mam 30 lat i nie pracuję

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

mam 30 lat i nie pracuję

przez qwertz 29 kwi 2013, 23:00
dziewczynka24 szczerze to nie wiem po co to pisałaś jeśli chciałaś wywołać ból końcowego otworu przewodu pokarmowego to Ci się udało xD
Może jakieś zadanie dostałaś na terapii żeby napisać cokolwiek co może sprowokować ludzi, żeby z kolei pokazać że czego byś nie zrobiła zawsze spotkasz się z krytyką otoczenia? Albo żeby zobaczyć że takie zachowanie zazwyczaj nie jest społecznie akceptowalne?
Spinacie się jakbyście ją musieli utrzymywać - ojejku ja muszę pracować a ona sobie siedzi w domku xD To jest jej życie, jej wybór i ma do tego prawo, jeśli twierdzi że jej taki układ odpowiada to niech sobie tak żyje :))
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
21 lut 2013, 16:25

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 23:02
qwertz, :brawo:
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 23:03
qwertz napisał(a):dziewczynka24 szczerze to nie wiem po co to pisałaś jeśli chciałaś wywołać ból końcowego otworu przewodu pokarmowego to Ci się udało xD
Może jakieś zadanie dostałaś na terapii żeby napisać cokolwiek co może sprowokować ludzi, żeby z kolei pokazać że czego byś nie zrobiła zawsze spotkasz się z krytyką otoczenia? Albo żeby zobaczyć że takie zachowanie zazwyczaj nie jest społecznie akceptowalne?
Spinacie się jakbyście ją musieli utrzymywać - ojejku ja muszę pracować a ona sobie siedzi w domku xD To jest jej życie, jej wybór i ma do tego prawo, jeśli twierdzi że jej taki układ odpowiada to niech sobie tak żyje :))

Ale podstępy węszycie ;p Nie, ten temat jest prawdą.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 kwi 2013, 23:04
bittersweet, kaja123, już tak po koleżance nie jedźcie, tysiące osób prowadzą taki żywot może i nie jest to godne pochwały ale też i jakieś niezwykłe też nie jest, gdyby miała męża który ją by utrzymywał wszystko by było ok, a że nie ma i żyje na koszt matki to już źle. Z resztą ja sam jestem jeszcze mniej zaradny i bardziej leniwy od dziewczynki 24 ale o tym pewnie już wiecie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 kwi 2013, 23:06
carlosbueno, gdyby zamiast mamy utrzymywał ją mąż, byłaby dla mnie tak samo niesamodzielna.... nie mieć własnej kasy to rodzaj ubezwłasnowolnienia.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 23:09
bittersweet napisał(a):dziewczynka24, podchodzisz do swojego położenia od d.upy strony. Można sie wysilić, znaleźć pracę która daje kasę i satysfakcję, zaradnego faceta, z którym będziecie mogli samodzielnie sie utrzymać. Ty zamiast tego po prostu sobie odpuściłaś.... łatwiej mieszkać z mamą niz w pocie czoła próbować coś osiągnąć. Stworzyłaś nawet swoista podbudowę filozoficzną, czemu lepiej jest nic nie robić. Mnóstwo masz powodów, od swojego charakteru, po sytuację ekonomiczną w Polsce. Wszystko pięknie ładnie, tylko że w wieku lat 30 jesteś niesamodzielna.... cofnęłas się w rozwoju do pozycji dziecka. I to jest smutne.

Można się wysilić i znaleźć pracę, która mnie urządzi, fakt, można, i ja się bardzo długo wysilałam i lądowałam w różnych dziwnych miejscach,na posadkach, które robiły ze mnie białego murzyna. Tak, łatwiej mieszkać z mama niż w pocie czoła cos osiągać. Zgadzam się z Tobą, łatwiej sobie odpuścic wyścig szczurów niż codziennie wstawać rano i nie móc znieść myśli, że znowu to samo, znowu tyrka za grosze. Dla tego wybrałam to, co jest łatwiejsze.

Co do rzucenia mojego chłopaka i szukania bogatszego może się nie wypowiem, sami osądźcie jakbym się wtedy mogła czuć... Chyba nie lepiej niż teraz, prawda?
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 kwi 2013, 23:11
bittersweet napisał(a):carlosbueno, gdyby zamiast mamy utrzymywał ją mąż, byłaby dla mnie tak samo niesamodzielna.... nie mieć własnej kasy to rodzaj ubezwłasnowolnienia.

ale taki rodzaj ubezwłasnowolnienia że mąż pracuje a żona w domu jest powszechnie aprobowany, ba w środowiskach wiejskich wśród starszego pokolenia wręcz wychwalany. No i nie można mieć pretensji do chłopaka dziewczynki 24 że zarabia minimum ktoś musi zarabiać te minimum ale powinno ono starczyć na godne życie a nie kieszonkowe tak jak w Polsce.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 23:21
Co do rzucenia mojego chłopaka i szukania bogatszego może się nie wypowiem, sami osądźcie jakbym się wtedy mogła czuć... Chyba nie lepiej niż teraz, prawda?


no pewnie, bardzo się chwali, że nie jesteś taka materialistka i wolisz spacer niż pójście z psiapsiółkami do galerii handlowej na zakupy. w Twoim chłopaku najwyraźniej też nie pociąga Cię kasa.

tylko jak się usamodzielnisz, że będziesz miała chociaż tego tysiaka ze swojego "rzemiosła" to już będzie elegancko.
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 23:25
zmienny napisał(a):
Co do rzucenia mojego chłopaka i szukania bogatszego może się nie wypowiem, sami osądźcie jakbym się wtedy mogła czuć... Chyba nie lepiej niż teraz, prawda?


no pewnie, bardzo się chwali, że nie jesteś taka materialistka i wolisz spacer niż pójście z psiapsiółkami do galerii handlowej na zakupy. w Twoim chłopaku najwyraźniej też nie pociąga Cię kasa.

tylko jak się usamodzielnisz, że będziesz miała chociaż tego tysiaka ze swojego "rzemiosła" to już będzie elegancko.

Raczej nierealne. No ale pomazyc mozna, może nie tysiaka, ale te 200, 300 zł jak zepne dupę to może wyciagnę. Tym czasem ide spać. Do jutra:)
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 kwi 2013, 23:25
A co do chłopaków czy facetów w ogóle to był poruszany wielokrotnie temat tego że nie ważne ile facet zarabia ważne że jest dobry, kocha itd ja oczywiście temu przeczyłem ale większość kobiet miała inne zdanie, ale jak się okazuje że facet zarabia minimum i nie stać go na samodzielne życie to trzeba go rzucić bo jest nic nie warty od kobieca hipokryzja.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 23:27
carlosbueno napisał(a):A co do chłopaków czy facetów w ogóle to był poruszany wielokrotnie temat tego że nie ważne ile facet zarabia ważne że jest dobry, kocha itd ja oczywiście temu przeczyłem ale większość kobiet miała inne zdanie, ale jak się okazuje że facet zarabia minimum i nie stać go na samodzielne życie to trzeba go rzucić bo jest nic nie warty od kobieca hipokryzja.

Własnie tez tak czytam w niektórych komentarzach: rzuć chłopka i poznaj kogos, kto więcej zarabia... Na prawdę nie rozumiem jak mozna dac taka poradę... Dla mnie to w ogóle nie wchodzi w grę...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 23:28
carlosbueno, dokładnie, na szczęście nie wszystkie takie są.
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 kwi 2013, 23:33
Zgadzam się z Tobą, łatwiej sobie odpuścic wyścig szczurów niż codziennie wstawać rano i nie móc znieść myśli, że znowu to samo, znowu tyrka za grosze. Dla tego wybrałam to, co jest łatwiejsze.
Chodziło mi o to, że łatwiej odpuścić sobie wyścig szczurów i nie pracować, niż znaleźć sobie robotę, w której sie będziesz dobrze czuła..... tylko że łatwiej nie znaczy lepiej.
Co do rzucenia mojego chłopaka i szukania bogatszego może się nie wypowiem, sami osądźcie jakbym się wtedy mogła czuć... Chyba nie lepiej niż teraz, prawda?
Myślę, że niekoniecznie bogatszego ale bardziej energicznego, zaradnego, przebojowego, walecznego... te cechy charakteru sprawiają, że ludzie sami sobie radzą w życiu i stanowią oparcie dla innych. Ty znalazłaś sobie chyba swój odpowiednik płci męskiej.
ale taki rodzaj ubezwłasnowolnienia że mąż pracuje a żona w domu jest powszechnie aprobowany
Mnie raczej odstręcza, bo społeczna aprobata faktu nie zmienia :roll:
No i nie można mieć pretensji do chłopaka dziewczynki 24 że zarabia minimum ktoś musi zarabiać te minimum ale powinno ono starczyć na godne życie a nie kieszonkowe tak jak w Polsce.
Jeśli można zarzucać @Dziewczynce24 wygodnictwo i brak ambicji, to można i jemu.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 kwi 2013, 23:35
Świat jest tak skonstruowany ze zawsze będą Ci mniej i więcej zarabiający, ktoś musi wykonywać te mało płatne pracę typu stróż nocny, porządkowy, sprzedawca i dyskwalifikowanie tych osób bo mało zarabiają jest żenujące, ale niestety powszechne bo facet który mało zarabia to cipa wg większości lepszy tylko od bezrobotnego.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do