Śmierć obojga rodziców w wypadku

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Śmierć obojga rodziców w wypadku

przez geforc 07 cze 2013, 17:25
Witam, mój przypadek jest taki: 2 maja jechalem z rodzicami z czech, mielismy wypadek, nei z naszej winy, w tym wypadku zgineli moi rodzice, ja tylko przezylem, mialem operacje i bylem 2 tygodnie w szpitalu. W szpitalu jako tako sie trzymalem psychicznie, ale od pewnego czasu jest coraz gorzej, z dnia na dzien, nie widze sensu zycia, czesto ryczę, mam mysli samobojcze, nic nie jem a jak jem to bardzo malo. Na poczatku bylem u wujka chrzestnego w domu, mieszkalem 3 tygodnie, ale juz tam bylo mi ciezko, w miedzy czasie pojechalem do innej rodziny, tez bylo mi ciezko. Dzisiaj wrocilem do swojego domu, w ktorym mieszkalem z rodzicami, caly czas rycze, chodze po domu i nie moge sie uspokoic, jestem tutaj sam, byla to moja decyzja, nikt mnie nie wyrzucal znikąd. Z rodzicami bylem bardzo zżyty, glownie z matka, mozna powiedziec ze bylem maminsynek (mam 25 lat), bo jestem jedynak... Prosze was, powiedzcie, doradzcie co mam robic dalej, zadrecze sie tym wszystkim, ciagle rycze, nawet teraz.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Śmierć obojga rodziców w wypadku

Avatar użytkownika
przez amelia83 07 cze 2013, 17:35
bardzo Tobie współczuję...nie wiem co napisać...moze skorzystałbys z pomocy psychoterapeuty, psychologa ? nie moge sobie wyobrazić co czujesz, bardzo mi przykro
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Śmierć obojga rodziców w wypadku

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 07 cze 2013, 17:52
geforc, bardzo mi przykro z powodu śmierci Twoich rodziców. Nie ma takich słów, które mogłyby Cię teraz pocieszyć w jakikolwiek sposób. Współczuję Ci z całego serca. Strata obojga rodziców to na pewno wielka trauma i ogromny stres, tym bardziej, że jak sam napisałeś, byłeś zżyty ze swoimi rodzicami. Zostałeś sam, nie masz rodzeństwa i stoisz przed koniecznością zaadaptowania się do nowych okoliczności. Zachęcam Cię, byś skorzystał ze wsparcia psychoterapeuty. Daj sobie czas. Choć brzmi to banalnie - czas leczy rany. Możesz też przeczytać artykuły:
portal.abczdrowie.pl/jak-przezyc-smierc-bliskiej-osoby
portal.abczdrowie.pl/smierc-bliskiej-osoby-a-depresja
portal.abczdrowie.pl/jak-zyc-po-stracie-bliskiej-osoby
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Śmierć obojga rodziców w wypadku

przez Saraid 07 cze 2013, 18:02
geforc, Wspólczuje bardzo....co by nie napisać nie odda tego co by sie chciało w takiej sytuacji ....ale musisz teraz zadbać o siebie o swoje zdrowie psychoterapie tak jak radzą Ci powyżej też doradzam.Nie mozesz być z tym wszytkim sam.
Saraid
Offline

Śmierć obojga rodziców w wypadku

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 cze 2013, 19:29
geforc, o matko :shock: bardzo mi przykro. Nie dziwi mnie Twoj stan...to dopiero poczatek zaloby. Mnie pomagala obecnosc psa..Ty tez masz z tego co pamietam?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Śmierć obojga rodziców w wypadku

przez Lukrecja. 07 cze 2013, 19:32
współczuje :(
Lukrecja.
Offline

Śmierć obojga rodziców w wypadku

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 07 cze 2013, 19:36
geforc, bardzo Ci współczuję, idź jak najszybciej do psychiatry po leki, najprawdopodobniej możesz mieć depresję.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Śmierć obojga rodziców w wypadku

Avatar użytkownika
przez kaja123 07 cze 2013, 19:46
geforc, bardzo współczuję :( Uważam ze koniecznie powinieneś iść do psychologa on Ci pomoże przejść przez ten bardzo trudny okres. Ważne jeszcze - czy masz jakąś bliską osobę która by była z Tobą chociaż z doskoku? Masz kogoś takiego? Trzymam za Ciebie kciuki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Śmierć obojga rodziców w wypadku

przez geforc 07 cze 2013, 20:09
Mam, ale jest blokowany kontakt z ta osoba, przez mojego wujka ktory uwaza ze ta osoba leci na kase.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Śmierć obojga rodziców w wypadku

przez Flea 08 cze 2013, 06:20
geforc, mój tato umarł nagle i młodo, ból, strach, mieszanka nienawiści i rozpaczy. W tej chwili nawet sobie nie potrafię wyobrazić co możesz czuć po stracie obojga rodziców. Jest mi strasznie przykro i bardzo Ci współczuję.
Pozwól, że podzielę się swoimi doświadczeniami i nie traktuj tego jako porady, bo w tej sytuacji trudno o doradzenie czegoś mądrego.

To co czujesz w tej chwili to żal po stracie rodziców. Płacz, rozpacz i niemożność działania są naturalne. W tej chwili każda część Ciebie płacze. Ja w trakcie żałoby nie brałam żadnych leków oprócz lekkich uspokajających. Dlaczego? Bo chyba chciałam opłakać tatę. I opłakałam. Długo i boleśnie. Moja mama po śmierci męża zaczęła brać psychotropy i kontakt się z nią urwał. Nigdy nie odczuła żalu ani nie zaakceptowała śmierci taty. Żal i rozpacz wypłynęły całkiem niedawno, jak przestała brać leki. Pewnych rzeczy się nie oszuka. Nie na darmo wymyślono żałobę, jest to czas kiedy osoba ma prawo do płaczu, do wybuchów emocji, do żalu. Mi pomagała na trochę rozmowa z kimś.
Warto pójść do psychiatry, porozmawiać z kimś mądrym, pójśc do dobrego psychologa, który pomoże przejść ten trudny okres. Jeżeli możesz, zrób to jak najszybciej, nie powinieneś przechodzić tego sam.

Czas ponoć leczy rany...nie wiem czy to prawda, wiem że po przejściu najgorszego jest lżej. W Twojej pamięci rodzice zostaną na zawsze, zawsze będą w Twoim sercu. Postaraj się nie być teraz sam, szczególnie jak czujesz, że jest Ci strasznie. Nie bój się zadzwonić do bliskich osób i poprosić o pomoc, nie wstydź się ani nie staraj się stłumić swojego żalu.

Jest mi strasznie przykro. Jeżeli dasz radę, pisz i wylewaj swój ból. Nie potrafię ukoić Twojego żalu, ale może jak napiszesz, jak wywalisz z siebie wiele rzeczy to będzie lżej. Jedyne co możemy zrobić to być z Tobą.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Śmierć obojga rodziców w wypadku

przez geforc 08 cze 2013, 08:24
Psychiatry, psychologa czy do psychoterapeuty ??
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Śmierć obojga rodziców w wypadku

przez Saraid 08 cze 2013, 09:21
geforc napisał(a):Psychiatry, psychologa czy do psychoterapeuty ??

Najlepiej idz do psychiatry i na psychoterapie do psychoterapeuty.Psychoterapeta rożni się od psychologa chociaż oboje prowadzą psychoterapie.
http://www.psychologslask.pl/jaka-jest- ... peuta.html
Saraid
Offline

Śmierć obojga rodziców w wypadku

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 cze 2013, 11:12
nie brałam żadnych leków oprócz lekkich uspokajających. Dlaczego? Bo chyba chciałam opłakać tatę. I opłakałam. Długo i boleśnie. Moja mama po śmierci męża zaczęła brać psychotropy i kontakt się z nią urwał. Nigdy nie odczuła żalu ani nie zaakceptowała śmierci taty.

zgadzam sie z tym calkowicie. Chlopak nie potrzebuje prochow tylko przezyc zalobe
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Śmierć obojga rodziców w wypadku

przez geforc 13 cze 2013, 11:06
Mam pytanie odnosnie psychologa, teraz jestem na takim etapie psychiki, że musze co jakos czas zmieniac miejsce zamieszkania, czyli jezdze do rodziny, do roznych miast i tak siedze tydzien max, bo szybko mi sie nudzi i jest mi ciezko, po prostu szukam tego co bylo kiedys, wiadome ze nie znajde. Pytanie a w zasadzie problem jest taki, ze pewnie do psychologa bede chodzil pare razy, i jak to zgrac, jak bede w roznych miastach, przeciez nie bede zmienial co tydzien psychologa... co radzicie ??
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do