Nie wiem co robić.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wiem co robić.

przez Cutler 25 kwi 2013, 13:54
Witam

Chciałbym zasięgnąć Waszej opini na pewne tematy związane z tym co się od ostatnich 3 lat ze mną dzieje.

Ogólnie pogubiłem się teraz w tym świecie. Nie potrafie zrozumieć pewnych spraw. Pamiętam jak w gimnazjum byłem kompletnym durniem, zwracałem na siebie uwage, lądowałem często u dyrektora i co najciekawsze zawsze miałem przez to mnóstwo ludzi wokół siebie. Miałem z kim pogadać, spotkać się i nigdy nie odczuwałem jakichkolwiek zmartwień. Jednak coś dziwnego się ze mną stało kiedy poszedłem do technikum. Zmieniłem się o 180 stopni. Przestałem zwracać na siebie uwage, robić głupoty i stałem się taką szarą myszką. Nie mam żadnych znajomych, dziewczyny po prostu nikogo. Całymi dniami siedze sam w domu i tak jest od 3 lat. Najgorsze oprócz tego przybicia wewnętrznego jest brak chęci do życia i perspektyw na przyszłość. Prosto mówiąc - dopadła mnie depresja. Mam hobby ale jest ciężko i nawet to co uwielbiam robić przychodzi z wielkim trudem. Ciągle myślami jestem gdzie indziej. O pomocy bliskich można zapomnieć, rozmawiałem z nimi wiele razy, mówiłem im o tym ale jak ktoś nie przeżył czegoś takiego to nie zrozumie i tak jest w moim przypadku.

Byłem już u psychologa i na psychoterapi ale to na mnie słabo podziałało. Zawsze kończyło się tak, że po wyjściu - pełny radości i chęci do życia w pare dni wpadałem w taką depreche, że spałem całymi dniami i nic nie żarłem.

Nie wiem, czy nie pasuje do tego świata? Gdzie trzeba być krzykliwym, zwracać na siebie uwage żeby wogóle istnieć a jak jesteś "normalny" to wypadasz? Przynajmniej ja, patrząc z perspektywy czasu i co się teraz dzieje tak sądzę. Nie wiem już co robić.

Macie jakieś pomysły dla mnie co z tym robić? Mam 19 lat.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 kwi 2013, 13:19

Nie wiem co robić.

Avatar użytkownika
przez deader 25 kwi 2013, 14:11
Znam ten stan :) Inaczej u mnie rozłożony czasowo (w twoim wieku szarpałem druty w zespole metalowym, imprezowałem i byłem generalnie "guru" okolicznych "brudasów") ale znam. I powiem ci tak: nawet jeśli "nie pasujesz do tego świata", to trzeba jakoś żyć. Co ważne: żyć, a nie wegetować. Jeśli psycholog i psychoterapia ci nie pomagają, to może spróbuj z lekami. Sam obecnie doświadczam pierwszych pozytywnych efektów łykania "pigułek szczęścia" i... cieszę się że po nie poszedłem :)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Nie wiem co robić.

przez Cutler 25 kwi 2013, 14:29
Byłem u pscyhiatry ale powiedział, że nic mi nie przepisze.

Nie wiem czy lekami da się doprowadzić do stanu zobojętniania na to wszystko? Strasznie mi depresja przeszkadza przy moim hobby a to dla mnie w tej chwili wszystko co mam.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 kwi 2013, 13:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem co robić.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 25 kwi 2013, 14:35
Ja siedzę w tym biznesie od 7 lat, były wzloty i upadki. Ale rady nie mam. To tak jak wpaść do studni i kombinować jak wyjść. Najpierw będziesz próbować, ale jak się nie wydostaniesz, to będziesz czekał z nadzieją, że może kiedyś się wydostaniesz. Ja tak mam.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Nie wiem co robić.

Avatar użytkownika
przez deader 25 kwi 2013, 14:49
Cutler napisał(a):Byłem u pscyhiatry ale powiedział, że nic mi nie przepisze.

Nie wiem czy lekami da się doprowadzić do stanu zobojętniania na to wszystko? Strasznie mi depresja przeszkadza przy moim hobby a to dla mnie w tej chwili wszystko co mam.


Hę? Dziwny psychiatra. Zazwyczaj ludzie narzekają w drugą stronę - że psychiatra tylko wypisuje im pigułki a nie interesuje się sednem problemu, nie chce pogadać.

Moja rada - psychiatra to też lekarz. A z lekarzami, wiadomo - czasem przydaje się druga opinia. Umów sobie wizytę u innego.

Lekami da się zrobić jeszcze lepszą rzecz od zobojętnienia, a mianowicie - osiągnąć poprawę w spojrzeniu na "to wszystko". Ja obecnie - aż sam się dziwię - chodzę z bananem na ryju dość często, nucę coś pod nosem. Absolutnie nie jest tak że biorę pigułkę i zastygam niczym warzywo. Nadal mam problemy, nadal świat jest w znacznej mierze denny, ale jakoś mam więcej optymizmu w zwalczaniu tej szarej codzienności.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Nie wiem co robić.

przez Rafka 25 kwi 2013, 17:27
monk.2000 napisał(a):Ja siedzę w tym biznesie od 7 lat, były wzloty i upadki. Ale rady nie mam. To tak jak wpaść do studni i kombinować jak wyjść. Najpierw będziesz próbować, ale jak się nie wydostaniesz, to będziesz czekał z nadzieją, że może kiedyś się wydostaniesz. Ja tak mam.


jak już jesteś w tej studni to musisz zacząć kopać aż pojawi się woda bo tak stać w miejscu to się jeszcze bardziej zagrzebiesz.
Rafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do