mam 30 lat i nie pracuję

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez refren 29 kwi 2013, 21:38
Zmienny, tak jak napisałam wyżej, można żyć z rodzicami, ale role się zmieniają z wiekiem - Ty się nimi zajmujesz, a nie oni Tobą. Inaczej to jest niezdrowy układ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3260
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 21:38
refren napisał(a):
To prawda, człowiek nigdy nie jest całkowicie niezależny, nie jest samotnym żaglem. Wiekszość jest powiązana ze sobą w sieci zależności. Jedni bardziej z matką, inni z pracodawcą... A jeszcze inni z mężem, własnym dzieckiem, kochankiem itd


dziewczynka24, tak, ale uzależnienie od rodziców jest toksyczne i raczej niszczy osobowość, bo jej rozwój, to między innymi wyzwalanie się spod ich wpływu. Przetestowałam ten zły wpływ na sobie. Pracodawcę można zmienić, z kolei wspólne życie z mężem/żoną jest dla dorosłego człowieka czymś naturalnym, a z rodzicami nie.

zgadzam się, wolałabym być zależna od zaradnego męża niż zaradnej mamy. Na pewno to lżejsze do zniesienia dla psychiki. Ale w tym problem, że ja za bardzo wyboru nie mam. To znaczy mam, ale wybieram mniejsze zło. Nie czuje się jakos specjalnie super z ta myslą, że utrzymuje mnie mama, ale jeszcze gorzej czułabym się padając na pysk i mając swiadomość, że oddaję 80% mojego zycia pracy, której nie cierpie. Tak źle i tak nie dobrze. Ale na tym polega zycie- mamy nie tylko przyjemności, ale i problemy. A co powiesz o osobie, która jest chora i nie ma innego wyjścia jak tylko żyć u rodziców? To niepełnowartościowa osoba?
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 kwi 2013, 21:39
Nie znam rodzsin wielopokoleniowych gdzie tylko jedna osoba zarabia na wszystkie pokolenia
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 29 kwi 2013, 21:40
dziewczynka24 napisał(a):Czyli zakładam, że pracujesz? Czy wygrana na loterii albo inny spadek? Jesli pracujesz i masz dopasowana do Twojej osobowości pracę, jesteś szanowana i cieszy Cię zdobywanie w niej nowych kwalifikacji, to zazdroszczę i bardzo podziwiam takich ludzi:) Mozesz nazwać siebie szczęściarą. Wiedz jednak, że nie wszystkie kobiety sa na tyle zdolne, obrotne, kontaktowe (bo rozumiem, że na tych przymiotach opierasz swoją aktywność zawodową) co Ty. ja uważam siebie za przeciętną, mało energczną i kontaktową osobe, niestety bez powalających zdolności w jakiejś konkretnej dziedzinie. Dla tego notorycznie przegrywam wszystkie wyścigi szczurów i pozostaje mi wybierac między wspomnianym wczesniej monopolowym a call centre


Pracuję i nie dostałam tej pracy po znajomości ani w spadku. Pochodzę ze wsi i moim rodzicom nie zależało, żebym szła na studia, chcieli bym szła do pracy po liceum, ale się uparłam, sama się utrzymywałam i nauczyłam się wtedy radzić sobie. Pracę zaproponowano mi w moim zawodzie i była to praca moich marzeń. Nie wiem, czy to jest wynik szczęścia. Pracowałam całe życie na to, żeby tak się stało.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 21:40
refren, komplikujesz: "trzeba tak, taka kolej rzeczy".

nic nie trzeba, kolej rzeczy jest jedna: jak autorce jest tak ok, nikomu się krzywda nie dzieje i sobie żyje to jest ok. I jestem w stanie uwierzyć, że będzie szczęśliwsza niż wiele osób żyjących 'standardowo'.
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 kwi 2013, 21:41
refren, No ale to dosyć powszechne to długie mieszkanie, zależność od rodziców dziś nawet w bogatszych od Polski krajach zwłaszcza katolickich gdzie nigdy nie było takiego przymusu pracy jak u protestantów jak np. Włochy gdzie ponad połowa 30 latków mieszka jeszcze z rodzicami. To wynik też olbrzymich cen mieszkań i wynajmu ludzie są przy rodzicach ile mogą aby albo zaoszczędzić na mieszkanie albo po prostu ich nie stać na wynajęcie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 21:42
Candy14 napisał(a):Nie znam rodzsin wielopokoleniowych gdzie tylko jedna osoba zarabia na wszystkie pokolenia

A znasz rodziny, gdzie ludzie młodzi pomimo skończonych studiów nie sa w stanie znaleźć pracy? Znasz takie pojęcie jak bezrobocie? Jak myślisz, jest ono duże w Polsce wśród młodych, czy małe?
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez refren 29 kwi 2013, 21:42
Zmienny, jasne, choć nie jestem pewna czy autorka sama siebie nie krzywdzi. Jak by było tak super, to nie szukałaby potwierdzenia swoich wyborów, pytając nas o opinię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3260
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 21:43
nazywam się niewarto napisał(a):
dziewczynka24 napisał(a):Czyli zakładam, że pracujesz? Czy wygrana na loterii albo inny spadek? Jesli pracujesz i masz dopasowana do Twojej osobowości pracę, jesteś szanowana i cieszy Cię zdobywanie w niej nowych kwalifikacji, to zazdroszczę i bardzo podziwiam takich ludzi:) Mozesz nazwać siebie szczęściarą. Wiedz jednak, że nie wszystkie kobiety sa na tyle zdolne, obrotne, kontaktowe (bo rozumiem, że na tych przymiotach opierasz swoją aktywność zawodową) co Ty. ja uważam siebie za przeciętną, mało energczną i kontaktową osobe, niestety bez powalających zdolności w jakiejś konkretnej dziedzinie. Dla tego notorycznie przegrywam wszystkie wyścigi szczurów i pozostaje mi wybierac między wspomnianym wczesniej monopolowym a call centre


Pracuję i nie dostałam tej pracy po znajomości ani w spadku. Pochodzę ze wsi i moim rodzicom nie zależało, żebym szła na studia, chcieli bym szła do pracy po liceum, ale się uparłam, sama się utrzymywałam i nauczyłam się wtedy radzić sobie. Pracę zaproponowano mi w moim zawodzie i była to praca moich marzeń. Nie wiem, czy to jest wynik szczęścia. Pracowałam całe życie na to, żeby tak się stało.

Gratuluję!
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 21:45
Zmienny, tak jak napisałam wyżej, można żyć z rodzicami, ale role się zmieniają z wiekiem - Ty się nimi zajmujesz, a nie oni Tobą. Inaczej to jest niezdrowy układ.


wszystko zależy od sytuacji, akurat autorka ma taką, że pomagają sobie nawzajem.
dlatego tak jak napisałem tworzenie takich sztucznych wytycznych nie przystaje do różnorodnego życia.

podział ról u autorki nie jest przypadkowy.
weź teraz odwróć role, bo przecież "tak trzeba", to nic, że wszystko by im się sypło, ale tak trzeba, e tam.
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

przez dziewczynka24 29 kwi 2013, 21:46
refren napisał(a):Zmienny, jasne, choć nie jestem pewna czy autorka sama siebie nie krzywdzi. Jak by było tak super, to nie szukałaby potwierdzenia swoich wyborów, pytając nas o opinię.


Gdybym tyrała całe dnie to bym szukała potwierdzenia, czy na pewno lepiej spędzić życie w znienawidzonym miejscu czy nie lepiej od razu się zabić:D Żartuje;p Może szukam potwierdzenia, niech Ci bedzie. I chcę się dowiedzieć, czy może sa gdzieś tacy ludzie, którzy myslą i żyja tak, jak ja.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 29 kwi 2013, 21:47
refren, No ale to dosyć powszechne to długie mieszkanie, zależność od rodziców dziś nawet w bogatszych od Polski krajach zwłaszcza katolickich gdzie nigdy nie było takiego przymusu pracy jak u protestantów jak np. Włochy gdzie ponad połowa 30 latków mieszka jeszcze z rodzicami. To wynik też olbrzymich cen mieszkań i wynajmu ludzie są przy rodzicach ile mogą aby albo zaoszczędzić na mieszkanie albo po prostu ich nie stać na wynajęcie.


dokładnie wszystko dzieje się zgodnie z sytuacją w jednych warunkach jest tak w innych tak i nie ma lepszej opcji bo to zależy od sytuacji.

jedyne co to faktycznie szkoda, ze autorka nie chce się uczyć samodzielności skoro jak pisze nie była nauczona.
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 kwi 2013, 21:50
Tyranie w pracy której się nienawidzi jest równie beznadziejne jak brak pracy, a znalezienie pracy którą się lubi czy nawet tylko akceptuję dla niektórych np dla mnie jest niemożliwe. Większość ludzi pracuje bo musi a jak ktoś ma możliwość egzystencji bez pracy której nie znosi to będzie to praktykował.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

mam 30 lat i nie pracuję

przez qwertz 29 kwi 2013, 21:50
Nie oceniam Cię droga autorko i życzę Ci jak najlepiej ;)
Co jest celem twojej terapii, tak z ciekawości się pytam.
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
21 lut 2013, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do