Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 maja 2013, 17:49
zmienny, dzięki, już nie wiem jak im to wytłumaczyć. załóż ten temat o miejscu w życiu to podyskutujemy.
znudzona-ona, tak, uważam, że w życiu chodzi o coś więcej niż samo życie. nie zadawala mnie jedzenie, sranie, praca, wypłata i przyziemne radości typu opalanie na działce czy oglądanie tv. i wakacje na karaibach ani iluś-calowy telewizor nie zmienią mojego zdania. chcę się realizować, poszerzać świadomość, mieć cele, mieć pożyteczną, pasującą do mnie pracę.
całkowicie zgadzam się z tym co napisał zmienny,
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 19 maja 2013, 17:53
znudzona-ona, dla mnie to nie jest normalne życie, normalne życie to takie dla mnie w którym ktoś idzie wytyczoną dla siebie drogą.

pisałem o byle jakim życiu i czemu ono jest chaotyczne i powierzchowne? no bo nastroje chwili się szybko i chaotycznie zmieniają, człowiek w takim życiu czuje się zagubiony.


to z tymi studniami też nie wiem skąd? masz jakieś stereotypowe wyobrażenie tego o czym piszę. ;)
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 19 maja 2013, 17:54
szczerze mówiąc, to strasznie idealistyczne i dziecinne takie postrzeganie świata. Na czym miałoby polegać poszerzanie świadomości? co to znaczy w ogóle?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 maja 2013, 18:06
znudzona-ona, mówi ci coś termin rozwój osobisty i duchowy?
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 19 maja 2013, 18:47
a możesz napisać co to znaczy wg ciebie? o to pytam. Poza tym, skoro chcesz robić coś więcej niż praca i rozrywka po pracy to dlaczego tego po prostu nie robisz?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 19 maja 2013, 18:51
Coż obawiam się że jest to jedna z tych rzeczy których nie da się komuś wytłumaczyć po prostu trzeba to przeżyć,jak będziesz gonić za spełnieniem i rozwojem którego szukasz i w końcu zdasz sobie sprawę że szukając jakiegoś abstrakcyjnego szczęscia zawaliłaś prozaiczne życie to zrozumiesz.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez niebieskie.niebo 19 maja 2013, 19:26
zmienny napisał(a):niebieskie.niebo, jednak lepiej odnaleźć swoją drogę w życiu, nie chodzi o rozmyślanie, ale spełnianie się.


przytoczyłeś buddyzm, buddyści właśnie mają taką drogę, w postaci ośmiorakiej ścieżki, zbioru metod i reguł postępowania, ich życie jest określone wg konkretnego celu i funkcji.

Jeśli się nie mylę to są jedynie zalecenia, które mają pomóc szybciej osiągnąć oświecenie. Żadnym buddystą nie jestem bo nie wierzę w karmę i podobne sprawy. To co mnie interesuje to medytacja i podejście do niego. Mam nadzieję, że pomoże mi ona uodpornić się na lęk, bo w jego zlikwidowanie już nie wierzę.
Posty
58
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:20

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 19 maja 2013, 19:31
no zalecenia które wytyczają drogę, życie buddysty nie jest chaotyczne, a określone, ma jasny zbiór reguł, drogę medytacji i pozbywania się przywiązań.

oczywiście ktoś inny może wybrać swoją inną drogę i w inny sposób nadać swojemu życiu kierunek, ważne by było to w zgodzie z samym sobą.


można też żyć z dnia na dzień, podążając jak liść na wietrze za chwilowymi impulsami, bez kierunku, chaotycznie wiodąc słabe i jałowe życie.
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 maja 2013, 19:34
to nie jest tak, że gonię za jakimiś mrzonkami zaniedbując codzienne życie. normalnie pracuję, sprzątam, gotuję i zajmuję się zwierzętami. ba, nawet krótki wyjazd wakacyjny planuję. z drugiej strony staram się też pomedytować, poobserwować przyrodę, poczytać na temat rozwoju, zdobywać informacje o zdrowym trybie życia. to tylko przykłady. bardziej osobistych rzeczy nie będę opisywać. jednak wszystko co robię to wciąż nie to. np zastanawiam się gdzie chciałabym mieszkać, czy zostać w wawie czy wyprowadzić się poza miasto, czy wrócić w rodzinne strony, czy przenieść się np nad morze. i nie wiem. tak samo z pracą, mogłabym robić co innego, ale nie mam pomysłu co. mogłabym się czegoś nauczyć, ale nie wiem co by mnie zainteresowało.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez niebieskie.niebo 19 maja 2013, 19:43
zmienny napisał(a):no zalecenia które wytyczają drogę, życie buddysty nie jest chaotyczne, a określone, ma jasny zbiór reguł, drogę medytacji i pozbywania się przywiązań.

oczywiście ktoś inny może wybrać swoją inną drogę i w inny sposób nadać swojemu życiu kierunek, ważne by było to w zgodzie z samym sobą.


można też żyć z dnia na dzień, podążając jak liść na wietrze za chwilowymi impulsami, bez kierunku, chaotycznie wiodąc słabe i jałowe życie.

A kim ty jesteś? Masz zaburzenia czy jesteś jakimś specjalistą? I co, udało ci się złapać te mityczne szczęście?

Co do buddyzmu to masz racje. Myślę jednak, że buddyzm wcale nie dąży do szczęścia, a do pozbycia się ego i tak jak pisałeś przywiązań, które rodzi cierpienie. A szukanie sensu, chęć bycia kimś to czysty wytwór ego.
Posty
58
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:20

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 19 maja 2013, 19:54
A kim ty jesteś? Masz zaburzenia czy jesteś jakimś specjalistą? I co, udało ci się złapać te mityczne szczęście?


to nie ma nic do rzeczy kim jestem. ważne, że sprawdziłem na sobie co to znaczy przypadkowe życie, a życie wg ścisłego kierunku, wg jakiegoś pomysłu.
to dwie różne bajki. ;)

Co do buddyzmu to masz racje. Myślę jednak, że buddyzm wcale nie dąży do szczęścia, a do pozbycia się ego i tak jak pisałeś przywiązań, które rodzi cierpienie. A szukanie sensu, chęć byciem kimś to czysty wytwór ego.


buddyzm dąży do wygaszenia cierpienia, czyli wyrwania się z koła narodzin i śmierci.
jednocześnie droga buddyjska nadaje sens działaniom, jak wiele innych dróg.

przykładowo nie kłamiesz, ma to sens w kontekście całości doktryny i ścieżki gdyż kłamstwo powoduje przeszkody i tak jest w przypadku wielu czynności życia buddysty.

chęć bycia kimś to wytwór wielu rzeczy, ale tu nie chodzi w tym temacie chyba o to by koniecznie być kimś wielkim w społeczeństwie, ale by realizować siebie, swoje predyspozycje i wartości.

więc czy jest to wytwór ego czy nie ego, jest to bardzo naturalna potrzeba.
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez niebieskie.niebo 19 maja 2013, 19:58
veganka napisał(a):to nie jest tak, że gonię za jakimiś mrzonkami zaniedbując codzienne życie. normalnie pracuję, sprzątam, gotuję i zajmuję się zwierzętami. ba, nawet krótki wyjazd wakacyjny planuję. z drugiej strony staram się też pomedytować, poobserwować przyrodę, poczytać na temat rozwoju, zdobywać informacje o zdrowym trybie życia. to tylko przykłady. bardziej osobistych rzeczy nie będę opisywać. jednak wszystko co robię to wciąż nie to. np zastanawiam się gdzie chciałabym mieszkać, czy zostać w wawie czy wyprowadzić się poza miasto, czy wrócić w rodzinne strony, czy przenieść się np nad morze. i nie wiem. tak samo z pracą, mogłabym robić co innego, ale nie mam pomysłu co. mogłabym się czegoś nauczyć, ale nie wiem co by mnie zainteresowało.

No to nie pozostaje ci nic innego jak ciągle szukać. Jeśli nie pasuje ci twoje życie to powinnaś je zmienić. Jednak pospiesz się z tym trochę, bo masz już prawie 30, a tu już taki wiek, że powinno się mniej więcej wiedzieć co robić z życiem. Tym bardziej, że jesteś kobietą i masz krótszą datę ważności, że tak powiem ;p
Posty
58
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:20

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez MamSwojePoglady 19 maja 2013, 20:00
veganka, dzięki, że jesteś :uklon:
Rozumiem Cie doskonale, tak mi wydaję... trudno opisać w słowach to co czujemy. Cały czas czuję potrzebę pogłębiania samoświadomości, rozwoju osobistego. Nie potrafię przyjąć takiego 'zwykłego' życia. Przeczytałam cały wątek w miarę dokładnie i myślę, że tylko co po niektórzy zrozumieją o co chodzi, że potrzebujemy czegoś 'więcej' (cokolwiek miało by to znaczyć). Próba dążenia do własnej doskonałości, czasami mam wrażenie, że ludzie są przyziemni nie wiedzą o czym mówię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2708
Dołączył(a)
02 mar 2013, 10:42

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 maja 2013, 20:12
MamSwojePoglady, :uklon: dzięki za zrozumienie,
tylko wiesz, musimy szybko narodzić dzieci, żeby miał kto pracować na emeryturę dla niebieskie.niebo, bo już zaraz nam się kończy data ważności...
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 17 gości

Przeskocz do