Jak o tym mówić?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak o tym mówić?

przez likerto 29 maja 2013, 16:11
Cześć!

Mam 25 lat, jestem studentką i od połowy marca przeżywam epizod depresyjny - taką dostałam diagnozę.
Wciąż zaskakuje mnie to, co się ze mną dzieje. Nie mogę się z tym oswoić i z każdym tygodniem wierzę, że to zaraz minie i że zaraz wrócę do stanu sprzed choroby...
Tymczasem leki działają tak powoli.... (biorę SSRI od dwóch miesięcy i lomotryginę od miesiąca....)

Jednym z moich najbardziej dokuczliwych objawów jest to, że nie mam ochoty na kontakty z ludźmi. Choć tak naprawdę mam, ale przychodzą mi one z trudnością i nie potrafię ukryć tego smutku, który jest we mnie... I ja i oni widzą, że nie zachowuję się normalnie - nie chcę nic mówić o sobie, w ogóle prawie się nie odzywam. Nie jestem aktywną i energiczną osobą, jaką byłam jeszcze na początku roku. Mam trudności z pisaniem maili, podejmowaniem decyzji, stworzeniem czegokolwiek (pomysłu, rozwiązania, pracy pisemnej...). Przez to musiałam zrezygnować z wielu moich aktywności - części przedmiotów na studiach, pracy z dziećmi, pracy w fajnym projekcie badawczym.

Moim problemem jest to, że wstydzę się przyznać większości ludzi, że powodem mojej rezygnacji ze współpracy i spotkań jest depresja. Samej trudno mi się pogodzić z tym, że zachorowałam na depresję. Nie umiem o tym mówić, boję się reakcji otoczenia. Boję się, że część osób nie zrozumie, nie uwierzy, źle o mnie pomyśli. Nie potrafię kłamać, a jakoś chciałabym usprawiedliwić moją nieobecność, brak kontaktu, ogromne spóźnienie w odpowiedziach na maile, zaniedbywanie niektórych obowiązków.

Jak sobie z tym radzicie?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
11 kwi 2013, 17:44

Jak o tym mówić?

Avatar użytkownika
przez linka 29 maja 2013, 16:24
likerto, myślę, że pomógłby tu dobry terapeuta :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Jak o tym mówić?

przez likerto 30 maja 2013, 23:58
Dzięki, linka. Coraz bardziej przekonuję się, że terapia to jest jednak to, co mogłoby mi pomóc.

A Was pomęczę jeszcze moim głównym pytaniem: co mówić znajomym i współpracownikom?

Jutro rezygnuję z pracy... bardzo nie chcę, ale od miesiąca nie jestem wstanie pracować. W maju miałam tylko kilka dni i na każdy musiałam znaleźć za siebie zastępstwo... A w lipcu planowałam wyjechać na kilkutygodniowy projekt... I wiem, że wszyscy, z którymi go przygotowywałam będą pytać, dlaczego tak nagle rezygnuję... A ja boję się powiedzieć prawdę. W ogóle nie chcę, żeby ktoś mnie widział w takim stanie - smutną, nieaktywną, niezdolną do pracy i podejmowania jakichkolwiek decyzji...

Oprócz pracy jest też kilka innych miejsc, w których chciałabym wyjaśnić jakoś moje zniknięcie. I zupełnie nie wiem jak.
Jak mówię, że jestem chora, to wszyscy pytają na co... Jednemu przyjacielowi powiedziałam. Nie uwierzył, bo on w ogóle nie wierzy w choroby psychiczne...

Może ten problem jest banalny, ale dla mnie stanowi zagwozdkę już od dawna.
No powiedzcie, jak się usprawiedliwiać?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
11 kwi 2013, 17:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do