Jestem nic nie wartym śmieciem.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jestem nic nie wartym śmieciem.

przez swek 15 cze 2013, 11:36
Zastanów się nad technikum zaocznym ( chyba są takie, nie?). Zrobisz maturę i będziesz miał zawód. Szybciej znajdziesz pracę niż niejeden mgr.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 cze 2013, 07:53

Jestem nic nie wartym śmieciem.

Avatar użytkownika
przez linka 15 cze 2013, 14:47
TAO napisał(a):linka,

Bo córka robiła maturę w tym roku (ale chodzi dorabia i pilnuje maluchów znajomych za kasę)
A syn ciągnie studia i szkołę dżezową... wystarczy chyba nie?


Może i wystarczy - ale zawsze są wakacje :D

Skoro cię stać, żeby ich utrzymywać - to masz do tego prawo i nic w tym dziwnego, niech korzystają - kiedyś przyjdzie dorosłość i poznają smak samodzielności. Młodość ma swoje prawa i można im jeszcze trochę oszczędzić zamartwiania się o środki do życia :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Jestem nic nie wartym śmieciem.

przez TAO 15 cze 2013, 14:54
linka,

Dżezówka to dwa instrumenty, teoria, i dużo ćwiczeń.
tak nawiasem mówiąc to gra w zespole i zarabia już kasę na koncertach
supportując np. TSA :P :D
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem nic nie wartym śmieciem.

Avatar użytkownika
przez linka 15 cze 2013, 14:58
:shock: eeee to nie szerz mi tu nieprawdziwych informacji, każde z nich coś tam sobie dorabia i fajnie, że mają wsparcie w rodzinie :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Jestem nic nie wartym śmieciem.

przez TAO 15 cze 2013, 15:10
linka,

No przyparłaś mnie do muru. Cóż, mają powoli swoje życie... im wcześniej tym lepiej.
Choć czasem baaardzo tęsknię za czasem spędzanym z nimi. :why:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Jestem nic nie wartym śmieciem.

przez kali1995 22 cze 2013, 03:16
Przybywam tutaj znowu bo nie umiem sobie poradzić.

Okazało się, że mam nie groźną chorobę i muszę wykonać zabieg. Nie skończyłem jednak 18 lat i muszę iść z rodzicem.
Rodzice na zabieg nie chcą się zgodzić, mówią, że nie potrzebnie wymyślam. Że skoro mogę z tym żyć, to jest dobrze. Że się za dużo tvn'u naoglądałem.
Ok mogę z tym żyć, ale komfort życia jest słaby i w przyszłości ta choroba może być następstwem kolejnych...

Po drugie cały czas nie umiem odnaleźć się w swoim towarzystwie. Skromnym, ale jednak.

Ogólnie to spotkałem ostatnio dwóch kolegów ze starej szkoły. Całą drogę chwalili się dziewczynami, i że "on to już niedługo będzie się ruchał" drugi zaś "robił już to bez gumki i było super" żałosne. Ja nie umiem rozmawiać o takich rzeczach. Jestem nie śmiały. Poza tym choroba o której napisałem wyżej a raczej brak zabiegu utrudnia mi spotkania z dziewczynami, i w razie gdyby do czegoś doszło to mam problem...z tą częścią ciała...nie chodzi o rozmiar. chodzi o konieczny zabieg do normalnego funkcjonowania. A rodzice są na nie.

Ogólnie to moje zdanie się nie liczy. Ja sobie mogę mówić, a jak nie zrobię czegoś, co ktoś chce, to zbieram jakieś fochy i awantury.

Żenada ogólnie.

Wiecie na co mam ochotę ? wsiąść w pociąg i pojechać sobie sam do jakiegoś miasta. Odpocząć. Przebywanie samemu mi się podoba, ale to jest złe, ja wiem. Wszyscy moi znajomi, kuzyni czy brat, rodzina - radzą sobie. Pracują, maja dzieci, żony.

Ja też chcę być normalny.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 cze 2013, 17:23

Jestem nic nie wartym śmieciem.

Avatar użytkownika
przez i-hate-u-life 22 cze 2013, 10:08
Kali 1995

Jesteś normalny, tylko masz ogromny bagaż, którego nie możesz unieść (to tak jak ja swojego) a czytając twój 1 post mam ochotę napisać to samo. Co warta jest osoba która przez Mózgowe Porażenie Dziecięce i skrzywienie miednicy nie ma przyjaciół, chłopaka, oparcia... ?

Nie przejmuj się tym co Ci mówią, że się śmieją ... Ja mam to samo .. Widzę co się stało ze mną, załamałam się już całkiem zaczęłam uciekać od ludzi, nie chce widzieć nikogo nowego a i przyjaciół nie mam dużo, też jak widzę koleżanki z klasy to słyszę która się z chłopakiem i gdzie przespała... Tu masz rację to jest żenada. Ile masz do 18-stki ? Jeżeli nie dużo to zaczekaj i sam zdecyduj o zabiegu :)

Nie załamuj się idź do przodu :)
Zdes­pe­rowa­na ni­by wróżka ułoży ci ho­ros­kop do po­duszki, a Ty prze­siąknięty przesąda­mi uwie­rzysz w ich czar, wpa­dając w dep­resje włas­nych urojeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
21 cze 2013, 22:19
Lokalizacja
Olkusz/Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita, Majestic-12 [Bot] i 14 gości

Przeskocz do