz, znajdź coś, co Cię interesuje i co możesz podmieniać w sytuacji, w której "nakryjesz" siebie na takich myśleniu:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez mark123 16 cze 2013, 21:39
Ja mam odwrotnie, gorzej się czuję, gdy mam jakieś obowiązki (gdy nie mam, to trochę lepiej), a szczególnie dołują mnie obowiązki związane z uczelnią (gdyby nie rodzice, to bym chyba rzucił studia, bo i tak nic z nich w sumie nie wynoszę).
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 19 cze 2013, 08:29
mark123 a na którym jesteś roku? I na jakich studiach?
Może warto by pomyśleć o zmianie kierunku?
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez mark123 19 cze 2013, 14:44
na_leśnik napisał(a):mark123 a na którym jesteś roku? I na jakich studiach?
Może warto by pomyśleć o zmianie kierunku?

Jestem na 3 roku na studiach dziennych.
Nie jestem na 100 procent pewien, czy studia dołują mnie tylko dlatego, że kierunek mnie nie interesuje, czy obecnie dołuje mnie ogólnie uczenie się.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez deader 19 cze 2013, 14:49
socjopatia napisał(a):nie,nie nazywam tego obowiązkami. chodziło mi o to,że nawet jak mam czymś zajęty czas (np. te filmy,sprzątanie),to ten zły stan mnie nachodzi. mimo,że wykonuję aktywność.
a mija gdy mam jakieś obowiązki dot. uczelni.

Brzmi jak wstęp do pracoholizmu...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Depresja przy braku obowiązków

przez NadziejaWBeznadzieji 19 cze 2013, 18:52
Witam,

Dość ciekawy temat. Ja również nie czuje się najlepiej gdy nic nie robię, w moim odczuciu to marnowanie czasu, a życie nie daje go na tyle, żeby robić to z nim zbyt często jeśli chce się faktycznie ŻYĆ.
Pracocholizm jest moim zdaniem wtedy, gdy priorytet pracy kładziemy nad priorytetem rodziny, przyjaciół. I zamiast spędzać czas z nimi(oczywiście nie cały czas), wolimy pracować - wówczas, mowa już także o egoiźmie, choć zależne jest to oczywiście od tego jaki typ pracy wykonujemy.

Mimo wszystko, przez wiele lat obserwacji zauważyłem(przynajmniej u siebie), że odpoczynek dobrze wpływa głównie na kreatywność. "Podładowanie baterii"? - także, ale trzeba bardzo uważać by nieprzerodziło się w rozleniwienie bo potem ciężko wziąć się do pracy spowrotem.

Pozdrawiam.
Posty
79
Dołączył(a)
21 sty 2013, 19:09

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez deader 19 cze 2013, 19:47
NadziejaWBeznadzieji napisał(a):Ja również nie czuje się najlepiej gdy nic nie robię, w moim odczuciu to marnowanie czasu, a życie nie daje go na tyle, żeby robić to z nim zbyt często jeśli chce się faktycznie ŻYĆ.
Pracocholizm jest moim zdaniem wtedy, gdy priorytet pracy kładziemy nad priorytetem rodziny, przyjaciół. I zamiast spędzać czas z nimi(oczywiście nie cały czas), wolimy pracować - wówczas, mowa już także o egoiźmie, choć zależne jest to oczywiście od tego jaki typ pracy wykonujemy.

No dokładnie. "Tracenia czasu" tez nie lubię, i często zamiast bezsensownie tracić minuty na oczekiwanie na autobus powrotny z pracy wolę przejść się piechotą - wychodzi ciut dłużej, ale przynajmniej czuję że nie stoję tak ten głąb na przystanku, tracąc czas (który można by przeznaczy na coś innego).

Natomiast kompletnie obce jest mi złe samopoczucie z faktu że w domu nie robię nic związanego z pracą, bez wyrzutów sumienia czas po pracy jest moim czasem. Ja właśnie raczej źle się czuję kiedy czasem z takich czy siakich względów muszę w domu coś do pracy przygotować.

Taa... Autorce powiedziałem: "pracoholizm", sobie chyba muszę powiedzieć "lenistwo" :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Depresja przy braku obowiązków

Avatar użytkownika
przez socjopatia 20 cze 2013, 18:15
Tylko,że mnie też ogarnia lenistwo,kiedy nie mam nikogo nad sobą,także nie nazwałabym tego pracoholizmem ;)

mark123 napisał(a):
na_leśnik napisał(a):mark123 a na którym jesteś roku? I na jakich studiach?
Może warto by pomyśleć o zmianie kierunku?

Jestem na 3 roku na studiach dziennych.
Nie jestem na 100 procent pewien, czy studia dołują mnie tylko dlatego, że kierunek mnie nie interesuje, czy obecnie dołuje mnie ogólnie uczenie się.


Zmiana kierunku w moim przypadku nie wchodzi w grę,bo to już mój 4y,który zaczynam. Na szczęście jestem po pierwszym ustnym i zdałam :D
Także wygląda na to,że uda mi się to skończyć i mimo,że mnie to nie fascynuje ani trochę,to zrobię to chociażby dla samego faktu,że boje się zrezygnować po raz kolejny.
Pod postem mark123mogę się podpisać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości

Przeskocz do