Depresja kontra otyłość...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez goshka 09 sty 2007, 01:37
pewnie uderzę z drugiej strony, ale też mam ciągły problem ze swoją wagą..mam 173cm.wzrostu będąc w 2 klasie liceum moja waga dobiła 63kg.mam taką budowę, że wyglądałam dramatycznie!zaczęłam się coraz mniej akceptować..zaczęłam zauważać swoją dysproporcję..(mam baaaaaaaaaardzo mały biust-nawet nie mam A :cry: i brak talii!)moi koledzy z klasy (jak okrutna jest czasem szkoła!)nie byli mi dłużni w komentarzach..
kiedy moja waga pokazała 63 wyglądałam jak drewniana bala..albo kolumna!! tykowate nogi, odstająca pupa i korpus jak z innej planety! zaczęlam ćwiczyć..stosować dietę(czyli ograniczać jedzenie, bo nie jem mięsa i tłuszczy zwierzęcych od prawie 15 lat) po pewnym czasie widać było pierwsze efekty..wróciłam do swojej wagi 59..ale tak mi się wszystko poprzestawiało w głowie, że nie mogłam przestać..gdy dobiłam 50-ciu wciąż się sobie nie podobałam..potem odkryłam, że moja waga to jedyne na co mam wpływ, jedyne co mogę kontrolować!było to tak cudowne uczucie! nawet nie wiem kiedy nastąpił moment w którym ważyłam 45kg..ale nadal to poczucie władzy nad samą sobą było tak silne! 44,43,42..41,40,39...zatrzymałam się na 36kilogramach!trafiłam do szpitala psychiatrycznego....Pamiętam, że pani psychiatra na pierwszym spotkaniu powiedziała do mnie, że wyglądam obrzydliwie..że jestem brzydka!potem zaczęły się leki..wiadomo że doszły też problemy natury kobiecej..brałam leki na łaknienie i chyba jakieś antydepresanty, teraz już nawet nie pamiętam..miałam szczęście, że mogłam być w domu.że nie byłam aż takim przypadkiem bym musiała tam zostać.
Wychodząc z anoreksji weszłam prosto w bulimię!wiedziałam co najlepiej zjeść by się tego łatwo pozbyć..wiedziałam, o której, by spokojnie doprowadzić się później do porządku.
teraz leci mi 25rok życia, 4lat zaczynam uczyć się jeść z kimś obok!przez wszystkie te lata wstydziłam się tego, że wogóle jem.nigdy nie jadłam kiedy któś był w pobliżu.teraz zaczynam odczuwać święta czy kolacje ze znajomymi ;)
wyglądam normalnie choć biust nie powiększył się ani o cal(ileż żartów na ten temat) niechęć do siebie pozostała a kompleksy silniejsze niż u nastolatki...
no i już nie palę..przez nawrót stanów depresyjnych i ogólnej obojętności przestałam palić jakieś 3-4 tygodnie temu..na razie nie chcę mi się jeść ale pewnie to jeszcze odczuję ;)
dziewczyny nie dajcie się zwariować!przynajmniej nie na tym punkcie :P choć to akurat rozumiem
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

hej

przez Angie 09 sty 2007, 12:51
Rozmiar 36 to noszą niskie dziewczyny, dla wysokiej prawie jak modelka (170) no to myślę że najmniejszy to 38. Ciesz się tym:)

. Ważne jest żeby znaleźć taką dietę z którą bez wyrzeczeń będzie się mogło stosować do końca życia. Znam parę dobrych.

Dobrze też jest się ruszać, ale lepiej codziennie a regularnie niż np raz w tygodniu katować się do upadłego na siłowni. Kup może rowerek treningowy, do pracy/szkoły chodź spacerkiem.
Ostatnio edytowano 10 sty 2007, 08:28 przez Angie, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
09 sty 2007, 00:27

Avatar użytkownika
przez Virginia 09 sty 2007, 13:03
Najlepiej, jesc po prostu zdrowe produkty, do syta, wtedy nie mysli sie o diecie i jedzeniu, przez co zjada sie mniej niz wtedy gdy zycie koncentruje sie wokol odchudzania.
Stawiac sobie male cele i codziennie uczciwie spisywac co sie wrzucilo do zoladka.

Polecam tez szybkie marsze i kremy i masaze szorstka rekawica z naturalnego wlosia.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 09 sty 2007, 13:41
Kobiety mają mnóstwom problemów z wagą-jeśli nie nadwaga to wstręt do siebie itp.To nie jest problem z wagą i kilogramami.Myśle że problem jest niezależny od wagi tylko leży w akceptacji siebie samej.Twoje ciało jest odzwierciedleniem chaosu panującego w duszy...Zajmij się swoimi emocjami, swoim wnętrzem a zobaczysz że przestaniesz mieć problemy z wagą.Pozdrawiam cieplutko
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Avatar użytkownika
przez Virginia 09 sty 2007, 14:52
BEHEMOT napisał(a):Kobiety mają mnóstwom problemów z wagą-jeśli nie nadwaga to wstręt do siebie


niestety nie zawsze jest to tylko brak akceptacji ciala, przeciez trudno jest zaakceptowac mega grube uda z cellulitisem w zaawansowanym stadium, na to niestety sama akceptacja nie pomoze.
Akceptacja powinna byc punktem wyjscia do zmiany na lepsze.

Pozdrawiam cieplo, odkad jest mnie 10kg mniej, jest mi o wiele lepiej, to po prostu fakt i samopoczucie, ktorego niczym sie nie da zastapic.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez Angie 09 sty 2007, 15:00
BEHEMOT napisał(a):Kobiety mają mnóstwom problemów z wagą-jeśli nie nadwaga to wstręt do siebie itp.To nie jest problem z wagą i kilogramami.Myśle że problem jest niezależny od wagi tylko leży w akceptacji siebie samej.Twoje ciało jest odzwierciedleniem chaosu panującego w duszy...Zajmij się swoimi emocjami, swoim wnętrzem a zobaczysz że przestaniesz mieć problemy z wagą.Pozdrawiam cieplutko


No cóż facetom to chyba wystarczy że są trochę ładniejsi od diabła i nie muszą się martwić. Mogą chodzić owłosieni, poruszać się jak małpiszony, siedzieć z rozwalonymi nogami i już są super. A jak już jest fura i komóra to w ogóle... A kobietom cały czas wszstko wokół każe koncentrować się wokół wyglądu: być chudą, nie mieć cellulitu, malować się, lakierować i 150 innych rzeczy. Jak potem taka ma się czuć dobrze skoro za fałdkę tłuszczu wystającą ze spódnicy, albo dwa włosy na krzyż na nogach traktowana jest jak brudna, prymitywna baba.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
09 sty 2007, 00:27

Avatar użytkownika
przez korres1 09 sty 2007, 16:36
GOSHKA,
pocieszę Cię - mi po rzuceniu palenia wcale nie zachciało się więcej jeść (nie paliłam 1,5 roku).
Z biustem to głupia sprawa. Tyjkesz- rośnie, chudniesz- oklapuje. Mam podobny problem, doskonale wiem co to złosliwe komentarze. Teraz umiem jakoś nad tym panować, ale w szkole było strasznie. Pocieszam się tym, że wielu facetów lubi mały biust, takie A właśnie (serio :D ). ponadto, amerykańscy naukowcy udowodnili, że dziewczyny z mniejszym biustem są bardziej inteligentne. na pohybel Pameli!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez goshka 09 sty 2007, 17:27
Dzięki Korres,
to ja w takim razie jestem chyba "bezwzględnie inteligentna"!!... :D Pocieszają mnie Ci amerykańscy naukowcy!!! no ale przynajmniej nie palę!
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

Depresja a jedzenie.

przez anyway 11 sty 2007, 19:05
Mam do was pytanie , jak jest u was z jedzeniem w czasie depresji? Jak czytam , to widze ze duzo z was raczej jie ma ochoty na jedzenie , wrecz odwrotnie - prawie nie je nic . A u mnie jest niesttey na odwrot...:( Kiedy mam problemy i jestem szczegolnie dobita to tylko jem...tak jakby jedzenie bylo moja obrona przez problemami, pocieszeniem i tyje...i jeszcze gorzej bo nie moge na siebie spojrzec...I nie mowcie nie piszcie o dietach itp ze mozna schudnac , albo ze sie zle odzywiam i dlatego chodze glodna, bo juz wszytskie diety wyprobowalam zgodne z zasadami zdrowego zywienia( posilki co 3 godz, unikanie weglowodanow ,itp) BYcie w depresji i proby chudniecia , sa chyba w moim przypadku niemozliwe...bo musze najpierw wyleczyc sie z depresji , dopiero schudne...:( Ale to jest meka uwoerzcie ..jesc i jesc..a pozniej wyrzuty do samej siebie..eh:(
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:52

przez Aniesia 11 sty 2007, 23:24
Ja wiem ze moje problemy z wygladem i moja waga tak na dobra sprawe sa tylko w głowie tylko ze ja nie potrafie sobie pomóc nie wiem co zrobić i jak to zrobić zeby czuć sie lepiej!!! I nie wazyc sie 20 razy dziennie. Zauwazyłam ze to juz pewien rytuał u mnie istenieje ile razy nie wejde do łązienki to zawsze sie waze nawet jak do lekarza ide sama czy z dzieckiem to sie waze gdzie jest waga tam zawsze ja musze sie zwazyc nie wiem co jest!!! W domu dochodzi do tego ze np. sparzatam i powiedzmy ide do toalety to póxniej rozbieram sie i albo zostraje w bieliźnie albo rozbieram sie do naga i sie waze i to nie raz czy dwa razy dziennie ale naprawde dochodzi do 20. Mam wyrzuty sumienia jak nie zjem np jogurtu z otrębami. Kurcze nie wiem czy cos złego nie zaczyna sie ze mna dziać???
Każdej odpowiedzi szuka sie najpierw w sobie.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
28 paź 2006, 11:29
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez korres1 11 sty 2007, 23:59
To może zajmij się czymś przez cały dzień, żebyś nie musiała o tym myśleć. polecam jakąś stresującą i nadliczbowogodfzinową pracę :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Aniesia 21 sty 2007, 10:21
Niektórzy ludzie tak maja inni nic nie jedza a inni wrecz odwrotnie. Pewnie jest ci bardzo ciezko ale... tak jak sama piszesz najpierw depresja nastepnie odchudzanie.Ale powiem tak ja zawsze u psytchiatry mowiłąm ze jak bede brac leki to tylko takie po których nie przytyje. To zawsze był punkt wyjscia ze tak powiem do tego aby dobierac mi leki. Wiec jesli masz taka możiwość to zaznacz to... No nic pozdrawiam ci ciepło

[ Dodano: Nie Sty 21, 2007 9:21 am ]
Czasem mam wszystkiego dosyć a najbardziej moich wyrzutów sumienia jak zjem albo za słodko, albo za dużo. Nie wiem co sie ze mną dzieje!!Po ostatnije wizycie u psycholog doszłam do wniosku ze za bardzo sie kontroluje. Czy wy też na każdym kroku sie kontrolujecie???
Każdej odpowiedzi szuka sie najpierw w sobie.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
28 paź 2006, 11:29
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez korres1 21 sty 2007, 14:36
Ostatnio tak, choć efektów nie widać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez matija 21 sty 2007, 21:40
ja tez jestem tłusta ale przy depresji to i tak mam wszystko gdzieś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
21 sty 2007, 13:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do