mam 30 lat i nie pracuję

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 maja 2013, 11:57
lubudubu, nestety albo i stety nie. Ale przed II wojną światową mój pradziadek, a później dziadek po nim odziedziczył był lokalnym największym biznesmenem, miał parę zakładów produkcyjnych( np cegielnie), kilka sklepów i ziemie rolną, obory, stajnie itd z wynajmowanymi robotnikami i dom ze służącymi. Niestety wojna (choć to rodzina niemiecka) a zwłaszcza powojenna komuna spowodowała że wszystko straciliśmy i tylko ziemia i dom został z tego bogactwa. Gdyby nie to to nawet nie myślałbym o pracy po prostu byłbym dziedzicem fortuny, ale ja ani mój ojciec żadnej żyłki biznesowej nie mamy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 01 maja 2013, 13:58
Ale cos kiedys pisales ze ziemia warta kilka baniek? No to i tak masz dobrze. Nawet mozna powiedziec ze jestes ustawiony chociaz nie pracujesz..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

mam 30 lat i nie pracuję

przez Luloo 01 maja 2013, 21:18
zmienny, czytam Twoje posty i muszę Ci powiedzieć, że wydajesz się mieć całkiem dobrze poukładane w głowie.

Kochani. Idę o zakład, że gdybym napisała, iż przerwy w lekturze "Buszującego w zbożu" robię tylko po to, by ćwiartować ludzi i zawijać w te sreberka, byłoby to dla was mniej kontrowersyjne, niż przyznanie się do bezrobocia w Polsce. Tak się zastanawiam... czy to ten sam kraj, w którym ja żyję? Gdzie siły porządkowe dostały dodatkowy ekwipunek, bo spodziewano się rewolucji z powodu umów śmieciowych, niegodnego życia, tyrania za 5 zł.?

Autorka wątku myśli nieszablonowo. Może ma swoiste problemy, ale jednak myśleniem się wykazuje. Sądzę, że gdyby poza tym miała kasę i niezależność pojmowaną w waszych wąskich kategoriach, wszystko z nią byłoby "ok". Jest mnóstwo innych osób, które myślą nieszablonowo - np. czują się ponad prawem i mają potrzebę bogacenia się. Jak je spotkacie na ulicy, będą budzić wasz respekt, choć gdybyście się dobrze zastanowili, są takimi samymi "nierobami", w końcu unikali pracy na etacie, myśleli "nieszablonowo", na pewno też nie zyskali kasy dzięki wspaniałomyślności wobec innych. Ale znów idę o zakład, że większość zjadliwie tu komentujących nie odniesie się do tych osób z brakiem szacunku.

Rozumiem, iż mieszkamy w wolnym kraju i każdy może pisać co mu ślina na język przyniesie, nieszczęśliwie nazywając to "swoją opinią". Jednakże określenie "pasożyt" było używane przez niemieckich faszystów odnośnie Żydów. Świadczy o maksymalnej pogardzie, braku szacunku.

Oczywiście, tekst ten kieruję do tych komentujących, którzy nadużywają bardzo obraźliwego wyrażenia, jakim jest "pasożyt". Równie dobrze moglibyście pisać "pi*da" czy "sk*rwiel". Mam takie wrażenie, że osoby, które "jakoś" sobie poradziły i musiały w wielkim stopniu wyrzec się siebie, aby związać koniec z końcem, czerpią dziwną satysfakcję z poniżania delikwentki, która zdaje się być jeszcze "niżej", bo już w ogóle nie ma pracy, no jak to być może?

Jeżeli matka autorki płaciłaby jej tę samą kasę za pomoc w pracy i nie byłaby jej matką, dla was to byłoby w porządku.
Jaki absurd.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
09 mar 2013, 18:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 01 maja 2013, 21:24
nie żyje nieszablonowo tylko żyje z cudzej kasy, gloryfikujecie pasożytnictwo.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

mam 30 lat i nie pracuję

przez Luloo 01 maja 2013, 21:33
znudzona-ona napisał(a):nie żyje nieszablonowo tylko żyje z cudzej kasy, gloryfikujecie pasożytnictwo.



Powiedziałam, że "myśli" a nie "żyje" nieszablonowo. Mam nadzieję, że reszta tego co napisałam, była przeczytana z podobnym niezrozumieniem ;)
W przeciwnym razie, skoro z premedytacją powtórzyłaś określenie "pasożytnictwo", wygląda na to, że potwierdzasz to, co napisałam nt. konotacji tego słowa, używania go przez faszystów i pogardzie wobec autorki.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
09 mar 2013, 18:06

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 maja 2013, 21:44
Ja myślę że inni, w sensie reszta potencjalnej siły roboczej powinna się cieszyć że ktoś nie pracuje i tej pracy nie bardzo szuka, bo nie konkuruje z nimi na rynku pracy, zwłaszcza gdy nie otrzymuje żadnej pomocy socjalnej od państwa i nic z waszych podatków do tej osoby nie spływa. Z moralnego punktu widzenia to może i nie najlepsze ale nie wiem czemu inni poza rodziną która tą osobę utrzymuje tak się burzy w końcu dzięki takim osobom nie będzie 100 osób kandydowało na dane stanowisko i może pracodawcy zdecydują się trochę więcej płacić jak wzrosną wymagania pracobiorców.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 01 maja 2013, 21:58
to jest stwierdzenie faktu, że pasożytuje na matce, to jest nazwanie rzeczy po imieniu a nie jakiś pierdu-pierdu o nieszablonowym myśleniu. Niech sobie myśli i żyje nieszablonowo, ale za swoje a nie za cudze. Ja nie mówię, że każdy ma tyrać po 80 godzin w tygodniu, ja twierdzę, że dorosła osoba powinna sama być odpowiedzialna za swoje utrzymanie a nie ciągnąć kasę ze swoich rodziców.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 maja 2013, 22:06
znudzona-ona, ja jestem w podobnej sytuacji jak inicjatorka tego wątku, też pasożytuje ale też nie dorabiam żadnej ideologii do tego, wiem że jestem wstrętnym pasożytem, ale świadomość tego nie motywuje mnie zbytnio do działania. Oczywiście lubie sobie ponarzekać na sytuacje społęczno- ekonomiczną Polski ale moja sytuacja jest głównie moją winą a nie polityków.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 01 maja 2013, 22:09
A ja pracuję a i tak czuję się jak gówno.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 01 maja 2013, 22:17
a ja nie twierdzę, że praca kogokolwiek uszczęśliwi, chodzi mi jedynie o to, że bez skrupułów i żadnego poczucia niesmaku żyje się na koszt własnej matki i jeszcze się cieszy, że och ach jak to ona nie daje się wciągnąć w wyścig szczurów tylko za mamusi pensję sobie wygodnie bytuje.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 01 maja 2013, 22:20
znudzona-ona napisał(a):a ja nie twierdzę, że praca kogokolwiek uszczęśliwi, chodzi mi jedynie o to, że bez skrupułów i żadnego poczucia niesmaku żyje się na koszt własnej matki i jeszcze się cieszy, że och ach jak to ona nie daje się wciągnąć w wyścig szczurów tylko za mamusi pensję sobie wygodnie bytuje.

Byłam na garnuszku matki do 29go roku życia :?
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

mam 30 lat i nie pracuję

przez zmienny 01 maja 2013, 22:29
znudzona-ona, chyba ciągle nie rozumiesz, że to układ dobrowolny i to nie my gloryfikujemy a Ty demonizujesz autorkę, poza tym zdajesz się narzucać swój model życia.
zmienny, czytam Twoje posty i muszę Ci powiedzieć, że wydajesz się mieć całkiem dobrze poukładane w głowie.


dzięki, ale tak szczerze to sporo bym tam poprzestawiał. :pirate:
zmienny
Offline

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez bittersweet 01 maja 2013, 22:32
A mi nie przeszkadza, że ciągnie kasę od matki, w końcu ta sie na to zgadza. Ale uważam, że @dziewczynka robi krzywdę samej sobie i udaje że wszystko w porzo, dorabia do tego ideologię jako zasłone dymną.
Co zrobi za 10 lat np. kiedy mama przejdzie na emeryturę i nie będzie jej stać na utrzymanie córci ? Jako 40 latka od 10 lat bezrobotna bedzie szukac pracy ? świetny pomysł :great:
A matka pewnie zgadza się na ten układ, bo teraz dostała władze nad życiem córki na talerzu - utrzymuje ją, ma wgląd w życie osobiste /w końcu @dziewczynka przyjmuje swojego chłopaka w mieszkaniu mamy/ czyli w pełni kontroluje. Jeśli dorosła osoba dobrowolnie cofa się w życiu do pozycji dziecka, to nie jest halo.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

mam 30 lat i nie pracuję

Avatar użytkownika
przez kaja123 01 maja 2013, 22:43
bittersweet napisał(a):A mi nie przeszkadza, że ciągnie kasę od matki, w końcu ta sie na to zgadza. Ale uważam, że @dziewczynka robi krzywdę samej sobie i udaje że wszystko w porzo, dorabia do tego ideologię jako zasłone dymną.
Co zrobi za 10 lat np. kiedy mama przejdzie na emeryturę i nie będzie jej stać na utrzymanie córci ? Jako 40 latka od 10 lat bezrobotna bedzie szukac pracy ? świetny pomysł :great:
A matka pewnie zgadza się na ten układ, bo teraz dostała władze nad życiem córki na talerzu - utrzymuje ją, ma wgląd w życie osobiste /w końcu @dziewczynka przyjmuje swojego chłopaka w mieszkaniu mamy/ czyli w pełni kontroluje. Jeśli dorosła osoba dobrowolnie cofa się w życiu do pozycji dziecka, to nie jest halo.

dokładnie :great:
Luloo napisał(a): Jednakże określenie "pasożyt" było używane przez niemieckich faszystów odnośnie Żydów. Świadczy o maksymalnej pogardzie, braku szacunku. .

OK. Inaczej formułując : żywy organizm korzystający czasowo lub nieprzerwanie z zasobów wytworzonych przez inny organizm.
Czym innym jest niepracowanie i bycie na utrzymaniu mamy z powodu choroby, z powodu braku możliwości znalezienia pracy, z powodu silnych ograniczeń psychicznych, fizycznych czy losowych.
Czym innym jest układ w małżeństwie jak mąż czy żona (częściej) nie pracuje i jest na utrzymaniu współmałzonka bo tworzą odrębną rodzinę i jedno z nich zajmuje się domem wychowuje dzieciaki a drugie zarabia.

Czym innym jest bycie na utrzymaniu mamy bo: nie chce mi się pracować, bo lubię być w domu a jestem zdrowa i mam 30 lat i za marne grosze do pracy nie pójdę bo i po co jak mogę oddać się swojemu hobby?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do