mam 30 lat i nie pracuję

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 21:52
dziewczynka24, ja myślę tak jak Ty, że nie ma sensu się unieszczęśliwiać i w irracjonalny sposób marnować życie, bo tak 'trzeba'.

ale myślę, też, że mogłabyś coś pokombinować, żeby coś zarabiać i się nie zniechęcić do życia i w tym miejscu chyba się nie zgadzamy.
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 21:52
zmienny napisał(a):
jedyne co to faktycznie szkoda, ze autorka nie chce się uczyć samodzielności skoro jak pisze nie była nauczona.

To fakt, miałam bardzo mocno ograniczone pole życia, najprościej mówiąc: krótka smycz i zero prywatności. To się jednak bardzo zmieniło, mama chyba zrozumiała, że popełniła błąd. I chyba tez poczuła się tym całym kontrolowaniem trochę zmęczona, nie dała rady żyć dwoma życiami: swoim i moim. Odpuściła. Teraz uważam, że sytuacja w domu jest ok, to co potrzebuje do zycia mam (mój chłopak, moje hobby, czasem jakieś zorganizowane "przygody" typu wyjazdy rowerem, wycieczki, imprezy). Juz mnie jej "opieka" nie dusi. A tak poza tym, tez troszkę czuje do niej żal, bo wiem, że jestem cicha, nieporadna i słaba troche przez to jej chowanie pod kloszem. Wychowywała mnie do porażki nie do zwycięstwa. No to teraz ma:D

-- 29 kwi 2013, 21:54 --

qwertz napisał(a):Nie oceniam Cię droga autorko i życzę Ci jak najlepiej ;)
Co jest celem twojej terapii, tak z ciekawości się pytam.

Wstydze się powiedzieć;p
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 21:55
dziewczynka24, no tak ale myślisz, że swoją nieporadność możesz zmienić?
np. na terapii? czy nie wierzysz w to i uważasz, że w tym wieku człowiek już jest zbyt skostniały?
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez refren 29 kwi 2013, 21:55
zmienny napisał(a):
Zmienny, tak jak napisałam wyżej, można żyć z rodzicami, ale role się zmieniają z wiekiem - Ty się nimi zajmujesz, a nie oni Tobą. Inaczej to jest niezdrowy układ.


wszystko zależy od sytuacji, akurat autorka ma taką, że pomagają sobie nawzajem.
dlatego tak jak napisałem tworzenie takich sztucznych wytycznych nie przystaje do różnorodnego życia.

podział ról u autorki nie jest przypadkowy.
weź teraz odwróć role, bo przecież "tak trzeba", to nic, że wszystko by im się sypło, ale tak trzeba, e tam.


Oczywiście, że różnie się w życiu układa i czasy nie są najlepsze. Ale to, że z wiekiem się usamodzielniamy, to nie jest sztuczna wytyczna. Taka jest dynamika rozwoju człowieka. Choć muszę napisać, że sama nie jestem w pełni niezależna od rodziców. A jednak bez jakiegoś minimum samodzielności, ciężko jest się poczuć podmiotem własnego życia. Mam wrażenie, że to co pisze dziewczynka24 jest potwierdzeniem, bo szuka pozwolenia na to, że może żyć, tak jak żyje. Jakbyś była, dziewczynko24 podmiotem, to sama byś wiedziała, co sądzić o swoim życiu.
Avatar użytkownika
Online
Posty
3279
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 21:56
zmienny napisał(a):dziewczynka24, ja myślę tak jak Ty, że nie ma sensu się unieszczęśliwiać i w irracjonalny sposób marnować życie, bo tak 'trzeba'.

ale myślę, też, że mogłabyś coś pokombinować, żeby coś zarabiać i się nie zniechęcić do życia i w tym miejscu chyba się nie zgadzamy.

Zgadzamy:) Nie jestem typem lenia i nie lubie nie robić nic. Kiedyś wierzyłam gorąco w to, że moje zdolności artystyczne beda na siebie zarabiać, ale sami wiecie jak jest;p

-- 29 kwi 2013, 22:00 --

zmienny napisał(a):dziewczynka24, no tak ale myślisz, że swoją nieporadność możesz zmienić?
np. na terapii? czy nie wierzysz w to i uważasz, że w tym wieku człowiek już jest zbyt skostniały?

Nie wiem, bardziej licze na to, że sytuacja na rynku pracy się zmieni, niż ja. Albo, że będe miała nieziemskiego farta i dostane kiedyś prace po znajomości. Raczej nie łudzę się, że dzieki terapii zamienię się w zaradna, pewną siebie, zdolna kobietę. Jestem po prostu jaka jestem.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

przez qwertz 29 kwi 2013, 22:02
dziewczynka24 napisał(a):
qwertz napisał(a):Nie oceniam Cię droga autorko i życzę Ci jak najlepiej ;)
Co jest celem twojej terapii, tak z ciekawości się pytam.

Wstydze się powiedzieć;p


Nie wstydź się ;)
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
21 lut 2013, 16:25

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 22:03
refren napisał(a):
zmienny napisał(a):
Zmienny, tak jak napisałam wyżej, można żyć z rodzicami, ale role się zmieniają z wiekiem - Ty się nimi zajmujesz, a nie oni Tobą. Inaczej to jest niezdrowy układ.


wszystko zależy od sytuacji, akurat autorka ma taką, że pomagają sobie nawzajem.
dlatego tak jak napisałem tworzenie takich sztucznych wytycznych nie przystaje do różnorodnego życia.

podział ról u autorki nie jest przypadkowy.
weź teraz odwróć role, bo przecież "tak trzeba", to nic, że wszystko by im się sypło, ale tak trzeba, e tam.


Oczywiście, że różnie się w życiu układa i czasy nie są najlepsze. Ale to, że z wiekiem się usamodzielniamy, to nie jest sztuczna wytyczna. Taka jest dynamika rozwoju człowieka. Choć muszę napisać, że sama nie jestem w pełni niezależna od rodziców. A jednak bez jakiegoś minimum samodzielności, ciężko jest się poczuć podmiotem własnego życia. Mam wrażenie, że to co pisze dziewczynka24 jest potwierdzeniem, bo szuka pozwolenia na to, że może żyć, tak jak żyje. Jakbyś była, dziewczynko24 podmiotem, to sama byś wiedziała, co sądzić o swoim życiu.

Nie tylko ja czegos szukam na forum :smile: Różni ludzie, różne problemy. Jedni nie do końca są pewni co do słuszności spędzenia życia w korporacji, inni co do wzięcia ślubu, zajścia w ciąże, itd. Nikt z nas nie wie jak życ.... Może pod koniec życia okaże się czy robie słusznie czy nie. W tej chwili uczę się życia, jak większość.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 22:03
Raczej nie łudzę się, że dzieki terapii zamienię się w zaradna, pewną siebie, zdolna kobietę. Jestem po prostu jaka jestem.


no właśnie i jeśli terapie nie są w stanie pomóc takim ludziom, a jedynie pomóc im zaakceptować się, to znaczy, że są mega słabe i przereklamowane.

czekam i czekam na tym forum na jakiś wpis mówiący o takiej zmianie dzięki terapii, a nie wyjściu z depresji, która przechodzi sama.
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 kwi 2013, 22:04
A znasz rodziny, gdzie ludzie młodzi pomimo skończonych studiów nie sa w stanie znaleźć pracy? Znasz takie pojęcie jak bezrobocie? Jak myślisz, jest ono duże w Polsce wśród młodych, czy małe?

Pewnie, ze znam. Dlatego ludzie szukaja innych rozwiazan. Mnie tez bylo dobrze z moja corka w domu.. ona robila rzeczy ktorych ja nie znosze np. gotowanie.. no i lubie jej towarzystwo. Jednak obie wiedzialysmy , ze jest dorosla i musi poszukac SWOJEGO miejsca. Trwalo kilka lat zanim je znalazla. I nie w Polsce.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 22:04
Jedni nie do końca są pewni co do słuszności spędzenia życia w korporacji, inni co do wzięcia ślubu, zajścia w ciąże, itd. Nikt z nas nie wie jak życ.... Może pod koniec życia okaże się czy robie słusznie czy nie. W tej chwili uczę się życia, jak większość.


true story.
to mam coś dla Ciebie za to ale muszę poszukać za chwilę. :tel:
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 kwi 2013, 22:05
a nie wyjściu z depresji, która przechodzi sama.

ale ze depresja sama sie konczy?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 22:06
Candy14 napisał(a): Pewnie, ze znam. Dlatego ludzie szukaja innych rozwiazan. Mnie tez bylo dobrze z moja corka w domu.. ona robila rzeczy ktorych ja nie znosze np. gotowanie.. no i lubie jej towarzystwo. Jednak obie wiedzialysmy , ze jest dorosla i musi poszukac SWOJEGO miejsca. Trwalo kilka lat zanim je znalazla. I nie w Polsce.

Być może i ja znajdę swoje miejsce za granicą. Nigdy nie mów nigdy.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 22:06
Candy14, no depresja nie jest trwała jak schizofrenia na przykład.
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 22:07
zmienny napisał(a):
Jedni nie do końca są pewni co do słuszności spędzenia życia w korporacji, inni co do wzięcia ślubu, zajścia w ciąże, itd. Nikt z nas nie wie jak życ.... Może pod koniec życia okaże się czy robie słusznie czy nie. W tej chwili uczę się życia, jak większość.


true story.
to mam coś dla Ciebie za to ale muszę poszukać za chwilę. :tel:

ok:)
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do